Kasia25 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 akucha napisał(a):Bercik rozrabiaka jest :evil_lol: Szczeka na swoją Panią, gania po dworze, wykańcza Szilasa, kradnie jedzenie i nie chce spać bez swojeje Pani. Rozbisurmanił się na potęgę!!! No to pięknie, pięknie:multi: :multi: :multi: :multi: a przepraszam, którego SZILASA Bercik wykańcza??????? Tego na dwóch, czy na czterech?:diabloti: Quote
brazowa1 Posted January 18, 2007 Author Posted January 18, 2007 niemozliwe,Bercik jest kochany,grzeczny,słodki i pewnie o innym psie mowicie. Quote
akucha Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Oj cioteczki, dzisiaj Bercik miał czarny dzień :-(, mówię Wam... Ponieważ rodzice jeżdżą do weterynarza z kotką, która miała operowany nowotwór, postanowili zabrać na kontrolę Bercika. Wyprawa ta skończyła się dla niego bardzo przykro. Po wyjściu z samochodu, tuż pod gabinetem weterynaryjnym, Bercik dostała ataku histerii. Rodzice byli w szoku! Nie wiemy, czym to było spowodowane... Może tam było zbyt dużo zapachów innych zwierząt, może pomyślał, ze gdzieś go wywieźli, że chcą zostawić, nie wiemy :shake: Trząsł się, szczekał, szarpał, kaszlał, wyrywał się :-( Na stoliku zabiegowym zrobił koopkę. Początkowo nie dawał się badać, mama nie mogła go uspokoić... Pani doktor musiała zrezygnować z pobrania krwi i USG, bo nie pozwalał na nic. Dostał zastrzyki, na to pozwolił, chowając się Szilasowi pod pachę, zbadano mu serce, odruchy kończyn i obejrzano pyszczek. Po wyjściu z gabinetu długo nie mógł się uspokoić, jeszcze w samochodzie, szczekał i gryzł kołnierz mamy kurtki. W drodze powrotnej zwymiotował, co mu się nigdy nie zdarzało, w domu wymiotował jeszcze dwa razy, pojawił się ślinotok :-( :-( :-( Przestraszeni rodzice dzwonili do Pani doktor, stwierdziła, że to musi być na tle nerwowym. Biedniutki, biedniutki Bercik... Co on sobie myślał, co przeżywał??? Bercik ma bardzo słabe seduszko, bardzo. Powiększone obie komory, nie znam się dokładnie, ale dochodzi do mieszania się krwi z dwóch obwodów, czy coś... To bardzo osłabia pracę płuc, powoduje niewydolność oddechowa, no ale o tym wiedzielismy wcześniej. Już w schronisku leczono serduszko. Ma również jakieś zmiany w kręgosłupie, mogą one być następstwem urazów, brak jest prawidłowych odruchów na bodźce w tylnych łapkach, stąd są one słabsze. Kamień nazębny powoduje stany zapalne w jamie ustnej. Ze względu na wiek i serce, nie można zdjąć kamienia... Bercik dostał antybiotyki i zastrzyki przeciwzapalne. Na serduszko całą serię leków (3 rodzaje) i maść do wcierania w wewnętrzną stronę ucha, do stosowania doraźnie, gdy pojawią się ataki kaszlu... Tyle o jego zdrowiu. Jest jak jest, przecież wiadomo, że Tuniek nie jest młodzieniaszkiem. On bardzo chce żyć i wierzę, że jeszcze da radę!!! On w to też wierzy i udowadnia na każdym kroku :lol: Gdy przyjechałam do niego po pracy - jechałam mocno wystraszona - zastałam Bercika.... w kuchni!!!!! Już było po strachu, znowu wrócił mu apetyt, odstawiał swoje żebractwo obiadowe, co prawda nieco chwiejnym krokiem, ale z tym samym, co zawsze, błyskiem w oku!!! Dzisiejszy Bercik to przylepka, chodził za mamą i Szilasem jak cień, przytulał pyszczek do nóg, chciał na kolanka, wpatrywał się w nich jak w obrazek; witał się znami, podbiegał do każdego jakby nas liczył. Zaatakował ciasteczko :evil_lol: Cieszył się, ze wrócił na swoje śmieci, tak myślę... Bercik dzisiaj. Trauma poszła sobie precz!!! Dzięki Bogu... Bercik ZUCH!!! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
iwonamaj Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Biedny Bercik, tak się zestresował... On chce byc tylko w swoim domku, ze swoją rodzinką...Bo bardzo, bardzo Was kocha. Quote
lethesse Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 ale to jest szok jak on sie zmienil - milosc zmienia psy i czasem ludzi :) Quote
Celina12 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Biedny Bercik-co musiało kołatać się w Jego główce skoro tak przeżywał..:-( Mój Atosik bardzo przeżywa każdy wyjazd z domku-trzęsie okropnie.Bylismy z Nim dwa razy u weterynarza-na szczęscie nie trzeba wiecej-a przezył to strasznie-pozwala zrobić sobie wszystko ale jego drgawki są tak duże,że utrudniają badanie. Berciku Kochany...nie bój się niczego..bądź zdrowy,lecz się..:roll: Quote
akucha Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Dzisiaj Bercik już spokojny :multi:, wrócił do swoich zajęć i buszowania po domowych kątach. Kochany Tuniek, wystraszył nas, ale już wszystko ok! Ponieważ wątek ogląda i poczytuje mój brat, a jest daleko od domu, wklejam zdjęcia jego ulubienicy, która przeszła ostanio dwie operacje nowotworu. Jest mocno pokiereszowana, bo miała rozległe przerzuty, ale wraca do zdrowia szybko i jest bardzo, bardzo dzielna, mimo swoich 12 lat. Nasza Kociucha :loveu: Radek, zobacz, jaka bidulka. Całe tylne łapki też ma pozszywane :-( Kiedy się zalogujesz??? Quote
Celina12 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Berciku-nie strasz już więcej Tych ,którzy Cię kochają..:loveu: A Kociucha Śliczna-zdrowiej Malutka szybciutko... Quote
brazowa1 Posted January 21, 2007 Author Posted January 21, 2007 Kicia przesliczna i delikatna. Bercik-biedaczek.Bał sie porzucenia....on chce byc tylko ze swoja rodzina. Quote
iwlajn Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Bercik-Cudo. Czy on jest w Metamorfozach? Quote
kaerjot Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Jaki słodki kiciuś!!! Jaki słodki psiaczek!!! Quote
Kasia25 Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Berciku, jak zdrówko? Jak się czuje Kociuszka? Quote
kaerjot Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Kasia25 napisał(a):Berciku, jak zdrówko? Jak się czuje Kociuszka? Odpowiedział ktoś????????????? Quote
brazowa1 Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 Bercik ma pewnie coraz dłuzsza i ładniejsza siersc,a Akucha umkneła. Quote
akucha Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Nie umknęla, nie... Bercik ostatnio trochę był slabowity. Wet powiedziała,że to może na skutek nowych leków, ale już dobrze!!! Apetyt wrócił i maluch spokojniejszy :lol: Na śniegu bolą go łapki, robią się szybko sine, Bercik wtedy popiskuje, szczeka i bardzo się denerwuje, trzeba szybko uciekac do domu. Łapki mama smaruje mu maścią tranową i owija, wygrzewa... Bercik lubi sobie teraz pospać, jest wielkim przylepą. Chce na kolanka i uwielbia drapanka, głaskanie, czesanie. Ładniutki jest jak zawasze, sierść rośnie mieciutka i ładna. Zyskał wielkiego przyjaciela w Szilasie (nie tym forumowym, tylko drugim psie rodziców), który natychmiast zawiadamia rodziców, że Bercik popiskuje - leci do nich, wspina się na kolana, skamle :lol: Bercik kocha swoje posłanie, to jego schronienie, ulubione miejsce w domu i nie wolno go przekładać, bo pies jest zły :evil_lol: Rodzice cieszą się, że on tak ogromnie się zmienił, że przywiazał się do nich i okazuje im swoje ogromne zaufanie. Kochany to pies jest :loveu: :loveu: :loveu: I taki sliczny!!! Na kolanach u Pana Bercik refleksyjny Z cyklu: senny pies To może jednak wstanę... Nie!!! Bedę leżał... Piętro wyżej... Przyjaciel Bercika Quote
brazowa1 Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 Przyjaciel Bercika to kochany pies,po oczach widac madrosc. Bercik,nie słabowac,silny masz byc,zeby jak najdluzej cieszyc sie szczesciem w najlepszym domu pod sloncem. ech,jakie to legowisko wygodne :loveu: u nas juz nie ma sniegu,a u Was? Quote
akucha Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 U nas jeszcze jest, bo dużo napadało. Trzeba toalety odsnieżać :evil_lol: Quote
Celina12 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Berciku trzymaj się w zdrowiu-jesteś Słodki i Kochany :loveu: a Przyjaciela to tylko Ci pozazdrościć. Quote
akucha Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Dziekujemy Celinko, Bercik pozdrawia i całuje mocno!!!! Czuje się już dobrze, tylko marudzi z jedzeniem tabletek, chowa w pyszczku i wypluwa potem po kątach :evil_lol: Ale Pani sprytniejsza, chowa je w serniczku... Takie są bardzo dobre!!! Quote
Celina12 Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Cieszę się Malutki,że czujesz się lepiej..tak trzymaj Kochanie..przesyłam całuski dla Ciebie i całej Twojej Rodzinki Kochanej...:loveu: Quote
akucha Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Cioteczki, dzisiaj Bercik odstawił cyrk!!! Chłopak nie lubi zimy, marznie w łapki i bardzo nie lubi wychodzić na śnieg!!! Zdarza się, że po wyjściu na dwór dostaje wścieklizny; szczeka, piszczy, gania jak szalony, bo trzeba się załatwić, a tu zimno!!!! Dzisiaj mróz, więc Szilas wyszedł z nim przed dom, bez kurtki, czapki, tylko w butach... Bercik zaczął ganiać, zachciało mu sie zwiedzać, więć Szilas za nim :evil_lol:Obleciał blok dookała i złapał Becika. Doszedł pod blok i pomyślał, że Bercik-staruszek ma już dosyć, czas na toaletę... Ale nie Bercik dalej na zwiedzanie, no i zaczęło sie od nowa. Dzwoni mama z relacją, uchachana :lol:, że Bercik zdrów, ale Szilas ledwo dyszy :diabloti:, dłuuugo dochodził do siebie... Tak to bywa, gdy psy-staruszki włączą jakiś drugi bieg... Bercik najbardziej na świecie kocha swoje posłanko, to jego azyl... Bercik uciekinier. Wcale nie taki zmęczony... Co chcesz, daj pospać! Quote
Kar0la Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Ale numer z Bercika.:loveu: To sie Szilas zdziwił. A ja znowu nie widzę wszystkich zdjęć...:-( Quote
brazowa1 Posted February 13, 2007 Author Posted February 13, 2007 jjejku,niech ten Bercik sie uspokoi,bo zameczy swojego pana :lol: niektore psy,gdy zima scisnie,zaczyna ja sie dziwnie zachowywac,bo im zimno w łapki,zimno w kuper,wiec trzeba sie rozgrzac ,ale takie harce wyprawiac ???no kto to widział Quote
akucha Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Cioteczki, u nas własnie nastała taka gołoledź, że nie sposób ustać :crazyeye: Pynia robi szpagaty poprzeczne :evil_lol:, prosiaki suną na grzbiecie lub boczku, a ja do domu człapałam prawie na czworaka :cool1: A mój bardzo przewidujący TZ-et pojechał do Olsztyna... na drogach ruch zamarł... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.