Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Avi to mała sunia, którą ktoś specjalnie zapomniał zabrać z lasu. Sunia błąkała się kilka tygodni, aż dowędrowała do niewielkiego osiedla. Mieszkała przy drodze, albo wpolu za domami. Tam zaczęła ja dokarmiać luczater. Dzień po dniu sunia zaczęła rozpoznawać jej samochód. Pewnego dnia sunia nie przybiegła jak zwykle. Leżała w pobliżu, ale nie podniosła się do wyłożonego jedzenia.
Następnego dnia było tak samo. Nie było na co czekać - zabieramy.
Sunia miała milion wypasionych kleszczy i oczywiście babeszjozę.
Minęły trzy dni i psina nadal przyjmuje kroplówki. Jest poprawa - sunia już siusia, dziś zjadła kurczaka.



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Edited by luka1
  • Replies 113
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Luka, ona jest ładna. nie powinna długo czekać na domek. Jeżeli potrzebujesz tymczas to mogę odezwać się do tej pani co chciała wziąć sunie z bazy. Ale chyba trzeba ja podleczyć. jak to dobrze że ją zabrałaś. Biedne te psiaki. Zimą marzną, latem zabijają je kleszcze. Ta z żyrardowskiej stacji sunia też chyba nie żyje. Dzisiaj misiek był już o 7 rano i znowu sam. Czy te sunię poogłaszasz w internecie czy ktos to zrobi, czy mam poprosic córke?

Posted

Masz rację że jest ładna, ale takich ładnych mam już osiemnaście :evil_lol:
i jakos nikt ich nie chce. Ludzie chyba nie wierzą że takie śliczne mogą kochać wstrętnych ludzi :evil_lol:

Posted

azalia napisał(a):
Avi jest piękna,mam słabość do kudłaczy.W jakim ona może być wieku i jak się teraz czuje maleńka?

ja też zapytam o wiek i wielkosć?..........

Posted

Co słychać? Chodzi na spacerki praktycznie bez smyczki i bardzo się pilnuje. Szczeka gdy ktoś szeleści na klatce schodowej, grzebie i wyciąga z wiaderka śmiecie, niestety zdarza jej się zrobić siusiu w nocy - ale tylko w kuchni.
Avi strasznie się boi gdy np powie się coś głośniej. Przywiera wtedy do ziemi. Smycz też kojarzy się jej różnie, chyba nie zawsze używano smyczy do spacerków.

Posted

Avi dojechała wczoraj szczęśliwie i jest po zabiegu. Miała pięć maleńkich kasztanków, a więc zabieg był jak najbardziej wskazany. Dziś już gania w fartuszku w poszukiwaniu resztek dinozaurów porozrzucanych po trawniku. ( a może to reszki z dawnego cmentarza? - takie stare te gnaty). Autko też czuje się dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...