Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja kupuję frontline. Na pchełki skuteczne, na kleszcze też :) A ostatnio jakoś zapomniałam, kupiłam i nie zakropliłam i skutki własnie miałam. Ale już po operacji, zobaczę, czy to o pchełki chodziło czy może jakaś alergia bo jedzenie jej właśnie zmieniłam...

Posted

Witamy Marta_Ares :multi::multi::multi: Dziękuję pięknie za komplement w imieniu Tintuchy :)

Cerberku to zdjęcie było robione specjalnie z takim rozmyciem :) Miało pasować do tych "niewyraźnych" A tekst usprawiedliwiał moje braki techniczne. Skoro nie wyszły "wyraźne" to co było robić, trzecie zrobiłam już specjalnie :)
APSA pozmniejszam i wrzucę, co mi tam :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Witaj Ola :) my dopiero wróciłyśmy z działeczki, myślałam, że zrobię fajne zdjęcia ale pogoda nam nie pozwoliła. Kilka jest ale hmm... jak zwykle niewyraźne :placz:

Posted

Hejka _chiQuiTa_ u nas nic nowego, własnie idziemy na spacerek. A że pogoda nietentego to nie bardzo mi się chce. I tak sobie pozwolę w związku z tym przytoczyć Danutę Wawiłow
cyt:
Razem co wieczór pan i pies
Pan, bo pies chcial, a pies bo musiał
Pan się uwznioślał aż do łez
A pies pod każdym drzewkiem siusiał
Piesek oblewał każdy płot
A pan opiewał mleczną drogę
Im wyższy pan obierał lot
Tym wyżej pies podnosił nogę
Wracali do dom za pan brat
Szczęśliwi, choć nie syci jeszcze
Pies się na swej rogóżce kładł
A pan do rana pisał wiersze
Tak nader ściśle, nie od dziś
Wiąże się życie i liryka
Pan by bez psa nie musiał wyjść
Pies się bez pana nie wysika

To my idziemy :) Jak wrócimy to wrzucę fotki....

Posted

[LEFT]Ehhh wróciłam. I zobaczyłam zapłakanego syna. Nasz świneczka, malutka Luśka odeszła :placz::placz: Nie wiemy, co się stało. Rano było wszystko w porządku... Gwizdała po swojemu i wydawała się zadowolona z zycia.. Nie wiem już sama. Nie znaliśmy jej jeszcze za dobrze, może coś przeoczyliśmy... Znowu mamy czarną rozpacz, niedawno pożegnaliśmy Bulmę a teraz Lusia... Była z nami tak krótko. Ehhhhh
[/LEFT]

Posted

Wiecie co? Nie mogę sobie darować. Może czegoś zaniedbałam? Może czegoś nie dopilnowaliśmy? Nie kichała, nie miała rozwolnienia, ładnie jadła... Nawet się nie drapała. Siedzę i myślę co się stało i nic nie mogę wymyślić.
Najbardziej szkoda mi dziecka. Strasznie to przeżywa a ja nie wiem, jak mu wytłumaczyć tak nagłą śmierć. Bulma była już stara i wiedzieliśmy, że każdy dzien może być tym ostatnim a Luśka? Nawet nie zdązyła urosnąć :( Taka była kochana, maleńka i słodziak był z niej straszny. Ehhhhh, niewesoło...

Posted

A może zjadła coś nieodpowiedniego? Na przykład szczurek mojej znajomej przegryzł i zjadł kawałek szklanej rurki od wodopoju i umarł. Może w klatce albo wokół niej było coś, co mogło zaszkodzić Lusi...

Posted

Raczej nie Ola. Dbaliśmy o to żeby nic "niebezpiecznego" nie trafiało do klatki... Bardzo możliwe, że kupiliśmy juz chorą bo innego wytłumaczenia nie widzę. Masz rację APSA pewnie już sobie bryka z innymi prosiaczkami.

Wstawię obiecane konie wyhaftowane przeze mnie krzyżykami w pocie czoła.

Siwek


Gniady


Kasztan (jeszcze czeka na oprawę)

Posted

Witam...

Agushka napisał(a):
Ehhh wróciłam. I zobaczyłam zapłakanego syna. Nasz świneczka, malutka Luśka odeszła :placz::placz: Nie wiemy, co się stało. Rano było wszystko w porządku... Gwizdała po swojemu i wydawała się zadowolona z zycia.. Nie wiem już sama. Nie znaliśmy jej jeszcze za dobrze, może coś przeoczyliśmy... Znowu mamy czarną rozpacz, niedawno pożegnaliśmy Bulmę a teraz Lusia... Była z nami tak krótko. Ehhhhh




no wiszisz, gdzie się nie obejrzę tam jakieś zwierzątko odchodzi...Luśka moja mama też się zaopiekuje, na pewno... tym, batrdziej, ze świniorek miał tak na imie jak na mnie wołają... Moja ostatnia świnka zdechła przed śmiercią mojej mamy w maju. Mama jeszcze ja pochowała, miała na imię Perełka... ehhhhhhh

Posted

APSA napisał(a):
Jakie cudo!
Jakie to ma wymiary (w krzyżykach)?
Ile czasu zajęło Ci haftowanie?


Dziękuję za uznanie :)
Dokładnie 100 x 200 krzyżyków :) A rozmary gotowego haftu zależą od kanwy na jakiej się haftuje. Ja konie robiłam na 16 więc nie są zbyt duże. A czas? Nawet nie potrafię powiedzieć dokładnie. Ale jeśli mam czas to obrazek tej wielkości zajmuje mi około półtora miesiaca.

Luiza, dziękuję :) to nie talent, to żmudna praca którą ja baaaardzo lubię.

Posted

Agushka napisał(a):


Luiza, dziękuję :) to nie talent, to żmudna praca którą ja baaaardzo lubię.


No ale ja bym tak nie potrafiła, więc można powiedzieć, ze masz talent...:p

Posted


  • przykro mi z powodu Lusi :( moja świnka zginelła śmiercią tragiczną. :( jak byłam jescze mała wziełam ja na trawke a jakaś głupia sz*** przejechła ją rowerem. :( W nocy dostała krwotoku i odeszła :(

    Koniczki cudowne. :loveu: Naprawde masz talent ::)
    może ja kiedyś sie zmobilizuje i coś takiego zrobie, Moja ciocia sie tym zajmuje w wolnych chwilach i chciała mnie nauczyć ale ja jakos nigdy czasu nie mam :evil_lol:

    :*:*

  • Posted

    _ChiQuiTa_ napisał(a):

  • przykro mi z powodu Lusi :( moja świnka zginelła śmiercią tragiczną. :( jak byłam jescze mała wziełam ja na trawke a jakaś głupia sz*** przejechła ją rowerem. :( W nocy dostała krwotoku i odeszła :(



    :*:*


  • o matko, to rzeczywiście tragicznie skończyła, moje zwierzaki zazwyczaj odchodzą na świeżym sianku albo trocinkach... :-( :-( :-(

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...