Fioletowa Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Witam, Sprawa wygląda następująco, moja znajoma ma haszczaka około 3latka, bez rodowodu. I pies jest strasznie "kochliwy", a że u nas na osiedlu suczek nie brakuje, to co 2-3 miesiące(różnie czasami częściej) pies dostaje amoku, nie je, piszczy, często wyje czasami cały dzień-(co jak wiadomo haszczaki potrafią robić z namiętnością:evil_lol: ). Ostatnio namawiam ją, żeby psiaka wykastrowała, ale to osoba starsza ode mnie o dobrych pare latek to i światopogląd inny. I coraz częściej zastanawia się nad znalezieniem jakiejś suczki i dopuszczeniem do niej swojego psa "bo może wtedy się uspokoi trochę , jak raz sobie pokryje". Raz już próbowała, ale suczka zbyt dobrze psa znała(od dzieciństwa siię razem bawiły i na szczęście nie dała się pokryć), tylko, że huskich sporo na mieście i tylko kwestią czasu jest znalezienie jakiejś "chętnej" suczki... Sprawa jest poważna: wiem, ż pewnych żródeł, że mama psiaka jest chora na epilepsję, zaś on sam nigdy nie miał zadnych badań robionych:shake: Obiecałam, że popytam hodowców posiadających reproduktory jak ich psy reagują, na suczki i dlatego BARDZO PROSZĘ JEŻELI KTOS MA REPRODUKTORA , JESLI MOZE NIECH NAPISZE JAK JEGO PIES SIE ZACHOWUJE, bo niestety moje tłumaczenia, że po dopuszczeniu sytuacja się jeszcze pogorszy niewiele dają i muszę jej przedstawić jakies opinie znawców tematu. Proszę pomóżcie, jeśli zdołam ją przekonać do kastracji, to unikniemy kolejnych conajmniej kilku pseudohasków w schronach... No i ta epilepsja... Quote
puli Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Moze ja zapytaj,czy jej mąż po pierwszym razie stracił popęd..... Quote
Fioletowa Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 puli napisał(a):Moze ja zapytaj,czy jej mąż po pierwszym razie stracił popęd..... Puli dobre:evil_lol: Tyle, że ona sporo strasza ode mnie, więc taki tekst niestety odpada. Żeby tak z 20latek młodsza była.... Quote
arima Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Ja mam 3 reproduktory. 2 już kryły i zapewniam ,że piesek który raz spróbował zachowuje się milon razy gorzej czując cieczke niż prawiczek To co wymyśliła Twoja znajoma tylko zaostrzy problem. Jedyną skuteczną metodą jest kastracja: Quote
Cathedral Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Arima ma rację - raz rozbudzony popęd powiększa się. A jesli pozostaje niezaspokojnony - mogą się pojawic problemy behawioralne. To tak, jakby dać dziecku raz słodkie ciasteczko do spróbowania, a potem - do końca życia zero słodyczy. Quote
Dobermania Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Pokaż jej zdjęcia wygłodzonych, przeraliwie zaniedbanych schroniskowych szczeniąt po "rasowych, ale bez rodowodu" rodzicach, na które nie było chętnych... Daj telefon do schroniska, niech porozmawia z pracownikami, wolontariuszami i niech usłyszy, ile psów jest bezdomnych i czemu nie wolno "produkować" następnych. Pokaż jej film http://www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx Quote
Patka Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 popęd np u bulowatych bardzo bardzo często sie zwiększa znam przypadke ze pies po kryciu został w samochodzie na 15 min (na podjezdzie uchylona szyba) a państwo kończyło kwestie formalne to "zjadł" z tej miłości cała tapicerkę, inny "zjadł" drzwi!! BęDZIE GORZEJ BęDZIE JUż TYLKO O TYM MYśLAł!!! wytłumacz na zasadzie przyszłych szkód u mnie na pare osób działało!! Quote
Mona4 Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 puli napisał(a):Moze ja zapytaj,czy jej mąż po pierwszym razie stracił popęd..... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: dopiero dostanie popedu. Quote
aneta Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Jeżeli pies raz zasmakuje to kobieta będzie miała problem, WIELKI problem. Po pierwsze, jeżeli już teraz nad psem nie panuje to po pokryciu pies - samiec umocni się na pozycji samca alfa - i przy słabym właścicielu będzie starał się zominować właścicielkę - co to oznacza ? Zero posłuszeństwa. Po drugie taki samiec z zaspokojonym a raczej rozbudzonym popędem będzie bardoz mocno sygnalizował każdą sukę w cieczce okolicy, może się to przejawic ucieczkami, dominacją nad właścicielem (agresja), demolką mieszkania. Po trzecie jak zauważyli przedmówcy zrób jej listę psów w potrzebie i warunki z jakich zostały wyciągnięte. Następnie spytaj się czy np. weźmie te psiaczki oraz urodzone szczeniaczki do siebie jak się okaże, że suczka nie może ich wykarmić, że nie znajdą nowych domków albo wręcz, że mogą bardzo źle trafić jak te które już są w schronisku. Nie bój się przerysować niektórych rzeczy - np. kosztów demolki i remontu mieszkania, agresji, dominacji psa , bo do odpowiedzialności tacy ludzie się raczej nie poczuwają. Quote
Eurasierka Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Jeśli chodzi o odwoływanie się do rozsądku (szczenięta/schroniska itp), to niestety sama znam sytuacje, w których właścicieli psów-samców totalnie nie obchodziło, co będzie dalej... :angryy: "niech się właściciel suki martwi..." :shake: Quote
Fioletowa Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Badzo dziękuje za odzew. Żeby tylko nie zapeszyć, ale szanse na kastrację są spore. Co do argumentów o bezdomnych psach, wątpię, żeby trafiły, pa pani jest przekonana, że takie pieski na pewno trafią do idealnych domów:shake: Zaś pozostałe argumenty zdaje się powoli trafiają(tfu,tfu). Mam nadzieję, że zdołam ją przekonać, jak następnym razem się spotkamy wspomnę jeszcze o zniszczeniach i agresji. Jeszcze raz wielkie dzięki za rady i trzymajcie kciuki żeby się dała przekonać... Quote
AnkaW Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 To jeszcze powiedz, że jak poczuje cieczkę to zacznie jej znaczyć w mieszkaniu. Może smród w domu, obsikane meble zmobilizują ją do kastracji :p Quote
Patka Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 o tak dobre dobre i slinienie sie i lizanie wszystkich siuśków też sie często zmniejsza :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.