fioneczka Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 diuna_wro napisał(a):czy ktoś z Was kojarzy w którym schronie po sterylce robią taki tatuaż jak ma Inka? pojęcia nie mam i nawet nie wiem gdzie pytać żeby się dowiedzieć Quote
Uru Posted February 25, 2011 Author Posted February 25, 2011 no i wszystko jasne,inka dostała tatuaz SS u nas w schronie. robią je tu i podobno tylko tu.zagdka 'kryminalna'rozwiązana Quote
fioneczka Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 aaaaaaaaaaa to chodziło Ci o tatuaż Inki ... wiedziałam że jest "od Was" myślałam że pytasz który schron jeszcze robi takie Quote
diuna_wro Posted February 25, 2011 Posted February 25, 2011 ten oszpecający niewątpliwie tatoo, jak się często i dokładnie myje to ucho, podobno z czasem znika .... Quote
fioneczka Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 zawiozłam dziś Monę do Inki najpierw dziewczyny na smyczach ... Inusia rwała bardzo do Mony, była strasznie nakręcona i podduszała się na smyczy, ze dwa razy próbowała skubnąć Monę jednak moja takim barankiem do końca nie jest więc bałam się że dziewczyny bez namordników spróbują porównać siły i ustalić kto rządzi ponieważ Mona jest posłuszna i karna postanowiliśmy że będzie bez kagańca natomiast Inusi założyliśmy kaganiec Inka bardzo natarczywie próbowała bawić się z Moną a lasce się to nie podobało za bardzo i próbowała młodą ustawić a ona okazywała uległość ale zdarzało się jej warknąć i próbować odgryźć Powiem szczerze ... miałam zamiar zabrać Inusię na DT (po akceptacji mieszkającej z nami Mamy) ale się poddaję ... nie poradzimy sobie ja pracuję, Krzychu ledwo chodzi ... nie da sobie rady z dwoma psami, w tym z takim żywiołem jak Inka ona potrzebuje uwagi człowieka, takiej indywidualnej siedziałam z nią w pokoju, właziła mi na kolana, przytulała się, dawała buziaki ... wyć mi się chciało że muszę ją tam zostawić ... u Marka jest jej dobrze ale jej trzeba ciepłego domu i miłości na już ... pomimo że jest taka szalona to bardzo delikatna dziewczynka myślę że Ineczka powinna być jedynym psiaczkiem w domu poprosiłam Marka żeby przeniósł ją na dół, tam gdzie pokoje podzielone na boksy boks ma wielkości niemalże dotychczasowego pokoju jednak ma tam dwa psiaki za siatką, labka i wesołą terrierkę, będzie jej raźniej zauważyłam że Inusia dziwnie się zachowuje, znaczy jak się nakręciła to zaczęło być to mocno zauważalne, przekrzywia łepek na lewą stronę i zaczyna łazić bokiem ... tak jakby coś z uszkiem wymyliśmy lali uszko i jutro mam dzwonić do Marka co i jak jest trzeba będzie weta odwiedzić tak ze muszę w któryś dzień po jechać do Marka i zabrać ą do naszego weta w Zgorzelcu ... martwię się o nią na filmiku będzie widać jak chodzi bokiem ... za jakiś czas wrzucę a teraz foty (oczywiście początek na dole wrrr) Quote
fioneczka Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 [video=youtube;MSKEZp6Vrj4]http://www.youtube.com/watch?v=MSKEZp6Vrj4[/video] Quote
baster i lusi Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 ta foteczka jest cudna http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/psy/IMG_9413.jpg Quote
Uru Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 ach kochane 3 dziewczynki... rozumiem Twoje troski i obawy Fioneczko. W kazdym razie super,ze dziewczyny sie poznaly!:) piekne fotki i w ogole wszystko! :) Quote
agaga21 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 kurcze, no, z inką niedobrze. asia była z nią dziś u weta, właśnie jest w aptece, wykupuje leki.:shake: Quote
baster i lusi Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 agaga21 napisał(a):kurcze, no, z inką niedobrze. asia była z nią dziś u weta, właśnie jest w aptece, wykupuje leki.:shake: a co Ince jest czy coś z tym uchem. Quote
Czaruś Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 O qurde.... nie dobrze..... Asiu daj znać co się dzieje :( Quote
Uru Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 :( mam nadzieje,ze to jednak nic powaznego a jedynie jakies przejsciowe dolegliwosci Quote
fioneczka Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 nie jest fajnie ... zaraz wszystko napiszę POTRZEBUJĘ POŻYCZYĆ KLATKĘ KENELOWĄ chcę ją zabrać do siebie ... wet będzie potrzebny przez jakiś czas i pieniądze :( Quote
Czaruś Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 O nie............ matko jedyna co jej jest?? Qrcze ja moja klatkę pożyczyłam...... :( Quote
agaga21 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 asia, klatkę będziesz miała w środe-czwartek. ania ci ją wyśle we wtorek, więc tym się nie martw :) Quote
fioneczka Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 no więc tak wczoraj zauważyłam że Inka skręca głowę na lewą stronę nawet jak biegała z Moną zauważyłam że "ściąga" ją jakby na lewo poprosiłam Marka żeby ją obserwował dziś rano zadzwoniłam do Marka, u Inki było bz myślałam że Marek da radę przyjechać z nią do Zgorzelca ale niestety w niedzielę ludzie odbierają psiaki z hotelownia (dziś dwa) i trzeciego Marek musiał odwieźć sam umówiłam wizytę z wetem w Zgorzelcu (jedynym który przyjmuje pacjentów w niedzielę jeśli jest na miejscu bo ogólnie ma zamknięty gabinet), pojechałam więc po Inkę wet obejrzał ucho, powierzchownie nie ma nic (nie trzepie głową, nie śmierdzi, nie ma zadnych wycieków) powiedział że moze to być albo zapalenie ucha środkowego lub może być sprawa centralnego układu nerwowego coś jak udar. Podał antybiotyk i inne leki, wykupilismy jeszcze zastrzyki w aptece. Kazał obserwować. Pożyczyłam klatkę od Marka żeby zostawić Inkę u siebie bo nie stać ani jej ani nas na jeżdżenie w te i nazad (ok 38 km x4) u mnie gaz 10 l x 100 km Klatka za mała niestety, obdzwoniłam kogo mogłam, nikt nie miał pożyczyć myślałam o zakupie ale u nas zwariowali taka 100/70 koszt 550 zabrałam ją do nas na chwilę ale bez klatki ani rusz bo ona się uspokoić nie mogła ... cały czas podekscytowana, nie dałabym sobie rady z pilnowaniem dziewczyn tym bardziej że Mona cały czas próbowała ją zdominować, reagowała na moje komendy ale po chwili zaczynała od nowa w aucie jechały razem, przedzielone mną ... było ok gdyby była klatka to nockę przesypiałaby w niej a rano zabierałabym ją do pracy ze sobą bo mój Krzysiek sobie nie poradzi :( póki co Marek będzie ją obserwował i woził na zastrzyki do weta w Bogatyni zobaczymy co będzie jutro boję się ze to nie ucho tylko coś "poważniejszego" ... oby nic czym mogłaby zarazić się Monka czyli dziś na jeżdżenie poszło 40 zł na wizytę u weta 30 zł zastrzyki 28,98 razem 99 zł :( Quote
fioneczka Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 ja "wpłaciłam" (płaciłam paliwo, weta i leki) 90 zł dla Inki już jako deklaracje na hotelik (10 zł dopłacę jeszcze) Quote
diuna_wro Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 kurcze, niedobrze. oby to tylko było ucho Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.