Jump to content
Dogomania

Najbiedniejszy pies w sopockim schronisku.Bercik usnal w swoim Domu....za TM :(


Recommended Posts

Posted

akucha napisał(a):
Bercik rozrabiaka jest :evil_lol: Szczeka na swoją Panią, gania po dworze, wykańcza Szilasa, kradnie jedzenie i nie chce spać bez swojeje Pani. Rozbisurmanił się na potęgę!!!



No to pięknie, pięknie:multi: :multi: :multi: :multi:

a przepraszam, którego SZILASA Bercik wykańcza??????? Tego na dwóch, czy na czterech?:diabloti:

  • Replies 590
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oj cioteczki, dzisiaj Bercik miał czarny dzień :-(, mówię Wam...

Ponieważ rodzice jeżdżą do weterynarza z kotką, która miała operowany nowotwór, postanowili zabrać na kontrolę Bercika. Wyprawa ta skończyła się dla niego bardzo przykro. Po wyjściu z samochodu, tuż pod gabinetem weterynaryjnym, Bercik dostała ataku histerii. Rodzice byli w szoku! Nie wiemy, czym to było spowodowane... Może tam było zbyt dużo zapachów innych zwierząt, może pomyślał, ze gdzieś go wywieźli, że chcą zostawić, nie wiemy :shake: Trząsł się, szczekał, szarpał, kaszlał, wyrywał się :-( Na stoliku zabiegowym zrobił koopkę. Początkowo nie dawał się badać, mama nie mogła go uspokoić... Pani doktor musiała zrezygnować z pobrania krwi i USG, bo nie pozwalał na nic. Dostał zastrzyki, na to pozwolił, chowając się Szilasowi pod pachę, zbadano mu serce, odruchy kończyn i obejrzano pyszczek.
Po wyjściu z gabinetu długo nie mógł się uspokoić, jeszcze w samochodzie, szczekał i gryzł kołnierz mamy kurtki. W drodze powrotnej zwymiotował, co mu się nigdy nie zdarzało, w domu wymiotował jeszcze dwa razy, pojawił się ślinotok :-( :-( :-( Przestraszeni rodzice dzwonili do Pani doktor, stwierdziła, że to musi być na tle nerwowym. Biedniutki, biedniutki Bercik... Co on sobie myślał, co przeżywał???

Bercik ma bardzo słabe seduszko, bardzo. Powiększone obie komory, nie znam się dokładnie, ale dochodzi do mieszania się krwi z dwóch obwodów, czy coś... To bardzo osłabia pracę płuc, powoduje niewydolność oddechowa, no ale o tym wiedzielismy wcześniej. Już w schronisku leczono serduszko. Ma również jakieś zmiany w kręgosłupie, mogą one być następstwem urazów, brak jest prawidłowych odruchów na bodźce w tylnych łapkach, stąd są one słabsze. Kamień nazębny powoduje stany zapalne w jamie ustnej. Ze względu na wiek i serce, nie można zdjąć kamienia...

Bercik dostał antybiotyki i zastrzyki przeciwzapalne. Na serduszko całą serię leków (3 rodzaje) i maść do wcierania w wewnętrzną stronę ucha, do stosowania doraźnie, gdy pojawią się ataki kaszlu... Tyle o jego zdrowiu.

Jest jak jest, przecież wiadomo, że Tuniek nie jest młodzieniaszkiem. On bardzo chce żyć i wierzę, że jeszcze da radę!!! On w to też wierzy i udowadnia na każdym kroku :lol:
Gdy przyjechałam do niego po pracy - jechałam mocno wystraszona - zastałam Bercika.... w kuchni!!!!! Już było po strachu, znowu wrócił mu apetyt, odstawiał swoje żebractwo obiadowe, co prawda nieco chwiejnym krokiem, ale z tym samym, co zawsze, błyskiem w oku!!!

Dzisiejszy Bercik to przylepka, chodził za mamą i Szilasem jak cień, przytulał pyszczek do nóg, chciał na kolanka, wpatrywał się w nich jak w obrazek; witał się znami, podbiegał do każdego jakby nas liczył. Zaatakował ciasteczko :evil_lol: Cieszył się, ze wrócił na swoje śmieci, tak myślę...

Bercik dzisiaj. Trauma poszła sobie precz!!! Dzięki Bogu...























Bercik ZUCH!!! :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Biedny Bercik-co musiało kołatać się w Jego główce skoro tak przeżywał..:-(
Mój Atosik bardzo przeżywa każdy wyjazd z domku-trzęsie okropnie.Bylismy z Nim dwa razy u weterynarza-na szczęscie nie trzeba wiecej-a przezył to strasznie-pozwala zrobić sobie wszystko ale jego drgawki są tak duże,że utrudniają badanie.
Berciku Kochany...nie bój się niczego..bądź zdrowy,lecz się..:roll:

Posted

Dzisiaj Bercik już spokojny :multi:, wrócił do swoich zajęć i buszowania po domowych kątach. Kochany Tuniek, wystraszył nas, ale już wszystko ok!

Ponieważ wątek ogląda i poczytuje mój brat, a jest daleko od domu, wklejam zdjęcia jego ulubienicy, która przeszła ostanio dwie operacje nowotworu. Jest mocno pokiereszowana, bo miała rozległe przerzuty, ale wraca do zdrowia szybko i jest bardzo, bardzo dzielna, mimo swoich 12 lat.

Nasza Kociucha :loveu:
Radek, zobacz, jaka bidulka. Całe tylne łapki też ma pozszywane :-( Kiedy się zalogujesz???


  • 2 weeks later...
Posted

Nie umknęla, nie...

Bercik ostatnio trochę był slabowity. Wet powiedziała,że to może na skutek nowych leków, ale już dobrze!!! Apetyt wrócił i maluch spokojniejszy :lol: Na śniegu bolą go łapki, robią się szybko sine, Bercik wtedy popiskuje, szczeka i bardzo się denerwuje, trzeba szybko uciekac do domu. Łapki mama smaruje mu maścią tranową i owija, wygrzewa... Bercik lubi sobie teraz pospać, jest wielkim przylepą. Chce na kolanka i uwielbia drapanka, głaskanie, czesanie. Ładniutki jest jak zawasze, sierść rośnie mieciutka i ładna. Zyskał wielkiego przyjaciela w Szilasie (nie tym forumowym, tylko drugim psie rodziców), który natychmiast zawiadamia rodziców, że Bercik popiskuje - leci do nich, wspina się na kolana, skamle :lol:
Bercik kocha swoje posłanie, to jego schronienie, ulubione miejsce w domu i nie wolno go przekładać, bo pies jest zły :evil_lol: Rodzice cieszą się, że on tak ogromnie się zmienił, że przywiazał się do nich i okazuje im swoje ogromne zaufanie. Kochany to pies jest :loveu: :loveu: :loveu: I taki sliczny!!!

Na kolanach u Pana



Bercik refleksyjny



Z cyklu: senny pies







To może jednak wstanę...





Nie!!! Bedę leżał...



Piętro wyżej...



Przyjaciel Bercika

Posted

Przyjaciel Bercika to kochany pies,po oczach widac madrosc.

Bercik,nie słabowac,silny masz byc,zeby jak najdluzej cieszyc sie szczesciem w najlepszym domu pod sloncem.

ech,jakie to legowisko wygodne :loveu:
u nas juz nie ma sniegu,a u Was?

Posted

Dziekujemy Celinko, Bercik pozdrawia i całuje mocno!!!! Czuje się już dobrze, tylko marudzi z jedzeniem tabletek, chowa w pyszczku i wypluwa potem po kątach :evil_lol: Ale Pani sprytniejsza, chowa je w serniczku... Takie są bardzo dobre!!!

  • 2 weeks later...
Posted

Cioteczki, dzisiaj Bercik odstawił cyrk!!!
Chłopak nie lubi zimy, marznie w łapki i bardzo nie lubi wychodzić na śnieg!!! Zdarza się, że po wyjściu na dwór dostaje wścieklizny; szczeka, piszczy, gania jak szalony, bo trzeba się załatwić, a tu zimno!!!! Dzisiaj mróz, więc Szilas wyszedł z nim przed dom, bez kurtki, czapki, tylko w butach... Bercik zaczął ganiać, zachciało mu sie zwiedzać, więć Szilas za nim :evil_lol:Obleciał blok dookała i złapał Becika. Doszedł pod blok i pomyślał, że Bercik-staruszek ma już dosyć, czas na toaletę... Ale nie Bercik dalej na zwiedzanie, no i zaczęło sie od nowa. Dzwoni mama z relacją, uchachana :lol:, że Bercik zdrów, ale Szilas ledwo dyszy :diabloti:, dłuuugo dochodził do siebie...
Tak to bywa, gdy psy-staruszki włączą jakiś drugi bieg...

Bercik najbardziej na świecie kocha swoje posłanko, to jego azyl...

Bercik uciekinier. Wcale nie taki zmęczony...





Co chcesz, daj pospać!

Posted

jjejku,niech ten Bercik sie uspokoi,bo zameczy swojego pana :lol:

niektore psy,gdy zima scisnie,zaczyna ja sie dziwnie zachowywac,bo im zimno w łapki,zimno w kuper,wiec trzeba sie rozgrzac ,ale takie harce wyprawiac ???no kto to widział

Posted

Cioteczki, u nas własnie nastała taka gołoledź, że nie sposób ustać :crazyeye: Pynia robi szpagaty poprzeczne :evil_lol:, prosiaki suną na grzbiecie lub boczku, a ja do domu człapałam prawie na czworaka :cool1:
A mój bardzo przewidujący TZ-et pojechał do Olsztyna... na drogach ruch zamarł...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...