Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pegaza napisał(a):
Dziekuje bardzo..za stara juz jestem..;)
nie myslalam ze tak szybko sie zwolnie ale sytuacja ostatnia nieprzewidziana pokazala ze powinnam odejsc..no coz bedzie mi ciezko ale wazniejsze dobro rodziny..
a M bardzo nalega wiec zostane kurą domowa..;)


A po miesiącu nie zacznie Ci wypominać, że nie dokładasz się do budżetu domowego? Że jesteś darmozjadem itp? :/

  • Replies 7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gosiapk napisał(a):
A po miesiącu nie zacznie Ci wypominać, że nie dokładasz się do budżetu domowego? Że jesteś darmozjadem itp? :/

Tez mu to powiedzialam..ale twierdzi ze nie..a czas pokaze jak bedzie..
jak narazie to ciagle wysluchuje ze zaniedbuje swoja rodzine..on chce miec zone w domu ktora dopilnuje dziecka i domu..
ja przez 10 lat siedzialam w domu wiec nie boje sie byc kura domowa...bo mi sie w domu siedzialo dobrze..;)

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
No wiesz, każdy żyje jak chce ;) ja nie lubię siedzieć w domu, choć teraz mam co robić i tego nie czuję:)
Jaka nieprzewidziana sytuacja?

Cześć Gosiu :)


np taka ze jutro mam byc od 18 w pracy do ktorej godz. tego nie wiem..a grafikowo mam ten dzien wolny ale musze byc i z tego doszlo do malej klotni z kolezanka i moim M a w trakcie tej rozmowy sie dowiedzialam w sumie jak Ona mnie traktuje i to tylko przyspieszylo decyzje bo w sumie wczesniej juz rozmawialismy z M ze od wrzesnia mam sie zwolnic..

Posted

Cześć dziewczynki;)zdjecia super,dzieciaczki prześliczne:loveu:
A ja też jestem kurą domową i chociaż mam myśli żeby iść do pracy to nie kosztem dzieci...i w sumie tak mi dobrze:)a jak Ci sie Daria bedzie w domciu nudziło to przyjedź na kawke;)

Posted

Paulinka10 napisał(a):
Cześć dziewczynki;)zdjecia super,dzieciaczki prześliczne:loveu:
A ja też jestem kurą domową i chociaż mam myśli żeby iść do pracy to nie kosztem dzieci...i w sumie tak mi dobrze:)a jak Ci sie Daria bedzie w domciu nudziło to przyjedź na kawke;)


Wlasnie Dzoana nie kosztem dzieci..
i nie dam sie wykorzystywac..bo ja bylam za dobra za duzo pokazalam ze umiem i sie obrocilo to przeciwko mnie..
no ba kawa obowiazkowa!!!

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
No to widzisz Daria, dasz sobie radę;) wiem coś o tym, bo mam wstrętny charakter i nie umiem pracować z kimś kto mnie traktuje w taki sposób:eviltong:

Paulinko dziękujemy:loveu:

Jesteście Paniami domu:p


Dam dam..ale jesli o mnie chodzi to mi jest ciezko powiedziec Nie.. wiem ze ta osoba zle robi w stosunku do mnie ale przymykam na to oko..i w koncu rodzina(mama kolezanka inna) mi oczy otworzyla ale i tak ciezko mi bedzie bo jak by nie bylo 2 lata to jest nie malo czasu..mialam juz jakis ustalony rytm czasu.

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
Wiemy wiemy:) będzie dobrze :):)


taa jeszcze tylko ostatecznie powiadomienie o tej decyzji kolezance ktora zapewne zrobi kwasna mine(juz conieco jej nadmienilam i probowala mnie do tego zniechecic) i moze wtedy bedzie mi lzej..;)

Posted

Chiquita&DeeDee napisał(a):
No wiesz, każdy żyje jak chce ;) ja nie lubię siedzieć w domu, choć teraz mam co robić i tego nie czuję:)
Jaka nieprzewidziana sytuacja?

Cześć Gosiu :)


Cze Ciocia :)

Jak jeszcze raz któraś z szanownych dogociotek powie 'kura domowa' to :mad: Nie lubię tego określenia, bo ono jest poniżające i dezawuuje kompletnie ciężką pracę kobiety w domu, która trwa 24h i ciągle jest na posługi, podaj, upierz, sprzątnij, odrób lekcje z dzieckiem, zaprowadź dziecko, idź do lekarza, pranko, prasowanko i tak w kółko. To gorsze niż praca zawodowa! I jak totalnie niedoceniana :angryy:

Posted

Gosiapk napisał(a):


Jak jeszcze raz któraś z szanownych dogociotek powie 'kura domowa' to :mad: Nie lubię tego określenia, bo ono jest poniżające i dezawuuje kompletnie ciężką pracę kobiety w domu, która trwa 24h i ciągle jest na posługi, podaj, upierz, sprzątnij, odrób lekcje z dzieckiem, zaprowadź dziecko, idź do lekarza, pranko, prasowanko i tak w kółko. To gorsze niż praca zawodowa! I jak totalnie niedoceniana :angryy:



Dobrze mówisz!!!!! To prawda, niestety...

Posted

Szkoda tylko ze wiekszosc facetow tego nie doceni, mowia ale jak tego nie zrobilas? bylas przeciez wdomu :mdleje: a to ze w domu i po zanim bylo duzo do zrobienia to juz sie nie liczy :mad:

Posted

deer_1987 napisał(a):
Szkoda tylko ze wiekszosc facetow tego nie doceni, mowia ale jak tego nie zrobilas? bylas przeciez wdomu :mdleje: a to ze w domu i po zanim bylo duzo do zrobienia to juz sie nie liczy :mad:


to mnie strasznie w... chciałam powiedzieć denerwuje :)

Posted

No właśnie nie jesteśmy kurami tylko Paniami domu:)no szkoda szkoda że mało który docenia żone i matke w domu....ja jutro musze iść do szkoły zrobić zadyme a mój chłop sie cieszy bo też jest wkurzony ale ja to załatwie.....

Posted

Paulinka10 napisał(a):
No właśnie nie jesteśmy kurami tylko Paniami domu:)no szkoda szkoda że mało który docenia żone i matke w domu....ja jutro musze iść do szkoły zrobić zadyme a mój chłop sie cieszy bo też jest wkurzony ale ja to załatwie.....


Znow cos z mala?;)
no moj widocznie docenil po 2 latach;) ale lepiej pozno niz wcale;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...