Vesper Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Alabamka napisał(a):no to dajesz rade :) he he, muszę, raz lepiej, raz gorzej ;) Quote
Vectra Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 mój rekord 5 psów na spacerze :evil_lol: 2 pitbulle i 3 staffiki ... spoko loko , dalam radę , ale jestem zbyt leniwa , żeby na raty śmigać - tylko wtedy to robię , jak coś nowego do domu wprowadzam , aczkolwiek obecnie , moje psy - szybko akceptują nowych Quote
Vesper Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 To nieżle :D- musisz mieć albo ładnie chodzące psiaki, albo mieć baaardzo dużo siły... A z tego co zauważyłam, wiele staffików lubi ciągnąć- odzwyczaiłaś swoje od tego? Quote
Stafficzka Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Mój Keffik to typowy czołg.Pomimo swojego wieku sparty strasznie i na spacerach lubi ciągnąć.Ginek dużo ładniej chodzi przy nodze.Choć jak ma smycz poluzowaną to też lubi czasem pociągnąć,taka ich natura-pozdrawiamy. Quote
Vesper Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 One chyba po prostu lubią ciągnąć- może to sprawia im przyjemność, bo jest taką namiastką siłowania? A teraz kilka fotek Arielki... :) Quote
Vesper Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Arielka znalazła mirabelki... ...posmakowała... ...robiąc różne miny... w końcu spałaszowała wszystko :lol: Quote
Alabamka Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Ta to ma spust. A propos surowizny :P Dzis wzielam Tiesto na zakupy na targ, facet, ktory ma staffika mowi, ze psy kochaja marchewke, po czym dal mu wielka marchew do pogryzienia, kiedy sie odwrocil zabralam ja, bo nie wiem czy psu nic by nie bylo, wlasnie, pochorowalby sie czy nie? Quote
Vesper Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 Od małej ilości marchwi nie pochorowałby się, ale marchew zawiera karoten- gdybyś stale mu ją dawała, mógłby trochę zmienić kolor sierści (to dobre dla psów czerwonych, pręgusów...ale dla niebieskich nie wiem jakie mogłyby być efekty). Generalnie raz na jakiś czas jakieś warzywka nie zaszkodzą- oprócz strąkowych- jak fasola. Ja swoim daję marchew i jabłko, bo to lubią, ale jak widać Arielka lubi i inne owoce- podobno jej mama też :lol: -chodzi sobie na ogród na owoce prosto z krzaczka :D Ale psy są różne, więc nie mogę Ci zagwarantować że Tiestowi nic by nie było- najlepiej daj mu kawałek na próbę i sama sprawdź... Quote
Alabamka Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 zobacze jak po tej marchwi sie zachowa :D napewno nie wolno ziemniakow, bo o tym czytalam :) Quote
Vesper Posted August 6, 2011 Author Posted August 6, 2011 No surowych to na pewno, a gotowane, szczerze mówiąc, kilka razy mi psy dorwały (resztki z obiadu) i nic im nie było. Chociaż też gdzieś czytałam, że nie daje się ziemniaków psom i sama z siebie bym nie dała. Moja Ariela właśnie wróciła z mirabelek (byłyśmy na wieczornym spacerze)- teraz to nie możemy przejść koło tego drzewa, żeby kilku nie pochłonęła- ale czytałam tu na forum że nie ona jedna ma takie zachcianki teraz ;) więc to mnie trochę uspokoiło... Okazuje się, że sporo psów gustuje w mirabelkach właśnie- ciekawe dlaczego? Quote
Stafficzka Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Moje jedzą marchew,jabłka,banany,śliwki,arbuza,mandarynki,pomarańcze truskawki i wiele wiele innych. Quote
Vesper Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 Ariel chce mirabelki, ale ja próbuję ją odciągnąć ;) Fotki ze spaceru: I w domciu... Quote
Maalwi Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 Jaka ona fajniutka :) a co to właścicwie są mirabelki? Quote
Vesper Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 To te małe żółte śliwki które rosną dziko ;) Quote
Maalwi Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 [quote name='arielka186']To te małe żółte śliwki które rosną dziko ;)[/QUOTE] Aaa, a to nie sa Pigwy? Quote
Vesper Posted August 11, 2011 Author Posted August 11, 2011 Hmmm... a co to są pigwy? :D Może to i to samo, tylko ma dwie różne nazwy- u nas te o których ja mówię- żółte, małe śliwki- to na pewno mirabelki... Na zdjęciach widać jak wyglądają... Quote
Oscar Patric Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 a Arielka minki robi obłędne :) a figurka miodzio Quote
Alabamka Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 [quote name='arielka186']Hmmm... a co to są pigwy? :D Może to i to samo, tylko ma dwie różne nazwy- u nas te o których ja mówię- żółte, małe śliwki- to na pewno mirabelki... Na zdjęciach widać jak wyglądają...[/QUOTE] Arielka mirabelki to te sliwki co jadla Ariel :) a pigwy to male owoce, wielkosci orzecha wloskiego, wpsaniale nadaja sie gdy sa dojrzale do herbaty lub na konfiture do ciast :) w smaku cierpkie, ale z herbata wyborne :) Quote
agaga21 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 http://i53.tinypic.com/rv8ztz.jpg chyba bardzo kwaśne te mirabelki były sądząc po minie ;) Quote
Vesper Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 W takim razie to na 100% mirabelki- i taaak, są kwaśne, co nie przeszkadzało Arielci wsuwać dalej... Quote
Vesper Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Dziękujemy- my życzymy miłego weekendu :) Może jakiś wypad na łono natury? Quote
Vesper Posted August 12, 2011 Author Posted August 12, 2011 Dzisiejsze zdjęcia: Pieski czekają pod sklepem na panią ;) Quote
Martens Posted August 16, 2011 Posted August 16, 2011 Widzę, że prawie wszystkie staffiki to owocożerne bestie ;) U mnie najlepiej wchodzi jabłko i ogórek :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.