Kala_Gracja_Kiwi Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Mam pytanko. Często zdarza się, że idę z psem na spacer do lasu, a Gracja(mój pies) ma nie miły zwyczaj wyskakiwania zza drzewa na jakiegos przechodnia. Nie chce trzymac ja caly czas na smyczy. Czy dobrym rozwiązaniem byłby kaganiec??? I jaki??? Quote
Marysia_i_gończy Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Proponuję oduczyć psa tego niemiłego zwyczaju :mad: Quote
Marta i Wika Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Kala_Gracja_Kiwi napisał(a):Mam pytanko. Często zdarza się, że idę z psem na spacer do lasu, a Gracja(mój pies) ma nie miły zwyczaj wyskakiwania zza drzewa na jakiegos przechodnia. Nie chce trzymac ja caly czas na smyczy. Czy dobrym rozwiązaniem byłby kaganiec??? I jaki??? Możesz rzeczywiście spróbować oduczyć go wyskakiwania na przechodniów, bo to brzydki zwyczaj. Jeśli kaganiec - to chyba jakiś taki najbardziej przyjazny psu, niekoniecznie druciana klatka a'la Hannibal Lecter, może nylonowy lub skórzany, a jakiego masz psa? Ważne jest, żeby stopniowo przyzwyczajać psa do kagańca. Wika na hasło "kaganiec" przybiega, wsuwa nos w kaganiec i oczekuje nagrody. Nie przepada za noszeniem go, ale nie jest to dla niej kara. Quote
madalenka Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Kala, nie przejmuj sie tym d******!!! On sie tak znal na psach, jak ja na pszczelarstwie!!!! A swoja droga - jak juz poszlas przybiegl do nas taki jakis Amstafowaty, ale wiekszy, przynajmniej 2 razy (nie znam sie na bullowatych :oops: ). Chlopcy wskoczyli na stol, a on chcial sie tylko przywitac. :lol: Bawil sie potem z Freya. Ciekawe co o nim by ten gosc powiedzial - wlasciciel go jeszcze podjudzal, zeby sie bawil z Freycia. A ona sie za mna chowala! :diabloti: A z drugiej strony - w miedzyczasie przyszli jacys ludzie i jak Freya poszla zobaczc kto to (nie podchodzila) to zaczeli prowokacyjnie wolac ,,do budy"! Ja nie wiem, ale ja na miejscu Freyi bym ich wtedy dziabnela. Jacys postrzeleni ci ludzie :-( :cool3: Ale to dobre pytanie - jaki kaganiec najlepszy??? ;) Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted September 17, 2006 Author Posted September 17, 2006 Oczywiście próbuje odzwyczaić psa. Może mi poradzicie jak?? Niby wołam ją, ale ona najpierw podbiega do obcego, poszczeka i wraca do mnie... A ludzie się boją ( nie dziwię się im). Madalenka ten wyskok na ognisku nie był jedyny... Muszę temu jakoś zaradzić to normalne, że ludzie się złoszczą, kiedy wyskakuje na nich sznaucer olbrzym!!! :placz: Quote
madalenka Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Nie, no ja wiem ze to trzeba odzwyczaic. TYlko po prostu nie przejmuj sie specjalnie tym gosciem :cool1: Quote
nathaniel Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Hmmm Marta to juz lepiej skórzany niż nylonowy, pies się nim poci, nie ma szans otworzyć pyska, a jesli może to równie dobrze może szczekac i gryźć Quote
olekg89 Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Nathaniel psy sie nie pocą! Najlepsze kagańce to gapay'a i maszera.Pies moze szczekac, pić i swobodnie otworzyć paszczydło. Quote
nathaniel Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Pocenie to było w sensie , że cała strona wewnętrzna kagańca nylonowego jest mokra od niewiadomo czego. Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted September 18, 2006 Author Posted September 18, 2006 No wiec: mam nosić kaganiec do lasu dopóki jej nie odzwyczaję??? Dajcie mi jakieś pomysły na odzwyczajenie, proszę...:/ Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted September 18, 2006 Author Posted September 18, 2006 właśnie są problemy z tą dlugą linką w lesie. Bo na otwartych przestrzeniach( pola, łaąki) Gracja (zwykle) nie biegnie pędem do ludzi, bo widzi ich juz wczesniej. a jak ktos NAGLE wyjdzie nie spodziwanie zza drzew ona go oszczekuje... a linka sie plącze miedzy drzewami;(( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.