Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jest info od babci, jest niestety problem....
paco nie wiedziec czemu stal sie agresywny dla innych psow i zrobil ostatnio taki numer ze jak babcia go spuscila by sie pobawil,to podbiegl do jakiegos psa i sie na niego rzucil...i musial byc odcigany, jak spotyka inne psy na spacerze to nie jest juz taki przyjacielski...i szykuje sie na zakup kaganca
wszyscy sa bardzo zdziwieni co mu sie stalo bo taki przeciez nie byl!!
zaczal tez ciagle na wszystkich skakac i pilnuje caly czas babcie by go gdzies nie zostawila...moze ma jakas depresje? kompletnie nie wiem co mu sie stalo....napiszcie prosze co robic! szkoda by paco w kagancu zasuwal....:shake:

Posted

moim zdaniem to nie depesja, a to, że poczuł się już pewnie i zaczyna sobie pozwalać;)
miałam identycznie z moją Rudą.. bez szkolenia się nie obędzie.. posłuszeństwo koniecznie. dobrze byłoby go też zmęczyć np. przy rowerku albo aportowaniem i nie przekarmiać, żeby nie miał za dużo energii, a przy tym głupich pomysłów.
dobry kaganiec się przyda, polecam czeskie Chopo, dostaniecie w Wawie (mogę podać gdzie;))

Posted

też mi się wydaje, że rudzielec poczuł się pewnie. Moja sunia (też ruda ;-) - może one tak mają?) kiedy ją wzięłam od Kasie z Krakowa kochała wszystko i wszystkich, po ok 2 mcach kochała tylko nas - domowników, reszta to byli intruzi. Rzucała się na facetów, psy, rowerzystów. Teraz jest lepiej. Ale i tak uważamy, na spacerach trzeba przwidywać, ona na szczęście posłusznie przychodzi i nie ma problemów z zapięciem jej na smyczy. Nie lubi niektórych suk, psów, ale to też się poprawia. No i zazdrosna jest nawet o to, że się coś powie do wróbelka na gałęzi......
I myślę, że dobry kaganiec nie jest zły, a babcie przynajmniej będa spokojniejsze na spacerach, bo krzywdy nie zrobi.

Posted

Azor jest bardzo zazdrosnym psem , awantury zawsze prawie wybuchały wtedy , jak psy biegły sie witac - on jest zazdrosny i nie pozwala zadnemu psu byc w poblizu osoby , która kocha - pozostaje chyba tylko kaganiec , albo nie spuszczanie ze smyczy - skoro ma działke do biegania , to atm mu powinno wystarczyc!!!

  • 2 weeks later...
Posted

Witam, problem staje się co raz poważniejszy. Paco atakuje każdego napotkanego psa. Spacer nie jest czasem na załatwienie swoich spaw, ale okazją do zaatakowania psa. Zaraz po wyjściu z klatki nerwowo szuka celu. Zaatakował już prawie wszystkie psy w okolicy. Sama byłam tego świadkiem w niedzielę. Nawet lekkie uchylenie drzwi wejściowy powoduje, ze ucieka na klatkę schodową i jeżeli spotka psa rzuca się z zębami. Zachowuje się jak morderca, jakby był w jakimś amoku. Nie toleruje też psów w naszej rodzini, poza 2 pudlami mojego ojca. Poza tym Babcia nie moze wyjść z domu bez niego, bo drapie i niszczy wszystko. Martwi się, ze gdy zabraknie Prabaci, która go uspokaja po wyjściu babci, nie będzie mogła wyjść do lekarza ani kościoła. Nie mozna go tez oduczyć wskaiwania na ludzi. Moja siostra, która mam roczne dziecko, nie może odwiedzać babci, bo pies wskakuje też na nie.
Babcia załamuje ręce. Proszę bardzo o jakieś dobre rady, co robić?

Posted

kurcze , u mnie był z dwoma psami , biegali razem na ogródku , po jakims czasie zaczęły sie awantury z Reksem , ale nigdy nie skakał do Hektora . Myslę , że ma typowe objawy psa z lękiem separacyjnym , jedyne co moge radzic , to wychodzenie w kagańcu . A TAK WOGÓLE , TRZEBA BY JAKIEGOS BEHAWIORYSTĘ !!

Posted

tak- kaganiec mu z pewnością nie zaszkodzi. O behawioryście też myślałam. Znawcą psiej psychiki i układania psa to nie jestem absolutnie, ale szukałabym porad tu, na forum. Może założysz mu wątek w odpowiednim dziale? Jest tu sporo osób zajmujących się szkoleniem, układaniem psów, na pewno pomogą. Moja przygarnięta (w wieku 3-4 lata) sunia też atakowała i atakuje, obojętne: psy czy suki, nie zawsze, ale zdarza się jej, szczeka na ludzi itp. Wszystko zaczęło się po 2-3 m-cach pobytu u nas. Po zostawieniu jej samej w domu było przeraźliwe wycie przez dłuuuuuuuugi czas. Stan ten trwał kilka m-cy, a teraz czasem nie usłyszy że już ktoś do domu wrócił.REASUMUJĄC: załóż mu wątek w odpowiednim dziale na dogo, na pewno ktoś pomoże!!

Posted

to się może utrwalić niezależnie od kastracji, po prostu jako forma rozrywki
przekleję coś, co radziłam w pewnej galerii

1) mniej jedzenia/małokaloryczne
2) dużo ruchu
3) niech pies pracuje na swoją dzienną dawkę żarcia
4) szkolić, szkolić, szkolić, ucz czegokolwiek, sztuczek, PT, obi, tropienia. niech nauczy się, że zwracanie uwagi na Ciebie jest przyjemne, przynosi korzyści
5) używaj linki i kagańca (linka długa, kaganiec dobrze dobrany,np. czeski, żadne tuby czy wąskie metalowe)
6) w domu szeroka obroża, a nie kolce
7) jak już musi kolce, to lepiej niemieckie i zapięte za uszami (polskie kolce są marnej jakości, raz zapięłam sobie na ręce i szarpnęłam z całej siły -> dziury w ręce i zdarta skóra)
8) bądź dla psa atrakcyjna, baw się z nim, chowaj zabawkę, przeciągaj, noś przy sobie różne smakołyki, nagradzaj nieregularnie, zacznij czasem biec ni z tego, ni z owego w przeciwną stronę, chowaj się psu..


powinno pomóc w budowie lepszych relacji z psem -> pies szuka kontaktu z właścicielem, a nie okazji do bójki.
kolców póki co nie polecam, są tylko wspomniane tak btw;)

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

dawno nie mialam wiesci o paco bo wiem ze magda jest zabiegana ale z tego co wiem to paco juz sie troche zaokraglil i wyladniala mu siersc, jest teraz ladna i lsniaca :))
mial niestety tez przykry incydent gdyz jakis pittbul bez kaganca rzucil sie na niego naj paco szedl na smyczy i dziabnal go w szyje, ale na szczescie nic powazniejszego Paco sie nie stalo, niemniej rane trzeba bylo leczyc, moze po tym incydencie paco bedzie troche spokojniejszy.....

Posted

monikusf napisał(a):
dawno nie mialam wiesci o paco bo wiem ze magda jest zabiegana ale z tego co wiem to paco juz sie troche zaokraglil i wyladniala mu siersc, jest teraz ladna i lsniaca :))
mial niestety tez przykry incydent gdyz jakis pittbul bez kaganca rzucil sie na niego naj paco szedl na smyczy i dziabnal go w szyje, ale na szczescie nic powazniejszego Paco sie nie stalo, niemniej rane trzeba bylo leczyc, moze po tym incydencie paco bedzie troche spokojniejszy.....
o matko , ale cóz , powiem tak - trafiła kosa na kamień - oby było wszystko w porządku!!!!;)

  • 5 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...