tayga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Na dobre fotki potrzebujemy zmiany pogody :( Ciemno nawet w dzień, ciągle pada. Psiak waży 30 kg. Przestał wyć :) Chyba się gnatem zajął. Quote
tayga Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Wariat!!! Szalona bestia mi się dostała. Wcale się nie dziwię, po tak długim czasie w zamknięciu chce biegać :) Wszędzie chce wejść, wszystko zobaczyć, dotknąć, spróbować... ... a nowe zapachy go fascynują nadal (sąsiad mi puszki podrzuca!!! zawołam, niech sprząta) Quote
What May NN Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 uczy się świata na nowo ;-) a jak zdrowie Hesa? Quote
tayga Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Po tak krótkim czasie trudno cos powiedzieć. Trochę się drapie, ale tragedii nie ma. Muszę mu uszy wyczyścić. Nawet próbowałam, ale sama nie dam rady. Psiak sie tak cieszy z każdego dotyku, próbuje odwzajemnić czułości i rozdaje buziaki. Przy zakraplaniu oczu zmył mi makijaż :) Z uszami to dłuższa zabawa. Jak nikogo do pomocy nie znajdę to zrobimy to z wetem we wtorek. Quote
tayga Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Właśnie wróciliśmy ze spacerku, jestem nieżywa. Mam nadzieję, ze psiak nie mniej zmęczony (prawie 2 godziny). Postanowiłam pokazać mu świat :) Do dużego osiedla mamy z 500 m. Tam się wybraliśmy. Ludzi mija spokojnie, samochody też, na psy się nie rzuca, chce się bawić. Za to jakis burek postanowił nas zjeść!! Łysy bidulek odskakiwał jak poparzony, nie próbował się odgryźć. A co wrażeń po drodze!!! Koty odpadają :( Nie dość że włącza skrzyżowanie traktora z młotem pneumatycznym w głosie, to aż trudno go utrzymać. Dzieci są fajne (biegnące ignoruje), ale wózek stojący pod sklepem to potwór!! Omal nie napadliśmy na pizzernię (ale zapachy!!). I oczywiście rundka wokół każdego śmietnika. Przeczytał każdy słupek i krzaczek :) Na smyczy idzie nieźle, nie potrafi tylko zachować prostej linii :) Jak pijak po kilku głębszych, cały chodnik jego. Ale z utrzymaniem nie ma problemu Quote
caromina Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Nasze karczycho takie sympatyczne:) Quote
What May NN Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 młody jest cudowny - mam nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie i znajdzie wspanialy dom!! Quote
tayga Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 What May NN napisał(a):znajdzie wspanialy dom!! To musi być doświadczony domek. Bo mamy przedstawiciela razy ze wszystkimi przywarami - wyjący, pewnie uciekinier i chodząca demolka :) Odciski mam!!! Ale wyczesałam kudłacza :) Polazłam daleko od domu. Wyszarpałam mu chyba ze dwa kilo kudłów, a końca nie widać. Psiak się uwalił, kopał dziurę, nawet mu nie przeszkadzało, że go czeszę. Śmieszny jest... tak się cieszył, ze może pogrzebać w ziemi. Zębami wyrywał trawę, tarzał się w tym wszystkim taki szczęśliwy, rżał jak konik. W drodze powrotnej spotkaliśmy trzech małolatów i trzy zaparkowane motory. Sytuacja jak z wózkiem "boję się, sama idź". Chłopaki usłyszeli moje przekonywanie, ze to nic strasznego. Zawołali, pocmokali... i motory juz nie chciały nas atakować :) Nawet się dały powąchać. Quote
tayga Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Imienia nie ma... Hes mi przez gardło nie przechodzi, brzydkie i tyle. No i zero reakcji jak się woła psa. Zapomniałam o czymś :) Jak niektórzy zapewne wiedza od 21 lat pracuję w bibliotece. Czytelników poprosiłam o pomoc opowiadająć krótką historię psa. Nie wszystkie propozycje zapisałam... a te co mam właśnie znalazłam w kieszeni :) Nemo Bej Tramp Drops Viper Tango Kay Yuki (śnieg znaczy w Japonii) Floyd Quote
tayga Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 damrotka napisał(a):Głosuję na Yukiego! Witaj Dorotko :) Mnie też się Yuki podoba :) Polecę do weta z Twoją Vikunią, a hasiora wezme po południu lub jutro rano. Lepiej żeby ona nie wsiadała po nim do auta :) Quote
tayga Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Wasyla mam po sąsiedzku - agresywny ast, rzuca się na wszystkie psy i koty. Zawsze ma zaciśnięty kaganiec na mordce Chyba wezmę ze sobą spis imion i będę na spacerku wołać kolejno. Może z czymś trafię, co się psiakowi dobrze skojarzy. Sama muszę imię wypowiadać sto razy dziennie, zobaczymy jak mi pójdzie :) Quote
What May NN Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 caromina napisał(a):a Sasza??? przecież to babskie imie ;-) na Wasyla to on na pewno nie wygląda! to już lepiej nie będzie Youki ;-) A może by zrobić bazarek imienny?? bo chyba kasa chłopakowi potrzebna.. Quote
tayga Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 What May NN napisał(a): A może by zrobić bazarek imienny?? bo chyba kasa chłopakowi potrzebna.. A można... tylko trzeba szybko :) Psiak nie reaguje na nic, żadne imię mu nie pasuje :( Ja też zaraz przestanę.. nie czuję nóg i rąk. Rozszalał mi sie kudłacz... Uwielbia ludzi, lezie do wszystkich. Podobnie z psami - zero agresji. Dzisiaj wymiziany przez kilkunastu małolatów. Quote
DziewczynaWłóczykija Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Yuki!! :) po raz trzeci chyba :] Prawdziwy wilk z tego Hesa :) Quote
tayga Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Dzisiaj mi się nawet Yuppi wyrwało. Jedyne na co reaguje to na miekkie czułe słówka :) I na "siad"... jak mu się chce :) Quote
tayga Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Właśnie z oczkami to najwiekszy kłopot. Z pięciu zalecanych zakropień udaje mi się cztery razy. I to też pod warunkiem, że trafię w oko. Tu imadła trzeba :) Najpierw przemywamy Borasolem... potem idziemy połazić, wracamy no i zaczyna się komedia. Jak się nachylam to... mogę wracać do domu poprawić zmyty makijaż. Jak kucnę, to ląduję d... na ziemi Gdy żadna z powyższych wersji nie ma miejsca i uda mi się wziąć łeb pod pachę to zapuszczę lekarstwo. Przy tym szaleńcu należy się dodatek na pranie ciuchów... i na zdeptane buty. Rano nie mam za dużo czasu, ale wieczorami walimy kilometry. Moja Nala juz tak długo choruje, że zapomniałam jak to jest dreptać tak energicznie przez dwie godziny. A nawet jak była zdrowa to zabierałam ja na odludzie i biegała z psiakami, za kijem lub pływała latem :( Quote
tayga Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Wybiegalismy się, jestem spóźniona do pracy. Fotki wkleję wieczorem. damrotko, czekaj na swoją niuńkę, wyjechała koło 10. :) Imię wymysliłaś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.