katya Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Piękny, czarny, amstaffkowaty szczeniaczek przebywa w schronisku w Łodzi. Amputowano mu łapkę, jednak zrobiono to nieprawidłowo, przy samej stopie. Piesek cierpi, bo przy chodzeniu musi opierać się na kikucie. Potrzebny będzie powtórny zabieg. Szczeniak leży smętny i popiskuje. Nie chce wychodzić na spacery. Czy ktoś da mu szczęśliwe życie i kochający dom? W schronisku istnieje zagrożenie zarażenia psiaka nosówką, więc chociaż domek tymczasowy byłby świetnym rozwiązaniem. POMÓŻCIE! Quote
katya Posted August 31, 2006 Author Posted August 31, 2006 Spójrzcie w te smutne oczęta... Na amstaffach już jest... http://amstaff.civ.pl/forum/viewtopic.php?p=129003#129003 Quote
oktawia6 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 kolejna porażka łódzkiego schroniska:angryy: -pierw Rottwailer z połamanym kręgosłupem-z dawką leku na 120 kg a teraz kolejna pomoc fachowców "fachowo" amputowana łapa:snipersm: a wiele innych takich porażających zabiegów na pewno jest:angryy: psy cierpią z powodu niedouctwa-nawet nie wiadomo jak to nazwać :hmmmm:"lekarzy"? :boom: Quote
netti1 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Dzis psiak jedzie do dr.Szulca na operację ,będzie poprawka,i niestety będzie potrzebne wsparcie finansowe aby zapłacic za operację.zastawia mnie czy schronisko nie powinno poniesc kosztów,w koncu to oni spaprali Quote
doddy Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Czy kuuu****aaaa w tym schronisku to jest jakiś weterynarz???? Technik to wiem, ze jest ale czy jest wet? Bo jak czytam o "przypadkach" w łódzkim schronisku to jakoś wygląda to tak, jakby tam weta nie było..... Astusiowaty bez łapki to szybko domku nie znajdzie :placz: A koszty to wręcz MUSI a nie powinno pokryć schronisko. Niech się do czegoś poczują :mad: Quote
netti1 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 moze podpowiedz jak to załatwic,szkoda tego psiaczka,czy on ma szanse na domek??:( Quote
doddy Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Szanse zawsze są. Tylko z reguły taki proces szukania długo trwa. Ja się obawiam tylko nosówki czy innych tego typu diabłów. Osłabiony chłopaczek już jest przez operacje.... a nie daj Bóg takiej choroby w jego przypadku. Quote
Ulaa Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Jakie biedactwo :placz: Szczeniaczek powinien być wesoły i bawić się, nawet bez łapki!! Co za pierdoła z tego veta :angryy: Albo sadysta zboczony :angryy: Quote
Kar0la Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Oj bidulku. Łapkowi też źle amputowali łapę. Quote
rybon36 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 cho.....ra, a ja nie mogę dać tymczasu niezaszczepionemu!!!!!!!! Quote
Agnieszka(Visenna) Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 To jeszcze psie dziecko.. a tak wiele juz wycierpialo.Pomozmy ukoic bol istoty, ktora w swoim krotkim zyciu zaznala juz tyle zlego.. Do gory maluchu.. Quote
netti1 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 rybon36 napisał(a):cho.....ra, a ja nie mogę dać tymczasu niezaszczepionemu!!!!!!!! a jego można teraz zaszczepic?i ile czasu musi minąc po szczepieniu aby mógł do ciebie jechac??tak zrozumiałam to co napisałas. Quote
Moriaaa Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Cioteczko....jeśli psiak jest u nas w schronie...najpewniej siedzi na 6-tce,to szczepienie chyba może być niebezpieczne. Mamy już stwierdzony drugi przypadek nosówki,psiak po operacji bardzo osłabiony..no nie wiem,wetem nie jestem,niech się jakiś wet wypowie....jesli nie ma ryzyka,możemy niuńka zaszczepić bez problemu. Quote
netti1 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 psiak jest w lecznicy własnie sie dowiedziałam:)nie w schronie! Quote
doddy Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Wiadomo co z łapką? Czy niuniek jest chory na coś jeszcze, że taki apatyczny? Do kiedy może zostać w lecznicy? W jakim jest wieku? Quote
netti1 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Szczeniak amstaffowaty, ma ok. 6 miesięcy. Jest u dr Szulca podobno śpi razem z rottweilerem, a właściwie na nim. Biega po całej lecznicy. Jest bardzo wesoły. widac czuje się lepiej. Więcej o nim nie wiem. Gdyby były konkretne pytania to zapytam. Quote
majafaja Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30429 dziewczyny, ja mu otworzylam watek, nie wiedzialam o nim!! sorry!!! ale TO TEN SAM PIES!!!!!! wczoraj u niego bylam, jest przeslodki i przecudowny!!!!! jesli macie pytania, to piszcie!!! on nie wyadje sie byc w slabym stanie, tylko brakuje mu troche ciepla domowego i milosci. a czy wiecei co mu bylo? bo ta druga przednia lapka tez wyglada nieciekawie, jakies narosle ma chyba...boli go. Quote
majafaja Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 aha, no i on nie jeste bez lapki!!!!!!!!! ( to wazne w przypadku adopcji), ma obciete mw 1/4 Quote
rybon36 Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 coż to za pomysł! psu nie amputuje się łap w 1/4 , eśli nie ma stopy lub dłoni powinno się łapę amputowac całkowicie, bo psu takie 3/4 łapy tylko przezszkadza a nawtet stanowi widome zagrożenie w przypadku uzywania takiej łapy do podpierania się. Kto to wymyślił. Quote
katya Posted September 5, 2006 Author Posted September 5, 2006 rybon36 napisał(a):coż to za pomysł! psu nie amputuje się łap w 1/4 , eśli nie ma stopy lub dłoni powinno się łapę amputowac całkowicie, bo psu takie 3/4 łapy tylko przezszkadza a nawtet stanowi widome zagrożenie w przypadku uzywania takiej łapy do podpierania się. Kto to wymyślił. Święta racja. Quote
majafaja Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 zaraz bede dzwonic i dowiadywac sei szczegolow. na razie mnie zbyto.... bo moze one po prostu nie mial jeszcze tej operacji, nie wiem!! wieczorem wrzuec jego zdjecia!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.