Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Martka ja też się nie znam, nie jestem vetem ale miałam takie 3 przypadki w domu i tylko mówię co widziałam i przeżyłam. Secia była najgorszym przypadkiem i walczyłam do upadłego, aby była ze mną. Koszty nie grały roli. Bardzo bym chciała, żeby Dinguś miał spokój i ciszę. Ciężko jest na duszy jak myślę ile psiaków odchodzi na betonie, zapomnianych. Może nich Czarodziejka wypowie się ostatecznie. Może ktoś, kto tu jest vetem, wiem, że tace też tu są na Dogo. Wnioskuję, że nie ma co marzyć o diecie dla Dingusi. Ja już nie pamiętam jakie parametry miała Secia. Ale wyglądała jak szkieletor oświęcimski. Choroba wyniszcza i ciało staje się wiórem. Bardzo bałam się, aby nie było odleżyn. Skóreczka różowa prześwitywała na kościach miednicy. Masowałam i głaskałam i myłam, bo robiła pod siebie. Nie wiem czy tego chcemy dla Dingo i czy ktoś to będzie robił. U mnie alarm dzwonił co 2 godziny, również w nocy .......

  • Replies 256
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martka1982 napisał(a):
Secia ja się nie znam ale pisalam wczesniej o Miętusie od nas - był u Lioness i po prostu wyzdrowiał, a miał to samo

podwórko nie wchodzi w grę w przypadku Dingo


Marta, pies z mocznicą nie wyzdrowieje, żaden.On z tego nie wyjdzie, nie w taki sposób.Wyniki badań, stan psa, może się poprawić jedynie przy rygorystycznym zachowaniu diety, podawaniu leków, płukaniu kroplówkami, ale wszystko to jednocześnie.Teraz mam taką starą, śleputkę z mocznicą i ma się dobrze, ale opiekuję się nią, jak dzieckiem.Jeżeli Dinuś w najbliższych dniach nie znajdzie człowieka, który o niego, odpowiednio zadba, to on umrze.Jak on je to co wszyscy, to cały czas jego stan się pogarsza, nawet jak tego nie widać.Dochodzi do uszkodzeń wewnętrznych organów.Będzie coraz gorzej.Czas działa na jego niekorzyść.Renal kosztuje ok 75 zł za 2 kg, u weta.Są też inne: Purina i Hills, też dla nerkowców.O puszkach Secia już pisała.Wiem, że w schronie nie da się wyznaczyć jednej osoby, żeby chociaż o jego jedzenie dbała...wtedy byłaby jakaś szansa i ciut więcej czasu na szukanie DT choćby.Marta, dlaczego wet nie zalecił mu innej karmy, tej specjalistycznej?Czy chodzi o jej cenę? Trzeba ją kupić i pilnować, żeby nic innego nie jadł, czy to możliwe? Widziałam na pierwszej, że Dinuś pieniądze ma, mogę też się dołożyć.Czy Ty wysyłałaś ludziom zaproszenie na wątek?

Posted

to mnie boli najbardziej,ze nie zalecono karmy dla nerkowcow. nie mam pojecia dlaczego
przeciez mozna przeznaczyc na to te pieniadze, ktore dostal po Misi ale skoro wet tego nie zalecil, to pewnie u nas nikt samowolki nie bedzie stosowal
prezeska wraca w poniedzialek, zapytam ja czy mimo braku zalecenia mozna kupic ja dla dingo, jesli tak, to od razu kupie za te kase
tylko ze jest jeszcze jeden problem - dingo nie jest izolowany, wiec jesli zachce mu sie jesc, to prostu wstawi pyszczol do jednej z misek i zje to co tam bedzie....w pomieszczeniu z nim mieszka kilka psow:(

czy naprawde nikt nie przyjmie go na dt i nie dopilnuje?
ja caly czas glupio wierze,ze bedzie dobrze. z Miętusem się udalo - to jedyny pies od nas, o ktorym wiem,ze walczyl z tym samym i wlasnie dlatego wierze.....wtedy dzieki Reni on po prostu wyzdrowial.
Dingo w schronie nie ma szans........

czy on naprawde juz odchodzi? czy chodzi tylko o przedluzanie zycia a nie o skuteczne leczenie?
a jak wytlumaczyc to,ze Miętus wyszedl z tego calo?
nigdy nie mialam takiego psiaka, o weterynarii wiem niewiele dlaczego wybaczcie mi te pytania ale po prostu nie rozumiem

Posted

Lionees napisał(a):
Dokładnie tak...dieta,leki,spokój to podstawa.Miętusio jak był u mnie przez pół roku,to był dopilnowany ze wszystkim i na czas.Wyniki też miał kiepściuchne,ale pomalutku się poprawiały,najpierw co 2 tyg sprawdzałam wyniki,potem raz w miesiącu i chłopak naprawdę wyzdrowiał.Wyniki miał książkowe!

Miętusek był sporo młodszy,bo miał troszkę ponad 10 lat i choroba nie poczyniła wielkiego spustoszenia w organizmie.Dinguś jest ho,ho starszy i dlatego tak szybko organizm się wyniszcza i osłabia i pewnie już nie wyzdrowieje.No ale podstawą jest ścisła nerkowa dieta i leki.


Pisałaś Marto wcześniej, że Dinguś nie je, ma 18 lat, normalne jedzenie i niedobre wyniki badań -
myślę, że to dało do myślenia o odchodzeniu Psiaka,

- Teraz jak piszesz skubie jedzenie, wyniki badań stoją w miejscu - czy gdyby go objąć opieką na DT i podawać tylko karmę dla nerkowców, dalej leki i kroplówka - byłaby szansa, że nastąpi malutka poprawa?
Nie wiem Kochani, nie wiem.

Posted

Gdyby znalazł się dt to może warto spróbować- jakieś pieniążki na start są - inaczej będziemy sobie gdybać a on.... w tym czasie.... :(
Niestety łatwiej mi to napisać niż pomóc inaczej niż finansowo:(

Posted

karmy dla nerkowców mają bardzo mało białka. Białko "przechodzi" przez nerki. Jak jest go za dużo, to nerki sobie z tym nie radzą. Dlatego też wyniki mogą sie nie poprawiać. Bo mimo leków ma "ładowane białko".
Mówi się, że musi przestać pracować 75% nerek, żeby było to widać w wynikach - minimalne podwyższenia parametrów. A Dinuś ma straszne wyniki.

Posted

mam dobre i złe wieści
zaczne od złych: ostatnie wyniki Dingo są jeszcze gorsze niż te, które tutaj podawałam
dobre to takie,że w końcu od wczoraj dostaje royal canin renal i został oddzielony od reszty psów aby nie jadł tego co one

gonia, Emiś oferuje dt ale wynosi on 10zł za dzień plus karma plus leczenie i paliwo za dojazdy do wet no i Emiś mieszka daleko od Konina
ma na koncie 790zl, to by starczylo na miesiac z kawalkiem a co dalej?

Posted

Martka nie trzymaj się kurczowo Miętusa. Fajnie, że mu się udało ale na pewno nie były to nieczynne/chore nerki. Na to się umiera bez dializ i przeszczepów. Dinguś odchodzi i nic już nie da się zrobić. Uważam, że skoro ma na koncie kaskę to powinien jechać. Ma już mało czasu. Pamiętajcie w końcowej fazie psa, kota należy uśpić ponieważ następują zmiany neurologiczne i zwierz zaczyna cierpieć.

Dinguś musi byc pilnowany z jedzeniem ma jeśc mało i tylko karmę dla nerkowców. Karma sucha była przyjmowana bardzo niechętnie przez moje zwierzęta. Pies odmówił zupełnie a suni moczyłam i oblepiałam mokrą i jakoś szło ale zajmowało to 30 minut rano i 30 wieczorem.

Miesiąc to dużo i uważam, że dozbieramy dla Dingusia a psiakowi kurczy się czas. Schron to niedobre miejsce na starość i śmierć.

Posted

Skoro chłopak teraz jest osobno i zajada renala, to niczego mu już chyba więcej nie trzeba. Tylko zdrowia - no ale tego "kupić" mu nie możemy...
Powodzenia Dinguś

Posted

paulinken napisał(a):
Jeszcze Anja2201 prowadzi DT dla niepełnosprawnych, z całkowitą opieką. Dość drogo chyba, ale można zapytać.


zapytalam, czekam na odpowiedz czy ma miejsce w domu

edit: nie ma

Posted

na razie tylko Emiś się zdeklarowała, pisałam do niej ale miała zapchaną skrzynkę, spróbuję znowu
dziś Dingo również jadł ze smakiem swojego renala ale jest słaby i dużo leży

edit: rozmawialam z prezeską, jesteśmy zdecydowani aby Dingo jechał
Emiś ma nadal zapchaną skrzynkę więc zostawiłam jej info na profilu

Posted

mam nadzieję,ze w tym tygodniu pojedzie

dziewczyny potrzebna mi wasza pomoc, pomóżcie mi pokazać Dingo dogomaniakom
to 790zł, które ma teraz starczy na miesiąc z kawałkiem, bo jak kupie karmę ,to zostanie jeszcze mniej

Posted

dziękuję Kamila! bardzo dużo pomagasz naszym psiakom

mam teraz dylemat...powinnam kupić royal canin renal (je to w schronie i mu smakuje) 2kg czy 7 kg? 2 kg kosztuje 65zł a 7kg 159zł. taniej nie znalazłam
nie mam wyobrażenia ile on dziennie zjada, nie wiem ile miesięcznie taki psiak (40cm, raczej niejadek) wsiąga karmy.....

moze ktoras z Was ma lepsze rozeznanie?

Posted

właśnie mi kolega przez telefon podał,ze na karmie, ktora on je, jest jeszcze symbol RF16, wiec szukam teraz z tym symbolem.....

na allegro 7kg jest za 148zł!!!

edit: ren obiecała wpłacić coś dla Dingo po 1 sierpnia:)) hurra!

odpadła mi Misia, więc w jej miejsce wchodzi Dingo, jeśli chodzi o skarbnikowanie (chyba nie ma takiego słowa..)

Posted

Oczywiście, że lepiej zawsze kupić większy wór. Mnie raz udało się kupić na Allegro ledwo zaczęty przez psiaka, który odszedł i odebrać go w 3city. Generalnie ta karma tylko u weta do dostania i tam jest napisane szczegółowo ile pies może dziennie zjeść, więc trzeb znać wagę psa i obliczyć. Ja też chętnie pomogę psiakowi. Będę obserwować jego finanse

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...