Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jakby nie patrzeć od strony prawnej-powinna być to przestroga dla kupujących.
chcą mieć drogie kundelki-ich sprawa, ale zdrowie kupowanych szczeniąt powinno ich zainteresować.
jeśli "hodowca" nie zgadza się na wizytę u weta, to nie bierzcie szczeniąt z takich miejsc!

a jeśli się zgadza, jak w tym przypadku, to wszystko można wtedy sprawdzić. patrząc na wyniki badań szczeniąt jest to ewidentne zaniedbanie tych psów przez dotychczasowego właściciela(czyli hodowcę...)

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Prawo nie przewiduje że dokumentacja leczenia zwierząt jest objęta tajemnicą. Wydaje mi się, że można by tu przynajmniej posterylizować towarzystwo w oparciu o orzeczenie, będzie to tłumaczone koniecznością zdrowotną, no bo zapobiegnie rozprzestrzenianiu się wirusa.

Posted

czekam na relację:)
sprawdzcie dokładnie warunki życia psów, książeczki zdrowia, jaką jedzą karmę. zresztą, co ja Wam będę tłumaczyć:)

czyli macie już nakaz ostatecznego odbioru psów, czy tylko tymczasowego?

jakie konsekwencje czekają na tą kobietę?

trzymam kciuki!

Posted

Nie możliwości "od ręki" dostać ostateczny nakaz odbioru, to może zrobić tylko sąd- orzec przepadek psów. Od ręki można psy odebrać czasowo do momentu zapadnięcia wyroku. Dość często zdarza się, że osoby odbierające psy myślą, że jak uzyskają zrzeczenia się własności psów od właściciela to wtedy nie ma możliwości ukarania go za znęcanie czy zaniedbania. Otóż to nic nie zmienia, postarajcie się żeby kobieta podpisała zrzeczenie, kary i tak nie uniknie, zaoszczędzi tylko sobie kosztów leczenia ale wtedy bez względu na wyrok psy do niej nie wrócą.

Posted

dorosłe skołtunione, sierść sklejona odchodami, chude, 1 dorosły York w jakimś tam troszkę lepszym stanie - na razie takie info mamy od osób zgłaszających, ale wiadomo że to trzeba zobaczyć na oczy żeby stwierdzić co i jak
joanno tak dokładnie zawsze staramy się robić :)

Posted

ULKA12 napisał(a):
Tylko, żeby te biedaki teraz nie znikły


Miejmy nadzieję, że nie znikną. A z Babciami czasem tak jest, że nagle nie mogą przyjechać ;) Niestety tak bywa.

Posted

Jestem dopiero:( Przepraszam źle się poczułam. Mam cos ostatnio z żoładkiem, jakies skurcze dziwne. Jak złapie to wyć się chce.
Co do piesków to mam nadzieję ,że przezyją do jutra i nie znikną:(

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
oki a wy jak jutro je wezmiecie to macie gdzie je umiescic awaryjnie zanim sie je rozwiecie po dt?
w koncu to 8 psow...


Z tego co wiem, awaryjnie na chwilę do schronu żeby leki dostały na już. xmartix zapewne napisze, bo ona tam na miejscu we Wrocławiu jest i w kontakcie z Demi.
Ja kciuki trzymam za te Biedy:(

Posted

zapisuje ,jestem ciekawa co z psiakami i jak bede mogla to chetnie pomoge na razie ewentualnie w kosztach leczenia jakiegos malucha ,bo mieszkam troche za daleko :cool3:, sama mam yorka i serducho mnie boli jak slysze o takich bidakach:-(

Posted

jaanna019 napisał(a):
nie możliwości "od ręki" dostać ostateczny nakaz odbioru, to może zrobić tylko sąd- orzec przepadek psów. Od ręki można psy odebrać czasowo do momentu zapadnięcia wyroku. Dość często zdarza się, że osoby odbierające psy myślą, że jak uzyskają zrzeczenia się własności psów od właściciela to wtedy nie ma możliwości ukarania go za znęcanie czy zaniedbania. Otóż to nic nie zmienia, postarajcie się żeby kobieta podpisała zrzeczenie, kary i tak nie uniknie, zaoszczędzi tylko sobie kosztów leczenia ale wtedy bez względu na wyrok psy do niej nie wrócą.


dobrze gada!!!!!!!

Posted

Żle się stało , że sprawa została upubliczniona przed odebraniem zwierząt , łacznie z podaniem telefonu " szanownej " właścicielki .Ktoś nawet przez przekore może ja uprzedzić .
Druga sprawa to domy tymczasowe , które musza sobie zdawać sprawę , z czym przyjdzie im się zmierzyć .Te psiaki pewnie nigdy nie były wyprowadzane na spacery . Nie znają świata , nie zachowuja czystości .W dodatku sa chore . No i pewnie nie pierwszej młodości .
Trzeba trzymać mocno kciuki za powodzenie akcji , i za maluchy .

A tak na marginesie Xmartix , gdzie mój transporterek , który pojechał z Dredzikiem i miał wrócić " jutro " ? :cool3:

Posted

co to za domy i kto je sprawdził?

Borówka16 napisał(a):
Edi, tak jak mówiłam przez tel. - do mojej znajomej mogą iść 2 yorki na DT. - ma dla nich wstępne domy.
Ja awaryjnie yorka/biewerka też mogę wziąć, ale póki co niepewne, bo nie wiem co z tym z Bełchatowa co Ci mówiłam.

Posted

coraz gorzej się dzieje :shake:
dla ilu jest dt dla ilu brak ? pewnie jeszcze nie wiadomo ?

czy istnieje ryzyko jakiejś choroby typu parwo ?
mam na dt suńke (też była dzika ) której jeszcze nie można szczepić a mogła bym jakiegoś szczeniora wziąść.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...