Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Weterynarz też powiedział że najlepiej dla jej zdrowia byłoby gdyby zabieg przeprowadzić po pierwszej cieczce , no i to jakoś tak chyba wypadnie, bo teraz ma jakieś 5-6 miesięcy. Zobaczymy...\
Pewnie po sylwetrze mnóstwo piesków zawitało do schronisk, mojej przyjaciółce zaginął w tę noc piesek i cały czas go szuka, właśnie dziś pojechała na Paluch. A mój piesek się wogóle nie bał, mało tego ona była zachwycona tymi wybuchami i szalała o północy w ogródku. :evil_lol: A z tyłu domu ma swoją bazę, bo cały czas tam przesiaduje, śmiejemy się z bratem, że knuje jak tu opanować świat...

  • Replies 190
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MagdaP napisał(a):
A mój piesek się wogóle nie bał, mało tego ona była zachwycona tymi wybuchami i szalała o północy w ogródku. :evil_lol: A z tyłu domu ma swoją bazę, bo cały czas tam przesiaduje, śmiejemy się z bratem, że knuje jak tu opanować świat...


Magdo, chyba możemy sobie mówić po imieniu jako dogomaniaczki:cool3: po ciężkim tygodniu, który był pełen stresów, strachu o zdrowie i życie naszych psiaków jak przeczytałam te zdania to po prostu śmiałam się w głos. :roflt:To było jak balsam na moją duszę.
Tak się cieszę , że Perełka ma Was.
A co do zdjęć to proszęcię prześlij ew. na inne konto, tamto coś szwankuje.
[email protected]

Posted

Mam dobre wiadomości - piesek mojej koleżanki się odnalazł , po tygodniu błąkania się jakaś dobra dusza przywiozła go do Palucha! (A już miałam jej wysyłać link ze zdjęciami Daisy)
Z chęcią oddam te kropelki - Asiu - mogę je wysłać, prześlij mi tylko na jaki adres. Z tego co wiem, to one bardzo pomogły Perełce-Trójce.

Posted

asiaf1 napisał(a):
Magdo, chyba możemy sobie mówić po imieniu jako dogomaniaczki:cool3: po ciężkim tygodniu, który był pełen stresów, strachu o zdrowie i życie naszych psiaków jak przeczytałam te zdania to po prostu śmiałam się w głos. :roflt:To było jak balsam na moją duszę.
Tak się cieszę , że Perełka ma Was.
A co do zdjęć to proszęcię prześlij ew. na inne konto, tamto coś szwankuje.
[email protected]

Ja się strasznie cieszę, że są tacy ludzie jak Ty Asiu. Dziękuję Ci za mojego skarbka, który właśnie zajął mi połowę łóżka.!

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

niestety nie mam aparatu, bo ten stary mi się rozwalił doszczętnie, ale wkrótce na pewno prześlę. Mała właśnie dziś pogoniła naszego księdza, ale broniła domu! Całe osiedle słyszało. Mam natomiast pytanie, jak zachowuje się skóra na amputowanej łapce. U Trójki najpierw czułam samą kość i skórę a teraz jakby przybyło tam tłuszczu. Nie znam się na tym więc, może wy wiecie, czy u piesków z amputowaną łapką coś takiego występuje, jak zachowuje się skóra na tym kikutku? Psiaka nic nie boli jak dotykam ale chciałabym się upewnić że dobrze myślę. Pozdrawiam

  • 2 weeks later...
Posted

No dobrze nie mam zdjęć ale chociaż napiszę co tam u mojej ulubienicy. Siadać umie doskonale na polecenie, ale jakoś nie umiem jej nauczyć przychodzenia jak ją wołam. Miałam takie 2 sytuacjie kiedy się nie słuchała i poleciała do sąsiada na działkę. Po za tym, cały czas chce się bawić. Gryzie, podszczypuje nas i koty:evil_lol: nawet zafundowała mi parę siniaków. Ale co to wszystko znaczy wobec tych oczu, które zawsze jak zasypiam wpatrują się we mnie z oddaniem:loveu:. Uwielbiam każdy moment z Trójką, ona cały czas się uśmiecha i cieszy. Najlepsze jest wstawanie bo wtedy potrafi wskoczyć , tak że już na pewno nie zasnę. Niedługo idziemy do weterynarza, na sterylizację, przemyślałam wszystko i jednak za dużo się tu psów kręci. Z kikutkiem się ustabilizowało, ta gulka jest już mniejsza, wydaje mi się, że to chyba ziarnina. W każdym razie piesek rośnie, uwielbia jeść nabiał, poczynając od mleka ( wody nie tknie), maślanki a kończąc na serze białym. Po prostu jest super!:multi: a tata to oszalał na jej punkcie.:cool3:

Posted

Dziękujemy za nowe wieści o Niuni.
Super się czyta takie wyznania miłosne-szczególnie, że dziś Walentynki.
Magdo a czy ona miała juz u Ciebie cieczkę?Przepraszam ale nie pamiętam czy pisałaś o tym.
Pozdrawiam
asia

Posted

MagdaP napisał(a):
Siadać umie doskonale na polecenie, ale jakoś nie umiem jej nauczyć przychodzenia jak ją wołam. Miałam takie 2 sytuacjie kiedy się nie słuchała i poleciała do sąsiada na działkę.


To taka tajemnicza psia choroba, ktora sie nazywa : " zespol ucha pozaogrodowego " - pies traci sluch , kiedy jego lapka przekracza chociaz jednym pazurkiem wlasny teren.... hi hi hi hi hi hi :evil_lol: .

Pozdrawiamy Pereleczke - ciocia zuziaM, Polcia na trzech lapkach i .... Kasia - tez na trzech lapciach ( ta slicznotka w moim podpisie ).

Posted

Caluski dla slicznego malenstwa :loveu: .
Ale masz szczescie, ze Trojeczka jest mala.... moja Kaska juz zaczela tyc ( ON-ek 14-kilogramowy... to byla przesada !:mad: ) i sie rozbrykala, a ze na trzech lapkach jest troche niezgrabna, to depcze po mnie ciagle :evil_lol: .

  • 2 weeks later...
Posted

Nie, dziś idziemy na kontrolną wizytę. A Dzisiaj chciałabym ją znowu na coś zaszczepić, cały czas ropieje jej prawe oczko więc na to też trzeba zaradzić i poradzić się co ma dostawać na wzmocnienie kości. Chciałabym sie też zapytać o sterylizację bo coraz więcej psów się tu koło nas kręci:cool3: no i ewentualnie ustalić konkretną datę. W okolicy jest dużo psów więc nie będziemy ryzykować.

Posted

No i po wizycie! Oto raport:
1) pani wet powiedziała, że psinka jest w bardzo dobrym stanie i dziwiła się, że tak dobrze sobie radzi bez łapki.
2) na łzawiące oczko dostała kropelki, nie karmimy ją kośćmi, ale uwielbia na dworzu wynajdywać patyki i je gryźć, co prawdopodobnie jest powodem ropienia oka. A więc szlaban na patyki!
3) dostałyśmy lekarstwa na wzmocnienie kości
4) wyznaczony jest też termin sterylizacji - 28.03.2007 godzina 11 !!! Nie było żadnych przeciwskazań
5) niestety sprawa kikutka nie jest zbyt dobra, bo lekarz powiedział, że ta opuchlizna to coś nietypowego. Poweidziała, że to może być jakiś krwiak, tym bardziej, że ona tyle biega to możliwe. W każdym razie trzeba to obserwować, czy zmienia konsystencje, jak się zachowuje. Powiedziała też, że jak będzie sterylka to wtedy ewentualnie będzie można zobaczyć co to jest i ewentualnie usunąć. Jak się da, mamy robić okłady.Trochę mnie to przestraszyło. No ale zobaczymy. Na razie psiaka nic nie boli, zachowuje się normalnie (tu patrz: nadal kopie doły!!:cool3:) Ze względu na oko szczepienie za tydzień.

Posted

MagdaP napisał(a):
No i po wizycie! Oto raport:
1) pani wet powiedziała, że psinka jest w bardzo dobrym stanie i dziwiła się, że tak dobrze sobie radzi bez łapki.
2) na łzawiące oczko dostała kropelki, nie karmimy ją kośćmi, ale uwielbia na dworzu wynajdywać patyki i je gryźć, co prawdopodobnie jest powodem ropienia oka. A więc szlaban na patyki!
3) dostałyśmy lekarstwa na wzmocnienie kości
4) wyznaczony jest też termin sterylizacji - 28.03.2007 godzina 11 !!! Nie było żadnych przeciwskazań
5) niestety sprawa kikutka nie jest zbyt dobra, bo lekarz powiedział, że ta opuchlizna to coś nietypowego. Poweidziała, że to może być jakiś krwiak, tym bardziej, że ona tyle biega to możliwe. W każdym razie trzeba to obserwować, czy zmienia konsystencje, jak się zachowuje. Powiedziała też, że jak będzie sterylka to wtedy ewentualnie będzie można zobaczyć co to jest i ewentualnie usunąć. Jak się da, mamy robić okłady.Trochę mnie to przestraszyło. No ale zobaczymy. Na razie psiaka nic nie boli, zachowuje się normalnie (tu patrz: nadal kopie doły!!:cool3:) Ze względu na oko szczepienie za tydzień.

Cieszymy się, że z Niunią nie jest źle. :loveu::loveu::loveu:
A u jakiego weta byłyście? Może z tą łapką trzeba do jakiegoś lekarza np. Sterny pójść, żeby ja zobaczył?
Nie bardzo rozumiem co ma patyk do załzawionego oka-chybaże ona sobie te patyki do oczu wsadza.:evil_lol:
Madziu, nie chciałabym kwestionować zdania Pani doktor ale może powinniście jeszcze gdzieś indziej zasięgnąć rady?:oops:

Posted

Z racji tego że Trójka to bardzo ruchliwy psiak, chodzimy do weterynarza w Grodzisku ( kilka znajomych mi osób poleciło to miejsce, chodzę tam również z kotami) więc wydaje mi się że lekarz nie powinien okazać się zły. Co do tych patyków... Trójka uwielbia gryźć wszelkiego rodzaju długie przedmioty począwszy od długopisów, kości, patyki. Lekarka pytała się czy gryzie tylko z jednej strony, no i tak rzeczywiście jest. Ona gryzie te przedmioty tak żeby łapką sobie pomóc. Pani powiedziała że może rzeczywiście podrażniać sobie to oko w taki sposób. Co do tego kikutka to nie wiem już sama co mam na ten temat myśleć. Z jednej strony myślę, że jeżeli ona tak szaleje, obija tego kikutka a tak na prawdę nic jej to nie boli, nie ropieje, nie jest zaczerwienione, generalnie nie wykazuje żadnych niepokojących symptomów to może to nic takiego. Lekarz natomiast powiedział że to wygląda dziwnie, że to może być krwiak albo torbiel. Ja się na tym zupełnie nie znam, nie miałam nigdy w życiu do czynienia amputacjami więc nie wiem jak to wszystko powinno się zrastać. Może masz racje, może powinnam jeszcze do jakiegoś innego lekarza pojechać. Tak sobie myślę, że poczekam do następnego tygodnia kiedy i tak będę musiała na szczepienie jechać i zobaczymy co mi znowu powie odnośnie tego kikutka. No ale trochę się boję, może to przez to że ona tak szaleje, no ale ja już przecież na to nie mam wpływu. Asiu a mogłabyś mi coś więcej powiedzieć o tym lekarzu, gdzie przyjmuje, bo już chyba na wątku o Aresie uratowanym z wnyków była o nim mowa,ale ja niestety o nim nic więcej nie słyszałam.

  • 2 weeks later...
Posted

Kolejne wieści:
Byłam niestety znowu u weterynarza, niestety, bo niedość, że ten kikut napuchł, to pojawiła się tam mała ranka z której się coś sączy. Dezynfekuje ją i staram się bandażować ale ona to zdejmuje. Wet powiedziały, że to przez obijanie kikuta o ziemię. No i jeśli to się nie zagoi, to niezbędna będzie amputacja tego kikuta do stawu. Wszystko to przez fakt, że poprzednia amputacja została podobno źle przeprowadzona, tzn. należało obciąć kość do samego stawu. :roll: W związku z tym faktem, sterylki nie będzie, Trójka będzie dostawała zastrzyki. No i mam nadzieje, że stan się polepszy. Faktem jest, że ona nie dosć że kopie doły tym kikutem to cały czas obija go, czy to o schody czy o kostkę. W tym tygodniu więcej przebywała na dworzu, i w sobotę na prawde nieciekawie to wyglądało.

Posted

Biedne maleństwo:placz:
Przez tego partacza będzie musiał jeszcze tyle cierpieć. :angryy:
CZy operację będzie robiła ta Pani doktor czy inny chrurg?
Maleńka dobrze chociaż, że masz taką kochającą rodzinę!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...