Figa Bez Maku Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Ja to ostatnio Fini zostawiam patyk znajdowany codziennie rano na spacerku i ponieważ kong nie spełnia oczekiwań plastykową butelkę po maślance. Wrzucam do niej przysmaczek i Fizia ma ciamkanie na godzinę (?). A szczęśliwie plastyku nie zjada tylko żuje.No i jeszcze drewno ( stąd pomysł z patykiem). No cóż to taka guma do żucia........Namów Gansia żeby się przestawił.. A tzw odstraszacze próbowałaś stosować ( zapachowe?) Bardzo u Was wieje? Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 W tym momencie za oknem u nas cudowna wiosna, sloneczko, zero deszczu, lekki wiaterek....pogoda marzenie.... Cóż z Gangsterem jest tak, ze on gryzie wiele rzeczy..ale na szczęście wiekszosc takich, ktore da mu się do gryzienia, jakieś sznurki, kielbaski, zabawki...te, do tego przeznaczone. ostatnim hitem były takie gryzaczki, nie wiem dobrze z czego i jak to bylo zrobione, ale wygladało jak gragment kopyta, oprcz tego gryzie rzeczy niekoniecznie typowe np plastikowe opakowania po jogurtach, ktore dostaje do wylizania, ma cały zestaw rzeczy róznych do takich zabaw, ale.... no własnie, nie mam pojecie czemu, gabka jest od dawien dawna jego namietnoscią j- ta wyskubywana z wszelkich podgłowków, czy np mam taką z Ikei, profilowana poduszkę wypełniona gabka. I te niestety rzecz gryzie, gdy nas nie ma, jego chyba strasznie bawi wyskubywanie tej gabki, mozliwosc dzielenia jej na kawałeczki, nie mam pojecia... Ale wczoraj to juz mnie naprawde wsciekł :mad: bo w zasadzie łozko mi rozwalił, to chyba mozna naprawic tylko u tapicera wymianiajac cała pokrywe.... i gabke.. Na szczescie to w takim miejscu, ktore sie składa do wewnątrz, ale na zawsze i tak zostac tak nie moze.... Ale stwierdzilam, ze cwiczy moja cierpliwosc, bardziej rozumne stworzenie, czytaj czlowieka, chyba bym zakrzyczala za cos takiego...a jemu przeszło bez echa :D No ale jak sie na niego gniewac....?? Quote
Figa Bez Maku Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Ten fragment kopyta to pewnie spreparowana cielęca noga....A ja ostatnio kupiłam ... krtań strusia. Wyglądało to jak metrowej długości brązowa rurka. Starczyła na kilkanaście minut:roll: :placz: Wiesz .. to jednak kłopot z tymi gąbkami. Pewnie ,że gniew nic nie pomoże zwłaszcza ,że grubo po fakcie.... Ale może pomógłby taki psikany odstraszacz? Ja tego nie stosowałąm ale czytałam ,że : a)skuteczny b) nieskuteczny Może Gansio znalazłby się w pierwszej grupie? Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 a to dla ludzi wyczuwalne jest? czytalalam kiedys o tym, ale na samym poczatku, gdy gangster byl i wtedy nie bylko potrzebne, teraz od jakiegos czasu mu z tym odbilo... TYle ze ja nadwrazliwa na zapachy jestem i jesli ja mialabym to wyczuc, to nie wchodzi w gre. Perfumy i takie tam juz sprawdzalam, na Gangsa nie dzialaja Quote
Figa Bez Maku Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Może wyczuwalne ale miłe w zapachu? Nie wiem .. tylko o tym czytałam/słyszałam nie wąchałam. Zresztą gusta bywają różne. Np. ludzie ponoć dzielą się na tych co lubia zapach geranium i na tych co go nie lubia . Obojętnych podobno nie ma!:evil_lol: Ganguś nie bądź taki Kapy Rozpruwacz Gąbkożerca i Materacoprzeżuwacz:diabloti: Quote
Agnie Koty Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 krtań strusia? rany boskie.... patrzę na na to małe ciałko, na te oczka jak paciorki, pyszczek lisi i mam wrażenie, że Ty loozerko to wszystko wymyślasz albo sama te gąbki prujesz.... Przecież to psi aniołeczkek, sama słodycz, kruche to, delikatniusie, ten nosek eskimosek taki kochany..... Quote
Figa Bez Maku Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Wiesz Agnie jak już to powiedziałaś ... to i ja zaczynam nabierać podejrzeń....Loozerce przykro ,że nie ma o czym pisać i tak sobie wymyśla na pociechę ,żebyśmy myślały ,że też ma "rozrywkowego" piesia.....Muszę chyba osobiście Gansia przepytać kto rwie te materace:razz: Quote
Kasia25 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Chyba wybaczymy Loozerce, te gąbki co? Jakoś trzeba odreagować, przecież:evil_lol: Quote
Figa Bez Maku Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 No właśnie ..myślisz Kasiu ,że to z przpracowania? Fakt ..ostatnio loozerka żaliła się ,że ma bardzo dużo pracy. To straszne co pracoholizm wyprawia z człowiekiem:crazyeye: Gansiu to moja osobista prośba do ciebie. Twoja pańcia z przepracowania niszczy sobie zęby ( ewentualnie paznokcie?) i może nawet zadławic się gąbką:shake: .. do ciebie należy pomóc jej we właściwy sposób odreagować stres - wyciągnij ją na dłuuuugi spacerek zachęć do zabawy jej ulubioną piłeczką. Gansiu idzie weekend zdrowie Twojej pańci w twoich łapach:eviltong: Quote
Kasia25 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Oby, tylko nasza kochana Ciocia przez tą pracę nie nabawiła się ADHD:shake: Tak, w Gangsterku cała nadzieja!!! Quote
Agnie Koty Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 takie gąbkowe katharsis. w zasadzie ja też czasem mam ochote coś zdemolować albo komus nawet przywalić. Quote
Figa Bez Maku Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Oraz zatrucia pokarmowego .. no bo jednak gąbka nie jest właściwą karmą dla Loozerek. A ja to się boję żebym się nabawiła kołtuna jak się loozerka na mnie pogniewa i rzuci urok albo co.......A kysz a kysz:diabloti: Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 No tak, czlowiek sie oddalił na kilka godzin od komputera, bo smutna rodzinna okolicznosc zmusila do poswiecenia uwagi swojemu wygladowi, a tu sie ciotki zebraly i nie dość, że a)ekskulpowaly łobuza, b) czlowiekowi przypisały co najmniej podwójną osobowość- dr. jekyll i mr hyde, ktory po nocach wygryza gabki, potem zwala na psa, to jeszcze jako remedium na te rzekomo występujące problemy psychiczne zaproponowały, co??? KURACJĘ USKUTECZNIANĄ PRZEZ PSA!! a wiec stanowcze dementi przeciwko: a) rzekomemu konfabulowaniu przez zapracowaną panią Gangstera, b) przerzucaniu własnych win na niewinnego psa !:mad: Załaczam niniejszym dowody rzeczowe w postaci a) tapczan- dzieło wczorajsze, dzisiaj ponownie nadskubane, co gorsza, dzisiaj to juz się specjalnie w tym celu tam wdrapywał widok z bliska- to dla stwierdzenia rozstawu szczęk wygryzających dziury...ninijeszym informuję, że moja kufa bardziej w kształcie małpim niż psim ;) oraz b)moja poduszka - zakupiona na cierpiący kregosłup za ( o ile pamietam) sporo ponad 100 zł!!!) i cudownie działająca... a na koniec podgłowek z tapczanu, naruszany systematycznie i ciągle przeze mnie chowany i zszywany! Niniejszym zawiadamiam, ze każdego, kto jeszcze będzie rozpowszechniał kalumnie, jakobym to, JA< JA< JA te akty wandalizmu popełniła, wyzwe na walkę na gołe klaty w kisielu, a uprzedzam!!! że bron do tej walki mam iście zabójczą!! :mad: Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Ale juz na osłodę, gdy tak wszystko pogryzie, to potem kładzie sie u mych stóp i na każde poruszenie tak się wpatruje:) Sprzed 3 minut Wiecie, ja kocham zwyczajnie tego lobuza...:) A w ten weekend przejdziemy ciezki test- oboje. Jadę na pogrzeb mojej babci, nie moge go wziac ze sobą i zostaje z moja kolezanką, u niej w domu. Sama jestem ciekawa, jak to oboje zniesiemy Quote
Kasia25 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Troszkę mi szkoda podusi, skoro działała:roll: , naprawdę przykro mi z tego powodu! Muszę również pochwalić Loozerko Twoje szwy, piękne wykonanie, naprawdę doceniam staranność i sumienność. Ale nie prowokuj, Kochana. Bo, wiesz sytuacja w kraju kiepska, mnie na silikon nie stać, to co do Providenta mam się udać:???: P.S bardzo mi przykro z powodu babci, Loozerko wyrazy współczucia (nie doczytałam wcześniej) Gandzia słodki, śliczny, bądź dzielny i grzeczny łobuziaku uroczy Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Hania...a ze sobą biorę parafinę, szpilki, uklece jakąs lalkę w Twoim kształcie i będe boleśnie ja nakłuwać w pośladki...kołtun to za słaba kara za Twoje przewiny ;) :D Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Kasia , poduszka dziala na szczeście nadal, troche nadgryziona tylko i to od strony podspodobrzusznej ;) Jakos przezywam te jego akty napasci na wszelakie gąbką wypełnione przedmioty. Gorzej, ze ostatnio jako przedmiot adoracji wybral sobie moj podgłowek wełniany, dzieki ktoremu glowa nie kiwa mi sie w podrózach i skubany znajdzie to wszedzie. Adoracja jest niestety nie tylko platoniczna :oops: podgłowek ostatnio ciagle prany :mad:. To tak, jakby ktoś jeszcze cos o aniołkach mial ochotę wspominac :evil_lol: Kochana moja, co tam silikony, w kolczugę zainwestuj :D! Jak juz dac zarobić providentowi, to na coś skutecznego !! Quote
loozerka Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Kasiu, dziekuję. Babcia miała 93 lata, chorowała od kiedy pamietam i w sumie to, ile byla z nami, to i tak dużo wiecej, niz można bylo sie spodziewac. A teraz to juz wszyscy bylismy gotowi...tyle, ze chyba na to sie przygotowac nie da tak do konca, bo jednak mna dosc mocno tąpnęlo...:( Quote
Agnie Koty Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 hm, teraz usiadlam i przeczytałam. mnie tez przykro z powodu Twojej Babci, taaak, babcie to firma. Moja córka mówi na Dzień Babci taki wierszyk, pozwolę sobie napisać bo mi się strasznie podoba. Babcia to bajka, której nie znamy Pudełeczka, perfumy, włóczka Babcia to mama mojej mamy A ja jestem wnuczka... Dowody, ktore sfotografowałas mnie przekonały. To nie Gangster! Quote
loozerka Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 :roll: to ja muszę się zgłosic na jakąs porządną psychoterapie... wychodze z założenia, ze jesli 100 osób mowi Ci, ze jesteś zyrafą, to czas zacząc wyciągac szyję w górę po pozywienie.... ;) Jak ja nieszczęsna teraz mam wynagrodzic psu te okropne podejrzenia, ktore wobec niego wysuwalam :placz: :placz: :placz: Rozłakę zniosl chyba dośc dobrze, jeszcze muszę dokładnie wypytać kolezankę... Na osłode i w nagrode dostał wielką wędzoną kosc, którą teraz obskubuje... tu widok z bliska a tu moj siostrzeniec :))) Usnał sterany po całym dniu emocji na kolanach mamy :) Quote
Kasia25 Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Mówiłam, że dzielny będzie, kochany chłopczyk :loveu: Smacznego gangsterku! No...... tak, widzisz KOCHANA nie, było Cię to i poduszki całe... Agnie... mi też się podoba wierszyk, bardzo.... Quote
loozerka Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Kasia25 napisał(a):Mówiłam, że dzielny będzie, kochany chłopczyk :loveu: Smacznego gangsterku! Gangsterek dziekuje...ogromnie :)) Kasia25 napisał(a):No...... tak, widzisz KOCHANA nie, było Cię to i poduszki całe... ..:roll: , Kasia, ze tez ja tak oczywistej prawdy nie dostzregłam od razu...? Ok, z faktami sie nie dyskutuje, czas stawic czolo tej brutalnej prawdzie....tak, TO JA.! Echh, jakie to oczyszczające było :D Quote
Agnie Koty Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 kurcze, ile w tym ciałku energii. Oczywiscie nie piszę tu teraz o Tobie loozerko. Ciekawe czy on będzie wyrastał z tych skłonności go podgryzania, pewnie tak. Po prostu młodzież musi się wyszumieć.:evil_lol: Quote
loozerka Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Agnie Koty napisał(a):kurcze, ile w tym ciałku energii. Ciekawe czy on będzie wyrastał z tych skłonności go podgryzania, pewnie tak. Po prostu młodzież musi się wyszumieć.:evil_lol: Chyba nakrece film, żeby pokazac ILE jej tam jest. To trzeba zobaczyć, jak on krązy, drepcze, skacze, podgryza, łazi, kręci osemki miedzy nogami, albo robi kołeczka wokoł człowieka, jak tylko coś go poruszy, a juz jak usłyszy choć fragment słowa "idziemy"....nie umie sie zatrzymac, jakby mu ktos motorek w dupke wsadził :D Agnie Koty napisał(a):Oczywiscie nie piszę tu teraz o Tobie loozerko. Agnie...słowo ciałko jest zupełnie nieadekwatne :D- do mnie :D Quote
Figa Bez Maku Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Przede wszystkim Aniu wyrazy współczucia z powodu Babci i przepraszam za frywolny nastrój ( wspominałąm ,że mam specyficzne poczucie humoru aczkolwiek jak mniemam jakieś tam poczucie przyzwoitości również) Czy Gansio zaakceptowałby specjalnie dla niego na pożarcie zakupioną "gąbkową gumę do żucia?" I czy potrafiłby zajarzyć co wolno a co nie? Bo może ta gąbka ciągnie go jakoś narkotycznie i MUSI gryźć gąbkę a nie gryzaki? A lalek sie nie boję bo już na studiach w pewnych kręgach znana byłam jako czarownica:diabloti: Do lalek potrzebna jest jakaś moja część ciała ( włosy , paznokcie) inaczej magia nie działa. P.S. Przez weekend czułąm się wyjątkowo dobrze:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.