hanka456 Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Tajga rzeczywiscie słodko się uśmiecha i jeszcze jest urocza gdy zjada ze smakiem posiłek u upaprany nosek podaje do całowania. Quote
hanka456 Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Tajga rzeczywiscie słodko się uśmiecha i jeszcze jest urocza gdy zjada ze smakiem posiłek i upaprany nosek podaje do całowania. Quote
bunia Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Kiedy nareszcie ktoś pokocha upaprany jedzeniem nosek tajguni??? Quote
hanka456 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Tajga dzisiaj na spacerze obszczekała mężczynę, ktory niósł paczkę, według niej chyba groźnie wyglądał. Psina odzyskała chęć zycia. Jest coraz bardziej ciekawa świata i ludzi. Quote
przyjaciel_koni Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Dobrze, że Tajga jest kontaktowa. Tylko domu brak ......... Quote
bunia Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Bardzo miło czytac jak Tajgunia wigoru nabiera :lol: Szkoda,że jeszcze się amator na niunię nie znalazł. Tajgunia ,to bardzo dziarska staruszka i napewno ładnych parę lat jeszcze przyszłego właściciela pocieszy :evil_lol: Zresztą nie ważny wiek tylko samopoczucie,a Tajgunia poprostu rozkwita :loveu: Quote
hanka456 Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Tajgunia po spacerze zjadła duże sniadanie i wszystko jest dobrze. Myślę, że można już probowac dawać jej systematycznie coraz większe porcje. Teraz oczywiscie poleguje i zasypia. Aż do następnego spacerku. A domku jak nie ma tak nie ma. Dałam ogłoszenie do Wyborczej może to podziała. Czekamy. Quote
hanka456 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Witamy wszystkich. Tajgunia niestety nie ma jeszcze domku, chyba niestety bedzie musiala zamieszkać w budce. Quote
hanka456 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 czY NAPRAWDĘ NIE NIKOGO, KTO BY MÓGŁ ZAOFEROWAĆ tAJGUNI DOM? Ona tyle przeszła, była tak dzielna. A teraz tylko smutna buda? Czekamy na cud. Potrzeba cudu. Dom dla Tajgi bardzo prosimy. Quote
Kar0la Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Tajga cudem uniknęła śmierci. Teraz potrzebny jeszcze tylko dobry domek. Domku, gdzie jesteś????? Quote
przyjaciel_koni Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Czy ktokolwiek może pomóc ?????? Tajga na łańcuch się nie nadaje !!!!!!! To mądra suczka i będzie wspaniała dla opiekuna !!!!!!! Pomóżcie - bardzo proszę !!!!! Jakiś tymczas !!!!! Wyrwana śmierci tylko po to, by się znaleźć w budzie na łańcuchu ????? !!!!!!!!!!!!!!!!! Netti1 - nieśmiało zapytam - a Twoja Ciocia ??? Może skoro nie ma innej nadziei ??? Na utrzymanie zbierzemy ile trzeba. Ja już naprawdę nie wiem co robić. Quote
netti1 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 przyjacielu ja juz nie mam siły........nie mów ze zbierzemy......zobacz wątek Oskara.........tez wyrwany śmierci i nie ma chętnych aby pomóc........jutro do hotelu a my nie mamy wpływów na niego.....on ma opiekunów wirtualnych ale to za mało,nie starczy na opłaty...Jesli uda się zebrac pieniądze to Tajga może tez chyba mogłaby isc do hoteliku (chociaz nie wiem czy jest miejsce)a nie do budy,bo u ciotki tez byłaby w budzie.wprawdzie nie na łancuchu ale w budzie ,nie w domu. Quote
przyjaciel_koni Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Netti - ja pisząc, że zbierzemy nie miałam na myśli opłaty hotelowej. Wtedy była mowa o kwocie na utrzymanie i może coś jeszcze. To zupełnie inne sumy - przynajmniej tak powinno być. O tym myślałam. Wiem, że z Tajgą jest ogromny problem w tej chwili. Do hotelu nie może pojechać (bo na to nie ma pieniędzy, chyba również hotelik się już przepełnił), na łańcuch - to by było koszmarne, a buda w trudnej sytuacji (ale bez łańcucha) jest jakimś wyjściem - zwłaszcza, jeśli opiekun będzie rozsądny i przypilnuje psiaka (by nie było jak z Wilgą). Alternatywą jest powrót do schroniska - naprawdę nie wiem co w tym przypadku można zrobić, tymczasów i domów jak widzisz NIE MA !!!! Może zapytajmy Dogo - czy Ktoś może pomóc finansowo Tajdze w opłacaniu hoteliku ????? Ale tak co miesiąc !!!!!! Jakieś konkretne deklaracje !!!!!! Taka była chora, cudem doszła do zdrowia i teraz schronisko lub łańcuch ????!!!!!!!! Quote
netti1 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 te psy nie mają szczęscia,Oskara nikt nie chce,Macka tez,Tajgi tez...ale dlaczego?????? Quote
przyjaciel_koni Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Netti - nie tylko te psiaki nie maja szczęścia. To jest takie ogólne w tej chwili. Nastąpił jakiś "przesyt" - ludzie nie bardzo chcą i mogą brać więcej zwierząt. Część z wygodnictwa, część nie lubi - a sama przyznasz, że psiaków jest dużo. Ośmielę się twierdzić, że zbyt wiele. Jeśli w naszym kraju czegoś się z tym nie zrobi - będzie tragedia !!!! Nie jednostkowo, ale globalnie należy powstrzymać rozmnażanie ! A to niezwykle trudne. Ale Tajgunia już jest i koniecznie trzeba jej pomóc !!!!! Brak tylko pomysłów - jak !!!!!!!!!! Netti - ja nie wiem, jakie są możliwości na terenie gdzie działacie. Może ktoś inny (jeśli Ciocia zdecydowanie nie może pomóc), zechce np. za kwotę 200zł. przyjąć Tajgę. Czy jest taka szansa ???? I zmieńcie tyt. "Tajga z Łodzi-cudem uratowana-pilnie szuka miejsca!!!Pomóżcie!!!" Quote
netti1 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 nie.gdyby była na pewno bysmy to wykorzystały:(moze ktokolwiek mogłby pomóc w tej sytuacji.nawet w innym miescie.ja pytałam sasiadów ,było kilku zainteresowanych ,ale 200 zł owszem za opieke i spacery +karma i to z góry.jeden tymczas juz sie nie sprawdził bo sasiadka wziela psa i za 2 tyg oddała .bo męzowi przeszkadzało.uwierz mi ze ręce opadają ,a nas tak mało bo jestesmy w 3 +2 wolontariuszy.Ani juz nie licze bo ma swoich psów tyle ,ze nie będe juz nawet o tym pisac.tez chore stare albo bez łapy ,których nikt nie chce.zaczelismy cykliczne spotkania z młodzieza,aby uczulic ich na problem bezdomnosci,teraz robimy następną akcję i mam nadzieje ,ze to zaoowocuje .A sytuacja Tajgi ,Oskara,Macka naprawde podcina lotki ,bo zobacz ile pracy włozonej w to by pies przezył,o kosztach i czasie własnym poswięconym juz nie wspominając .Nikt nie chce tych psów ,jakby los sie uwziął.Może dla tego ,ze zima za pasem i nikomu nie chce sie nosa z domu wysciubic.ale nawet jesli pózniej sie ruszy to czy to jest dobry dom dla psa ,który chce psiaka tylko wtedy jak jest ładnie i ciepło i mozna wychodzic często?czy jak nadejdzie kolejna zima to taki pies nie stanie się cięzarem??nie wiem juz sama -jak im pomóc?Należy im się dom i miłosc ,a jestesmy bezradni Quote
przyjaciel_koni Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Tragedia - brak jakiegokolwiek ratunku dla Tajgi !!!!! Czy ktokolwiek może jakoś pomóc !!!!??????? Bardzo prosimy !!!!!! Ta sunia nie nadaje się do schroniska !!!!! Znowu będzie niedożywiona !!!!! Ma przecież problemy z przyswajaniem !!!!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Nikogo nie interesuje co będzie z Tajgą ??????? Quote
hanka456 Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Wierzę, że jest gdzieś dobry dom Dla Tajgi. Tylko ta osoba jeszcze nie przeczytała . Sunia jest taka kochana. Tak pięknie smieją jej się oczy gdy widzi ludzi. Pomożcie proszę. Quote
przyjaciel_koni Posted December 9, 2006 Posted December 9, 2006 Haniu - i za co te biedne psiaki tak kochają ludzi...... Pomóżmy jakoś Tajdze !!!!! Tak wielki wysiłek został włożony w ratowanie jej życia !!!!! I co teraz ?????????????????? Może ktoś znajdzie kawałek podłogi dla psinki ????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.