Pyrdka Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Cholera!!! Wielka szkoda. Tak sie ucieszyłam, że to może Fifka. Quote
Poker Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 dzisiaj nie mogłam jeździć po mieście, może jutro mi się uda. Quote
Akrum Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 FIFI cały czas o tobie myślę, gdzie jesteś, co robisz, jak się czujesz... pewnie głodna jesteś :(:(:( Boszzzzzzzzzze - mam nadzieję, że ktoś cię przygarnął, dał schronienie, piecie, jedzenie... FIFI WRÓĆ DO DOMU!!! Quote
LILUtosi Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Ja myślę że ona nadal jest gdzieś w okolicach domku. Ona u mnie nigdzie się nie oddalała. Ale mogła się przestraszyć tego sąsiada i boi się tam podejść. Quote
Poker Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 LILU miała rację!!! FIFKA wróciła do domu sama!!!! :multi::multi::multi: Pani dzwoniła przed chwilą. Jest cała ubłocona. Zamknęli ją w domu i wieczorem będą myśleć jak dalej z nią postępować. Spytałam czy ja zatrzymują , pani powiedziała ,że oczywiście zostaje. Jak ja się cieszę !!! :multi::multi::multi: Quote
Akrum Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Boszzzzzzzzzzze jak ja się cieszę :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Poker kochana, przyniosłaś najlepszą wiadomość tego dnia, wiadomość na którą oczekiwałam z zapartym tchem :):):) Matko kochana, FIFI - jesteś wielka, że wróciłaś sama - kochana sunia :loveu: Jesuuuuuuuuuuu jaka jestem szczęśliwa :) Quote
Akrum Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Taka była moja reakcja jak przeczytałam, że FIFI wróciła :) Quote
Asiaczek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Poker napisał(a):LILU miała rację!!! FIFKA wróciła do domu sama!!!! :multi::multi::multi: Pani dzwoniła przed chwilą. Jest cała ubłocona. Zamknęli ją w domu i wieczorem będą myśleć jak dalej z nią postępować. Spytałam czy ja zatrzymują , pani powiedziała ,że oczywiście zostaje. Jak ja się cieszę !!! :multi::multi::multi: Ogromnie się cieszę!!!!!! Może i mój Wahzirek wróci...? Fifeczko - mądra sunia z Ciebie:) pzdr. Quote
Akrum Posted August 3, 2011 Author Posted August 3, 2011 Jak już emocje opadną, trzeba by się zastanowić i doradzić Państwu jak mają zabezpieczyć ogród i może namówić, by jednak na czas nieobecności zostawiali FIFI w domku, a nie na ogrodzie... żeby już nigdy nie doszło do takiej sytuacji... Quote
Poker Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Pani zadzwoni wieczorem, bo była już w pracy. Myślę ,że na ogrodzie nie będą już jej zostawiać. Pewnie będą się radzili LILU. Quote
Asiaczek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Poker napisał(a):Pani zadzwoni wieczorem, bo była już w pracy. Myślę ,że na ogrodzie nie będą już jej zostawiać. Pewnie będą się radzili LILU. No to juz zdecydowanie spokojniej czekamy na wieści:) pzdr. Quote
CatAngel Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Poker Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Dostałam na komórkę zdjęcie FIFI z podziękowaniem za pomoc ,ale nie umiem przegrać na komputer. Quote
Asiaczek Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ja mam jeszcze taką prośbę, aby dokładnie oglądnąć, obmacać Fifkę. Po takich wycieczkach nieraz "coś" się do psa przyczepi albo toś uderzy, coś potrąci, wiecie jak jest... Pzdr. Quote
Akrum Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 Asiaczek ma rację, proszę by nowy domek sprawdził stan FIFI, a przede wszystkim czy nie ma autostopowiczów (kleszcze), czy nie jest nigdzie skaleczona. A my czekamy z niecierpliwością na zdjęcie FIFI i relację z nowego domku, jak mają zamiar ustrzec FIFI przed takimi kolejnymi przeżyciami (w sensie Państwo wychodzi z domu, a FIFI zostaje w domu - mam nadzieję). Quote
Poker Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ja już nie chcę się wcinać. Może LILU by ich spytała? Pytania są zasadne jak najbardziej. U nas nie jest tak źle z kleszczami. Quote
Akrum Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 Poker ja i tak bardzo, bardzo Ci dziękuję za to, że wzięłaś udział w poszukiwaniach, zainteresowałaś się losem naszej FIFI. Tak samo bardzo mocno dziękuję LILUtosi za to, że pojechałaś, chodziłaś, szukałaś. DZIĘKUJĘ WAM ŚLICZNIE - poświęciłyście swój czas, nerwy - DZIĘKUJĘ :) Quote
Akrum Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 LILUtosi - wiesz może jak FIFKa?? Czy zostaje w domu jak państwo idą do pracy? Broi, nie chce uciekać?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.