Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jest wiele psich historii i wiele kończy się szczęśliwie. Mam nadzieję, że ta również znajdzie swoje szczęśliwe zakończenie.
Pierwszy raz spotkałam Spaniela na drodze - szedł środkiem ruchliwej ulicy, ze spuszczoną głową, zmęczony. Zatrzymałam się i próbowałam nawiązać z nim kontakt - pies nie podszedł do pozostawionego jedzenia, nie podszedł do wyciągniętej ręki. Uciekł między zabudowania. Było to miejsce gdzie mieszkają ludzie, którzy prowadzą coś w rodzaju pseudo. Wiem, że mieli też spaniele,przypuszczałam więc, że to ich pies.
Po kilku dniach Spaniel pojawił się na osiedlu. Wkrótce przyłączył do Miśka, który tu mieszkał od dawna. Misiek uczył Spaniela kto i gdzie zostawia jedzenie.
(wątek Miśka: http://www.dogomania.pl/threads/192580-Misiek!-Niesamowity-skrzywdzony-pies!-Chce-zn%C3%B3w-zaufa%C4%87!-Zbieramy-deklaracje-na-hotel)



Uploaded with ImageShack.us

Spaniel czasem wybierał się na dalsze spacery po mieście. Pewnego dnia przechodząc przez jezdnię, został potrącony przez samochód. Pies długo leżał na trawniku i nikt mu nie pomógł. Tylko Misiek przychodził i lizał jego rany, zmusił w końcu do wstania i przejścia na osiedle - do domu w ich mniemaniu.
Właściwie trudno mu było wtedy pomóc bo nie pozwalał do siebie podejść, warczał i uciekał. No ale w końcu jakoś doszedł do siebie mimo, że leki można mu było przemycić tylko w jedzeniu.

http://www.youtube.com/watch?v=rW1s1UH0m9I&feature=player_embedded

I tak mieszkał Spaniel ze swoim kumplem Miśkiem przez lato na osiedlu, pod krzakami.


Uploaded with ImageShack.us

Ale lato przeminęło, nadeszła jesień, chłody i deszcze. Do Miśka i Spaniela przyłączyły jeszcze dwa psy. Ktoś zrobił im legowisko we wnęce, pod balkonem. Dostawały regularnie jedzenie, miały ustawione w ukrytych miejscach zawsze pełne miski. Misiek doczekał się nawet legowiska w piwnicy, ale nie bardzo chciał tam nocować.
Pewnego dnia jedna z pań, które karmiły psiaki, zabrała Spaniela do domu. Tak, żeby nie marzł i żeby szukać mu domu stałego. Spaniel od razu poczuł się jak u siebie.
Był bardzo grzeczny, wdzięczny i szczęśliwy. Tak szczęśliwy, że nie chciał pozostawać sam w domu gdy pani szła do pracy. Drapał wtedy do drzwi i szczekał. Poza tym był bez zarzutu. Czysty, spokojny, nie zwracający uwagi na koty, nie przeszkadzający domownikom - no prawdziwy skarb.
Po kilku dniach nadal drapał do drzwi i szczekał. Właściwie nie było tych dni tak dużo, może tydzień, może mniej... Pies został wyrzucony na dwór. Znowu, mimo, że próbował wrócić "do domu", musiał przyłączyć do bezdomniaków.
Nie myślcie, że ta historia psów na naszym osiedlu jest taka słodka. Są ludzie, którzy kochają psy i starają się im pomagać ale są i tacy, którzy bez skrupułów napychają kiełbasę trutką na szczury, albo szkłem tłuczonym.
Pewnego dnia "ktoś" wyrzucił posłania psów z pod balkonu, a same psy zostały pobite (tak słyszałam od ludzi) i wypędzone petardami i kamieniami. Jak to było skuteczne, świadczy fakt, że wszystkie wyniosły się na inne osiedla. Podzieliły się na pary. Spaniel wędrował z małm, pięknym, przypominającym szpica, pieskiem.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Pewnego dnia zadzwonił telefon. Ktoś prosił o pomoc. Dwa psy mieszkały na kartonie tekturowym, na osiedlu. Teraz jeden już zamarzł, a drugi leży pod jakąś kapotą i się nie rusza. Zamarza. Pojechałam. Na miejscu tego żywego psa nie było, uciekł gdy zobaczył, że ktoś się nim interesuje. Za to w worku foliowym leżał jego towarzysz. Rozerwałam kawałek fili, zobaczyłam tego małego psinę. Wiecie, to jest straszne... Podobno ktoś próbował psiaki otruć i ten mały nie przeżył.
Spanielowi się udało. Próbowałyśmy go odnaleźć, potem złapać. Ale był skutecznie wystraszony, znowu nie dawał do siebie podejść. Mimo, że bardzo osłabiony, uciekał.
Wczoraj dostałam dobrą (?) wiadomość. "Złapaliśmy twojego Spaniela, jest już w schronisku." To wiadomość od koleżanki ze schroniska Azorek. Teraz pies jest już bezpieczny, może nie najszczęśliwszy, ale nic mu nie grozi.



Uploaded with ImageShack.us

Bardzo proszę, pomóżcie zakończyć tą historię.

A to jeszcze fotki Spaniela


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


[SIZE="5"]Jest szansa na hotel - Prosimy o deklaracje finansowe

DEKLARACJE STAŁE
sylwija .............................10,-
Kava .................................15 Euro
Marta z Dęblina ................400,-


DEKLARACJE JEDNORAZOWE

JOANNA B. ...................... 50 zł
Sylwija ............................30,-


WPŁATY

18.06.2011 Sylwia W. z Katowic ........................................................50,-
21.06.2011 Joanna B. GNIECHOWICE ..................................................50,-
24.06.2011 Wanda K. z Poniatowa ......................................................50,-
06.07.2011 Budrysek .........................................................................16,-
07.07.2011 Werenn ...........................................................................27,50
13.07.2011 megii1 .............................................................................16,-
17.08.2011 Marta z Dęblina ...............................................................400,-
22.08.2011 DLA SPANIELA OD ANI Z ZA POŚREDNICTWEM MYSZA2 ........25,-
.......................................................................................................
razem: ..........................................................................634,50



[SIZE="4"]WYDATKI

22.08.2011 opłata schroniskowa ..........................................30,-
04.09.2011 koszty związane z pobytem w DT .......................100,-

  • Replies 761
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak sobie myślę, ile jest warte życie. Bo kiedy nam albo naszym bliskim coś dzieje się ze zdrowiem, stajemy na głowie, żeby pomóc. Czy życie psa albo innego zwierzaka jest mniej warte?Czy w nas zostało choc trochę serca i rozumu?Czy podrapane drzwi albo zdarta tapeta sa więcej warte niż żyjące, czujące stworzenie?Jeśli ktoś jest wierzący, to dla ułatwienia myślenia dodam- Boże stworzenie.Stworzenie, które często ma w sobie więcej miłości niż my, ludzie, PANOWIE TEJ ZIEMI.Czyńcie sobie ziemię poddaną...Czy nikt z krzywdzicieli zwierząt i z tych, którzy krzywdy nie zrobią, ale przejdą obojętnie nie rozumie, że to wielka odpowiedzialność za to, co nam poddane. Nie do zniszczenia,ale do opiekowania się. Wszystkim, co żyje, także zasobami ziemi. Coraz mniej rozumiem ludzi i coraz mniej ich lubię.Spaniel bardzo przypomina mi moją Rudą, która jest z nami już prawie 17 lat, jest siwa, ale ciągle życie sprawia jej radość. Piesku, może znajdziesz dom.Oby jak najszybciej.

Posted

masakra,tyle czasu i nikt go nie mogl zpalac i zawiesc do schronu?;/
Lepsze to niz tulaczka po ulicach...
Historia porusza,pewnie znajdzie domek:)
Porobcie mu ogloszenia koniecznie:)Chociaz teraz jest jakas masakra ze spanielami wyadoptowac jednego to jest spory sukces...

Posted

Już jestem.
No w końcu psiak jest bezpieczny. :p
Psiaczek ma już swoje wątki na obu forach spanielowych, wieczorem uzupełnię je o najnowsze wiadomości.

Zrobię mu też Allegro i Gumtree, tylko potrzebuję namiary na osobę najlepiej znającą psiaka.

Czy psiak ma na imię Spaniel? :lol:

Czy mi się wydaje, czy on taki całkiem spory jest, większy niż 40 cm? Do kolana sięga?

Posted

Psina nie ma "normalnego" imienia. Wszyscy nazywali go Spaniel i tak pozostał. Nawet czasem na to imię reagował. Jest faktycznie wyższy niż normalny, rasowy pies. Jemu daleko do rasy, ale za to jest bardziej zrównoważony niż rasowy pies.

Posted

luka1 napisał(a):
Psina nie ma "normalnego" imienia. Wszyscy nazywali go Spaniel i tak pozostał. Nawet czasem na to imię reagował. Jest faktycznie wyższy niż normalny, rasowy pies. Jemu daleko do rasy, ale za to jest bardziej zrównoważony niż rasowy pies.

Ok, to niech zostanie Spaniel, skoro nawet reagował na to imię, albo ewentualnie Spajki, bo to podobnie brzmi. ;)


Psiak ma już uzupełnione wątki na forach spanielowych. Za Allegro i Gumtree wzmę się jutro, bo już padam. :oops:

Posted

luka1 napisał(a):
Jemu daleko do rasy, ale za to jest bardziej zrównoważony niż rasowy pies.

Bardzo razi to stwierdzenie...Tym bardziej ze rodowodowe spaniele sa normalne i zrownowazone...
Lepiej napisac po prostu ze jest fajnym normalnym nie agresywnym psem...

Posted

Wcale nie zapomniałam. Tylko jestem cały czas w biegu ostatnio. A jesli chodzi o cockerki, to w pewien sposób racje ma Cockermaniaczka i Ty jednocześnie. Kiedyś był okres mody na cockerki i rozmnażano je w jakiś obłąkany sposób (w latach 80-tych), bo szczenięta to sa takie śliczne pluszaczki.Podejrzewam, że przyczynił się do tego chów wsobny w pseudohodowlach i niewłaściwe podejście do rasy psiaków, które sa przecież psami pracującymi, ale w tamtych latach ciężko było znaleźć normalnego, zrównoważonego spaniela. Na ogół były to osobniki histeryczne, ogłupiałe od siedzenia na kanapie i ciumkania do nich. Na szczęście ta moda, która wyrządziła psom tyle zła, minęła i rasa wróciła do normy. Bo wtedy właściwie mieszańce cockerspanieli były najfajniejsze.

Posted

ciesze sie,ze ma watek Spanielek... pamietam Go jeszcze z watku Misia jak dawno to bylo
tak mysle,ze jakims cudem przezyl,ale towarzyszowi sie nie udalo, smutne to...
moze trzeba bylo psiaczki juz dawno do schronu zawiesc ,ale sie nie przewidzi pewnych rzeczy
i jak z ogloszeniami?

Posted

Spaniel prawie nie wychodzi z budy. Czy mu tam dobrze? pewnie w naszym rozumieniu jest bezpieczny, ale on wolałby być gdzie indziej. To typowy kanapowiec - dał tego dowody będąc przez krótki czas w mieszkaniu sąsiadki.

Posted

A myślałam, ze już troszkę stwardniałam dzięki dogo a tu okazało się, że łzy leją mi się ciurkiem...
Ludzie potrafią udowodnić całemu światu w jakie okrutne karty grają......
Dobra dziewczyny- JAKIE MAMY PLANY WZGLĘDEM TEJ STRASZNIE SKRZYWDZONEJ PRZEZ LOS STAROWINKI??????
CZY WIADOMO W JAKIM STANIE SĄ JEGO STAWY????
CZY POTRZEBUJE JAKIŚ LEKÓW, SPECJALNEJ KARMY?????

Rozruszajmy tego staruszka!!!!!!

Posted

na temat zdrowia nic nie wiadomo, pewnie nawet go wet nie widział. Leki i karma nie są potrzebne bo nic nie wiadomo o zdrowiu. Napiszę do koleżanki pytanie o jego stan.

Posted

Kurcze bez Lu_Gosiak raczej nie mamy szans rozhuśtać wątku tego psiego nieszczęścia :-(..
Przynajmniej schron ma dobrą opiekę nad zwierzakami?????
DAjcie znać co mogłabym zrobić, żeby Mu pomóc!!

Posted

Pytanie, czy Lu_Gosiak da się uprosić:), bo wątek sochaczewskiego Misia rozkręciły dziewczyny tak, że szczęka opada z wrażenia.

Spaniel jest na wątku adopcyjnym spanieli, robiłam mu kilka ogłoszeń, na najbardziej odwiedzanych portalach. Ale cisza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...