Romka Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 CZARODZIEJ:) napisał(a):nie wiem czy to co dzisiaj zrobił bary można nazwać spacerem ale jest chociaż w tym wszystkim plus: wyszedł z boksu... Bardzo dobrze,pewnie cieszył się jak Cię zobaczył? Quote
uczeń czarnoksieżnika Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Wojti twój funfel trochę daleko, podrzucę ci go.... Quote
Romka Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 A Barry najwyrażniej czeka na Was chłopaki,ja przyszłam przedwczoraj to wyszedł z budy zobaczył,ze to ja trochę poszczekał i schował się do budy...jak Wy przychodzicie,liczy na spacerek i czeka... Quote
uczeń czarnoksieżnika Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 [quote name='edzia.71']Bary, wszystko w rękach Wojtka.[/QUOTE] masz rację, super chłopak podszedł do niego... Quote
Donata Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 ja tez tak uważam, obvserwuje Barego ma taka poczciwa mordke, on zasługuje na to żeby go wyciagnąc z tej nieufności do ludzi. Musiał być porzadnie skrzywdzony przez jakieś ludzkie 'bydlę" stad takie jego zachowanie. skoro pochodzi gzieś z wioski to mamy tego najlepsze potwierdzenie. Musimy go wyciagać z budy on sie po prosyu chowa na widok czlowieka zblizajacego sie do kojca . Dziś zachował sie tak samo- uważam że on wyjdzie na świat i jest naprawdę obiecującym i fajnym psiakiem. Quote
edzia.71 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Nareszcie słodziak się uśmiechnął i nawet troszke pomerdał. Biegał zadowolony po dziedzińcu. Pierwsze lody przełamane. Wojti to Twoja zasługa.:multi: Quote
Romka Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Czy to Wojti wypuścił Barrego z kojca?Jeśli tak to gratuluję!!!Koniecznie chciał wejść na drugi dziedziniec,wszedł,obejrzał wszystko,biegał i nawet pozwolił dotknąć się nam w przelocie...potem Czarodziej wziął go na ręce i zaniósł do kojca...jak wychodziliśmy ze schroniska to starym zwyczajem Barry...siedział w budzie i nie chciał wyjść...ale teraz będzie już tylko lepiej...:lol: Quote
uczeń czarnoksieżnika Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 [quote name='Romka']Czy to Wojti wypuścił Barrego z kojca?Jeśli tak to gratuluję!!!(...)[/QUOTE] Tak, zachowanie Barego to tylko i wyłącznie zasługa Wojtka... Quote
edzia.71 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 [quote name='uczeń czarnoksieżnika']Tak, zachowanie Barego to tylko i wyłącznie zasługa Wojtka...[/QUOTE] Chłopaki rozumieją się bez słów:evil_lol: Quote
Donata Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Cos takiego Bary poza kojcem, to naprawde zasluga odwaznych kolegów. Wielkie brawa .A tak na marginesie co za dureń oszpecil tak tego przystojniaka przycinajac mu ogon? Quote
Romka Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='mamanabank']Bary zapewne został sprzedany jako rotweiller[/QUOTE] Też tak myślę... Quote
Romka Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Dziś znów był poza boksem...i koniecznie chciał biegać na dziedzińcu schroniska...jest odważniejszy,przyjął ode mnie kosteczkę wędzoną,niedawno nie było to możliwe... Quote
Romka Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Dziś też na mnie nie szczekał...bardzo się cieszę... Quote
Romka Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Bary wyszedł ze swojego boksu...choć jak się weszło do niego do boksu to nie chciał wyjść z budy...dopiero jak pozwoliliśmy mu wyjść samemu,zaczął biegać...nie pozwolił założyć sobie obroży ale jak wyszłam do niego i pogłaskałam go to pozwolił sobie założyć...potem położył się i nie chciał wyjść...dopiero jak wyszłam z Herą i zachęciłam go a Hera była szczęśliwa to wyszedł za bramę ale zaraz zawrócił...biegał po 1 dziedzińcu i był potem problem z zagonieniem go do boksu...wszedł do boksu jak przestraszył się łapaka po,który sięgnął p.Grzesiek...trochę się przestraszył ,boję się ,ze znów cała robota z oswajaniem go poszła na marne...zobaczymy w sobotę... Quote
edzia.71 Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Romka napisał(a):Bary wyszedł ze swojego boksu...choć jak się weszło do niego do boksu to nie chciał wyjść z budy...dopiero jak pozwoliliśmy mu wyjść samemu,zaczął biegać...nie pozwolił założyć sobie obroży ale jak wyszłam do niego i pogłaskałam go to pozwolił sobie założyć...potem położył się i nie chciał wyjść...dopiero jak wyszłam z Herą i zachęciłam go a Hera była szczęśliwa to wyszedł za bramę ale zaraz zawrócił...biegał po 1 dziedzińcu i był potem problem z zagonieniem go do boksu...wszedł do boksu jak przestraszył się łapaka po,który sięgnął p.Grzesiek...trochę się przestraszył ,boję się ,ze znów cała robota z oswajaniem go poszła na marne...zobaczymy w sobotę... Bary wyszedł dziś poza schronisko i nawet pochodziliśmy aż do zakola na samochody. Podobało mu się ale bezpieczniej czuje się wewnątrz. Quote
Donata Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Czy ktoś zna jego historie , skąd sie wziąl? Na mój nos to ze wsi, stlamszony, prawdopodobnie bity stad takie jego zachowanie. Kolejny przykla psiaka jak nieodpowiedzialny stosunek wlasciciela do psa może zniszczyc jego psychikę. Quote
Romka Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 Bary jest z gminy Nieborów,jeśli dobrze pamiętam...boi się bardzo ale zaczyna co raz bardziej ufać wolontariuszom.Bary najlepiej lubi biegać po dziedzińcu poza schroniskiem jeszcze jest niepewny: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.