Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

otita napisał(a):
A tak na poważnie, jak tam sterylka?




Sterylka jednak się nie odbyła z uwagi na piątkowa podróż...w końcu podróż kilka dni po zabiegu to zbyt duże ryzyko a samopoczucie Tyci w czasie tak długiej podróży jest teraz najważniejsze...
Psunia z pełną świadomością wzięła na siebie tą sprawę...a ja bez wahania na to przystałam.

  • Replies 267
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Itske napisał(a):
Psunia, czy Ty też biedne zwierzątko nafaszerujesz ciastem i tłustym mlekiem? olaboga, zabieram Tycię do siebie, dostanie wegetariańskie kotleciki:evil_lol:

Co najwyżej będziemy Tycię częstować mięsem od zaufanych rzeźników i wiejskimi kurami.;)

Posted

Psunia napisał(a):
Co najwyżej będziemy Tycię częstować mięsem od zaufanych rzeźników i wiejskimi kurami.;)


jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol:

Posted

Itske napisał(a):
jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol:


Wątek Tyci staje się bardzo ciekawy!:lol:

Posted

Itske napisał(a):
jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol:

Tak się składa, że jemy tylko takie:lol: Tycia będzie jadła tylko wiejskie żółtka:eviltong:

Posted

Psunia napisał(a):
Tak się składa, że jemy tylko takie:lol: Tycia będzie jadła tylko wiejskie żółtka:eviltong:


Psunia, please, szukam domu! Kto mnie adoptuje? I moje dziecko też, a że studentka, to żerta niemożebnie!

Posted

Itske napisał(a):
jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol:



Tycia zna już smaczek jajeczek prosto z kurzej pupki - i bardzo sobie je chwali:lol:...wprost od mojej teściowej, która dba o to, aby w naszym menu tylko takie jajeczka występowały...:eviltong:

Posted

Wy to macie za dobrze chyba!
Niby mieszkam na wsi, a kury nie uwidzisz
no to już wiem Droga Psuniu, że na pewno na wizyte poadopcyjną się wybiorę do Ciebie z koszem na jajka:lol:

Madziai - a Ty mi tu nie siedź na necie tylko lulu, bo rano pociąg Cię czeka! I masz szczęscie, ze do Ciebie mam daleko, a może teściową mi pożyczysz:evil_lol:?

Posted

Itske napisał(a):
Wy to macie za dobrze chyba!
Niby mieszkam na wsi, a kury nie uwidzisz
no to już wiem Droga Psuniu, że na pewno na wizyte poadopcyjną się wybiorę do Ciebie z koszem na jajka:lol:

Madziai - a Ty mi tu nie siedź na necie tylko lulu, bo rano pociąg Cię czeka! I masz szczęscie, ze do Ciebie mam daleko, a może teściową mi pożyczysz:evil_lol:?



Właśnie wstałam i zaraz wyruszamy z Tycią w drogę...a do teściowej mogę dać namiary to Ci będzie paczki z jajkami kurierem wysyłać:diabloti:

Posted

madziai napisał(a):
Właśnie wstałam i zaraz wyruszamy z Tycią w drogę...a do teściowej mogę dać namiary to Ci będzie paczki z jajkami kurierem wysyłać:diabloti:


Proszę, proszę, Psunia to przynajmniej na ciasto zapraszała, a Ty mi tylko kuriera proponujesz:eviltong:
Pobudka dzięki Tyci, hi hi, zapamiętasz ją dobrze
ciekawe jak pannica podróż zniesie i moje suki, mam nadzieje, ze dowiozę w jednym kawałku:diabloti:
No cioteczki ide się pakować, bo jak dojadę do 3miasta to mnie jeszcze czeka powrót do ostródy po auto tam porzucone, przez które to cale zmieszanie.
Zdjęcia postaram sie z podróży cyknąć
pa pa

Posted

Itske napisał(a):
Wy to macie za dobrze chyba!
Niby mieszkam na wsi, a kury nie uwidzisz
no to już wiem Droga Psuniu, że na pewno na wizyte poadopcyjną się wybiorę do Ciebie z koszem na jajka:lol:

Itske nie spodziewaj się zobaczyć u mnie biegające kury, co najwyżej w rosole:eviltong:
Mimo, że mieszkamy w mieście dojście do wiejskich jajek mamy. :multi:

Posted

Podróż spokojna, Tyciulec grzecznie spał, oprócz tego, że usiłowala się włamać do schowka, w którym miałam parówki służace jako pzrekupstwo, zwarczała w samochodzie moje niebotycznie tym zdumione suki, takie małe rządzi się w ich samochodzie! ( tzn. samochód nie ich i mniej im znany, ale jednak były pierwsze!). Przystanków robiliśmy mało, bo Tyciulec usiłował zwiać, i wcale nie myślała o wykorzystaniu trawki w celach toaletowych, dopiero pod moim domem na dłuższym spacerku załatwiła to co powinna załatwić
w domu chodziła za mną krok w krok, pogoniła mi kota, a teraz śpi
Zjadła paróweczkę (sztuk 2) oraz kawałek indyczka, jogurcik zlekceważyła, na suche nawet nie spojrzała
zdjęc nie wkleę - nie zgram zdjęć z aparatu, bo kabelek został w w-wa

no i pojechała dalej, jakoś mi smutno, bez tego paskudztwa
Marynia da jej fajny dom
Marysia - szykuj te jajka :-)
i koniecznie idź do weta z pazurkami (wilczymi) na tylnych łapkach i w ogóle niech jej uwaznie poduszki i tylne stópki obejrzy

Posted

Itske naprawdę jesteś Wielka i ogromne dziękiiiiiii za transport i opiekę nad Tyćką...Tycia to jednak dzielna dzieucha...

Opis mojej podróży z Tycią zapodam juterkiem...zdjęcie też jakieś się znajdzie...

Posted

Dziękuję dziewczyny za całą akcję, Tycia w porządku, szczegóły opiszę wieczorem, bo lecę do szkoły i tak jestem nieźle spóźniona ;-)
Itske dzięki wielkie za porady, do weterynarza śmigniemy w poniedziałek.

Posted

az lezka mi sie zakracila w oku, madziai dzieki ze ja wtedy wzielas w te wiatrzysko:) pewnie szybko sie przyzwyczai do nowego wlasciciela:) madziai nie tesknisz za nia?

Posted

anecik60 napisał(a):
madziai nie tesknisz za nia?



Skłamałabym mówiąc, że mi Tyci nie brakuje... szczególnie,że dziękowała mi za przygarnięcie każdego dnia, w każdej sekundzie patrząc na mnie tymi swoimi słodkimi oczętami...ehhh...odwdzięczyć się to ona naprawdę potrafi podwójnie o ile nie potrójnie...po prostu inteligentna dziewczynka...

Anecik Tobie też ja dziękować za wsparcie i pomoc w ogłoszeniach...

Posted

Ja też coś obiecałam...relację i zdjęciówki z podróży...

Po ósmej Tycia wsiadła do pociągu...wystraszył ją tylko nadjeżdżający pociąg...potem nie bała się już niczego...
W przedziale od razu przytuliła się do "kanapy" i tak spędziła około 80% podróży...
Czasem wstawała żeby kostki rozprostować i się napić, aby następnie znów wczesać się na miękkie posłanie...no i podnosiła główkę jak podjadałam ciastka...nie omieszkałam jej nie dać, bo tak ładnie oczkami prosiła:eviltong:...

Podsumowując...podróż absolutnie bez niespodzianek...wręcz książkowa...

O 12 na Dworcu Centralnym Tycię odebrała Itske, która przywędrowała z dwiema swoimi suczkami:lol:...

Ale jak już wiecie z relacji Itske Tycia dojechała na Pomorze w całości...albo raczej jej suczki dotarły całe...:loveu:

Poniżej Tycia w czasie podróży



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...