Ola&Kora Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 A może foteczki? :cool3: Ja stosuję na pchły jaikeś smarowidło, które trzyma przez trzy miechy. Skuteczne jest :eviltong: Quote
Agushka Posted November 11, 2006 Author Posted November 11, 2006 Ja kupuję frontline. Na pchełki skuteczne, na kleszcze też :) A ostatnio jakoś zapomniałam, kupiłam i nie zakropliłam i skutki własnie miałam. Ale już po operacji, zobaczę, czy to o pchełki chodziło czy może jakaś alergia bo jedzenie jej właśnie zmieniłam... Quote
Agushka Posted November 11, 2006 Author Posted November 11, 2006 -Tina, co ty taka niewyraźna jesteś??? -bo czuję się niewyraźnie Quote
Ola&Kora Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 :roflt: :roflt: :roflt: Agushka genialny komentarz!!!!! Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 ta fotka byłaby ekstra gdyby wyraźniej wyszła... hahahahahah tekst wymiata... :turn-l: :turn-l: :turn-l: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
Marta_Ares Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 hej witam jestem tu poraz pierwszy ale napewno zostane na dluzej i bede was czesto odwiedzac, Tina jest bardzo ladnym Onkiem piekneeee:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Dzieńdoberek! Jak się macie, cioteczki? ;) Quote
Agushka Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Witamy Marta_Ares :multi::multi::multi: Dziękuję pięknie za komplement w imieniu Tintuchy :) Cerberku to zdjęcie było robione specjalnie z takim rozmyciem :) Miało pasować do tych "niewyraźnych" A tekst usprawiedliwiał moje braki techniczne. Skoro nie wyszły "wyraźne" to co było robić, trzecie zrobiłam już specjalnie :) APSA pozmniejszam i wrzucę, co mi tam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Witaj Ola :) my dopiero wróciłyśmy z działeczki, myślałam, że zrobię fajne zdjęcia ale pogoda nam nie pozwoliła. Kilka jest ale hmm... jak zwykle niewyraźne :placz: Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 hey hey cioteczka :*:) co słychać ? zarąbiste te foteczki ostatnie ale sie uśmiałam :lol: :lol: :lol: :shiny: :klacz: Quote
Agushka Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Hejka _chiQuiTa_ u nas nic nowego, własnie idziemy na spacerek. A że pogoda nietentego to nie bardzo mi się chce. I tak sobie pozwolę w związku z tym przytoczyć Danutę Wawiłow cyt: Razem co wieczór pan i pies Pan, bo pies chcial, a pies bo musiał Pan się uwznioślał aż do łez A pies pod każdym drzewkiem siusiał Piesek oblewał każdy płot A pan opiewał mleczną drogę Im wyższy pan obierał lot Tym wyżej pies podnosił nogę Wracali do dom za pan brat Szczęśliwi, choć nie syci jeszcze Pies się na swej rogóżce kładł A pan do rana pisał wiersze Tak nader ściśle, nie od dziś Wiąże się życie i liryka Pan by bez psa nie musiał wyjść Pies się bez pana nie wysika To my idziemy :) Jak wrócimy to wrzucę fotki.... Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Cześć :):):) a no to wybaczam to rozmycie, ale tekst jest świetny :D:D:D:D:D hehehe wierszyk jest ekstra :):):):) Quote
Agushka Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 [LEFT]Ehhh wróciłam. I zobaczyłam zapłakanego syna. Nasz świneczka, malutka Luśka odeszła :placz::placz: Nie wiemy, co się stało. Rano było wszystko w porządku... Gwizdała po swojemu i wydawała się zadowolona z zycia.. Nie wiem już sama. Nie znaliśmy jej jeszcze za dobrze, może coś przeoczyliśmy... Znowu mamy czarną rozpacz, niedawno pożegnaliśmy Bulmę a teraz Lusia... Była z nami tak krótko. Ehhhhh [/LEFT] Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 [LEFT]Ojej, biedna Lusia [*] [*] [*] :-( :-( :-( [/LEFT] Quote
Agushka Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Wiecie co? Nie mogę sobie darować. Może czegoś zaniedbałam? Może czegoś nie dopilnowaliśmy? Nie kichała, nie miała rozwolnienia, ładnie jadła... Nawet się nie drapała. Siedzę i myślę co się stało i nic nie mogę wymyślić. Najbardziej szkoda mi dziecka. Strasznie to przeżywa a ja nie wiem, jak mu wytłumaczyć tak nagłą śmierć. Bulma była już stara i wiedzieliśmy, że każdy dzien może być tym ostatnim a Luśka? Nawet nie zdązyła urosnąć :( Taka była kochana, maleńka i słodziak był z niej straszny. Ehhhhh, niewesoło... Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 A może zjadła coś nieodpowiedniego? Na przykład szczurek mojej znajomej przegryzł i zjadł kawałek szklanej rurki od wodopoju i umarł. Może w klatce albo wokół niej było coś, co mogło zaszkodzić Lusi... Quote
Agushka Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Raczej nie Ola. Dbaliśmy o to żeby nic "niebezpiecznego" nie trafiało do klatki... Bardzo możliwe, że kupiliśmy juz chorą bo innego wytłumaczenia nie widzę. Masz rację APSA pewnie już sobie bryka z innymi prosiaczkami. Wstawię obiecane konie wyhaftowane przeze mnie krzyżykami w pocie czoła. Siwek Gniady Kasztan (jeszcze czeka na oprawę) Quote
Cerber Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Witam... Agushka napisał(a):Ehhh wróciłam. I zobaczyłam zapłakanego syna. Nasz świneczka, malutka Luśka odeszła :placz::placz: Nie wiemy, co się stało. Rano było wszystko w porządku... Gwizdała po swojemu i wydawała się zadowolona z zycia.. Nie wiem już sama. Nie znaliśmy jej jeszcze za dobrze, może coś przeoczyliśmy... Znowu mamy czarną rozpacz, niedawno pożegnaliśmy Bulmę a teraz Lusia... Była z nami tak krótko. Ehhhhh no wiszisz, gdzie się nie obejrzę tam jakieś zwierzątko odchodzi...Luśka moja mama też się zaopiekuje, na pewno... tym, batrdziej, ze świniorek miał tak na imie jak na mnie wołają... Moja ostatnia świnka zdechła przed śmiercią mojej mamy w maju. Mama jeszcze ja pochowała, miała na imię Perełka... ehhhhhhh Quote
Cerber Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Przepięknie zrobiłaś te obrazy Koni, masz talent.... Quote
Agushka Posted November 13, 2006 Author Posted November 13, 2006 APSA napisał(a):Jakie cudo! Jakie to ma wymiary (w krzyżykach)? Ile czasu zajęło Ci haftowanie? Dziękuję za uznanie :) Dokładnie 100 x 200 krzyżyków :) A rozmary gotowego haftu zależą od kanwy na jakiej się haftuje. Ja konie robiłam na 16 więc nie są zbyt duże. A czas? Nawet nie potrafię powiedzieć dokładnie. Ale jeśli mam czas to obrazek tej wielkości zajmuje mi około półtora miesiaca. Luiza, dziękuję :) to nie talent, to żmudna praca którą ja baaaardzo lubię. Quote
Cerber Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Agushka napisał(a): Luiza, dziękuję :) to nie talent, to żmudna praca którą ja baaaardzo lubię. No ale ja bym tak nie potrafiła, więc można powiedzieć, ze masz talent...:p Quote
Ola&Kora Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Bosz, ale piękne!!! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :loveu: :loveu: :loveu: Nie no Agushka, szacuneczek dla ciebie :cool3: Quote
furciaczek Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 witam po dlugiej nieobecnosci, szkoda ze takie smutne wieci przeczytalam:-( sliczne te konisie:loveu: Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 przykro mi z powodu Lusi :( moja świnka zginelła śmiercią tragiczną. :( jak byłam jescze mała wziełam ja na trawke a jakaś głupia sz*** przejechła ją rowerem. :( W nocy dostała krwotoku i odeszła :( Koniczki cudowne. :loveu: Naprawde masz talent ::) może ja kiedyś sie zmobilizuje i coś takiego zrobie, Moja ciocia sie tym zajmuje w wolnych chwilach i chciała mnie nauczyć ale ja jakos nigdy czasu nie mam :evil_lol: :*:* Quote
Cerber Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 _ChiQuiTa_ napisał(a): przykro mi z powodu Lusi :( moja świnka zginelła śmiercią tragiczną. :( jak byłam jescze mała wziełam ja na trawke a jakaś głupia sz*** przejechła ją rowerem. :( W nocy dostała krwotoku i odeszła :( :*:* o matko, to rzeczywiście tragicznie skończyła, moje zwierzaki zazwyczaj odchodzą na świeżym sianku albo trocinkach... :-( :-( :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.