Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 263
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

greatmadwomen napisał(a):
Super!! A Plazie się nic nie szykuje? A może zostanie :D

Ja cały czas mam taką nadzieję :D tym bardziej, że Pani wypowiada się o niej w samych superlatywach. Może i Pan się złamie z czasem :)

Plaza szczęśliwa, i w końcu nie widać żeber na wierzchu ;)

Posted

Rozmawiałam chwile z państwem Bezy.
Są w bezuchnę zapatrzeni, myślę że szybko sie tam zaaklimatyzuje.
Są wobec niej czuli i wyrozumiali mimo ze ona spięta i zestresowana. Są cierpliwi.

Ostatnie chwile w schronisku:



Posted

Bezunia lepiej trafić nie mogła :loveu::loveu: właśnie dostałam maila:

/Beza/ Tusia juz u nas. Aklimatyzuje sie powoli.

Nazwalismy ja TUSIA i tak wolamy, jakos bardziej do niej pasuje, faktycznie oswajanie sie z nami powoli, ale do przodu. Boi sie bardzo, ale z reki je, dzis chlipnela z miski oraz wciela pare kulek. Mowy nie mam poki co o legowisku osobnym, spi z naszym psem albo bardzo blisko niego, ustawila go nawet ze 2 razy warczac ;-)
Z naszym psem jest w lepszej komitywie, chodzi za nim krok w krok, nasladuje w wielu zachowaniach. Poki co, mimo ze wychodzi z 5 razy na dzien, nie sikala i nie robila kupy co mnie troche martwi ale tez malo co jadla i pila to poczekamy do poniedzialku.

Dobrze, że Państwo mają drugie psa, coś czuję że Beza szybko od niego załapie co i jak i się otworzy :)
i zdjęcia z domku:loveu:




z kolegą, adoptowanym z naszego schroniska 8 lat temu, podobno wtedy był w podobnym stanie jak Bezinka, a teraz to chodząca przytulanka, bardzo dibrze wychowana do tego :) Mam nadzieję, że Beza, a raczej Tusia, szybko pójdzie w jego ślady


oby więcej takich domków dla naszych psiaków :loveu:







Posted

annika napisał(a):
cudne to ostatnie zdjęcie - 2 piękne psy:lol::lol:, czarnulce;)
A ciotka paoiii o innym małym czarnulku (Astro) zapomniała?, bo nie odwiedza:angryy:


pamietam pamietam, mam wątek w subskrypcjach i czytam ale nie starcza czasu czasem zeby cos napisac tyle tego.. :(
przepraszam obiecuje sie poprawić :)

poza tym widząc realcje wiem ze ma sie dobrze!

Posted

ale cudnie Bezka trafiłą :multi:
nie załatwiała się jeszcze pewnie ze stresu, to częsty przypadek.. ale jakby to dłużej trwało, to Państwo muszą zadzwonić do schronu, oni polecają jakąś tabletkę podać w takich sytuacjach, ale nie pamiętam..

Posted

natalek napisał(a):
ale cudnie Bezka trafiłą :multi:
nie załatwiała się jeszcze pewnie ze stresu, to częsty przypadek.. ale jakby to dłużej trwało, to Państwo muszą zadzwonić do schronu, oni polecają jakąś tabletkę podać w takich sytuacjach, ale nie pamiętam..

Nospę można dać.

Posted

Na szczęście nospa już nie potrzebna :)

wczoraj wlasnie wieczorem w koncu dlugo sie wysikala na dworze ale dzis rano po spacerze zaraz walnela Qupe na dywanik w domu, no coz popracujemy nad tym,

nasz pies to dla niej na razie najlepszy kumpel pod sloncem ;-)

Posted

Mam obiecane wieści co jakiś czas od pani Reanty, będę pisać jak coś ;)

Mamy wieści do do Liwii. Od 1,5 tyg przebywa w okolicach przedszkola na Stradomiu. Dzisiaj z natalek i panią Szybist byłyśmy ją łapać.. Przeklejam relację Natalii i moją z wątku weteranów:
dla nas szok. W tej chwili Liwia jest psem totalnie dzikim, nie daje do siebie podejść, ucieka, byle gdzie, żeby tylko jak najdalej od ludzi, nie łapie żadnego kontaktu- co jest typowe dla dzikich psów. Ona kiedyś musiała tak właśnie żyć i to jej najbardziej odpowiada. lecz trzeba ją złapać, bo może stać jej się krzywda...

Dokładnie jak pisze Natalek, przeżyłyśmy dzisiaj szok. Liwia już nie to, że nas nie poznaje, ona boi się każdego człowieka. W pewnym momencie stanęłam jej na drodze, w bramie, przebiegając koło mnie odskoczyła jak najdalej i najszybciej się da wydając pisk.. Jest przerażona.
Miejsce, w którym mieszka najprawdopodobniej zna, kręci się tam od 1,5tyg i wszyscy dookoła to potwierdzają. A Stradom od 29list gdzie uciekła jest kawał drogi.
Zostawiłyśmy jej dzisiaj puszkę, w miejscu gdzie śpi, cały czas dokarmia ją tam też pani, która mieszka w okolicach. Są poinformowani wszyscy, którzy tam pracują.
Teraz trzeba albo zorganizować akcję z dużą ilością osób, albo próbować z klatką-łapką, innej opcji nie widzę..

Posted

Liwia nie jest psem domowym, taka jest prawda.. życie na wolności jej pasuje i żal mi jej strasznie, bo na to nie możemy jej pozwolić, a z takim zachowaniem do domu nie pójdzie = prawdopodobnie do końca swoich dni będzie siedzieć w schronisku. gdyby znalazł się ktoś o dobrym sercu, mógłby ją wziąć do domu, ale koniecznie z ogrodem, to nie jest pies do mieszkania, ona nie chce takiego życia, nie odpowiada jej to w ogóle. niestety.

Posted

Akurat w tym wypadku nie wiem, czy jest sens ich obwiniać.. Byli z Bezą i drugim psem na spacerze, wracali samochodem, już pod blokiem otwierali bagażnik, w którym siedziały psy, i zanim został on na dobre otwarty Beza wyskoczyła. I pobiegła przed siebie, w szelkach i ze smyczą.. Państwo chodzili z psem 2 h jej szukać, jutro mają rozwiesić plakaty, schronisko w Skawinie powiadomili.
Niby mogli być bardziej uważni, ale też nie zawsze da się przewidzieć..

Posted

Rozmawiałam dzisiaj z panią Renatą, niestety Beza nie złapana. Dobra wiadomość jest taka, że kilkakrotnie była widziana w okolicach jej bloku, czyli nie uciekła daleko, tylko kręci się w pobliżu. Oczywiście nikt widząc psa nie mógł chociażby próbować przydeptać smyczy, tylko mówią że kręci się tu taki w szelkach.. Właściciele codziennie przed i po pracą chodzą po okolicy w nadziei natrafienia na Tusię, w weekend chcą ją szukać cały dzień. Miejmy nadzieję że się uda..

A co do Liwii- na terenie przedszkola już jest ustawiona łapka-pułapka, na razie bez drzwiczek, żeby się oswoiła, w środku co chwile ktoś dokłada coś dobrego. Mam nadzieję, że to poskutkuje i uda się ją złapac.

  • 2 weeks later...
Posted

Liwia się przemieściła, nikt nie wie gdzie jest teraz :-(
Beza również się jak na razie nie znalazła...


Saba nadal czeka w schronisku, tyle chociaż, że znów ma regularne spacery.
Jedyne dobre wieści od Plazy- dziewczyna ma się super, cała rodzina się do niej przywiązała, dziaciak właścicieli podobno pierwsze pełne zdanie powiedział o niej :cool3: Coś czuję, że Plazy już nie oddadzą ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...