Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Koreksonowa

Miejska dżungla

Recommended Posts

Tak sobie myślę, że można by trochę ożywić ten dział:)
Jakie dzikie zwierzaki udało Wam się spotkać w miastach?

W moim rodzinnym mieście (niecałe 60tys mieszk.) regularnie widuję w pobliżu domu bażanta (na terenie nieco opuszczonej fabryki).
Kiedyś w moim przydomowym bajorku (tafla wody 3x3m) taplała się para kaczek krzyżówek, a zdarza się że nad ranem po ulicy przemykają lisy.

Na studia wyjechałam do Katowic i okazało się ze katowicka Ligota jest kompletną dżunglą. Mamy dziki (przeurocze, chrumkały mi kiedyś pod oknem kuchennym) i koleżkę zająca:
[URL=http://img27.imageshack.us/i/zaich.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/6538/zaich.jpg[/IMG][/URL]

A jak to wyglada w innych miastach?:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
dewastacja terenu,wycinki lasów,robią swoje ;( gdzie te zwierzaki maja mieszkać? skoro my ludzie zabieramy ich naturalne środowisko ;( Mieszkam w Bytomiu w właściwie dzielnicy Bytomia,do nie dawna w kolo był las,teraz Pustynia lasy wycięty pod budowę autostrady A4.Dzika zwierzyna niem sie gdzie podziać,wiec zamieszkała wsrod ludzi na osiedlach, lisy,zające,kuny to widok codzienny ;) gdzie mieszkają? a w kanałach ciepłowniczych ;) Dziki spacerują nam po osiedlu całymi stadami,nie boją się ludzi,podchodzą pod balkony domagają sie jedzenia,a ludzie karmią. Wczoraj o godz 20 pod moim oknem było 15 dzików,a o 22 gdy wyszlam z psami na spacer bez smyczy! otoczyło nas 6 dzików,psy zaczęły je atakowac,ja niewiedząc co robic łap psy na ręce i wnogi do domu,ile przeżyłam strachu,to nikomu nie życzę.A dziki? ani nie myślały psy atakować,stały spokojnie i patrzyły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziki pod moimi oknami,są codziennie

[URL=http://img163.imageshack.us/i/dsc02932l.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/2570/dsc02932l.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img545.imageshack.us/i/dsc03046y.jpg/][IMG]http://img545.imageshack.us/img545/500/dsc03046y.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img848.imageshack.us/i/dsc03064.jpg/][IMG]http://img848.imageshack.us/img848/4835/dsc03064.jpg[/IMG][/URL]

Przed wejście do klatki schodowej


[URL=http://img571.imageshack.us/i/dsc03062h.jpg/][IMG]http://img571.imageshack.us/img571/4938/dsc03062h.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widok dzikich zwierząt pod oknem to już codzienność

[URL=http://img16.imageshack.us/i/4058893.jpg/][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2373/4058893.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://img84.imageshack.us/i/10118490.jpg/][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/9817/10118490.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img19.imageshack.us/i/dzisiejszygosc.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/1328/dzisiejszygosc.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img852.imageshack.us/i/lisicapilnowalagniazda.jpg/][IMG]http://img852.imageshack.us/img852/592/lisicapilnowalagniazda.jpg[/IMG][/URL]
[URL=http://img832.imageshack.us/i/p7204204.jpg/][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/5064/p7204204.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie trzeba do lasy iść aby je spotkać,ta sikoreczka mieszkała ma moim balkonie ;)

[URL=http://img17.imageshack.us/i/p6283918.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/6907/p6283918.jpg[/IMG][/URL]
Ruda Basia ;) osiedlowa maskotka, w mieszka w ogrodzie sąsiadów od trzech lat

[URL=http://img856.imageshack.us/i/rudzielec.jpg/][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/763/rudzielec.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
o tak.... przez pół roku mieszkania na katowickiej Ligocie ([COLOR=plum][COLOR=black]Koreksonowa, [/COLOR][/COLOR]a w którym akademiku mieszkasz? :) ) zostałam dosłownie kopnięta zaszczytem pogonienia przez studencką dzicz(k)ą maskotkę... A ile razy dokarmiałam stadko saren spod okna (chleb zeschnięty to mi jedna z ręki zżera :P)...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mieszkam na stancji tuż przy ul Medyków:) Kiedyś jak wracałam z grupą z Panoramy spotkaliśmy dzicz na przystanku i do tego stopnia były bezczelne że nawet im się nie chciało wiać przed autobusem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
U nas na szczęście dzików nie ma tzn. są ale siedzą sobie w lesie i na polach. Za to Lisy, jeże,kuny i szczury można spotkać na wieczornym spacerku z psami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczerze - ze mnie wsiowa kobita, a - wstyd przyznać - sarny na "wyciągnięcie ręki" w mieście widziałam po raz pierwszy. A w niedzielę miałam bardzo bliskie spotkanie z dwójką dzików - przebiegły o godzinie 21.30 czy coś koło tego jakieś 3 metry przede mną... Normalnie mnie wryło w ziemię...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwa tygodnie temu odławiali jakiegoś zagubionego dzika spod akademików... Biedak dostał z lotki i zachrapał, a 4 rosłych chłopa podchodziło do niego z siatką na paluszkach:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiesz... słyszałam o tym :)
ps. będziesz na marszu nieMilczenia w Katowicach w ten weekend? ja mam się zamiar wybrać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
a u mnie dziki sa pod oknem i w tej chwili ;))) wieczorem strach wyjść z psami.Co ciekawe ze one sie ludzi nie boją idą sobie środkiem ulicy,auta sie zatrzymują ;)ludzie ;) jeszcze cos dobrego do zarcia podrzucają,to po co maja po lesie latac jak w śród ludzi lepiej. Tydzień temu omalo bym zawalu nie dostala,będąc z 5 psami na spacerku podeszło do mnie 6 dzików.Psy sie na nie darły ja budyń w kolanach,prawie łzy ze starchu w oczach,bo nie wiedziałam jak to sie skończy? ......a dziki...podeszły na odległość 3 metrów pochrumkały i spokojne opanowane poszły dalej ;) jak wyrwałam do domu ;))) to pierwsze co zrobiłam to mocnego drinka ;)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale wy macie z jedej strony fajnie z drugiej kiepsko bo macie super widoczki ( w mieście - lisy, dziki itp ) a zdrugiej strach przy każdym wyjściu z domu ( z psem ). Ja mieszkam w Łodzi/Bałuty mam 4km do Artorówka. Tam jest pełno właśnie takich zwierząt podchodzących, niebojących się ani ludzi ani psów...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzisiejsze odkrycie: w ogródku zamieszkał jaszczur, który nieszczególnie boi się ludzi i aparatu.
Roboczo nazwany Forfiterem:
[URL=http://img857.imageshack.us/i/jaszczur2.jpg/][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/9774/jaszczur2.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja mieszkam w samym sercu warszawskiego Ursynowa, który kiedyś, w czasach "Alternatywy4" był zadoopiem, ale teraz już dzielnica "jak się patrzy" ;) . Kabaty prawie nam wycięli pod apartamentowce, nie ma gdzie z psem porządnie się przejść... Ale jeży u nas jest cała chmara. Chyba na jakimś szlaku mieszkam, bo co roku, głównie w godzinach wieczornych wczesnych maszerują sobie przez skwerek pod moim kuchennym oknem. Raz z sąsiadem jednego łapaliśmy i na działkę go wywiózł żeby wypuścić, teraz już się przyzwyczailiśmy. Tylko na psy trzeba uważać, jeże podobno też mogą przenosić wściekliznę- czy to prawda? No i ptaki rozmaite są- gile, jeżyki, jemiołuszki...
U rodziców w Wawrze to wieś totalna, ale tam to ludzie kury mają i do lasu blisko, więc nietoperze wlatujące do pokoju nie powinny dziwić...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mieszkam na Imielinie (Hawajska) i też sporo jeży spotykam. One chyba tu mieszkają na stałe, bo zeszłej jesieni widywałam chyba ze cztery, w tym trzy porostki. Mamy tez kuny - gdy wychodzę z psem b. późno, co jakiś czas widuję dwie, jak maszerują do śmietnika; widziałam je już tej wiosny, więc zimę gdzieś przeżyły.
Na rogu Dereniowej i Ghandi - vis-a vis koscioła - od kilku lat gniazdują pustułki.
Pamiętam też czasy, gdy tam, gdzie teraz jest Leclerc biegały zające....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mieszkam w ścisłym centrum Wrocławia (Piłsudskiego-Zielińskiego). W okolicy są m.in kuny i jeże, lisa spotkałam na pl. JPII, są też na ul Tęczowej (na końcu sa piekne, dzikie chaszcze. Dziki są powszechne ale bardziej na obrzeżach i osiedlach, BIANKA1 z którą się przyjaźnię, dwa lata temu chyba znalazła na spacerze malutkiego chorego warchlaczka (przybłąkał jej się za stadem psów ;) ) Zamieszkał potem w Ośrodku dla dzikich zwierząt Uniwersytetu Przyrodniczego, został tatusiem ładnej gromadki, a w końcu nawiał na wolność...
Na Wyspie Słodowej żyją wydry.
Zające są m.in na terenie centrum handlowego na Legnickiej.

Z ptaków to mamy zatrzęsienie pustułek, spotkałam także puszczyka. Raz mi się zdarzyło w zimie zobaczyć walkę sów o zdobycz- mniejszego ptaka.
Trzy zimy z rzędu na wysepce na fosie miejskiej zimowała czapla, w zimie były na Ostrowie Tumskim kormorany. Sporo gatunków kaczek, łabędzie, mnóstwo mniejszych ptaków, z których zaskoczył mnie kiedyś dzięcioł. Jeżyki. W zeszłym roku obserwowałam też sikory mające gniazdo w dziurze w murze budynku szpitala. Urocze :)
Wczesną wiosną na fosie spotkałam parę dzikich gęsi, odpoczywały.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Monalisa4']a u mnie dziki sa pod oknem i w tej chwili ;)))[/QUOTE]

Wow! A można wiedzieć gdzie mieszkasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widok spod mojego bloku :)
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/26/dscn3130r.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/1025/dscn3130r.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/863/dscn3133x.jpg/][IMG]http://img863.imageshack.us/img863/9140/dscn3133x.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/850/dscn3135c.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3623/dscn3135c.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
No, dziki ninja. :-D Fajnie macie. ;) U mnie to tylko: wiewiórki, bażanty, ogólnie ptaki, krety, jeże i zające, a no w Łodzi mamy las to w lesie: lisy, dziki, zające, sarny i dużo, dużo innych. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Polari']No, dziki ninja. :-D Fajnie macie. ;) U mnie to tylko: wiewiórki, bażanty, ogólnie ptaki, krety, jeże i zające, a no w Łodzi mamy las to w lesie: lisy, dziki, zające, sarny i dużo, dużo innych. ;)[/QUOTE]
Powiem Wam, że nie było mi do końca do śmiechu, gdy wyszłam ze spożywczaka z bułkami w siatce a locha z młodymi zaczęła mnie gonić :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A u nas w Katowicach koło akademików po Juwenaliach dziczki się gdzieś pochowały :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...