Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

jolap. napisał(a):
Nie chcę się mądrzyć, ale jednak się pomądrzę: mam wrażenie, że psiaczek ma trochę nieprawidłowo założony gips. Usztywnienie powinno chyba zabezpieczać nadgarstek - bo należy unieruchomić staw powyżej złamania i staw/stawy poniżej złamania.
PS: należy sprawdzać, czy łapcia nie puchnie (jeśli puchnie - trzeba do lekarza i ewentualnie rozciąć gips). A jeżeli łapa była spuchnięta a opuchlizna zacznie ustępować - należy wymienić gips na bardziej dopasowany. Trzymam kciuki za malucha. Pozdrawiam dzielne opiekunki.


Dopiero teraz to doczytałam ...hmm.
Łapeczka jest w takim stanie że czy w ogole sie zrośnie to wielka niewiadoma.Z kosteczek była miazga... Nie jest wykluczona amputacja.

Żeby tylko pod tym gipsem nic złego sie nie działo. Narazie jest na antybiotyku...

Posted




Przed chwilą przelałam na konto stowarzyszenia 300 zł , które dostałam na pomoc dla Was od przemiłej pani Małgorzaty I.


Pieniądze przyszły. Podzielone równo ( po 100 zł)na tymczasy Irenki. Pieknie dziekujemy.


Bardzo prosimy, zagladajcie kochani do Elwirki. To tez 'nasza bieda". To samo schronisko.Postaramy sie jutro o lepsze zdjęcia.
http://www.dogomania.pl/threads/205579-Wpadłam-pod-samochód-nie-mogę-stanąć-na-nogach-Elwirka-prosi-o-pomoc!!!

Posted

Bylismy w lecznicy na zastrzyku. Jest taki cierpliwy i grzeczny. Żadnych histerii, choc oczka przerażone.

Ugotowałam maluszkowi wywar z chrzastek cielęco-kurzych. Zrobiła sie piekna galareta.
Kupiłysmy tez Ossopan na lepsze zrastanie kosci. Nie wiem czy nie przedobrzymy..?

Posted

Albinkowi gips otarł ciałko i zrobiła sie ranka pod pachą.
Troche Irenka mu to usztywnienie udoskonaliła, ale pewnie go swństwo uwiera.

Jak On wytrzyma tyle tygodni ?

Zagladajcie kochani na bazarek Oneczki. Podbijajcie...

Posted

Na pewno dobrałby sie do gipsu, tak jak to zrobiła przedwczoraj Elwirka.

W ogrodzie Irenka zdejmuje mu kołnierz, ale gdy zostaje sam ,trzeba mu go założyć.
Jest bardzo kochany, cierpliwy, łagodny. Jak majstrowałyśmy mu przy bandażu to tylko liznął mnie po dłoni. Zero zniecierpliwienia, protestu. Na wszystko sie godzi z taka ufnością.

Strasznie mi go żal.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...