madziai Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 otita napisał(a):A tak na poważnie, jak tam sterylka? Sterylka jednak się nie odbyła z uwagi na piątkowa podróż...w końcu podróż kilka dni po zabiegu to zbyt duże ryzyko a samopoczucie Tyci w czasie tak długiej podróży jest teraz najważniejsze... Psunia z pełną świadomością wzięła na siebie tą sprawę...a ja bez wahania na to przystałam. Quote
Psunia Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Itske napisał(a):Psunia, czy Ty też biedne zwierzątko nafaszerujesz ciastem i tłustym mlekiem? olaboga, zabieram Tycię do siebie, dostanie wegetariańskie kotleciki:evil_lol: Co najwyżej będziemy Tycię częstować mięsem od zaufanych rzeźników i wiejskimi kurami.;) Quote
Itske Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Psunia napisał(a):Co najwyżej będziemy Tycię częstować mięsem od zaufanych rzeźników i wiejskimi kurami.;) jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol: Quote
otita Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Itske napisał(a):jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol: Wątek Tyci staje się bardzo ciekawy!:lol: Quote
Itske Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 otita napisał(a):Wątek Tyci staje się bardzo ciekawy!:lol: Bo są tu bardzo ciekawe osoby Quote
madziai Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 Itske napisał(a):Bo są tu bardzo ciekawe osoby ...teraźniejsze i przyszłe Pańcie swoich pupilków mogą być tylko tak bardzo ciekawe...:cool3: Quote
Psunia Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Itske napisał(a):jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol: Tak się składa, że jemy tylko takie:lol: Tycia będzie jadła tylko wiejskie żółtka:eviltong: Quote
Itske Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Psunia napisał(a):Tak się składa, że jemy tylko takie:lol: Tycia będzie jadła tylko wiejskie żółtka:eviltong: Psunia, please, szukam domu! Kto mnie adoptuje? I moje dziecko też, a że studentka, to żerta niemożebnie! Quote
madziai Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Itske napisał(a):jeju, jajka wsiowe takie prosto z doopki kurzej też masz? Adpotuj mnie też:evil_lol: Tycia zna już smaczek jajeczek prosto z kurzej pupki - i bardzo sobie je chwali:lol:...wprost od mojej teściowej, która dba o to, aby w naszym menu tylko takie jajeczka występowały...:eviltong: Quote
Itske Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Wy to macie za dobrze chyba! Niby mieszkam na wsi, a kury nie uwidzisz no to już wiem Droga Psuniu, że na pewno na wizyte poadopcyjną się wybiorę do Ciebie z koszem na jajka:lol: Madziai - a Ty mi tu nie siedź na necie tylko lulu, bo rano pociąg Cię czeka! I masz szczęscie, ze do Ciebie mam daleko, a może teściową mi pożyczysz:evil_lol:? Quote
madziai Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Itske napisał(a):Wy to macie za dobrze chyba! Niby mieszkam na wsi, a kury nie uwidzisz no to już wiem Droga Psuniu, że na pewno na wizyte poadopcyjną się wybiorę do Ciebie z koszem na jajka:lol: Madziai - a Ty mi tu nie siedź na necie tylko lulu, bo rano pociąg Cię czeka! I masz szczęscie, ze do Ciebie mam daleko, a może teściową mi pożyczysz:evil_lol:? Właśnie wstałam i zaraz wyruszamy z Tycią w drogę...a do teściowej mogę dać namiary to Ci będzie paczki z jajkami kurierem wysyłać:diabloti: Quote
otita Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Trzymam kciuki za udaną podróż! I jakieś zdjęcia bym poprosiła :fadein: Quote
Itske Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 madziai napisał(a):Właśnie wstałam i zaraz wyruszamy z Tycią w drogę...a do teściowej mogę dać namiary to Ci będzie paczki z jajkami kurierem wysyłać:diabloti: Proszę, proszę, Psunia to przynajmniej na ciasto zapraszała, a Ty mi tylko kuriera proponujesz:eviltong: Pobudka dzięki Tyci, hi hi, zapamiętasz ją dobrze ciekawe jak pannica podróż zniesie i moje suki, mam nadzieje, ze dowiozę w jednym kawałku:diabloti: No cioteczki ide się pakować, bo jak dojadę do 3miasta to mnie jeszcze czeka powrót do ostródy po auto tam porzucone, przez które to cale zmieszanie. Zdjęcia postaram sie z podróży cyknąć pa pa Quote
Psunia Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Itske napisał(a):Wy to macie za dobrze chyba! Niby mieszkam na wsi, a kury nie uwidzisz no to już wiem Droga Psuniu, że na pewno na wizyte poadopcyjną się wybiorę do Ciebie z koszem na jajka:lol: Itske nie spodziewaj się zobaczyć u mnie biegające kury, co najwyżej w rosole:eviltong: Mimo, że mieszkamy w mieście dojście do wiejskich jajek mamy. :multi: Quote
terra Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Spokojnej podróży Tycinka, cioteczki. Czekam na relacje i fotki :) Quote
Itske Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Podróż spokojna, Tyciulec grzecznie spał, oprócz tego, że usiłowala się włamać do schowka, w którym miałam parówki służace jako pzrekupstwo, zwarczała w samochodzie moje niebotycznie tym zdumione suki, takie małe rządzi się w ich samochodzie! ( tzn. samochód nie ich i mniej im znany, ale jednak były pierwsze!). Przystanków robiliśmy mało, bo Tyciulec usiłował zwiać, i wcale nie myślała o wykorzystaniu trawki w celach toaletowych, dopiero pod moim domem na dłuższym spacerku załatwiła to co powinna załatwić w domu chodziła za mną krok w krok, pogoniła mi kota, a teraz śpi Zjadła paróweczkę (sztuk 2) oraz kawałek indyczka, jogurcik zlekceważyła, na suche nawet nie spojrzała zdjęc nie wkleę - nie zgram zdjęć z aparatu, bo kabelek został w w-wa no i pojechała dalej, jakoś mi smutno, bez tego paskudztwa Marynia da jej fajny dom Marysia - szykuj te jajka :-) i koniecznie idź do weta z pazurkami (wilczymi) na tylnych łapkach i w ogóle niech jej uwaznie poduszki i tylne stópki obejrzy Quote
madziai Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Itske naprawdę jesteś Wielka i ogromne dziękiiiiiii za transport i opiekę nad Tyćką...Tycia to jednak dzielna dzieucha... Opis mojej podróży z Tycią zapodam juterkiem...zdjęcie też jakieś się znajdzie... Quote
madziai Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Itske napisał(a):no i pojechała dalej, jakoś mi smutno, bez tego paskudztwa a cemu paskudztwa...przecież Tycia jest najpiękniejsza...:eviltong: Quote
Psunia Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dziękuję dziewczyny za całą akcję, Tycia w porządku, szczegóły opiszę wieczorem, bo lecę do szkoły i tak jestem nieźle spóźniona ;-) Itske dzięki wielkie za porady, do weterynarza śmigniemy w poniedziałek. Quote
terra Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 To Tyćka już we własnym domku doopke grzeje :) Super! Bardzo jestem ciekawa jak się mała aklimatyzuje w nowym środowisku. Quote
madziai Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 terra napisał(a):Bardzo jestem ciekawa jak się mała aklimatyzuje w nowym środowisku. ja też ja też...oj baudzooo Quote
anecik60 Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 az lezka mi sie zakracila w oku, madziai dzieki ze ja wtedy wzielas w te wiatrzysko:) pewnie szybko sie przyzwyczai do nowego wlasciciela:) madziai nie tesknisz za nia? Quote
madziai Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 anecik60 napisał(a):madziai nie tesknisz za nia? Skłamałabym mówiąc, że mi Tyci nie brakuje... szczególnie,że dziękowała mi za przygarnięcie każdego dnia, w każdej sekundzie patrząc na mnie tymi swoimi słodkimi oczętami...ehhh...odwdzięczyć się to ona naprawdę potrafi podwójnie o ile nie potrójnie...po prostu inteligentna dziewczynka... Anecik Tobie też ja dziękować za wsparcie i pomoc w ogłoszeniach... Quote
madziai Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Ja też coś obiecałam...relację i zdjęciówki z podróży... Po ósmej Tycia wsiadła do pociągu...wystraszył ją tylko nadjeżdżający pociąg...potem nie bała się już niczego... W przedziale od razu przytuliła się do "kanapy" i tak spędziła około 80% podróży... Czasem wstawała żeby kostki rozprostować i się napić, aby następnie znów wczesać się na miękkie posłanie...no i podnosiła główkę jak podjadałam ciastka...nie omieszkałam jej nie dać, bo tak ładnie oczkami prosiła:eviltong:... Podsumowując...podróż absolutnie bez niespodzianek...wręcz książkowa... O 12 na Dworcu Centralnym Tycię odebrała Itske, która przywędrowała z dwiema swoimi suczkami:lol:... Ale jak już wiecie z relacji Itske Tycia dojechała na Pomorze w całości...albo raczej jej suczki dotarły całe...:loveu: Poniżej Tycia w czasie podróży Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.