brazowa1 Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 I co z tego,że w typie rasy? ładny,pogodny,miły,labowaty do szpiku kosci? I tak własciciele przywiązali chudego laba do płotu. I tak tkwi,od ponad miesiąca. Oczywiście,szukaja ludziska labradorów za free,ale szczeniaczków. A nie ocenionego na pięć lat. W schronisku dostał na imie Roni,jest tez na stronie schroniska www.schronisko.sopot.toz.pl Nie mógł sie nacieszyc wyjściem poza teren schroniska,na trawę. Quote
brazowa1 Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Niedowaga około 10ciu kilo.Przyszedł wychudzony,a potem jeszcze zrzucił mase :( Ma apetyt,ale potrzebuje pewnie czegos lepszego,no i stres. Pies zachowuje pierwszorzędną pogode ducha,w końcu jest labem,ale stres odbija sie na jego fizyczności. Obecnie bardziej z sylwetki przypomina wyżła. Gdy idziemy na spacer i mijamy szczęśliwe,wypasione laby,chce sie płakać,ze ten skończył tak marnie. Quote
brazowa1 Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 [quote name='Itske']w tytule wątku - wyadoptowany - poszedl do domku?[/QUOTE] yo,ale nie wiem,kto zacz.Za to w sopocie. Quote
Itske Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Mam nadzieję, że to koniec zawirowań życiowych tego chłopaka, i że dom kochajacy i odpowiedzialny. Quote
brazowa1 Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 Itske napisał(a):Mam nadzieję, że to koniec zawirowań życiowych tego chłopaka, i że dom kochajacy i odpowiedzialny. Dom był odpowiedzialny,przebadał psa w te i wewte i po tych badaniach oddał,bo sie przestraszył :( Chciał psa,ludzi rokowali bardzo,ale wyszło,jakas wada serca,generalnie pies wg weta niby umierający (taaaaa,na spacerze biega jak młody bóg,kupy robi jak koń i apetyt za dwoje). Wszystko poparte żalami do psa-ze ciagnie na smyczy,źle chodzi po schodach i nie lubi innych psów na smyczy. Mam ogromny zal do tych ludzi,chcieli psa,ale młodszego i zdrowego laba,to rozumiem,nie rozumiem,że go przez ten czas nie pokochali,bo pies jest super,super,super,typowy labrador. A teraz jest w czarnej dooopie,bo z plikiem takich badań trafił do schroniska,ze juz nikt go nie zechce :( Quote
elkate Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 ale ......................., nie ludzie, oni nie powinni mieć żadnego zwierzaka. Ja kota kupiłam od hodowcy, w domu zorientowałam sie, że z wielką wrodzona wadą(wet potwierdził, znał też hodowcę), ale nie oddałam, bo dla małego to by był wyrok, a tacy ludzie .... ech, biedny labek co z nim bedzie Quote
Crayoons Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Oj szkoda . Wiadomo jacy są niektórzy najlepiej szczeniaka rasowego zdrowego na 100 % i za darmo ehhh . Quote
Anna222 Posted June 4, 2011 Posted June 4, 2011 Biedny psiak! Jestem totalnie przeciwko hodowaniu psow na sprzedaz. W przewazajacej ilosci jest to tylko sposob na zarabianie pieniedzy - wygodnictwo i nic wiecej. Suczki - maszyny do rodzenia kolejnych szczeniakow. Psy znacznie bardziej narazone na problemy zdrowotne niz zwykle mieszance. Nie moge czytac tych ogloszen typu: sprzedam szczeniaki itd. Kiedys napisalam do takiej kobiety, ktora oglaszala sie w ogloszeniach Trojmiasta. Chciala sprzedac trzytygodniowe psiaki. Odpowiedziala w wulgarny sposob poslugujac sie ryntsztokowym slownictwem. Latwo sobie wyobrazic, jakie warunki stworzyla swoim podopiecznym. Tak samo dziwi mnie, ze w Polsce nie ma do tej pory zakazu rozmnazania amstafow - tutaj, gdzie mieszkam - w Niemczech nie wolno rozmnazac tak zwanych ras niebezpiecznych, chociaz jestem zdania, ze to nie te psy sa niebezpieczne - tylko czesto ich nieodpowiedzialni wlasciciele. Zycze temu labradorowi bezpiecznego domku - oby jak najszybciej. I co z tego, ze ma troche problemow ze zdrowiem - z tym da sie zyc - a on tego naprawde teraz najbardziej potrzebuje! Pozdrawiam! Quote
brazowa1 Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Aniu,też kiedys pisywałam do ludzi,czasem,rzadko-mialam sukces. Jakos teraz juz brak energii na walkę z ogłoszeniami trójmiejskimi :( Mnie dziwi cos innego. ze Urząd Skarbowy nie czyta tych ogłoszen i nie dowala im podatku od dochodu. Tylko tyle wystarczyłoby,aby pomogli posrednio światu psów i kotów. A tak-kasa idzie w błoto. Quote
Anna222 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Wlasnie to mnie tez dziwi. Najmniejsza dzialalnosc gospodarcza trzeba, jak slyszalam, rejestrowac, a tego procederu nie. Czytalam niedawno artykul w "Polityce" o losie polskich psow - makabra. Wlasciwie to mozna mowic o Holokauscie. Nawet niektore schroniska, kasujace pieniadze za "sztuke" biora w tym udzial. Przyznam, ze o tym nie wiedzialam - jestem przerazona i oburzona. To mozna porownac do Ukrainy! Wiola pozdrowienia od Fionki - to juz prawie 4 lata, jak z nami zyje. Po trzech wylewach, dzieki tabletkom jakos sie trzyma. Ale to juz troch staruszka - chodzi wolniej. duzo spi. Dalej jest bardzo kochana. Jestem taka szczesliwa, ze te ostatnie lata spedza wygodnie i spokojnie. Kazdemu radze wziac psa ze schroniska - one wiedza, co dostaly od losu, kiedy znajda dom. Instynktownie sa za to ogromnie wdzeczne do konca zycia. Moze przyjedziemy we wrzesniu do Gdyni - to musimy sie koniecznie spotkac! Pozdrawiam Cie serdecznie! Ten labrador jest taki ladny - musi znalezc szybko dom. Trzymam za niego kciuki! Pozdrow ode mnie wszystkich aniolow-wolontariuszy, ktorzy poswiecaja tym zwirzakom swoj czas! Quote
brazowa1 Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 To juz 4 lata? jejku,jak ten czas płynie. Jestem pewna,że Fiona wie,iz została uratowana. Gdybys była w Gdyni-musimy sie spotkac :) :) :) bardzo martwie sie o los Roniego. Jest juz tak duzo labów,bardzo ładnych,że on nie przyciaga niczyjego wzroku. Ile to juz jego bezdomnosci?....trzy miesiace. Jest szczupły,niedługo znowu schudnie-na stres reaguje chudnięciem,poza tym nie jest za zdrowy,a schronisko to nie szpital :( Quote
Anna222 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Co nowego u Roniego? Dalej zadnego zainteresowania? Jak bede w Gdyni - to od razu do Ciebie zadzwonie i spotkamy sie na pewno. O Wiola nawet nie wiesz, jak bardzo chcialabym pomoc tym psiakom. Ciagle gram w tego totolotka i wierze, ze w koncu sie uda a wtedy zaloze dom dla starszych psow - wlasnie takich, ktore nie maja zbyt wielkiej szansy na adopcje. Chociaz to glupota, ze ludzie chca tylko szczeniaki. Popatrz Fiona byla oszacowana na 5 lat, przypuszczam, ze miala wiecej a zyje tu juz 4 lata, wprawdzie po operacji i po wylewach ale wcale nie wybiera sie gdzie indziej. Trzymam kciuki za Roniego! Quote
brazowa1 Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Nic nowego :( zadnego zainteresowania. Został tak dobrze przebadany,że aż wylądował w schronisku :( i sądze,ze tu juz zostanie-jest wielki,silny,z fatalna kartoteką zdrowotną (chociaz on sam na nic się nie skarży i nic po sobie nie pokazuje),a do tego nie lubi innych psów. Quote
Anna222 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Niekoniecznie musialby trafic do domu z innymi psami. Szkoda, ze sie nikt nim nie interesuje. Fiona tez nie przepadala nigdy za innymi psami. A juz dwoch sasiadek-suczek to po prostu nienawidzi. Tak to juz jest - my tez nie wszystkich lubimy. Ja to nienawidze wszystkich, ktorzy swoje psy porzucaja - obojetnie, z jakich robia to powodow.Nie mam dla takiego procederu ani krzty zrozumienia i nie wiem, jak oni moga po takim czynie normalnie zyc. Kazdy czlowiek powinien przeciez miec odrobine sumienia. Trzymam za niego kciuki. Jego choroba to nic takiego - sa psy z powazniejszym kalectwem i calkiem dobrze sobie radza. Quote
brazowa1 Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 miejmy nadzieje,ze tak bedzie. Kiedys ,gdy był lab w schronisku,błyskawicznie szła pomoc,obecnie jest ich tyle,ze nikogo to juz nie rusza :( Quote
K&M Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Kto zajmuje się Ronnim, proszę o nr kontaktowy bowiem jestem zainteresowana pieskiem i mam kilka pytań!!! Quote
brazowa1 Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 Jestem wolontariuszka w schronisku,chetnie odpowiem na pytania,a jeżeli czegos nie będę umiała wyjasnić-zapytam w schronie. Wychodze z psem na spacery,znamy się. Quote
brazowa1 Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 Film z Ronim http://www.youtube.com/watch?v=0CXKGyBl0uM&NR=1 Quote
brazowa1 Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 Przez weta określony,jako umierający. Myślę,ze ktoś tu chciał zarobic duzo pieniedzy. Bo o nim mozna powiedzieć wszystko,ale nie to,że zamierza się zabierac z tego swiata. http://www.youtube.com/watch?v=qsml_oDqsvY Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.