Jump to content
Dogomania

SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(


Recommended Posts

Posted

No więc, chyba wykrakałam, bo po prawie 2 godzinach oczekiwania na przyćmienie Szarik, wybiegł z podwórka.
Nikt go nie ganiał po tym podwórku.
Co jakiś czas sprawdzałam czy się rusza, delikatnie podchodziłam z serdelkiem, zjadał, ale jakoś tak wolniej, przemieszczał się całkiem zwyczajnie idąc w inne miejsce, a za którymś razem przeleciał koło mojego męża i nie ma psa.
Poleciał w pole, w choinki jeszcze za polem teściów, wyszedł i znowu zniknął.
No niestety, jak podwórko ogrodzone z jednej strony, to jest trudno.
Potem dzwoniłam<już mam komórkę syna sąsiada>, bo się denerwowałam czy wróci, a może coś mu się stało, a może do rana się nie pokaże, więc wrócił po 2 godzinach, sąsiadowi nie dał się złapać, dziwnym trafem sąsiadka założyła mu obrożę i chciała zapiąć na łańcuch i znowu zwiał.
Odradziłam im ten łańcuch oczywiście, niech se polata w obroży.
Wróciłam zdołowana.
Po drodze jak jechaliśmy leciał pies, na szczęście zdążył przelecieć.
A jeszcze Mundzia nie ma 4 mcy, tylko więcej, hotelik droższy, ogólnie mi jest źle.
A Szarik jest fajny, jadł mi z ręki:-) ale nawet nie dał się dotknąć, on mnie dotykał zębami biorąc kęsa.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kurde...czyli też za mało.... ale jak już ma obroże to tyle dobrze....jak Herbus uciekał to musiałam sobie wpychać smycz w rękaw od bluzy i niby głaskając powolutku ją zapinałam...jak już był na smyczy to luz.... trzymam kciuki za złapanie chłopaka...

Posted

Kocurek masz zatkane pw.
Jeszcze jedno, jak byłam u kuzynki dowiedziałam się, że kilka dni temu jej córka widziała, gdzieś była, jak auto się zatrzymało, wywalili psiaka, ruszyli, pies w szoku i za nimi.
Coraz gorzej, wszędzie gdzie się jest to jakiś koszmar.

Posted

ale wiadomość... :( :( Ktoś go szuka?

_______________
sorry za off... ale... :)
Cioteczki niedawno moja Nora poszła do swojego domku, a telefon jak dotąd milczał tak nagle zaczął się urywać od telefonów o nią... Dlatego założyłam wątek (początkowo pod jedną Panią, ale ona już znalazła swojego psa, a kolejne osoby dzwoniące podają podobne kryteria wyboru, więc zmieniłam tylko pierwszy post i tytuł wątku) poszukiwawczy :smile: http://www.dogomania.pl/threads/211231-Poszukiwana-y-sunia-pies!!!-podobna-y-do-Nory-kt%C3%B3ra-ma-ju%C5%BC-sw%C3%B3j-wymarzony-dom-%29 Wszystkie osoby, które dzwonią w sprawie Nory odsyłam na ten wątek, jest więc nadzieja, że któryś ze zgłoszonych tam piesków zostanie wypatrzony :smile: Może chcecie kogoś tam dodać???
Najczęściej chodzi o ONki do domu z ogrodem...

Posted

Awit napisał(a):
Kocurek masz zatkane pw.
Jeszcze jedno, jak byłam u kuzynki dowiedziałam się, że kilka dni temu jej córka widziała, gdzieś była, jak auto się zatrzymało, wywalili psiaka, ruszyli, pies w szoku i za nimi.
Coraz gorzej, wszędzie gdzie się jest to jakiś koszmar.


Brak słów....... żeby tak można było legalnie lać takich w ten głupi łeb:mad::mad::mad::mad::mad::mad:

Posted

Po sedalinie wrócił, sądzę, że nie zadziałał na niego. Moja suka jest niemrawa od wieczora do świtu jak jej dam w sylwestra.
A on się ruszał i uciekł po 2 godzinach i po 2 godzinach poza podwórkiem wrócił i znowu uciekł.

Posted

Uuuufffffff.
Od wczoraj nie mogliśmy się do sąsiadów dodzwonić, a prosiłam o jakieś info, ale była cisza.
W końcu dziś po kilku telefonach do: teściów, sąsiadów i sołtysa, wiem, że Szarik już siedzi w kojcu u sołtysa:-)
A było tak: jak sąsiadka założyła mu obrożę o tej 16, to zwiał.
Potem wrócił i sobie był.
W pon. sąsiadka założyła mu łańcuch, trochę się burzył ale posiedział na tym łańcuchu<w końcu dla jego dobra>.
We wtorek dzieci innego sąsiada ze wsi zaprowadziły Szarika do sołtysa.
Gdybym przewidziała, że oni mogą tego dzikusa powierzyć dzieciakom, które będą go prowadziły przez 20 minut i przez szosę, to od razu bym im powiedziała, że mają go zawieźć...
Miał szczęście, że nie wylazł im z tej obroży.
I tak od wtorku Szarik siedzi w kojcu.
Rozmawiałam z żoną, zapewniała mnie, że jest wszystko dobrze, że go nie wypuszczą na razie, że daje mu jeść, pić i z nim rozmawia:-)
Czuję ulgę, że już nie pałęta się po tym podwórku, że ma już swoje miejsce, że jest chciany i wyczekany.
Mam nadzieję, że się przyzwyczai, będzie szczęśliwy.
Aha, poprosiłam, aby, gdyby go nie chcieli<tfu tfu>, żeby mi go oddali.
Powiedziała, że oni go chcą i nie będą oddawać.
Trzymajmy kciuki by było dobrze.

Posted

Oj Szariczku pozostaje miec nadzieje,ze soltys jest ok czlowiekiem i bedziesz mial dobrze...
Trzymaj sie psiaku.Ale relacje co jakis czas beda cioteczko Awit?Bardzo bysmy chcieli:)

Posted

Daj mi proszę Awit link do wątku tej suni co na nią deklaracja przeszła....i nr konta, bo nie umiem tego znaleźć....kasowałam skrzynkę i możliwe że usunęłam jeśli wysyłałaś....

Posted

Oby wszystko było dobrze :) mam dobre przeczucia. No bo przecież go chcieli - nikt im na siłę go nie wcisnął. A poza tym sołtys będzie się raczej bał robić coś złego zwierzętom, w końcu to sołtys i na straży stoi Awit :) znajomej pieniążki przejdą na Mundzię. Bo moją deklarację z Szarika na Mundzię już wysłałem na konto.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...