giselle4 Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='Jerzy Kora']Wytrzymaj ;) jeszcze trochę. :)[/QUOTE] bedę przy nim ,nie mam innego wyjscia tylko my jemu zostalismy:) Quote
_Goldenek2 Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Giselle, jeśli to w jakiś sposób pomoże, to mogę sfinansować wizytę behawiorysty. Z Wrocławia jest Mirka Borowiec. Może Ona podejmie się oceny psiaka? Quote
giselle4 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 _Goldenek2 napisał(a):Giselle, jeśli to w jakiś sposób pomoże, to mogę sfinansować wizytę behawiorysty. Z Wrocławia jest Mirka Borowiec. Może Ona podejmie się oceny psiaka? jestesmy w kontakcie telefonicznym ale masz racje pewnie lepiej by było jak by jego ktos pomogł poprowadzic wiesz,ja tez nie jestem taka odawazna ale na pare minut jego biore kiedy słysze jego powarkiwania ,proponuje jemu grzecznie powrot do kojca ...co nie jest zbyt akceptowane ale jak udaje twardziela a on odpuszcza hihihi:) Quote
giselle4 Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Jerzy Kora napisał(a):Szkoda że jesteście tak daleko. wiem,ktos z silna reka.....[aby trzymac smycz] zawsze by sie przydal i z pełną glowa....ja patrze inaczej wiec i kto trzezwy hihihi:0 Quote
giselle4 Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 ...dzisiaj byłem grzeczny SDC18340 Poleć na Poprzedni Następny Quote
Jerzy Kora Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 Przystojniak przeokrutnie piękny. Uśmiech niezwykle ujmujący. No przecież on pozuje i się wdzięczy. Przypomnij czy jest "ciachnięty" i kiedy? Jak trafił ostatnio do DT, to kobieta była zasobem, którego bronił. Wydaje się ze silna ręka niekoniecznie ale zdecydowana, kobieca, to może być to. Plus jest taki, że kobieta może nie powodować u niego stanu niepewności i zagrożenia. Quote
giselle4 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 ciachnięty jest taki przyszedł i kobieta moze wyjsc na spacer z nim i posprzatac koło niego i dac jesc... facet podchodzi do krat....horror:( Quote
Jerzy Kora Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 No to prosta sprawa. Widać jakiś .... dał mu się we znaki. A być może i ten ostatni. Żadnych innych objawów agresjii nie bylo, o ile pamiętam. Nawet jak się rzucał na faceta w DT, to kobieta go potrafiła odciągnąć. To jak by wskazówka nad czym z psem należy pracować. Na razie zero facetów i budowanie zaufania. Na facetów przyjdzie pora. Na Twoim miejscu bym się nie obawiał przy zabieraniu go na spacer. Smaki w rękę i standard. Za parę dni (tydzień, ale to Twoja ocena) siady, łapy i zabawy. Jak będzie zaufanie i nic się nie wydarzy będziemy myśleć co dalej. p.s. Jak to fajnie dawać rady na odległość. ;) Quote
Cleo2008 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 czytam i czytam - jerzy, moze ja ci go przywioze do Komorowa po prostu (hehe) Quote
Cleo2008 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 _Goldenek2 napisał(a):Ale Jerzy to facet.....niestety ;) jak przyjdzie na to pora Quote
giselle4 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Jerzy Kora napisał(a):No to prosta sprawa. Widać jakiś .... dał mu się we znaki. A być może i ten ostatni. Żadnych innych objawów agresjii nie bylo, o ile pamiętam. Nawet jak się rzucał na faceta w DT, to kobieta go potrafiła odciągnąć. To jak by wskazówka nad czym z psem należy pracować. Na razie zero facetów i budowanie zaufania. Na facetów przyjdzie pora. Na Twoim miejscu bym się nie obawiał przy zabieraniu go na spacer. Smaki w rękę i standard. Za parę dni (tydzień, ale to Twoja ocena) siady, łapy i zabawy. Jak będzie zaufanie i nic się nie wydarzy będziemy myśleć co dalej. p.s. Jak to fajnie dawać rady na odległość. ;) Dziekuje masz racje trzeba z nim pracowac ja caly czas buduje z nim cos fajnego rano sie witamy,pozniej ide dac cos dobrego pozniej znowu niby przypadkiem przechodzilam i mizialam wezme z kojca na pare minut ,to zrobie foty..... staram sie kiedys usłyszalam od ludzia ,,uspic dziada w cholere,, to nie dosc ze ludż jego skrzywdził to jeszcze uspic nie ma takiej opcji Quote
Cleo2008 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 _Goldenek2 napisał(a):Giselle, jeśli to w jakiś sposób pomoże, to mogę sfinansować wizytę behawiorysty. Z Wrocławia jest Mirka Borowiec. Może Ona podejmie się oceny psiaka? grazynko, moze warto? Quote
Jerzy Kora Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 My tu mamy swojego "agresora", Ten z kolei uwielbia facetów; kobiety raczej krzyczą "zabierz Pan tego psa". Tak wyglądał 2 miesiące temu. a tak dzisiaj Właściciele wspominają go jak zły koszmar. Kochali go ale bali się poruszać po domu. Słodziak się z niego robi straszny. Jak Nero potrafi to pewnie i Wasz przystojniak również :). Mam nadzieję, że trafi do adopcji za 2 tygodnie. Drugiego takiego "misia" mamy na DT w Białymstoku. Za moment idzie do adopcji. Socjalizacja takiego psa powinna zakończyć się na DT. Wcześniej klatka, spacery, wybieg i szkolenie. I trzeba umiżliwić psu pozbycie się jego strachów. Wydaje się że te psy po prostu atakują, gdy czuja się niekomfortowo. Trzeba je przekonać, że człowiek jest fajnym przyjacielem i przewodnikiem. Konsultacji to potrzebujemy raczej my. Znaczy Ja, Marek w kwestii Nero i Ariego i jak sądzę, Grażyna w kwestii bohatera tego wątku. Warto pogadać z behawiorystą by powiedział, czy pies jest w miarę bezpieczny i jak z nim pracować. Quote
giselle4 Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Cleo2008 napisał(a):grazynko, moze warto? pewnie ze warto..... Quote
giselle4 Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 a to moj agresor ciocia pomiziaj mnie sliczny moj zdemolowalem prawie cała bude:) ciocia nie zjem reki,daj to masz hihihihi Następny Quote
fiorsteinbock Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 To prawda, że kobiety bardziej mu pasują. Do mnie również zachowuje sie łagodnie i daje sie poglaskac, bez warczenia. Grazynko, a jak z ogloszeniami? robimy czy czekamy na opinie behawiora? I jeszcze jedno pytanie, czy to musi byc konsultacja z behawiorysta czy z psim trenerem? Quote
giselle4 Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Jerzy proponuje behawioryste i pawnie ma racje i doswiadczenie....i zaufamy jemu:) Quote
fiorsteinbock Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 Wczoraj mialam przykra rozmowe z wlascicielka suczki goldena z papierami, ktora planuje ją rozmnożyc, bo: raz w zyciu suczka musi miec male, bo: suczka chce dzieci, bo: bedzie wspaniala mama, bo: Pani znajdzie super domy - ludzie, ktorzy placa 1500zl za psa sa gwarantem jego dobrego zycia... I zadne moje argumenty przeciw temu rozrodowi niestety nie dotary... Pani skwitowala, że przesadzam... Jestem od wczoraj wypruta psychicznie. Wspomnialam o naszym Goldim, o wielu innych zamknietych w schronach - nie docieralo do główki. Mam wrazenie, że nawet jakby suczka przemowila ludzkim glosem i poinformowala, ze nie chce zadnych dzieci, Pani i tak by wiedziala co jest dla niej lepsze... A rozmnazac chce z czystego serca, wiec zapytalam czy psy odda za darmo? Hehehe, nieeeee.... Quote
giselle4 Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 zartujesz to czysty zysk 1500zl x8 szczeniakow Goldi dzisiaj idziemy na spacer.....musimy musimy walczyc o tego chłopca:( Quote
Jerzy Kora Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 1500 za szczeniaka? Za takiego z przypadkowego rozrodu?. hm..... trochę realizmu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.