martka1982 Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 a te wymioty to z samego rana? czy po jedzeniu? podejrzewam,że jak nie chciał jeść royala to i nie bedzie chciał jesc hills. a ta karma jest mniej tlusta od royala? szkoda by bylo znowu kupic i zeby stała nieuzywana. przypomne,zeby zadzwonili Quote
martka1982 Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 dotarła wpłata od Paulinken, dziękujemy! Quote
martka1982 Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 witamy Dingo w niedzielę:) czy można powiedzieć,że kryzys zdrowotny został zażegnany:)? Quote
Emiś Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 No niestety nie :( Wymioty się utrzymują, dziś byliśmy oddać krew do ponownego zbadania. One bardzo utrudniają prawidłowe podawanie leków - na podrażniony żołądek nie mogę mu dać jedzenia z lekami :/ Jutro wieczorem wyniki. Quote
martka1982 Posted August 21, 2011 Author Posted August 21, 2011 kurcze a co weci sądzą o tych wymiotach? może wątroba jest już w tak słabym stanie,że nie trawi ? Quote
martka1982 Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 Dinguś, słoneczko myślimy o Tobie i czekamy na wyniki badań Quote
Emiś Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Marta pozwolę sobie powielić to, co wysłałam Ci na PW Odebrałam wczoraj wyniki z Lupusa. Nie jest dobrze. Wątroba się polepszyła - było 206 a jest 127, ale to jedyna dobra wiadomość. Nerki znacznie gorzej Mocznik był 113, jest 214 Kreatynina była 3,2, jest 4,8. Morfologia też jest zła - jest silna anemia Erytrocyty 3,68 (dolna norma 5,4) Hemoglobina 9,1 (dolna norma 13) Przy takiej anemii jest problem z nawadnianiem - nie może dostawać za dużo płynów, ale trochę chociaż dostawać ich musi - jedziemy dziś na założenie wenflonu. Wetka uważa, że trzeba zacząć podawać mu erytropoetynę (stymuluje szpik do produkcji czerwonych krwinek), ale jest to drogi lek - kuracja 2tyg kosztuje 150zł. Powinien ją brać do skutku i możliwe, że okresowo będzie musiał ją mieć powtarzaną do końca życia. Skonsultuj się proszę ze schroniskiem i powiedz, co mam robić? Ogólnie Dingo czuje się w miarę dobrze - chodzi na spacerki do ogródka, je, ale męczą go te wymioty (dziś zwymiotował o 5 rano, na razie się nie powtórzyły) no i praktycznie cały czas śpi. To są te poprzednie wyniki z 11 sierpnia (wczoraj wydrukowane, dlatego data 22.08.2011 - przedłużyłam o godzinę pracę Wetce swoimi dwoma podopiecznymi i nie chciałam jej już dręczyć poszukiwaniem oryginału, dziś jak będę na wenflonowaniu to się upomnę) I wczorajsze Dinguś na spacerku Quote
martka1982 Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 przykro mi,że z Dingo gorzej ale taka sinusoida w jego wieku nie powinna dziwić. odpisałam Ci na pw. kasa na pierwsze 2 tyg leczenia tą erytropoetyną będzie ale nie wiem czy na więcej:( Quote
martka1982 Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 tu też sama jak palec a mały bardzo potrzebuje pomocy.... Quote
Syla Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Dzwoniłam do Emiś, że odwiedzę ją w następną niedzielę.Jesteśmy wstępnie umówione na godzinę 17stą.Już się cieszę, bo zobaczę Dingo... Quote
maarit Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Syla napisał(a):Dzwoniłam do Emiś, że odwiedzę ją w następną niedzielę.Jesteśmy wstępnie umówione na godzinę 17stą.Już się cieszę, bo zobaczę Dingo... Proszę wymiziać Dingola de mnie:) Quote
BUDRYSEK Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 trzymam kciuki za Dingusia!!! będzie dobrze! Quote
martka1982 Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Syla napisał(a):Dzwoniłam do Emiś, że odwiedzę ją w następną niedzielę.Jesteśmy wstępnie umówione na godzinę 17stą.Już się cieszę, bo zobaczę Dingo... syla a wiesz,ze Ty dzwonisz do naszej prezeski a nie do mnie? ona też jest Marta:) Quote
Syla Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 martka1982 napisał(a):syla a wiesz,ze Ty dzwonisz do naszej prezeski a nie do mnie? ona też jest Marta:) Po naszej wczorajszej rozmowie już wiem, że to nie byłaś Ty :oops::evil_lol: A ja myślałam, że tylko nie masz humoru :lol::evil_lol: Quote
martka1982 Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 udanych odwiedzin życzę u Dingola! dziś mija miesiąc Dingo u Emiś...czas na rozliczenie. jak będziesz Emiś na dogo, to wklej proszę:) Quote
martka1982 Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 Dingo dostanie w spadku po innym psiaku 100zł ! dziękujemy! Quote
martka1982 Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 Dingo zaprasza do dwóch dziaduszków z Konina http://www.dogomania.pl/threads/213903-Kupili-labka-a-mnie-wyrzucili-na-ulic%C4%99-a-przecie%C5%BC-by%C5%82em-ich-przez-15lat!!!?p=17556285#post17556285 http://www.dogomania.pl/threads/213905-Kolczyk-ma-12-lat-podupada-na-zdrowiu-czy-zako%C5%84czy-sw%C3%B3j-%C5%BCywot-w-schronie?p=17556359#post17556359 Quote
Emiś Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Dingo jest bardzo kiepski. Nie jest w stanie już samodzielnie wstać z legowiska, trzeba go podnosić/wynosić na dwór. Na dworze chwilkę drepta, ale widać, ze sprawia mu to dużą trudność. Załatwia się tylko i kieruje do domu, gdzie kładzie się i leży aż znów go nie podniosę. Z apetytem różnie. Czasem zje, czasem nie. Niestety nie udało się założyć kolejnego wenflonu - zrosty na żyłach są koszmarne, nawet najmniejszy, żółty wenflon wchodzi tylko kawałek i dalej nie pójdzie. Dziś chcę zabrać go na sprawdzenie mocznika i kreatyniny. Myślę, że wyniki nie będą dobre :( Erytropoetyny ma jeszcze 2 dawki, na 4 dni (bierze co 2 dzień), ale jeśli jego stan się nie poprawi, to chyba nie będzie trzeba kupować następnego opakowania :( Szczegółowe rozliczenie wysłałam Marcie na maila, tu wkleję tak ogólnie: Hotel 310zł Wyżywienie 56zł Transport 22,50zł Leczenie 396,05zł Razem: 784,55zł Quote
Syla Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Mojemu TZtowi zepsuł się samochód.Kupił jakieś klocki hamulcowe i oddał do warsztatu.Okazało się, że potrzebna jest większa naprawa i kupno kilku jeszcze części.Czekałam, bo była szansa, że jeszcze dzisiaj zrobią, ale niestety nie.Do pracy i z powrotem zawiózł go znajomy, za zwrotem kosztów.W poniedziałek to samo.Przepraszam Dingusiu, że jutro nie przyjadę, już się cieszyłam, że cie poznam.Tym bardziej mi przykro, bo Emiś mówiła mi i wiem, że z tobą jest źle.Moja Karenka też już odchodzi, płaczę nad nią i nad tobą.Okropne to wszystko.Czekam na weta, bo ma przyjechać.Nie mam czym z nią pojechać, więc pan Jacek będzie.Tym bardziej, że u nas dzisiaj lecznica nieczynna.Mam jednak nadzieję, że i tobie i Karen, choć trochę się polepszy, choć zbliża się to, co nieuchronne... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.