Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a te wymioty to z samego rana? czy po jedzeniu?
podejrzewam,że jak nie chciał jeść royala to i nie bedzie chciał jesc hills. a ta karma jest mniej tlusta od royala? szkoda by bylo znowu kupic i zeby stała nieuzywana.

przypomne,zeby zadzwonili

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No niestety nie :(

Wymioty się utrzymują, dziś byliśmy oddać krew do ponownego zbadania. One bardzo utrudniają prawidłowe podawanie leków - na podrażniony żołądek nie mogę mu dać jedzenia z lekami :/

Jutro wieczorem wyniki.

Posted

Marta pozwolę sobie powielić to, co wysłałam Ci na PW

Odebrałam wczoraj wyniki z Lupusa. Nie jest dobrze.

Wątroba się polepszyła - było 206 a jest 127, ale to jedyna dobra wiadomość.

Nerki znacznie gorzej
Mocznik był 113, jest 214
Kreatynina była 3,2, jest 4,8.

Morfologia też jest zła - jest silna anemia
Erytrocyty 3,68 (dolna norma 5,4)
Hemoglobina 9,1 (dolna norma 13)

Przy takiej anemii jest problem z nawadnianiem - nie może dostawać za dużo płynów, ale trochę chociaż dostawać ich musi - jedziemy dziś na założenie wenflonu.

Wetka uważa, że trzeba zacząć podawać mu erytropoetynę (stymuluje szpik do produkcji czerwonych krwinek), ale jest to drogi lek - kuracja 2tyg kosztuje 150zł. Powinien ją brać do skutku i możliwe, że okresowo będzie musiał ją mieć powtarzaną do końca życia.

Skonsultuj się proszę ze schroniskiem i powiedz, co mam robić?

Ogólnie Dingo czuje się w miarę dobrze - chodzi na spacerki do ogródka, je, ale męczą go te wymioty (dziś zwymiotował o 5 rano, na razie się nie powtórzyły) no i praktycznie cały czas śpi.

To są te poprzednie wyniki z 11 sierpnia (wczoraj wydrukowane, dlatego data 22.08.2011 - przedłużyłam o godzinę pracę Wetce swoimi dwoma podopiecznymi i nie chciałam jej już dręczyć poszukiwaniem oryginału, dziś jak będę na wenflonowaniu to się upomnę)



I wczorajsze





Dinguś na spacerku



Posted

przykro mi,że z Dingo gorzej ale taka sinusoida w jego wieku nie powinna dziwić. odpisałam Ci na pw. kasa na pierwsze 2 tyg leczenia tą erytropoetyną będzie ale nie wiem czy na więcej:(

Posted

Dzwoniłam do Emiś, że odwiedzę ją w następną niedzielę.Jesteśmy wstępnie umówione na godzinę 17stą.Już się cieszę, bo zobaczę Dingo...

Posted

Syla napisał(a):
Dzwoniłam do Emiś, że odwiedzę ją w następną niedzielę.Jesteśmy wstępnie umówione na godzinę 17stą.Już się cieszę, bo zobaczę Dingo...

Proszę wymiziać Dingola de mnie:)

Posted

Syla napisał(a):
Dzwoniłam do Emiś, że odwiedzę ją w następną niedzielę.Jesteśmy wstępnie umówione na godzinę 17stą.Już się cieszę, bo zobaczę Dingo...


syla a wiesz,ze Ty dzwonisz do naszej prezeski a nie do mnie? ona też jest Marta:)

Posted

martka1982 napisał(a):
syla a wiesz,ze Ty dzwonisz do naszej prezeski a nie do mnie? ona też jest Marta:)


Po naszej wczorajszej rozmowie już wiem, że to nie byłaś Ty :oops::evil_lol: A ja myślałam, że tylko nie masz humoru :lol::evil_lol:

Posted

Dingo jest bardzo kiepski. Nie jest w stanie już samodzielnie wstać z legowiska, trzeba go podnosić/wynosić na dwór. Na dworze chwilkę drepta, ale widać, ze sprawia mu to dużą trudność. Załatwia się tylko i kieruje do domu, gdzie kładzie się i leży aż znów go nie podniosę. Z apetytem różnie. Czasem zje, czasem nie. Niestety nie udało się założyć kolejnego wenflonu - zrosty na żyłach są koszmarne, nawet najmniejszy, żółty wenflon wchodzi tylko kawałek i dalej nie pójdzie. Dziś chcę zabrać go na sprawdzenie mocznika i kreatyniny. Myślę, że wyniki nie będą dobre :(
Erytropoetyny ma jeszcze 2 dawki, na 4 dni (bierze co 2 dzień), ale jeśli jego stan się nie poprawi, to chyba nie będzie trzeba kupować następnego opakowania :(

Szczegółowe rozliczenie wysłałam Marcie na maila, tu wkleję tak ogólnie:

Hotel 310zł
Wyżywienie 56zł
Transport 22,50zł
Leczenie 396,05zł

Razem: 784,55zł

Posted

Mojemu TZtowi zepsuł się samochód.Kupił jakieś klocki hamulcowe i oddał do warsztatu.Okazało się, że potrzebna jest większa naprawa i kupno kilku jeszcze części.Czekałam, bo była szansa, że jeszcze dzisiaj zrobią, ale niestety nie.Do pracy i z powrotem zawiózł go znajomy, za zwrotem kosztów.W poniedziałek to samo.Przepraszam Dingusiu, że jutro nie przyjadę, już się cieszyłam, że cie poznam.Tym bardziej mi przykro, bo Emiś mówiła mi i wiem, że z tobą jest źle.Moja Karenka też już odchodzi, płaczę nad nią i nad tobą.Okropne to wszystko.Czekam na weta, bo ma przyjechać.Nie mam czym z nią pojechać, więc pan Jacek będzie.Tym bardziej, że u nas dzisiaj lecznica nieczynna.Mam jednak nadzieję, że i tobie i Karen, choć trochę się polepszy, choć zbliża się to, co nieuchronne...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...