Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Madi ona u mnie nie reagowała wcale. Do mnie trafił zupełnie inny psiak niz ten opisywany przez Was.
Mam nadzieje, ze to tylko stres.

Pozwoliłam dzieciakom zmienic jej imię. Po pierwsze nie znałam dokładnie jej historii i sadziłam, że to tylko imie robocze, a po drugie wdrażam ich w psie sprawy i daję pole do popisu chocby w takiej kwestii. Na Bajke juz reaguje.

Wyjasniłysmy wszystko z dziewczynami.

Mam nadzieję, że wszystko się poukłada, bo bardzo sie martwię.
Podobno u Was pochłaniała wszelkie jedzenie, u mnie tylko skubie miesko podane pod sam nos.
Po dzisiejszych ustaleniach jestem pewna, ze cos nie gra. Jesli do wtorku nie bedzie poprawy (a powinna byc po odrobaczeniu) to zacznę ja diagnozować na wszelkie mozliwe sposoby.

  • Replies 227
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pewnie bardzo się stresuje, w sumie jakoś mnie to nie dziwi. Jej dotychczasowe życie zostało całkowicie zmienione.
W przytulisku jadła makaron z dodatkami, może spróbuj jej to podać. Imię jak najbardziej było to samo od kilku lat;) W tej chwili najważniejsze jest jej zdrowie. To była sterylka ratująca życie, warto zrobić kontrolne USG. Może został kawałek szwu?

Posted

MaDi, gdy poszłaś do weta z Joko, wtedy, gdy przyjechałam pod Klinikę, żeby zabrać suczki i odjechałam bez żadnej :D, pamiętasz jaka tabletkę od robaków wetknął weterynarz Joko ? Bo nie wpisał w książeczkę tego odrobaczania.

Posted

Raz do roku na odrobaczenie podaję swoim dzieciom Zentel - profilaktycznie,mimo, że nasze psy nie śpią z nami w łóżkach, nie liżą nas po twarzy,czy rękach.Mam w domu alergików, więc psy mają zakaz wchodzenia na piętro, gdzie są sypialnie."Strzeżonego ...." i tak dalej ...

Posted

Jak MIMI ?? Bardzo zmartwiłam sie jej stanem ...Czy wiadomo coś ?
Czarusia kwitnie .Wszystko w porzadeczku .Ośmiela sie co dzień bardziej .Nawet kosiarki sie nie bała ...

Posted

Mimi też mnie zmartwiła.Myślę, że usg będzie potrzebne, dla pewności że nic tam nie zostało ...
A w przytulisku widziałam chleb z makaronem , z puszkami, z twarogiem ... taka kupa.
Może suchego nie lubi, chociaż jak pies głodny ...:roll: to wszystko przyswoi.;)

Posted

Mimi nieciekawie.
Matrioszka, ja juz ze wszystkim próbowałam, nie tylko z suchą karmą. Ona nawet wędlinki z reki nie chce.
Jedynie surowe mielone mięsko odrobinę jej wchodzi.

Wczoraj zaczęła mi się dusić. Przez 10 minut nie mogłam jej uspokoić. Wyglądało to koszmarnie.
Pojechałam do weta. Płuca, oskrzela i serce, osłuchowo ok.
Jest jakiś problem z krtanią lub tchawicą.
Czy u Was kaszlała?

Zrobiliśmy różne badania krwi.
To co wyszło wskazuje na bardzo duże zarobaczenie oraz na chore nerki. Nerkowe parametry są dwukrotnie przekroczone.
Zaraz będę polować na mocz i jadę z nią znowu.

Mimi jest tez w trakcie odrobaczania aniprazolem, mam nadzieje, ze dzięki temu pozbędziemy się wszelkich "gości"

Jeden i drugi problem wpływa na apetyt psa. Więc najprawdopodobniej to jest przyczyna niejedzenia.

Pieniążki jeszcze nie doszły. Założyłam ze swoich.
Wczorajsza wizyta, badania i tabletka aniprazolu wyniosła 98 zł (później wkleję zdjęcie faktury)

Asia puściła przelewem 150zł od E-s. Zostały więc 52 zł. Podejrzewam, że przy warszawskich cenach i czekających nas jeszcze badaniach i lekach, to nie wystarczy.
Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii.

Bedę na bierzaco informowac o stanie zdrowia małej i jej leczeniu.
Trzymajcie kciuki zeby wszystko szybko sie wyprostowało.

Posted

Wczoraj ok. 16.00 w rejonach Kopca PW (ul. Czerniakowska/Bartycka/Pod Kopcem) uciekła Yoko:-(:-(:-(
Wystraszyła się przechodzącego obok mężczyznym, pobiegła w stronę kopca,trop urywa się w okolicach Czerniakowskiej. Madallena od wczoraj przeczesuje i oplakatowuje okolicę, ale póki co bezskutecznie.
Powiadomcie kogo możecie z Warszawy!!!!

Posted

Cholera, jak ona uciekła!! Bez smyczy była???
Z tego co czytam to dzicz jak Dżaki, ona była już przywiązana do Madalleny dość mocno...?
I sorry, że tak napiszę, ale to już 2gi pies zwiewający z DT u Madalleny, nie wiem jak je pilnuje...

Posted

Na szyi miała obróżkę z „diamentami” i przypiętą srebrną adresatkę (NANA 501 226 939) i żółtą obrożę przeciwpchelną.
Borówka, gdzie dawałaś znać, że Dżaki zaginęła? na jakich stronach wrzucałaś zaginioną Dżaki?

Posted

Andzike napisał(a):
Na szyi miała obróżkę z „diamentami” i przypiętą srebrną adresatkę (NANA 501 226 939) i żółtą obrożę przeciwpchelną.
Borówka, gdzie dawałaś znać, że Dżaki zaginęła? na jakich stronach wrzucałaś zaginioną Dżaki?

Na Paluch, do Psiego Anioła, na zaginionepsy.waw, zgłaszałam też Korze i myślę, że do niej warto napisać, bo ona jest kierowniczką wolontariatu na Paluchu, aha, no i powiadomić trzeba koniecznie taksówkarzy.

Posted

Mimi ma ostry stan zapalny układu moczowego.
Nie wiadomo czy to jest bezpośrednia przyczyna niejedzenia, ale od dziś walczymy z tym świństwem.
Jeśli apetyt nie wzrośnie wraz z postepami leczenia, bedziemy szukać innych przyczyn.

Posted

Borówka16 napisał(a):
Na Paluch, do Psiego Anioła, na zaginionepsy.waw, zgłaszałam też Korze i myślę, że do niej warto napisać, bo ona jest kierowniczką wolontariatu na Paluchu, aha, no i powiadomić trzeba koniecznie taksówkarzy.


Taksówkarzy myślę, że Madallena powiadamia, jak z nią rozmawiałam z 2h temu to odbierała właśnie kolejne 200 plakatów do rozwieszenia. Na Paluchu jej nie ma, na zaginionych tez. W robocie nie do wszystkich stron mam dostęp, a zdjęć z dogo nie widzę zupełnie - więc nie mogę ich skopiować i porobić sama ogłoszeń :(

Posted

Andzike napisał(a):
Taksówkarzy myślę, że Madallena powiadamia, jak z nią rozmawiałam z 2h temu to odbierała właśnie kolejne 200 plakatów do rozwieszenia. Na Paluchu jej nie ma, na zaginionych tez. W robocie nie do wszystkich stron mam dostęp, a zdjęć z dogo nie widzę zupełnie - więc nie mogę ich skopiować i porobić sama ogłoszeń :(


MaDi napisał(a):
Jak mogę pomóc z Lublina?


Madi, możesz zaspamować net zdjęciami Yoko ???
Kontakt do Madalleny - 501226939.
Dzięki!!!

Posted

Jadę dzis wieczorem do Magdy na dalsze poszukiwania.
Mimi dostała antybiotyk.

Dzisiejsze koszty to 52 zł
Razem diagnostyka i leczenie wyniosło 150zł więc dokładnie tyle ile przesłała mi Asia.
Wkleje zdjęcia obu faktur.

Posted

karolina_g_k napisał(a):
Jadę dzis wieczorem do Magdy na dalsze poszukiwania.
Mimi dostała antybiotyk.

Dzisiejsze koszty to 52 zł
Razem diagnostyka i leczenie wyniosło 150zł więc dokładnie tyle ile przesłała mi Asia.
Wkleje zdjęcia obu faktur.

Co jej dokładnie dolega? Bania robione przed sterylką nie wykazały choroby.Bidula pewnie jak każdy psiak z tego miejsca ma obniżona odporność z powodu stresu.

Posted

MaDi napisał(a):
Co jej dokładnie dolega? Bania robione przed sterylką nie wykazały choroby.Bidula pewnie jak każdy psiak z tego miejsca ma obniżona odporność z powodu stresu.


Na pewno ma ostry stan zapalny układu moczowego.
W badaniu krwi ma dwukrotnie przekroczona norme mocznika.
W badaniu moczu duzo białka, hemoglobiny, leukocytów i erytrocytów.
Jak rano złapałam jej mocz to pływały w nim skrzepy krwi.

Najprawdopodobniej taki stan ciagnie sie juz dłuższy czas. Może to jakieś powikłania po sterylce?

Cała reszta ok.
Temperatura w górnej granicy normy. Śluzówki różowe, sierść i skóra wspaniale.
Nie jest ani odwodniona ani zachudzona.
Mimo tego, ze je minimalne ilości to ma cały czas ta samą wagę. 5,5kg.

Na pewno trzeba bedzie zrobic jeszcze RTG klatki piersiowej i dokładnie obejrzeć krtań i tchawicę.
Ale na razie leczymy nerki, pęcherz i cała reszte od siusiania.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...