Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 252
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Giselle, jeśli to w jakiś sposób pomoże, to mogę sfinansować wizytę behawiorysty. Z Wrocławia jest Mirka Borowiec. Może Ona podejmie się oceny psiaka?

jestesmy w kontakcie telefonicznym
ale
masz racje pewnie lepiej by było jak by jego ktos pomogł poprowadzic
wiesz,ja tez nie jestem taka odawazna ale na pare minut jego biore
kiedy słysze jego powarkiwania ,proponuje jemu grzecznie powrot do kojca ...co nie jest zbyt akceptowane
ale jak udaje twardziela
a on odpuszcza hihihi:)

Posted

Jerzy Kora napisał(a):
Szkoda że jesteście tak daleko.


wiem,ktos z silna reka.....[aby trzymac smycz]
zawsze by sie przydal i z pełną glowa....ja patrze inaczej
wiec i kto trzezwy hihihi:0

Posted

Przystojniak przeokrutnie piękny. Uśmiech niezwykle ujmujący. No przecież on pozuje i się wdzięczy.

Przypomnij czy jest "ciachnięty" i kiedy?

Jak trafił ostatnio do DT, to kobieta była zasobem, którego bronił. Wydaje się ze silna ręka niekoniecznie ale zdecydowana, kobieca, to może być to. Plus jest taki, że kobieta może nie powodować u niego stanu niepewności i zagrożenia.

Posted

No to prosta sprawa. Widać jakiś .... dał mu się we znaki. A być może i ten ostatni. Żadnych innych objawów agresjii nie bylo, o ile pamiętam. Nawet jak się rzucał na faceta w DT, to kobieta go potrafiła odciągnąć. To jak by wskazówka nad czym z psem należy pracować. Na razie zero facetów i budowanie zaufania. Na facetów przyjdzie pora. Na Twoim miejscu bym się nie obawiał przy zabieraniu go na spacer. Smaki w rękę i standard. Za parę dni (tydzień, ale to Twoja ocena) siady, łapy i zabawy. Jak będzie zaufanie i nic się nie wydarzy będziemy myśleć co dalej.

p.s. Jak to fajnie dawać rady na odległość. ;)

Posted

Jerzy Kora napisał(a):
No to prosta sprawa. Widać jakiś .... dał mu się we znaki. A być może i ten ostatni. Żadnych innych objawów agresjii nie bylo, o ile pamiętam. Nawet jak się rzucał na faceta w DT, to kobieta go potrafiła odciągnąć. To jak by wskazówka nad czym z psem należy pracować. Na razie zero facetów i budowanie zaufania. Na facetów przyjdzie pora. Na Twoim miejscu bym się nie obawiał przy zabieraniu go na spacer. Smaki w rękę i standard. Za parę dni (tydzień, ale to Twoja ocena) siady, łapy i zabawy. Jak będzie zaufanie i nic się nie wydarzy będziemy myśleć co dalej.

p.s. Jak to fajnie dawać rady na odległość. ;)

Dziekuje
masz racje trzeba z nim pracowac
ja caly czas buduje z nim cos fajnego
rano sie witamy,pozniej ide dac cos dobrego
pozniej znowu niby przypadkiem przechodzilam i mizialam
wezme z kojca na pare minut ,to zrobie foty.....
staram sie
kiedys usłyszalam od ludzia
,,uspic dziada w cholere,,
to nie dosc ze ludż jego skrzywdził to jeszcze uspic
nie ma takiej opcji

Posted

_Goldenek2 napisał(a):
Giselle, jeśli to w jakiś sposób pomoże, to mogę sfinansować wizytę behawiorysty. Z Wrocławia jest Mirka Borowiec. Może Ona podejmie się oceny psiaka?

grazynko, moze warto?

Posted

My tu mamy swojego "agresora", Ten z kolei uwielbia facetów; kobiety raczej krzyczą "zabierz Pan tego psa".
Tak wyglądał 2 miesiące temu.



a tak dzisiaj



Właściciele wspominają go jak zły koszmar. Kochali go ale bali się poruszać po domu. Słodziak się z niego robi straszny. Jak Nero potrafi to pewnie i Wasz przystojniak również :). Mam nadzieję, że trafi do adopcji za 2 tygodnie.

Drugiego takiego "misia" mamy na DT w Białymstoku. Za moment idzie do adopcji.



Socjalizacja takiego psa powinna zakończyć się na DT. Wcześniej klatka, spacery, wybieg i szkolenie. I trzeba umiżliwić psu pozbycie się jego strachów. Wydaje się że te psy po prostu atakują, gdy czuja się niekomfortowo. Trzeba je przekonać, że człowiek jest fajnym przyjacielem i przewodnikiem. Konsultacji to potrzebujemy raczej my. Znaczy Ja, Marek w kwestii Nero i Ariego i jak sądzę, Grażyna w kwestii bohatera tego wątku. Warto pogadać z behawiorystą by powiedział, czy pies jest w miarę bezpieczny i jak z nim pracować.

Posted

To prawda, że kobiety bardziej mu pasują. Do mnie również zachowuje sie łagodnie i daje sie poglaskac, bez warczenia.
Grazynko, a jak z ogloszeniami? robimy czy czekamy na opinie behawiora? I jeszcze jedno pytanie, czy to musi byc konsultacja z behawiorysta czy z psim trenerem?

Posted

Wczoraj mialam przykra rozmowe z wlascicielka suczki goldena z papierami, ktora planuje ją rozmnożyc, bo: raz w zyciu suczka musi miec male, bo: suczka chce dzieci, bo: bedzie wspaniala mama, bo: Pani znajdzie super domy - ludzie, ktorzy placa 1500zl za psa sa gwarantem jego dobrego zycia... I zadne moje argumenty przeciw temu rozrodowi niestety nie dotary... Pani skwitowala, że przesadzam...

Jestem od wczoraj wypruta psychicznie. Wspomnialam o naszym Goldim, o wielu innych zamknietych w schronach - nie docieralo do główki. Mam wrazenie, że nawet jakby suczka przemowila ludzkim glosem i poinformowala, ze nie chce zadnych dzieci, Pani i tak by wiedziala co jest dla niej lepsze...
A rozmnazac chce z czystego serca, wiec zapytalam czy psy odda za darmo? Hehehe, nieeeee....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...