Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 504
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

FIFI cały czas o tobie myślę, gdzie jesteś, co robisz, jak się czujesz...
pewnie głodna jesteś :(:(:(
Boszzzzzzzzzze - mam nadzieję, że ktoś cię przygarnął, dał schronienie, piecie, jedzenie...

FIFI WRÓĆ DO DOMU!!!

Posted

LILU miała rację!!! FIFKA wróciła do domu sama!!!! :multi::multi::multi: Pani dzwoniła przed chwilą. Jest cała ubłocona. Zamknęli ją w domu i wieczorem będą myśleć jak dalej z nią postępować.
Spytałam czy ja zatrzymują , pani powiedziała ,że oczywiście zostaje.
Jak ja się cieszę !!! :multi::multi::multi:

Posted



Boszzzzzzzzzzze jak ja się cieszę :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
Poker kochana, przyniosłaś najlepszą wiadomość tego dnia, wiadomość na którą oczekiwałam z zapartym tchem :):):)

Matko kochana, FIFI - jesteś wielka, że wróciłaś sama - kochana sunia :loveu:

Jesuuuuuuuuuuu jaka jestem szczęśliwa :)

Posted

Poker napisał(a):
LILU miała rację!!! FIFKA wróciła do domu sama!!!! :multi::multi::multi: Pani dzwoniła przed chwilą. Jest cała ubłocona. Zamknęli ją w domu i wieczorem będą myśleć jak dalej z nią postępować.
Spytałam czy ja zatrzymują , pani powiedziała ,że oczywiście zostaje.
Jak ja się cieszę !!! :multi::multi::multi:

Ogromnie się cieszę!!!!!!
Może i mój Wahzirek wróci...?

Fifeczko - mądra sunia z Ciebie:)

pzdr.

Posted

Jak już emocje opadną, trzeba by się zastanowić i doradzić Państwu jak mają zabezpieczyć ogród i może namówić, by jednak na czas nieobecności zostawiali FIFI w domku, a nie na ogrodzie... żeby już nigdy nie doszło do takiej sytuacji...

Posted

Pani zadzwoni wieczorem, bo była już w pracy. Myślę ,że na ogrodzie nie będą już jej zostawiać. Pewnie będą się radzili LILU.

Posted

Poker napisał(a):
Pani zadzwoni wieczorem, bo była już w pracy. Myślę ,że na ogrodzie nie będą już jej zostawiać. Pewnie będą się radzili LILU.

No to juz zdecydowanie spokojniej czekamy na wieści:)

pzdr.

Posted

Ja mam jeszcze taką prośbę, aby dokładnie oglądnąć, obmacać Fifkę. Po takich wycieczkach nieraz "coś" się do psa przyczepi albo toś uderzy, coś potrąci, wiecie jak jest...

Pzdr.

Posted

Asiaczek ma rację, proszę by nowy domek sprawdził stan FIFI, a przede wszystkim czy nie ma autostopowiczów (kleszcze), czy nie jest nigdzie skaleczona.

A my czekamy z niecierpliwością na zdjęcie FIFI i relację z nowego domku, jak mają zamiar ustrzec FIFI przed takimi kolejnymi przeżyciami (w sensie Państwo wychodzi z domu, a FIFI zostaje w domu - mam nadzieję).

Posted

Poker ja i tak bardzo, bardzo Ci dziękuję za to, że wzięłaś udział w poszukiwaniach, zainteresowałaś się losem naszej FIFI.

Tak samo bardzo mocno dziękuję LILUtosi za to, że pojechałaś, chodziłaś, szukałaś.

DZIĘKUJĘ WAM ŚLICZNIE - poświęciłyście swój czas, nerwy - DZIĘKUJĘ :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...