Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

No i brawo! Dowiedzcie się czy za ubranko trzeba płacić ekstra przy sterylce. W razie czego mamy po naszych suniach - możemy przekazać po uprzednim wypraniu i wyprasowaniu :)

Posted

Hej
Hecia świetnie że u Bullecika już prawie PO, i Shara już kończy swoje "humorki" :P

My już po ciachaniu.
Omar miał asymetrie jąder, ale nic poważnego to nie niosło.
Możliwe, że może mieć znamiona grzybiczne na tułowiu,ale to do obserwacji, ale i tak pewnie weźmiemy na to szczepionkę.
Ryzyko operacji było średnie, ze względu na nieznaną historie chorób Omara i że tak powiem nieperfekcyjny okaz zdrowia - narośl na oku i możliwość zapalenia uszu i stan tułowia- sprawdzone przy operacji : wszystko OK :)
Nie wiedziałam czy ciachać worek mosznowy czy zostawić, wreszcie zdecydowałam na pozostawienie, też ze względu na mniejsze cięcie.

A teraz kaffffka i wreszcie coś zjesć - prawie naczczo podobne jak Omar ;)

Posted

[quote name='hecia13']Szwy zdjęte - koniec z majtami dla Bulisia!!! Teraz dopiero Sharunia bedzie ubranko nosić :)

wreszcie Bullitek będzie mógł zaszpanować nowym image ;):lol:


[quote name='drzalka']Hej
Hecia świetnie że u Bullecika już prawie PO, i Shara już kończy swoje "humorki" :P

My już po ciachaniu.
Omar miał asymetrie jąder, ale nic poważnego to nie niosło.
Możliwe, że może mieć znamiona grzybiczne na tułowiu,ale to do obserwacji, ale i tak pewnie weźmiemy na to szczepionkę.
Ryzyko operacji było średnie, ze względu na nieznaną historie chorób Omara i że tak powiem nieperfekcyjny okaz zdrowia - narośl na oku i możliwość zapalenia uszu i stan tułowia- sprawdzone przy operacji : wszystko OK :)
Nie wiedziałam czy ciachać worek mosznowy czy zostawić, wreszcie zdecydowałam na pozostawienie, też ze względu na mniejsze cięcie.

A teraz kaffffka i wreszcie coś zjesć - prawie na czczo podobne jak Omar ;)

ufffff...paluszki mnie bolały od trzymania :)

na konto pańci Omarkowej poszło 250 zł , wiem że rachunek jest większy ale musimy uzbierać jeszcze, boi Sharunia potrzebować będzie niebawem , więc liczę , ze przy następnym bazarku i Sharcia będzie w 100% finansowo zabezpieczona i Omarek dostanie jeszcze brakujące 45 zł .

Kawusia powiadasz ....już zrobiłam :)

Paulina , tu na dogo wstaw paragonik a fakturka pójdzie pocztą do fundacji

Fundacja "SOS bokserom"
ul. Mrówcza 77a
04-857 Warszawa
KRS: 0000318908
REGON: 141669113
NIP: 952-206-26-60

Posted

[quote name='drzalka']Hej
Hecia świetnie że u Bullecika już prawie PO, i Shara już kończy swoje "humorki" :P

My już po ciachaniu.
Omar miał asymetrie jąder, ale nic poważnego to nie niosło.
Możliwe, że może mieć znamiona grzybiczne na tułowiu,ale to do obserwacji, ale i tak pewnie weźmiemy na to szczepionkę.
Ryzyko operacji było średnie, ze względu na nieznaną historie chorób Omara i że tak powiem nieperfekcyjny okaz zdrowia - narośl na oku i możliwość zapalenia uszu i stan tułowia- sprawdzone przy operacji : wszystko OK :)
Nie wiedziałam czy ciachać worek mosznowy czy zostawić, wreszcie zdecydowałam na pozostawienie, też ze względu na mniejsze cięcie.

U nas też zostało, na razie smętnie zwisa wydmuszka, ale pamiętam, że u Dinusia w pewnym momencie wszystko zniknęło :)
Tak to wygląda na dzień dzisiejszy :eviltong:


Przy okazji sprawdziliśmy obojgu uszy, bo coś się ostatnio drapały - oboje maja stan zapalny obu uszu. Shara ma plamki na rogówce, na razie sprawdzamy, czy nie będą się pozwiększać, bo nie jest to ani uszkodzenie, ani zmętnienie. Ranka na ogonku i na uszku to prawdopodobnie zmiany na tle alergicznym - dostaliśmy maść do smarowania i za tydzień do kontroli z uszami i ogonkiem.

Posted

No malusi :D
Ja nie widziałam sensu usuwać woreczków. To jedynie już kosmetyka.
Ja też myślałam że Omar ma zapalenie uszu, ale Wet wyczyścił je porządnie i nie było ropy jedynie ciemna wydzielina. ;)

Posted

Ten woreczek powinien z czasem zaniknąć, tak przynajmniej było u Dinusia :D
Jestem uczulona na choroby uszu - to była główna przyczyna neurologicznych problemów Dinula (to ten z mojego awatarka) - uszkodzony błędnik, móżdżek, a w końcu rdzeń kręgowy. Prawdopodobnie jego ślepota również, miał w uszach ślady wielokrotnych zapaleń, pewnie nieleczonych... Miał chwiejny, zataczający się chód, głowę skręconą w lewo. Po ostatnim zapaleniu już nigdy nie doszedł do siebie, przez resztę życia jechał na sterydach, pod koniec zaczął pociągać przednią łapką, musiał nosić bucik, bo zdzierał sobie skórę do krwi. Nie mówiąc już o tym, że po sterydach zrobił się gruby i ciężki... przez ostatnie tygodnie musiał dostawać zastrzyki codziennie, bo bez nich w ogóle nie funkcjonował. Ciotki,pilnujcie uszu, cena jest naprawdę wysoka :(

Posted

tatankas napisał(a):
No widzę,że połowa drogi do sukcesu za wami,puste woreczki już i zaraz będzie pusty brzusio ;)

Oby jak najszybciej mieć to już za sobą :D

Posted

Hej
I po wizycie kontrolnej, zdjęty wenflon, zastrzyk w dupsko i w szyjkę, no i antybiotyk i tabletki na tydzień ;)
Szwy mamy klejone, także rozpuszczą się w mik.
Nasz wet mówił że od dzisiaj to już normalny pies, może robić to co zawsze, jedynie uważamy na lizanie i serducho ;)

Posted

drzalka napisał(a):
Hej
I po wizycie kontrolnej, zdjęty wenflon, zastrzyk w dupsko i w szyjkę, no i antybiotyk i tabletki na tydzień ;)
Szwy mamy klejone, także rozpuszczą się w mik.
Nasz wet mówił że od dzisiaj to już normalny pies, może robić to co zawsze, jedynie uważamy na lizanie i serducho ;)


no to supcio :kciuki:


Paulina potwierdź otrzymanie kasiorki .

Posted

Już dajemy foty :D

Potwierdzenie otrzymania kaski :



Paragon za kastracje :




Jutro mam mieć wystawioną fakturę na Fundację, więc na tygodniu ją podeślę.

I dzisiejsze śniadańko :



Papusiamy:


Pierwszy !


Za to ja sprawdzę twoją michę !

Posted

Alicja myślałam że tak bardziej oficjalnie :D, Zamazałam ;)

Toż to nie bokserki tylko moje stare spodeneczki WFowe :P
Hecia to ja myślałam ze to nam wyszło drogo :crazyeye:

Za sterylke Leny 4 lata temu płaciłam 250, a kastracja psa jakoś 150 złoty u tej Pani wet wychodziła.

Myślałam że 150 - 200 kastracja nadal kosztuję ( możliwe że przy akcjach prowadzonych przez lecznice , ta cena nadal obowiązuję, albo u innych wetów)

Posted

[quote name='drzalka']Alicja myślałam że tak bardziej oficjalnie :D, Zamazałam ;)

spoko :) dobrze jest ;)

i tak jeszcze nie wszystko poszło , ale MUSI się uzbierać na pełne kwoty dla obu :)

Toż to nie bokserki tylko moje stare spodeneczki WFowe :P
Hecia to ja myślałam ze to nam wyszło drogo :crazyeye:

Za sterylke Leny 4 lata temu płaciłam 250, a kastracja psa jakoś 150 złoty u tej Pani wet wychodziła.

Myślałam że 150 - 200 kastracja nadal kosztuję ( możliwe że przy akcjach prowadzonych przez lecznice , ta cena nadal obowiązuję, albo u innych wetów)

ja płaciłam u nas rok temu 200 zł , ale u nas na peryferiach jest taniej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...