Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A tak na wszelki wypadek, zrobcie mu dobrej jakosci zdjecia zaraz po zabraniu go z karceru, i obdukcje weta. Nie chce mi sie w to wierzyc zeby pies po odsiadce 3 letniej nie mial zaniku miesni, a byc moze i inne zmiany stawy lub tp.

  • Replies 757
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

nescca napisał(a):
A ja Go będę widywać!!!!! I będę Go czesać :) o spacerkować z Nim :)Zazdrościcie mi....co nie?

Nescca zazdrościmy:)
Proszę Cię mogłabyś opowiedzieć nam o hoteliku;)
To hotellilki k. Kluczborka tyle wiem na teraz, Lu_Gosiak pisała że jej Psiak idzie do domu już z tego hoteliku,
ale hotelik na pytania, na innych wątkach też, nic nie odpowiada, czy ma jakiś link, jakieś warunki, może zdjęcia-
przydałaby się jakaś informacja:)

No chyba że niepotrzebnie tak dopytuję, bo jest tam superowo,
Nescca opowiedz :loveu:

Martika@Aischa napisał(a):
Też pytałam i nadal czekam na informację kiedy psiak zostanie odebrany i czy właściciele się zrzekli :roll:

Tak jak zrozumiałem od początku z zabraniem Psiaka nie powinno być problemów,
Pani co prawda mówiła coś w stylu "Przyzwyczaiłam się do Niego" ale to bez sensu i Psiaka by trzeba jak najprędzej zabrać.

Też sie dopytuję kiedy będzie można go zabrać?

Posted

wojtuś napisał(a):
.....

No chyba że niepotrzebnie tak dopytuję, bo jest tam superowo,
Nescca opowiedz :loveu:

.....


Jest tam superowo!!:multi::lol: ale pytać zawsze warto!! a najlepiej odwiedzić:lol:

Wątek hoteliku był ze zdjęciami warunków ale przy likwidacji również został usunięty.
Ja miałam kilka psów u Lilki, kilka razy byłam w odwiedzinach i mogę z czystym sumieniem go polecać. To nie tylko wspaniałe miejsce (pola, łąki, las, jeden sąsiad;-)), kameralne warunki - 6 dużych boksów ale przede wszystkim zaangażowanie i serce Lilki i Waldka, którzy poświęcają mnóstwo czasu i energii opiece nad psami i traktują każdego psiaka jak swojego. Mam kilka zdjęć ogrodu, w którym psiaki na zmianę biegają







Więcej zdjęć jest na wątku psiaków, które są u Lilki.
Głównie dzięki Nescce psiaki mają regularne sesje foto, na których można na bieżąco obserwować jak psiaki odżywają.


Co do terminu i odbioru psa to Waldek ma uzgodnić dogodny termin z Missieek, mam nadzieję, że w najbliższych dniach.
Ze zrzeczeniem się psa Missieek nie przewiduje specjalnych trudności, ona załatwi na miejscu formalności.

Posted

Sama nieraz polecałam ten hotelik Lilki pod Kluczborkiem i wysylalam link do wątku hoteliku-tym bardziej ,że nescca jest tam jakby rezydentką- i trudno dziwić się ,tak tam pięknie . Może lada m-c po drodze zahaczę o tamte okolice,kto wie...Wypytalam już cioteczkę o tryb życia,jaki mają tam psy i jestem doinformowana bardziej i spokojna,że Nelsonowi bedzie tam dobrze.

Posted

o i nasza Inka sie załapała na zdjęciu. Zawsze można zadzwonic wypytać sie o pieska, ile razy dzwoniłam tyle razy dostałam wyczepujacą odpowiedz, nieraz sie też płakało przez telefon na cudne wieści o piesku ktory sie otwiera na świat.

Posted

stan na koncie Więźnia/Nelsona

wpłaty stałe
Żabol 45(IV)
Felka z bagien 10(IV)
asiek.l-g 10(IV)
Cantadorra 20(IV) 20(V) 20(VI) 20(VII) 20(VIII) 20(IX)
Monikab 20(IV)
Piescofajnyjest 20(IV)

wpłaty jednorazowe
Felka z bagien 20 zł
What May nn 50 zł
Romka 50 zł

Posted

witam, i jak tam sytuacja Nelsona?? kiedy bedzie uwalniany? własnie sie dowiedziałam że ktos wrzucił mi na podwórko torbe foliową z czterema małymi szczeniaczkami, mąż je wyjał a one całe w gnoju śmierdzace i pcheł całe roje, walczy z nimi w łazience, a ja jajo zaraz zniose że musze w pracy siedziec, ludzie to potwory.

Posted

no i jest problem, chyba jestem za naiwna ze myslalam ze go nie bedzie

zadzwonilam do kobiety aby sie z nia umowic a ona ze mam sie juz psem nie interesowac
na szczescie nie rzucila sluchawka, w koncu odpowiedziala na moje pytanie dlaczego nie
bo ona psa nie da, syn wyprowadza psa co wieczor
na moje pytanie czy sasiedzi to potwierdza odpowiedziala co maja do tego sasiedzi
otrzymalam numer do syna

i teraz pytanie czy ktos chcialby z nim porozmawiac?
sa dwie opcje albo na spokojnie mu wytlumaczycc ze pies zostanie zabrany w dobre dla niego miejsce, bedzie mial lepsze warunki

albo powiedziec ze jak psa nie odda to bedzie mial kontrole i bedzie musial poprawic jego warunki
tylko ze w tym przypadku raczej nie ma szans na odebranie psa, bo podstaw nie ma
ale moze byt mu sie poprawi

Posted

tak tak koniecznie trzeba do niego zadzwonic i na spokojnie porozmawiac, moge sprobować, chyba ze jest tu ktos kto czuje sie dobrym mediatorem w takich sprawach...nie on nie moze tam zostac o losie!! jak ktos dobrze synalka podejdzie to napewno wymieknie.

Posted

Koniecznie trzeba z synem porozmawiać......koniecznie!!! Nelson nie może tam zostać !!!! Po prostu NIE MOŻE !!! Cioteczko asiek.l-g spróbuj. Jeśli to nic nie da ja spróbuję ...mieszkam niedaleko jak trzeba będzie to osobiście tam pojadę.

Posted

a może lepiej podjechac tam do nich i wytłumaczyć im ze tak bedzie lepiej dla psa jak oddzadza , pokazac im i wytłumaczyc ze ten pies jest smutny, zaniedbany psa o takiej siersci trzeba systenatcznie czesać, dbac o niego jeden spacer wieczorny po trzech latach siedzenia w samotnosci to juz szczyt opieki i miłości!!, powiedziec im ze czeka na niego dobre miejsce i miłosc po co im taki "kłopot", pomyslmy co lepsze , ja za godzinke moge zadzwonic do synalka , szef wyjedza wiec słyuzbowy tel do dyspozycji.

Posted

asiek.l-g napisał(a):
a może lepiej podjechac tam do nich i wytłumaczyć im ze tak bedzie lepiej dla psa jak oddzadza , pokazac im i wytłumaczyc ze ten pies jest smutny, zaniedbany psa o takiej siersci trzeba systenatcznie czesać, dbac o niego jeden spacer wieczorny po trzech latach siedzenia w samotnosci to juz szczyt opieki i miłości!!, powiedziec im ze czeka na niego dobre miejsce i miłosc po co im taki "kłopot", pomyslmy co lepsze , ja za godzinke moge zadzwonic do synalka , szef wyjedza wiec słyuzbowy tel do dyspozycji.


Myślę kochana że na początek warto zadzwonić, porozmawiać na spokojnie. Jeśli to nic nie da będziemy myślały o osobistej wizycie i rozmowie.

Posted

Wiecie co, ja nie wiem, czy nie lepiej podjechać i kuć żelazo póki gorące, bo najpierw się może zgodzić, potem coś mu się odwidzi. Ja tak miałam, teraz to już tylko osobiście jadę, nawijam makaron na uszy, najpierw po dobrocie, jak nie dziala, to straszę, zabieram szybko psa, żeby nie zdążyło się coś zmienić. Liczę na wasze doświadczenie i wyczucie chwili, bo pies może być stracony. Trzymam mocno kciuki za powodzenie.

Posted

Felka z Bagien napisał(a):
Ja wyrażę tylko swoją opinię.Uważam, że rozmowa nic nie da, obym była w błędzie,bo skoro doprowadzili psa do takiego stanu, to nic ich nie nauczy rozumu.

Ale próbować zawsze warto .......może coś ich ruszy ? może się przestraszą konsekwencji ??? Oby:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...