mestudio Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Havanko, to super, w takim razie mamy kilka ogłoszeń oprócz allegro. Ale jest koszmarna cisza. Quote
mala_czarna Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Wysłałam Ci PW z adresem do wysyłki faktury. Cisza jest wszędzie, ja mam 3 psy i też sytuacja beznadziejna. Albo dzwonią totalne bezmózgowce, albo zainteresowanie zerowe. Quote
Havanka Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Nie wiem co jeszcze można zrobić. Aż trudno uwierzyć, że Bursztyna nikt nie chce. Nie dziwiłabym się, gdyby chodziło o Mufiego - staruszka ( choć ten też ma sporo ogłoszeń). Może spróbować zrobić ogłoszenia papierowe i porozwieszać? Czy któraś z Cioteczek potrafiłaby coś takiego zrobić i wydrukować? Quote
mestudio Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Z wydrukowaniem takich ogłoszeń to nie ma problemu u nas, ale ktoś musiałby je przechwycić np w Warszawie bo nijak nie mamy czasu na rozwieszanie ich. U nas wywieszanie ogłoszeń dla takiego psa to raczej bezsens. Nie widzę w tym mieście miejsca dla niego. Quote
kaja69 Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Chyba wszędzie teraz zastój w adopcjach...u mnie praktycznie zero telefonów... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 kaja69 napisał(a):Chyba wszędzie teraz zastój w adopcjach...u mnie praktycznie zero telefonów... Nasz Murzynek jest zdrowym, fajnym szczeniakiem i też nie znalazł na razie domku. Mestudio, naprawdę jestem pełna podziwu dla Ciebie, dla tego, co robisz, to niesamowite :loveu:. Bursztyn ma szczęście, że jest u Ciebie. Quote
mestudio Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 dana napisał(a):Nasz Murzynek jest zdrowym, fajnym szczeniakiem i też nie znalazł na razie domku. Mestudio, naprawdę jestem pełna podziwu dla Ciebie, dla tego, co robisz, to niesamowite :loveu:. Bursztyn ma szczęście, że jest u Ciebie. Bursztyn to miał szczęście, że zerknęłam w odpowiednim momencie na wątek Ostrowii:-) i zrobiło mi się straszliwie żal tego pięknego psa. Nie mam dla niego super warunków i tyle czasu ile on wymaga więc to takie szczęście połowiczne. Ale w całej tej historii to szczęście mam ja, a to dlatego, że TZ mnie nie zabił, a Bursztyn okazuje się być psem łagodnym i raczej bezproblemowym, no może trzeba będzie wymienić drzwi wejściowe bo czasami jak wie, że jesteśmy w ogrodzie to je gryzie i skacze na nie łapami. Ale niestety jak nie ma TZ to muszę wychodzić z psami na raty. Quote
mala_czarna Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Napisałam PW z zapytaniem odnośnie karmy i faktury, ale nie mam odpowiedzi ;) Quote
mestudio Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 mala_czarna napisał(a):Napisałam PW z zapytaniem odnośnie karmy i faktury, ale nie mam odpowiedzi ;) Feli bardzo zależało na tej fakturze więc TZ zabrał ją na jej życzenie do Warszawy. Co do karmy to Bursztyn musi mieć karmę bo ja w tej chwili nie mam żadnych funduszy aby ją kupić i nic na to nie poradzę. Bursztyn nie może jeść gotowanej karmy tak jak reszta piesków, a mnie na suchą karmę nie stać w tym momencie. Tej karmy wystarczy nam do końca tygodnia - mam taką nadzieję. Quote
mala_czarna Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Ja wiem, że musi mieć karmę, ale zapytałam w pw czy ma być to taka sama karma jak zamawiała Fela, czy można kupić coś innego? Quote
Fela Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Mestudio, pls o wysłanie faktury pocztą na adres, który podała Ci Mała Czarna w privie. Nadal mi zależy na fakturze, ale nie mogę po nią pojechać (tak się składa, że mi też trzasnął kręgosłup, nie wolno mi jeździć, a muszę. Ograniczam więc maksymalnie). Zamówię karmę. Czy karma może być dowolna? odpowiedz Malej_Czarnej, ona mi przekaże, bo ja rzadko bywam na dogo Quote
mestudio Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 mala_czarna napisał(a):Ja wiem, że musi mieć karmę, ale zapytałam w pw czy ma być to taka sama karma jak zamawiała Fela, czy można kupić coś innego? Odpowiedziałam na pw, ale może nie doszło. Napisałam długi wywód i go pożarło...niedobrze. Quote
mestudio Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Bursztyn zawsze mnie pilnuje, ewentualnie poluje wzrokowo na rudego koteczka, który Bursztyna się boi. Nasza prywatna znajda Fiźka, z którą Bursztyn spędza najwięcej czasu, próbuje się zmieścić na legowisku, które zajął Bursztyn. To jej kącik do spania tak naprawdę:-). Bursztyn toleruje przy jedzeniu wszystkich, koty podkradają mu łapkami chrupki jak jakaś upadnie za miskę i pies wcale na to nie reaguje. Nasza onka np, nigdy by na to nie pozwoliła, żaden pies nie może się nawet zbliżyć do niej w czasie karmienia więc dostaje jeść osobno. Tylko z panną Fąfel zgadza się idealie we wszystkim. Takie sobie polegiwanie na starym kocyku. Quote
mala_czarna Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Wygląda na psa, który spędził tam całe swoje życie :) Niebywałe, jak bardzo boczki mu się zaokrągliły. To nie ten sam pies; skóra i kości. Dziwię się, że tak daje sobie gmerać w misce innym psiakom ;) U mnie w domu by to nie przeszło. Wysłałam dzisiaj Feli smsa odnośnie wyboru karmy. Mam nadzieję, że zamówiła :) Quote
mestudio Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 On jest wyjątkowo łagody, nawet ta mała Fiźka warczy jak ktoś się zbliża do miski - ze zwierzaków oczywiście, a onka zaraz atakuje i tyle z podchodow. Bursztyn je tyle ile ma ochotę i nie rzuca się jak wariat na jedzenie. Chrupeczki ma zawsze w miseczce i sobie skubie jak ma ochotę. Cieszę się, że się zaokrąglił bo na początku się bałam o niego bo tak mało jadł i na raty. Guzy na szyji się rozchodzą, już ich prawie nie czuć, w sumie były trzy w rzędzie wzdłuż karku. Dziś pada niestety, okropna pogoda. Quote
obraczus87 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 No. no - boczki ma zaokrąglone - kawał dobrej roboty Mestudio! Quote
Havanka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Dziś dostałam bardzo miłego maila od Pani Sabiny z ogłoszenia w OLX, cyt: Od: [email protected] Witam. Toż to przepiękna Tosa. Szkoda że nie mogę wziąć ale niestety mam identyczną suczkę. Pisze tylko dlatego że może łatwiej będzie o adopcje. Psy tej rasy prawie nie szczekają i mają silną stabilną osobowość. Są bardzo łagodne w stosunku do ludzi ale niezbyt tolerują inne psy. Może te informacje pomogą w adopcji Powodzenia Sabina Ta wiadomość dotyczy: http://ciechocinek.olx.pl/bursztyn-bo-bursztynowe-ma-serce-iid-174795531 Wysłałam Pani kilka dodatkowych zdjęć Bursztynka i link do wątku. Ps. Wysłana wiadomość nie doszła, wróciła. Quote
mestudio Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 Ja też jakiś czas temu dostałam miłego maila z allegro z radami od Pani, która ma tę rasę w domu. Ale oprócz tego nic, cisza. Bursztyn ma karmę tylko do jutra na śniadanie. Nie bardzo wiem co zrobić bo nawet nie mam jak kupić i dotachać do domu kilku kilogramów karmy na weekend. Wychodzę jutro z domu o 8 rano, jadę busem do pracy 60 km, wychodzę z pracy o 18 i jestem w miasteczku o 19:30, a potem 5 km na piechotę. TZ-a akurat nie ma, córka mi nie może teraz pomóc. W sobotę tu nic nie jeździ i nie mam jak dojechać do miasta żeby coś kupić, nie jest moim marzeniem ucinać sobie 10 km spacer w sobotę w dodatku z torbami pełnymi chrupek marnej jakości dla psa. Czy ktoś ma pomysł, pewnie nie. Quote
mala_czarna Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Mestudio, napisałam Ci PW. Czy Twój tz jest jutro w pracy w W-wie? Odsypię rano karmę mojej suczki, ona jest na Bricie Light i mogłabym podrzucić do pracy. Myślę, że na weekend wystarczy. Quote
mestudio Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 Jest w Warszawie i ma dyżur do soboty po południu aż więc ja coś kupię jednak, tylko że w tych dziwnych miastach - Kozienice, Radom to tylko jakieś puriny są raczej. Czy mam mu to kupić? Czy to się nadaje dla takiego panicza delikatnego? Bursztyś dziś bryknął z nerwem na rudego koteczka. To jedyny kot, z którym nie może się dogadać i dziś był pierwszy nerwowy atak w stronę kota. Niestety wina jest raczej po stronie kota bo wykazuje on okropny strach przed Bursztynem, a do tego chowa się po kątach i syczy na psa. No i prowokacja gotowa. Pewnego razu Bursztyn wszedł z rozmachem do domu, a rudy koteczek akurat sobie siedział na środku w kuchni, jak zobaczył Bursztyna (który nic do niego nie miał) to ze strachu skakał po drzwiach od mebli i zesikał się dosłownie. Bursztyn stał zdezorientowany i patrzył jak na wariata, inne koty wchodzą Bursztynowi do miski i ocierają się o niego bez żadnej obawy, a ten zwariował całkiem. Quote
mala_czarna Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Nic mu się nie stanie jak zje Purinę :) Moja propozycja jednak aktualna, więc jeśli chcesz podać adres pracy TZ-ta to podjadę. I bardzo proszę żebyś się nie krępowała, bo od początku pisałaś o bezpłatnym DT, ale karma dla Bursztynka miała być zapewniona :) Dodatkowo powiem jeszcze, że zależy mi na szybkim opróżnieniu worka :), bo muszę dla mojej Froci zamówić karmę dla suczek sterylizowanych. Ja i tak Was podziwiam za ogarnięcie tego wszystkiego. Dla mnie kot+pies= awantura. Moja sunia nie cierpi kotów, ale ona terrierek, więc może dlatego? Moim zdaniem Bursztyn jest psem na medal i mam nadzieję, że jego stosunek do kotów będzie taki jak dotychczas! Quote
ludwa Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Czyli powinnaś wziąć kota do kompletu :) Terierki też się z kotami ładnie dogadują;) Moje na podwórku zawsze polują na kocicę, ot tak, żeby jej dokuczyć, zaczepić;) A w domu mają ją w odwłokach i może pić i jeść z ich misek i spac obok (tylko ta moja kocica jakaś taka nieudana w tym temacie;)) Poprzednia właziła im na posłania itp i na prdwórku też ona rządziła:) Jak byś chciała się do kotów przekonać, to daj znać;) sie załatwi jakiegoś:) Quote
mestudio Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 Może TZ jest jakimś specjalistą od układania psów i kotów razem, bo w zeszłym roku a 11 psiaków tymczasowych wszystkie się zgadzały z kotami, a agresor, któy dostawał amoku na widok kota po dwóch miesiącach tymczasu poszedł do domu z 3 wielkimi kotami (w bloku) i jest zadowolony. No może i ja trochę pomagam. Quote
ludwa Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Bo to się da pogodzić:) Najlepiej zostawić towarzystwo samym sobie, do niczego nie zmuszać i ingerować tylko w razie konieczności. Juz testowałam w 5 konfiguracjach i jedynie na początku zdarzało się fukanie, bo psy ciekawskie były. Za każdym razem dogadują się bez problemu:) Poprzedni pies z kotem też, potem tamten kot z następnymi psami itd:) Rzadko zdarzają się totalne psie agresory albo koty, które nie zniosą psa za żadne skarby. To wyjątki:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.