karusiap Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 kiwi a czy mozesz dac linka do Twojej aukcji? Quote
karusiap Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 kurcze ta aukcja jest swietna..wyrazna i chwytajaca za seducho...czy ktos potrafi zrobic podobna dla Berosa..mysle ze trzeaby bylo napisac jaka jest sytuacja i jakies pomocy nam trzeba w razie gdy operacja sie powiedzie lub nie...dt na pewno..moze staly...moze nawet gdy sie nie uda to ogrod...ale wlasnie tak chwytliwie....ja niestety jestem lewus w sprawach takich technicznych... Quote
kiwi Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 ja mam takie pomysly na aukcje od czasu do czasu, nie potrafie wiele takich napisac, teraz probuje spłodzic tekst dla ciapka, ale cos nie moge, brak mi pomyslu:( Quote
karusiap Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 no wlasnie,to wcale nie takie proste...jak wyplynie z serducha to i do czyjegos trafi...musze poznac dokaldnie jak to z tym naszym Berosikiem bylo..wiecie dziewczyny czemu go oddano?przez ten odbyt??i czy operacje mial 2 w schronie czy poza nim tez??no i wiek i takie tam,charakter...sprobuje cos splodzic ale nie bede umiala tego zrobic jako aukcji:( Quote
aisaK Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Ładny tekst a napewno znajdzie sie cioteeczka, co mu aukcje zrobi...prawda? Quote
Jagienka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 karusiap napisał(a):no wlasnie,to wcale nie takie proste...jak wyplynie z serducha to i do czyjegos trafi...musze poznac dokaldnie jak to z tym naszym Berosikiem bylo..wiecie dziewczyny czemu go oddano?przez ten odbyt??i czy operacje mial 2 w schronie czy poza nim tez??no i wiek i takie tam,charakter...sprobuje cos splodzic ale nie bede umiala tego zrobic jako aukcji:( Z tego co wiem, Berosa oddali właściciele, ponieważ przeprowadzili dwie operacje i nie odniosły one skutku, a oni nie mieli warunków żeby go trzymać a takim stanie. Schronisko we własnym zakresie zrobiło kolejne dwie i częściowo sie udało, ale nie na tyle żeby powiedzić, że jest OK. Gdzieś w wątku są informacje podane przez samego kierownika, Perfi je przekazała. Quote
Jagienka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Gadałam dzisiaj z panią wet i wytłumaczyła mi, że z tym zachyłkiem to nie jest taki dramat, że cały czas psu cieknie. Psu nie cieknie, psu trzeba pomóc się wypróżnić, co dwa dni mu się usówa koopę z zachyłku, albo cos dociska jak się załatwia (oczywiście zależy to od stadium). Sądze, że Berosowi się leje, bo tak go karmią żaby miał biegunkę, bo wtedy samo się wypróżnia (ciężko napisać, że sam) i nie trzeba przy nim nic robić. I teraz się wyjaśniło dlaczego on jest tak przeraźliwie chudy, bo skoro dostaje takie jedzenie, to ono przez niego przelatuje i nie zdąży się nic wchłonąć, żadne sub. odzywcze, witaminy czy co to sie tam wchłania w tych jelitach. Jemu potrzeba specjalistycznej karmy, po której koopa jest na tyle twarda, że sama nie wycieka i na tyle miękka, żeby dało się ją usunąć (wycisnąć). Operacje często się nie powodzą, ale jest to choroba, z którą da się życ i pies może żyć nie paskudząc wokół siebie. Są przypadki, że po psie nie widać, a są że się robi gula (jak u Berosa). Quote
karusiap Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Jagienka jestes super:loveu:to juz zupelnie co innego...jak bede splatac jakis tekst to napisze wlasnie tak, ze nawet jesli operacja sie nie uda to wystarczy troche cierpliwosci i pomocy przy nim:)choc preferowany ogrodek...a czy np mozna zawiesc jakas karme specjalnie dla niego do schronu??by wlasnie przybral troszke na wadze?? kurcze to jest nadzieja...kiedy zadzwonia do Patii??:roll: no i kasa koniecznie potzrebujemy pieniazkow!! chcialabym poznac Berosika:oops: aha a czy wie ktos ile on ma lat??i jaki ma charakter?? Quote
Jagienka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 karusiap napisał(a):a czy np mozna zawiesc jakas karme specjalnie dla niego do schronu??by wlasnie przybral troszke na wadze?? aha a czy wie ktos ile on ma lat??i jaki ma charakter?? Nie sądze, żeby się na takie coś zgodzili... bo: "dlaczego faworyzować jednego psa??" Nawet nie wiem czy tak łatwo będzie się z nim spotkać bez krat... :shake: Co do wieku to nie wiem... a z charakteru, ciężko ocenić, jak podchodze to raz szczeka i zwiewa, a raz wyciąga łapy przez kraty, prosi o pieszczoty i się łasi.. Quote
karusiap Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 czyli Berosik nie wychodzi na spacerki??kurcze przydaloby sie go poznac przed np konsultacja poza schroniskiem... Quote
Jagienka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Patia napisał(a):A jak to było z Pigwą ? Pigwa chyba była zabierana ze schroniska do lecznicy na Piłsudskiego. kiwi napisał(a):na pilsudskiego potrzebna jest zgoda kierownika,ale z tego co pamietam to jak ktos chcial brac psa do weta to zgoda byla wydawana... Ja w pierwszym poście napisałam, że kilkuletni, wię pewnie ma ok 4 lata... ale ciążko mi jest ocenić w niedziele zapytam. Te wyżej przytoczone posty chciałam przypomnieć. Kierownik się zgodził na konsulatce poza schroniskiem w końcu przecież, wprawdzie słownie,a nie na piśmie, ale sądze, że mu się nie odmieni. Więc na konsultacje można pojechać. Tylko transport potrzebny i zapowiedziana wizyta. Najgorsze jest to, że nie ma specjalisty w Krakowie, od tych spraw, więc też każdy lekarz będzie zapewne gdybać, a operacji (która nie powiodła się już 4 razy) się nie podejmie. Quote
karusiap Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 masz racje Jagienko...ale chyba ten lekarz co ma przyjechac do Myslenic mial juz podobne przypadki..ja dlatego tak siedze jak na szpilkach bo..nagle Patia dostanie tel ze dr przyjezdza,umowimy sie na wizyte, moze nawet zabieg za jakis czas a my...ani kasy, ani tymczasu...nic...i boje sie ze nam Pan dr wyjedzie i lipa.... Quote
Jagienka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 karusiap napisał(a):czyli Berosik nie wychodzi na spacerki??kurcze przydaloby sie go poznac przed np konsultacja poza schroniskiem... Obawiam się, że usłyszymy: "Skoro ma wybieg to po co!" Może uda mi się dowiedzieć jaki on jest dla ludzi... (zależy kto będzie na dyżurze) i czy jest szansa na spacer. Quote
karusiap Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Jagienka napisał(a):Obawiam się, że usłyszymy: "Skoro ma wybieg to po co!" Może uda mi się dowiedzieć jaki on jest dla ludzi... (zależy kto będzie na dyżurze) i czy jest szansa na spacer. byloby super!!warto go poznac....a moze jak dostane identyfikator to i ze mna sie przespaceruje:cool3: Quote
Jagienka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 karusiap napisał(a):masz racje Jagienko...ale chyba ten lekarz co ma przyjechac do Myslenic mial juz podobne przypadki..ja dlatego tak siedze jak na szpilkach bo..nagle Patia dostanie tel ze dr przyjezdza,umowimy sie na wizyte, moze nawet zabieg za jakis czas a my...ani kasy, ani tymczasu...nic...i boje sie ze nam Pan dr wyjedzie i lipa.... Nie wiem ile kosztują konsultacje, ja się zobligowałam na 50 zł dla Berosa i ta kasa jest. Nie wpłacam na konto bo po co poczta ma brać za przelew, jak ja na miejscu jestem...:lol: Quote
karusiap Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 ja od siebie tez na pewno dorzuce...czekam az moja uczelnia laskawie przelewy zrobi:angryy: ale tez chyba nie bede wzbogacac poczty:diabloti: Quote
aisaK Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Dziewczyny, ale wy jesteście kochane, bo w ogóle działacie!! Może jest jakis cień szansy, dopóki lekarz go nie zobaczy nie wiemy...Mocno trzymam kciui! Quote
Anashar Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Jutro zrobię jakieś ładniejsze fotki Berosika i może jego schorzenia. Może chodź po zdjęciu lekarz da radę coś powiedzieć. Przynajmniej zobaczy w jakim jest stanie :roll: Quote
karusiap Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 tak bym chciala poznac jutro Beroska.... Quote
Anashar Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 AisaK - Nie masz za co dziękować, wszystkim chodzi o dobro Berosa, prawda? ;) Quote
karusiap Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 poznalam dzisiaj Berosa:loveu: jest taki chudy:(martwie sie bardzo o niego...ja mysle ze trzeba podjac zdecydowane kroki...z kliniki w Myslenicach sie nie odzywaja...ale i tak najwazniejsze by znalesc dom..moze znajdzie sie ktos kto go przyjmie do domu z ogrodem..dzis w schronie byla dziewczyna ktorej pies ma ten sam problem i da sie z tym zyc..chodza z nim do weta na wyproznianie...i jak bedzie juz domek to znajdziemy lekarza na konsultacje i ewentualny zabieg...nawet daleko..tylko ten domek.. czy znajdzie sie ktos o wielkim sercu i cierpliowsci??inaczej Beros nie ma szans..niknie w oczach...mam sliczny wiersz od mojej siostry na aukcje dla niego,zaraz napisze Quote
karusiap Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 Czy Ty znasz wielki bol samotnosci, kiedy serce i dusza chca kochac i żyć , Kiedy dni bez ciepła i miłości wydaja się trwać wiecznie niczym szara, niekończąca się nić... Dlaczego wszedłes w moje życie, dlaczego pokochałem Cię, dlaczego wtedy każdego dnia wyczekiwalem kiedy ujrze Cię.. Moje oczy pytają teraz czy uwierzysz jak smutno mi? Czekam więc ciągle na Ciebie Na uśmiech Twoj , ktory cieszy mnie... Jedno mi tylko zostało czekać na Ciebie bez końca bo Ty jestes moja nadzieją na godną przyszłość i na spokojny ostatni zachód słońca... A serce doczekać się nie może Czy ktoś przygarnie i pokocha mnie...??? i tu mozna tera znapisac ze Berosik ma ok 5 lat zostal oddany przez wlasciciela z powodu choroby odbytu , z ktora da sie zyc..ze chcemy mu pomoc ale nie wiadomo czy sie uda wiec szukamy odpowiedzialnej osoby, ktora mimo choroby da mu szanse,,,,ze on niknie w schronie..nie sprzyja mu tamto zycie...stare rany sie nie goja:( zrobi ktos aukcje??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.