morgawse Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Jestem z Wami jasna sprawa! I niestety znowu mam "zwierzęcy" problem - ciocia mojego męża musi oddać kota. Ma go 7 lat, jej córka zawsze była na niego uczulona, ale teraz lekarz powiedział, że albo córka albo kot bo dziewczyna ma takie ataki... Quote
Marylin Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 O qrde :-( Zawsze coś... Morgawse w weekend nasza Fundacja jest na Dog Chow na Cytadeli (sobota od 9 do 19 i w niedzielę od 9 do 17). Może nas odwiedzisz i będziemy miały okazję się poznać? Ja jestem jutro od max 11 do końca. Co do kotka to masakra. Powiem jutro Supergodze ale Ty niezależnie też nią pogadaj. Ja jestem z tzw "sekcji psiej" w fundacji więc o kotach wiem niewiele. Pozdrawiam serdecznie i napisz jeszcze co u Maxia - baaardzo jestem ciekawa. Quote
morgawse Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Długo mnie nie było, ale niestety znowu pojawiły się kłopoty... Zacznę od lepszych wieści - u Maksia wszystko ok. Co prawda, zmienił dom na dom po sąsiedzku bo okazalo się, że jak Państwo wychodzili do pracy to tak wył, szczekał i drapał w co się dało, że sąsiedzi zaczęli straszyć policją. Na całe szczęście w domu zaraz obok mieszka małżeństwo emerytów, którzy powiedzieli, że nigdy się nigdzie nie ruszają i chętnie Maksia wezmą. Efekt jest taki, że państwo zrobili sobie dziurkę w płocie między jedną działką a drugą, żeby Gałgan mógł sobie na kawkę skoczyć do pierwotnych Państwa i wrócić kiedy będzie miał ochotę. Także jak widzicie ma kilkanaście rąk do głaskania. Niestety mam też problem... Uaktywniła się żona poprzedniego Pana Maksia. Po ponad 2 miesiącach spędzonych u córki, wróciła do domu i zaczęła znowu pić... W związku z tym przypomniała sobie, że chce swojego psa. Wydzwania do mnie i do męża po 10 razy z rzędu, pisze sms-y, że jesteśmy złodziejami, że jej ukradliśmy psa, że na nas policję naśle bo ją okradliśmy. Pomijam fakt, że wiedziała, że oddajemy jej psa, to Maks i tak nie mógłby tam wrócić... Do wiecznie pijanej kobiety, która doprowadziła go do takiego stanu??? Nie wiem już, co mam robić. Starałam się pomóc wszystkim, a w szczególności psu. Córka tej pani mówi, że może trzeba było matce psa zostawić. Ale jak ja go tam miałam zostawić? Żeby go znowu w kolczatkę ubrała i doprowadziła do takiego opłakanego stanu??? Pokarało mnie, dziewczyny, pokarało. A ja tylko chciałam dobrze...:placz: Quote
Marylin Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Morgawse, zrobiłaś dobrze - bardzo dobrze i to jest najważniejsze!!!!!!!!!!!!! Myślę że zażaleń pijanej kobiety nikt nie będzie brał poważnie. Taką mam nadzieję. Supergoga a co Ty na to??? Aż mnie zmroziło jak napisałaś że Max trafił w "inne" ręce. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło. O reszcie - pomyślę, popytam. Dam znać co zrobić w takiej sytuacji. Quote
supergoga Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 Problem jak zwykle w tym, że nie ma zrzeczenia psiaka. Ale czy miał czipa. Jak może udowodnic że to Jej pies? Quote
Asia & Ginger Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Co za baba! :angryy: Jeśli pies nie miał chipa, to nic Ci nie udowodni. Poza tym możesz jej powiedzieć, że pies Ci uciekł, szukałaś, rozwieszałaś ogłoszenia, ale po psie ślad zaginął. :roll: Quote
morgawse Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Właśnie się okazało, że czipa ma na swojego zmarłego pana - także chociaż to dobre, że nie na "panią". Odpukać, 3 dni nie było już żadnych telefonów więc może jakoś się z tym pogodzi. Córka tej pani wzięła właściwie wszystko na siebie - powiedziała matce, że to ona zdecydowała w 100% o wydaniu psa, a poza tym mówi, że jak będzie dalej kłopot to jej powie, że pies umarł z żalu... Przykre, ale co zrobić... Quote
supergoga Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Powinno się przerejestrować psa na nowego właściciela - w Komunalce. W necie na schronisko.com są formularze w dziale Znakowanie psów. Quote
Asia & Ginger Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 morgawse napisał(a):Właśnie się okazało, że czipa ma na swojego zmarłego pana - także chociaż to dobre, że nie na "panią". Odpukać, 3 dni nie było już żadnych telefonów więc może jakoś się z tym pogodzi. Córka tej pani wzięła właściwie wszystko na siebie - powiedziała matce, że to ona zdecydowała w 100% o wydaniu psa, a poza tym mówi, że jak będzie dalej kłopot to jej powie, że pies umarł z żalu... Przykre, ale co zrobić... Jesli pies ma chipa na bylego wlasciciela, to trzeba posprawdzac w jakich bazach jest zarejestrowany i poprosic o uaktualnienie danych telefonicznie lub mailowo. Ja raz zmienialam dane w ktorejs bazie, bo sie pomylilam przy wpisywaniu wieku psa i nie byo problemow ze zmiana. Co prawda czekalam chyba tydzien na odpowiedz na maila, ale dane zostaly zmienione. A tu bazy, w ktorych mozna poszukac i rejestrowac chipy: Najczęściej chipy są zglaszane do tych dwóch baz, korzystają z niej lekarze wyterynarii oraz schroniska: Polskie Towarzystwo Rejestracji i Identyfikacji Zwierzat: www.identyfikacja.pl Drugą bazą jest Indexel - baza dla Urzędow miast, schronisk: http://www.indexel.com.pl/ Wiele schronisk w PL także chipuje zwierzęta, np. Opole ma chipy odczytywalne tylko w schronisku o znakach krótszych niż normalny chip. Poniżej lista takich baz: I. Bazy darmowe: www.safe-animal.eu (międzynarodowa) http://www.europetnet.com/Home.aspx (europejska, automatycznie pojawiają się tu psy zarejestrowane na identyfikacja.pl i safe-animal.eu) http://www.petbase.pl/identyfikacja.html (ogólnopolska wyszukiwarka numerów zwierząt zarejestrowanych w różnych bazach danych, czasami płatna) http://zaginione.adopcje.org/ http://www.indexel.com.pl/ (ogólnopolska, baza firmy MERIAL) II. Bazy płatne: http://www.identyfikacja.pl (ogólnopolska, połączona z European Pet Safe). http://www.toz.pl/index.php?menu=identyfikacja Serwis informacyjny z podziałem na miasta: www.oznakujpsa.pl Warszawska baza danych: www.animalum.um.warszawa.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.