Jump to content
Dogomania

Schron KIELCE - mini-goldenka GAFA odeszła za TM [*][*][*] , czy inne też odejdą?????


Recommended Posts

Posted

Pies Wolny napisał(a):
PS. Eruane napisz coś więcej jeszcze o obowiązkach miasta .... i nie zapomnij dodać czy to robią jak należy.


Tutaj jest to dość szeroko opisane:
http://www.psianiol.org.pl/boz/prawo/gminny.htm

W skrócie - gminy są zobowiązne do odławiania i zapewnienia opieki bezdomnym zwierzętom ze swojego terenu. Gminu mają niby ustalać plan działania z jakąś organizacją. Mają też swoje uchwały i ustalają co rok budżet na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami.
W rzeczywistości konsultacja z organizacjami pozostawia wiele do życzenia, schronisk gminy najczęściej nie posiadają, często korzystają z pomocy tzw. hycla, który udaje schronisko, a psy niezależnie na wiek itd są usypiane z powodu "agresji". I problem jest rozwiązany.
Natomiast jak to wygląda u nas, każy wie.

Posted

Ciekawe czy ten wariant był uzgadniany z miejscowymi organizacjami z Kielc ?

Ciekawe, bo w sumie czuje że w jakiś sposob wolontariusze przegrali tą wojnę.
A tyle radości wczoraj pod UM było...

Posted

Rozmawiałam z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, stąd wiem, jakie PLW ma plany, co do tego schroniska.
Jeżeli magistrat będzie skłonny przychylić się do pomysłu PLW, to powinno wszystko wreszcie ruszyć dobrą drogą.
Zatem nie byłoby to ostateczne zamknięcie schroniska, a jedynie zamknięcia dające czas na krótkotrwałą, acz konkretną modernizację schroniska, czyli tzw. nowe rozdanie - nowe otwarcie.

Posted

Odi napisał(a):
Rozmawiałam z Powiatowym Lekarzem Weterynarii, stąd wiem, jakie PLW ma plany, co do tego schroniska.
Jeżeli magistrat będzie skłonny przychylić się do pomysłu PLW, to powinno wszystko wreszcie ruszyć dobrą drogą.
Zatem nie byłoby to ostateczne zamknięcie schroniska, a jedynie zamknięcia dające czas na krótkotrwałą, acz konkretną modernizację schroniska, czyli tzw. nowe rozdanie - nowe otwarcie.

I oby tak się stało !!

Posted

Spokojnie. Schronisko musiało być zamknięte, ale nie jest powiedziane, że na amen. Psy nie mają jedzenia, jak nie miały i to pewnie główna przyczyna. A obiecanych rozmów z UM, które miały się odbyć dzisiaj, jeszcze nie było, dopiero się odbędą. Dlatego poczekajcie z oceną sytuacji. W tej sytuacji, gdy psy jeśli są karmione, są karmione kaszą z wodą, ktoś coś musiał zrobić natychmiast. I póki zbyt wiele nie wiemy, nie zakładajmy najgorszego. Myślę, że dobrze byłoby, aby tu ktoś z jakąś wiedzą napisał, jak teraz można pomóc z tą karmą.

Posted

skoro psiaki przechodza z dymin pod opieke emira i dyminy zamkniete,to teraz ze znajda mamy zwracac sie do emira?nasze bezpanskie psy ida z ulic do emira?-qrwa nie kumam,pogubilam sie

Posted

Eruane napisał(a):
Spokojnie. Schronisko musiało być zamknięte, ale nie jest powiedziane, że na amen. Psy nie mają jedzenia, jak nie miały i to pewnie główna przyczyna. A obiecanych rozmów z UM, które miały się odbyć dzisiaj, jeszcze nie było, dopiero się odbędą. Dlatego poczekajcie z oceną sytuacji. W tej sytuacji, gdy psy jeśli są karmione, są karmione kaszą z wodą, ktoś coś musiał zrobić natychmiast. I póki zbyt wiele nie wiemy, nie zakładajmy najgorszego. Myślę, że dobrze byłoby, aby tu ktoś z jakąś wiedzą napisał, jak teraz można pomóc z tą karmą.


Spokój absolutny :

Isadora7 napisał(a):
Dnia 16.11.2010 r.po wizytacji schroniska z udziałem Powiatowego Lekarza Weterynarii Fundacja EMIR złożyła wniosek o bezzwłoczne, definitywne zamknięcie schroniska w Kielcach _ Dyminach.




[FONT=Arial Black]18.11.2010 decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii schronisko zostało definitywnie zamknięte[/FONT]



Isadora7 napisał(a):
[FONT=Century Gothic]Obecnie Fundacja "Emir" podjęła przygotowania i ustalenia dot. wyadoptowywania psów przez organizacje europejskie oraz osoby prywatne.W najbliższych dniach doprowadzimy do spotkania decydentów z PUK i UM z Pow.Lek.Wet oraz władzami naszej fundacji w celu podpisania stosownego porozumienia w kwestii przeprowadzania adopcji psów ze schroniska oraz doraźnego zabezpieczenia ich wyżywienia i opieki weterynaryjnej. [/FONT]

[FONT=Century Gothic] Prawdopodobny termin opróżnienia schroniska - 1 miesiąc.[/FONT]

[FONT=Century Gothic] kontakt: [/FONT]
[FONT=Century Gothic] e-mail: [email protected] [/FONT]
[FONT=Century Gothic] [email protected] [/FONT]
[FONT=Century Gothic] [email protected]. [/FONT]
[FONT=Century Gothic] tel: 601- 300 -726 [/FONT]
[FONT=Century Gothic] 609 - 036 -046 [/FONT]
[FONT=Century Gothic] 785 -066 -066[/FONT]


Jutro o godzinie 16.15 program INTERWENCJA w Polsacie.
O schronisku w Kielcach.







Przecież tu wszystko jest czarno i w kolorze. Nic nie trzeba oceniać - póki co.
Nawet jeśli dojdzie tylko do wariantu likwidacji, jak pisałem, może 'na miesiąc', kto dotrzyma słowa ? Ci co nigdy tego nie robili.
Psy trzeba karmić od zaraz - co to zmienia ? być może urlopują wszystkich pracowników, oczywiście są źli, ale kto na szybko ich zastąpi ? Ty , ja ????

Ps. Wilczka to nie deklaracja Emira , że bierze pod opiekę te psy tylko moje zdanie jako konsekwencja wniosku. Może to już ktoś robi ???

Posted

Gdyby schroniska nie zamknięto ,a przekazano jakiejś organizacji w trybie natychmiastowym, to wtedy też byłby problem z pracownikami itd. ,czyż nie? I z tym się musimy liczyć. A co do dotrzymywania słowa przez UM, to czy schronisko będzie otwarte czy zamknięte, różnie może być. Poczekajmy na ustalenia po rozmowie z UM. Narazie wiemy tylko o zamknięciu schroniska, a nie o tym, co będzie dalej.
Natomiast choćby schronisko było zamknięte tylko miesiąc, na pewno będzie wielki problem z psami bezdomnymi itd. Bo zima idzie, a nie ma ich gdzie lokować. Mam nadzieję, że to też zostanie jakoś rozwiązane.

Posted

Moze zasmiece ten watek ,ale po przeczytaniu niestety nie wszystkich postow nasunely mnie sie pewne watpliwosci . uwazam ,ze zamykanie schronisk nie rozwiaze sprawy .Co stanie sie z tymi zwierzetami adoptowanymi ,porozwozonymi?.Juz kilka razy przeczytalam o zaginieciu psow ,o uspieniu psow.Takich schronisk ktorym to grozi ,lub beda zamkniete lub powinny byc, wyczytalam ,ze sa w planach w innym wojewodztwie.Jezeli bedzie sie zamykac schroniska gdzie pojda bezpanskie psy z tych regionow?Generalnie schroniska sa i tak przepelnione do granicy bolu.Czy nie lepiej tj sie stosuje na zachodzie co kilka lat wybierac nowych szefow schronisk,lub zamiast zamykac ,przewozic psy,usypiac zmusic wladze do alternatywnego rozwiazania i wybudowac nowe prawidlowe schronisko z nowa obsada nowym kierownictwem?Co bedzie jak zamkna Celestynowo,Swarzedz itdGdzie znajda miejsce psy bezpanskie?Czy to nie bedzie furtka ,zeby psy usypiac ?Tak szczerze mowiac co drugie schronisko nie powinno nosic nazwe schroniska,no to wladzom idzie sie na reke i sie je zamyka,bo po co dawac pieniadze na te najbiedniejsze niechciane .Schroniska nie powinno sie zamykac tylko powinni byc usuwani pseodszefowie z calymi famulami. Nowy wybrany zarzad powinnien byc ojety przez org.prozwierzece.Nie tak jak dotychczas,komunalka,czy osoby widzace szybki zarobek ,gdzie cale rodziny sa w posiadaniu(znam takowe )

Posted

Pies Wolny napisał(a):





Nawet jeśli dojdzie tylko do wariantu likwidacji, jak pisałem, może 'na miesiąc', kto dotrzyma słowa ? Ci co nigdy tego nie robili.



dokładnie....powiem wam, że z jednej strony się cieszę, że ten schron zamknięto...ale dalej pozostaje kwestia opieki nad psami w tym momencie!!!niby puknięci mają umowę do końca roku i powinni to robić - ale sami wiecie jak to wyglądało, a wygląda coraz gorzej!!! wszyscy tu miejscowi obecni na wątku (I na kieleckim) pracujemy lub się uczymy w trybie dziennym...o ile ja mogę wyskoczyć z pracy na godzinę, dwie i podjechać do schronu (o ile mnie tam wpuszczą, bo dzisiaj znowu skończyło się na policji!!!)...to obawiam się, ze większość nie będzie w stanie tego zrobić...

i doszły mnie słuchy, że niestety, ale po cofnięciu pozwolenia na schron prowadzenie w tym miejscu dalej schronu nie będzie możliwe z jakichś tam względów (chodzi chyba o bliskość czegoś tam - czyli miejce jest nie to!) czyli nie wiem...czy to wszystko nie skończy się źle....zaczynają mnie ogarniać coraz większe obawy i powiem wam...jestem coraz bardziej przerażona....

Posted

Eruane napisał(a):
Gdyby schroniska nie zamknięto ,a przekazano jakiejś organizacji w trybie natychmiastowym, to wtedy też byłby problem z pracownikami itd. ,czyż nie? I z tym się musimy liczyć. A co do dotrzymywania słowa przez UM, to czy schronisko będzie otwarte czy zamknięte, różnie może być. Poczekajmy na ustalenia po rozmowie z UM. Narazie wiemy tylko o zamknięciu schroniska, a nie o tym, co będzie dalej.
Natomiast choćby schronisko było zamknięte tylko miesiąc, na pewno będzie wielki problem z psami bezdomnymi itd. Bo zima idzie, a nie ma ich gdzie lokować. Mam nadzieję, że to też zostanie jakoś rozwiązane.


Eruane ogólnie tak. W szczególe zaś byłoby to uzgodnione z ludźmi, którym potencjalnie najbliżej lub chcą bez względu na odległość. Teraz natomiast jest 'za plecami'. Wczorajsza manifa ???? spalić razem z budami ???.

A teraz do rozważenia to co najważniejsze.
Otóż schronisko powstało dawno temu, po tym jak powstało wybudowano obok w odległości 80 m i 55 m inne obiekty biurowo mieszkalne. Co z tego ? to, że wg obecnych przepisów potrzebna i niezbędna odległość od obiektów mieszkalnych to 150 m. Teraźniejszy stan uznaje się w prawie budowlanym jako zastany i możliwe jest stosowanie odstępstw lokalnych z uwagi na zasiedzenie i mało agresywny wpływ na otoczenie - bardzo uznaniowa kategoria. Jeśli coś się projektuje lub otwiera ponownie jako nowe muszą być spełnione wszystkie warunki lokalizacyjne, a nie będą !!! Jeżeli jest decyzja administracyjna o zamknięciu schronu to otworzyć go może tylko inna decyzja, nowa decyzja o otwarciu, którą podejmie organ władzy samorządowej - burmistrz, prezydent. Już wiesz o co chodzi ? zamknięcie, definitywne zamknięcie będzie tylko jednokierunkowe. Do tego jeśli takie uzgodnienia maja dopiero być podejmowane w rozmowie z UM Kielce to jakim cudem oni mają podtrzymać to co sobie PLW z fundacjami urodził skoro do tej pory lali na wszystko i wszystkich. Myślisz, że oni chcą schroniska ? A kto narzekał jako pierwszy po spektakularnym spotkaniu w UM, że prezio nie dotrzymuje słowa. Kto prowadził rozmowy rozprowadzające wszystkie po kolei organizacje, kto je obsrywał, ja czy v-ce prezio i prezio. Jakim cudem można liczyć na to, że oni dotrzymają słowa. protokołu uzgodnień nie ma, a jak jest to proszę pokazać.
Jakie jest wyjście ? pisać prawdę nie pierdoły i nie wprowadzać w błąd.
Szacunek dla wroga to pierwsze przykazanie w każdej bitwie i wojnie. My się nie bijemy ze sobą , a o psy. Chyba , że to mnie opanowała pomroczność jasna.

Posted

"Wilczka" napisał(a):



skoro psiaki przechodza z dymin pod opieke emira i dyminy zamkniete,to teraz ze znajda mamy zwracac sie do emira?nasze bezpanskie psy ida z ulic do emira?-qrwa nie kumam,pogubilam sie


O to, to i dopisz Pani, że spadywują !

Posted

Przeklejam wypowiedź Em_ z wątku o manifie:

"Em_" napisał(a):
Czytam osłupiała…. Mamy czekać. Nic nie możemy na razie wiedzieć. Zaraz, chwilunia…. Czy to znaczy, ze wszystko to było niepotrzebne? Zbieranie pieniędzy, plany zamieszczenia płatnego artykułu, który się miał ukazać jutro, te narady, te konsultacje, a i kłótnie :smile: , negocjacje, wszystko to można było sobie darować? Czy wtedy, gdy była demonstracja, EMIR już wiedział, ze schronisko zostanie zamknięte (bo ze złożył wniosek o zamkniecie dzień wcześniej, to przecież chyba wiedział ? )?

Przykro mi, ale ja nie chce czekać. Codziennie ślęczę przed komputerem, wysyłam wiadomości, tłumacze, włączam się na dogo (po roku napisania kilku postów teraz pisze jak szalona :smile: i mam… czekać? Codziennie rano pierwsze, co włączam w sieci, to dogo, bo może już cos wiadomo, dzisiaj z napięciem czekałam na info o rozmowach, no dobra, będą jutro, organizacje miały przejąć schronisko, cicha radość, może się uda, a teraz okazuje się, ze EMIR ma własne plany, o których nie poinformował nikogo???? Sam będzie prowadził rozmowy?

Ja rozumiem, ze nie wszystko można pisać, ale czy szanownemu EMIROWI nie wydaje sie, ze traktuje ten sztab ludzi, który tu dzień w dzień poświęca swój czas na sprawę Dymin nie przymierzając jak ci urzędnicy – my wiemy swoje i zrobimy swoje?

Tak, ja chce wiedzieć, co z tymi psami się będzie działo, znów wpłaciłam dzisiaj na pomoc kolejnemu, nie wystarcza mi, ze w ciągu miesiąca trzeba je wyadoptować (a co z reszta psów na ulicach?). Co z organizacjami kieleckimi - wiedziały o krokach EMIRA? Wiedziały – źle, nie wiedziały - jeszcze gorzej. Co z wolontariuszami kieleckimi, maja dalej dusić po domach, hotelikach po ileś tam znalezionych psów i płacić z własnej kieszeni?

Przykro mi, ale JA NIE CHCE CZEKAĆ na jakieś konkretne wiadomości.

Wysłałam setki maili, zbierając kasę na artykuł, propagując trzy petycje do podpisu, do znudzenia informując ludzi na świecie o Dyminach, i co – mam im teraz napisać, sorry, ale nie wiedzieliśmy, ze jest organizacja, która wszystko sama załatwiła i jest ok? CO Z TĄ KASĄ? (jak rozumiem artykuł już niepotrzebny?)

Rozumiem, ze EMIR wziął sprawę we własne ręce wybierając najbardziej skuteczną w jego mniemaniu drogę. Ale jest jeszcze cos takiego, jak umiejętność współpracy z wolontariuszami, delikatna i śliska sprawa – nie wolno ich narażać na takie traktowanie, można inaczej. Czyli co - wyszliśmy na głupków, ci, którzy wczoraj zdzierali gardło na manifie i ci, którzy byli przejęci nią do żywego? (Emir nie wziął udziału w manifie, ani słowem o niej nie poinformował na swojej stronie, choć zamieścił apel: “im więcej hałasu zrobimy, tym większa szansa, ze nas usłyszą”, ha! (czy tylko mnie się zdaje, ze to jest jakaś sprzeczność?). Manifa swoje, a sprawa już była w trakcie załatwiania?

Nic nie stało na przeszkodzie, by EMIR oświadczył – kochani, spoko, my się zajmujemy sprawa, my będziemy podejmować decyzje, kto chce, może nam pomoc, ale nie jest to niezbędne, my mamy swoje własne ścieżki. Ile energii by się zaoszczędziło!

Czy szykowana pomoc dla kieleckich wolontariuszy i organizacji, już w toku, ma jeszcze sens?

Czy EMIR sobie zdaje sprawę, ze wystrychnąwszy na dudków ludzi zaangażowanych, takich jak ja, traci cos? Może niewiele, ja jestem gotowa stracić dużo dla uratowania zwierząt, ale traktowana chce być poważnie. Czuje się jak idiotka wobec tych wszystkich ludzi, od których dostałam kasę (i teraz znów apiać im tłumacz, i pisz, i konsultuj, i trać czas).

Otóż ja nie chce czekać. I nie wynika to z niecierpliwości, ale z zupełnie innych pryncypiów. Naprawdę są sposoby, by współpracować.


M.


(pisze tylko i wyłącznie w swoim imieniu).

Posted

exodus zwierzat to nie jest dobrym wyjsciem.jaka alternatywe maja wladze?co bedzie z psami schroniskowymi ?co bedzie z psami bezdomnymi?czy wladze maja na uwadze ,ze zbliza sie ponoc ostra zima?Boje sie myslec ,co sie stanie z tymi biedakami.
Ostatnio rozmawialam z wet powiatowym,ktory ma pod opieka jedne schronisko ktore ma byc zamkniete przekazal ,ze wpierw narzuci duza kare administacyjna pozniej przekaze kierownictwo innym rekom (mam nadzieje ze dobrym)o usypianiu nie ma mowy(slowa wet)co tydzien wet.przeprowadza inwenteryzacje.
Dlaczego wladze ida na latwizne ,zamykajac schronisko kileckie ,a nie przekazuja fundusze na budowe nowego schroniska,ktore spelni wymagania i normy ?

Posted

kahoona napisał(a):
Dostaliśmy informację z Polsatu - emisja reportażu niestety dopiero w poniedziałek. Prawdopodobnie to obawa, że program przed wyborami narazi ich na konsekwencje.


To może i dobrze w takim razie.

Posted

Dziś mieliśmy spotkać z władzami miasta w sprawie ustaleń dotyczących przejęcia schroniska (ŚTOZ, SOZ, TOZ i Viva!). Okazało się, że termin w którym mieliśmy się spotkać nie został potwierdzony a prezydenci Sayór i Gruszewski nie dysponują czasem. Ustaliliśmy więc, że spotykamy się jutro o godz. 10.00.
Po wyjściu z Urzędu Miasta zostaliśmy zaskoczeni informacją, że schronisko zostało wykreślone z rejestru.

Byliśmy u powiatowego, by potwierdzić informację i porozmawiać o dalszych planach. Wg powiatowego wszystkie psy mają być wyadoptowane ze schroniska, schronisko zostanie zrównane z ziemią i praktycznie wybudowane od nowa. Niestety nie wiemy, kto i dla kogo miałby to schronisko budować (UM, PUK?).

Po wizycie u powiatowego byliśmy w schronisku, gdzie miałam niewątpliwą nieprzyjemność poznać pana dr wet., który miał problemy z odróżnieniem szczennej suki od samca. A i nam ludziom nie szczędził "przyjemnych" uwag. W tzw. międzyczasie pani khierownik wezwała policję twierdząc, że wtargnęliśmy na teren schroniska. Ponieważ przed przyjazdem policji chcieliśmy wyjść, a pan dozorca zamknął bramę na klucz, który trzymał przy doopie, zrewanżowaliśmy się doniesieniem o przetrzymywaniu nas bez naszej zgody. Razem z nami w schronie "kiblowała" p. redaktor z miejscowej gazety, a po drugiej stronie towarzyszyli nam TVN-owcy z UWAGI.

Tym razem ze schroniska zabrany został kot, silnie odwodniony i z obrażeniami (po wypadku?). Pan doktor twierdził, że już miał podaną kroplówkę i zaczął jeść. Niestety badania w lecznicy potwierdziły, że kot głoduje od dłuższego czasu.

Posted

Póki nie będzie nowego schroniska, miasto nadal jest odpowiedzialne za bezdomne psy, więc niech płacą za hotele, leczenie, przetrzymywanie w lecznicach. Prawda jest taka, że żadnej gminie posiadanie schroniska nie jest na rękę. Kielcom też. Ale wobec tego niech płacą, póki schronisko nie powstanie.

Posted

W ogóle byłoby jednak miło, gdyby ktoś nas tu wszystkich poinformował, co się dzieje, a w szczególności poinformował organizacje miejscowe. Jakiekolwiek działania bez ugodnień z resztą organizacji powodują chaos, brak możliwości współdziałania, szanse dla zagrywek ze strony UM oraz kolejne kłopoty, jak widać.

Posted

Eruane -beda odpowiednie wladze miasta placic?czy dadza na pismie?czy tylko obiecanki cacanki ,a g...radosc?
Ojej , niemozliwa jest walka dla dobra zwierzat bez wzajemnej wspolpracy.smutne ,ze o braku wspolpracy musimy na dogomani sie dowiadywac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...