pa-ttti Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jakby nie patrzeć od strony prawnej-powinna być to przestroga dla kupujących. chcą mieć drogie kundelki-ich sprawa, ale zdrowie kupowanych szczeniąt powinno ich zainteresować. jeśli "hodowca" nie zgadza się na wizytę u weta, to nie bierzcie szczeniąt z takich miejsc! a jeśli się zgadza, jak w tym przypadku, to wszystko można wtedy sprawdzić. patrząc na wyniki badań szczeniąt jest to ewidentne zaniedbanie tych psów przez dotychczasowego właściciela(czyli hodowcę...) Quote
xmartix Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 patti nie trzeba nakazu sądowego by odebrać psy... nie wiem czy można udostępniać, dzwoniłam tam do weta i dostałam info przez tel też Quote
jaanna019 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Prawo nie przewiduje że dokumentacja leczenia zwierząt jest objęta tajemnicą. Wydaje mi się, że można by tu przynajmniej posterylizować towarzystwo w oparciu o orzeczenie, będzie to tłumaczone koniecznością zdrowotną, no bo zapobiegnie rozprzestrzenianiu się wirusa. Quote
xmartix Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jak pojedziemy to ocenimy sytuacje, bo nawet zdjęć nie mamy Quote
pa-ttti Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 czekam na relację:) sprawdzcie dokładnie warunki życia psów, książeczki zdrowia, jaką jedzą karmę. zresztą, co ja Wam będę tłumaczyć:) czyli macie już nakaz ostatecznego odbioru psów, czy tylko tymczasowego? jakie konsekwencje czekają na tą kobietę? trzymam kciuki! Quote
Borówka16 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Nie no, jasne, że z marszu ich nie wydamy, one muszą dojść do siebie no i sterylki. Quote
jaanna019 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Nie możliwości "od ręki" dostać ostateczny nakaz odbioru, to może zrobić tylko sąd- orzec przepadek psów. Od ręki można psy odebrać czasowo do momentu zapadnięcia wyroku. Dość często zdarza się, że osoby odbierające psy myślą, że jak uzyskają zrzeczenia się własności psów od właściciela to wtedy nie ma możliwości ukarania go za znęcanie czy zaniedbania. Otóż to nic nie zmienia, postarajcie się żeby kobieta podpisała zrzeczenie, kary i tak nie uniknie, zaoszczędzi tylko sobie kosztów leczenia ale wtedy bez względu na wyrok psy do niej nie wrócą. Quote
xmartix Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 dorosłe skołtunione, sierść sklejona odchodami, chude, 1 dorosły York w jakimś tam troszkę lepszym stanie - na razie takie info mamy od osób zgłaszających, ale wiadomo że to trzeba zobaczyć na oczy żeby stwierdzić co i jak joanno tak dokładnie zawsze staramy się robić :) Quote
xmartix Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 niestety dziś nie da rady, ja nie mam opieki nad dzieckiem (nagle mi odmówiła matka), a Demi sama nie pojedzie, akcja będzie jutro :( Quote
ULKA12 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Tylko, żeby te biedaki teraz nie znikły Quote
NikaEla Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 ULKA12 napisał(a):Tylko, żeby te biedaki teraz nie znikły Miejmy nadzieję, że nie znikną. A z Babciami czasem tak jest, że nagle nie mogą przyjechać ;) Niestety tak bywa. Quote
Edi100 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 Jestem dopiero:( Przepraszam źle się poczułam. Mam cos ostatnio z żoładkiem, jakies skurcze dziwne. Jak złapie to wyć się chce. Co do piesków to mam nadzieję ,że przezyją do jutra i nie znikną:( Quote
Borówka16 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Edi, współczuję, ja też mam coś z żołądkiem i jak mnie złapie to szlak trafia...:( Mam nadzieję, że psiaki będą jutro. Quote
sacred PIRANHA Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 oki a wy jak jutro je wezmiecie to macie gdzie je umiescic awaryjnie zanim sie je rozwiecie po dt? w koncu to 8 psow... Quote
Edi100 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 sacred PIRANHA napisał(a):oki a wy jak jutro je wezmiecie to macie gdzie je umiescic awaryjnie zanim sie je rozwiecie po dt? w koncu to 8 psow... Z tego co wiem, awaryjnie na chwilę do schronu żeby leki dostały na już. xmartix zapewne napisze, bo ona tam na miejscu we Wrocławiu jest i w kontakcie z Demi. Ja kciuki trzymam za te Biedy:( Quote
bogusika1 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 zapisuje ,jestem ciekawa co z psiakami i jak bede mogla to chetnie pomoge na razie ewentualnie w kosztach leczenia jakiegos malucha ,bo mieszkam troche za daleko :cool3:, sama mam yorka i serducho mnie boli jak slysze o takich bidakach:-( Quote
sacred PIRANHA Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 ja rowniez i jak juz bedziemy miec fotym info o stanie zdrowa itp to bedziemy myslec dalej nad dt, transportami do dt itd Quote
Igiełka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 zapewne zastaniecie tam obraz nędzy i rozpaczy.. no nic pozostaje czekać na info Quote
Asior Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jaanna019 napisał(a):nie możliwości "od ręki" dostać ostateczny nakaz odbioru, to może zrobić tylko sąd- orzec przepadek psów. Od ręki można psy odebrać czasowo do momentu zapadnięcia wyroku. Dość często zdarza się, że osoby odbierające psy myślą, że jak uzyskają zrzeczenia się własności psów od właściciela to wtedy nie ma możliwości ukarania go za znęcanie czy zaniedbania. Otóż to nic nie zmienia, postarajcie się żeby kobieta podpisała zrzeczenie, kary i tak nie uniknie, zaoszczędzi tylko sobie kosztów leczenia ale wtedy bez względu na wyrok psy do niej nie wrócą. dobrze gada!!!!!!! Quote
BIANKA1 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Żle się stało , że sprawa została upubliczniona przed odebraniem zwierząt , łacznie z podaniem telefonu " szanownej " właścicielki .Ktoś nawet przez przekore może ja uprzedzić . Druga sprawa to domy tymczasowe , które musza sobie zdawać sprawę , z czym przyjdzie im się zmierzyć .Te psiaki pewnie nigdy nie były wyprowadzane na spacery . Nie znają świata , nie zachowuja czystości .W dodatku sa chore . No i pewnie nie pierwszej młodości . Trzeba trzymać mocno kciuki za powodzenie akcji , i za maluchy . A tak na marginesie Xmartix , gdzie mój transporterek , który pojechał z Dredzikiem i miał wrócić " jutro " ? :cool3: Quote
mshume Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 co to za domy i kto je sprawdził?Borówka16 napisał(a):Edi, tak jak mówiłam przez tel. - do mojej znajomej mogą iść 2 yorki na DT. - ma dla nich wstępne domy. Ja awaryjnie yorka/biewerka też mogę wziąć, ale póki co niepewne, bo nie wiem co z tym z Bełchatowa co Ci mówiłam. Quote
Borówka16 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 mshume napisał(a):co to za domy i kto je sprawdził? Domy u znajomych, spadkowe po ostatnim yorku-znajdzie, który został u niej na stałe. Sprawdzane będą na pewno, a psiaki wydane na umowy. Quote
dorcia44 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 coraz gorzej się dzieje :shake: dla ilu jest dt dla ilu brak ? pewnie jeszcze nie wiadomo ? czy istnieje ryzyko jakiejś choroby typu parwo ? mam na dt suńke (też była dzika ) której jeszcze nie można szczepić a mogła bym jakiegoś szczeniora wziąść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.