Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)



A ja uparcie o rzetelności dziennikarskiej i profesjonalizmie - tak sobie oglądam ten beznadziejny reportaż i mam pytanie.
Czy dobrze widzę, że w gronie "sprawiedliwych" zasiadają dwaj panowie, z których jeden jest w trakcie procesu sądowego - jest oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami, a PdZ jest oskarżycielem posiłkowym?
A czy dobrze widzę, że drugi pan to również postać wyjątkowa - już dostał wyrok za wyjątkowe, ze szczególnym okrucieństwem, znęcanie się nad zwierzętami?

Pani ze zdjęcia też ma postępowanie w toku.

Co łączy te osoby? - ano uzasadniona nienawiść do Bielawskiego, raczej nie kocha się ludzi, którzy doprowadzają nas do sądów, nieprawdaż?

Co trzeba mieć w głowie i w sercu żeby brylować wśród takich ludzi? Czy dla własnych prywatnych, niskich celów należy bratać się z takimi ludźmi?

Pewnie nikt mi nie odpowie, ale to hańba dla prezesa organizacji prozwierzecej.

Dziś pojawią się na stronie PdZ zdjęcia z interwencji u tego szacownego grona. Linki zamieszczę.

A pani "dziennikarce" gratuluję wyczucia - nie było w Polsce lepszych informatorów od takiej doborowej kompanii ludzi skazanych bądź sądzonych za znęcanie się nad zwierzętami?

Ona oczadziała z tej radości, że ktoś do niej "pani redaktor" mówił?

I całe to towarzystwo jak rozumiem - broni Magdy S. i stoi za nią murem..... Brawo.....

Edited by kahoona
  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

UWAGA! MAMY POD OPIEKĄ SZCZENIAKA, U KTÓREGO WYKRYTO NOSÓWKĘ. PILNIE POTRZEBUJEMY SUROWICY LUB PSA, KTÓRY NIEDAWNO PRZESZEDŁ NOSÓWKĘ I MOŻE BYĆ DAWCĄ KRWI. PROSIMY O POMOC. SZCZENIAK JEST UMIERAJĄCY. LICZY SIĘ KAŻDA GODZINA.
[SIZE=3]Tel, kontaktowy: 534 900 701

Posted

Gagata, bardzo dziękuje w imieniu swoim i Grzegorza za pomoc.
Niestety, pomimo walki o życie Jeżyka, nie udało się go uratować. Przed chwilą dostaliśmy informację, że nie żyje. Pozostały jeszcze trzy szczeniaki, które przebywały z Jeżykiem, zanim wystąpiły objawy. Nie mają oznak choroby, co nie znaczy, że wirus nie zaatakował także i ich organizmów.
Surowica powinna być w czwartek lub piątek, nadal jednak potrzebujemy psiego dawcy, na wypadek, gdyby testy wykazały obecność tej choroby u maluchów.
Surowica, którą podarowała nam Gagata zostanie dzisiaj podana szczeniakom.

Posted

Szkoda Jeżyka.... Walczcie o resztę. Gagata, dzięki za pomoc.
Teraz szukamy psa, który przeszedł nosówkę do transfuzji - to będzie pewnie trudniejsze niż znalezienie surowicy, ale trzeba próbować.

Guest Elżbieta481
Posted

Bardzo szanujemy VIVA więc zajrzałam i przekażę to co tu znalazłam...Widzę dalej trwa tzw,,dance makabr,,..Ja chciałam poprosić przyjaciół by teraz kiedy VIVA jest żeby pomogli,a tu widzę bez zmian...Co za koszmar jakiś..A to zdjęcie-straszne...Uważam,że nasze piekło powinno się załatwić bez udziału org.zachodnich-jak już będzie jasne o co komu chodzi to my tu powrócimy...
Odporności życzę VIVA
Elżbieta

Posted

kahoona napisał(a):

Czy dobrze widzę, że w gronie "sprawiedliwych" zasiadają dwaj panowie, z których jeden jest w trakcie procesu sądowego - jest oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami, a PdZ jest oskarżycielem posiłkowym?
A czy dobrze widzę, że drugi pan to również postać wyjątkowa - już dostał wyrok za wyjątkowe, ze szczególnym okrucieństwem, znęcanie się nad zwierzętami?

Pani ze zdjęcia też ma postępowanie w toku.

Co łączy te osoby? - ano uzasadniona nienawiść do Bielawskiego, raczej nie kocha się ludzi, którzy doprowadzają nas do sądów, nieprawdaż?

Co trzeba mieć w głowie i w sercu żeby brylować wśród takich ludzi? Czy dla własnych prywatnych, niskich celów należy bratać się z takimi ludźmi?

Pewnie nikt mi nie odpowie, ale to hańba dla prezesa organizacji prozwierzecej.

Dziś pojawią się na stronie PdZ zdjęcia z interwencji u tego szacownego grona. Linki zamieszczę.

A pani "dziennikarce" gratuluję wyczucia - nie było w Polsce lepszych informatorów od takiej doborowej kompanii ludzi skazanych bądź sądzonych za znęcanie się nad zwierzętami?

Ona oczadziała z tej radości, że ktoś do niej "pani redaktor" mówił?

I całe to towarzystwo jak rozumiem - broni Magdy S. i stoi za nią murem..... Brawo.....

Ja Ci odpowiem co ich łączy - otóż nieodparta potrzeba poznania dalszych losów zwierząt z interwencji...
I nie doszukuj sie, Kahoono, drugiego dna w tej sprawie, bo dobrze wiesz, że go nie ma....

Posted

gagata napisał(a):
Ja Ci odpowiem co ich łączy - otóż nieodparta potrzeba poznania dalszych losów zwierząt z interwencji...
I nie doszukuj sie, Kahoono, drugiego dna w tej sprawie, bo dobrze wiesz, że go nie ma....


A może wystarczyłoby po prostu grzecznie zapytać zamiast kręcić dym?
O Czarnego taka awantura była, a on na kanapie śpi, tak jak bernardyn z Korabiewic - w jednym z najbogatszych polskich domów. O Czarnego sama kręciłam awanturę ale widziałam w jakich warunkach żyje i jak jest kochany. Teraz mi głupio, że się dałam wkręcić.

Może należałoby zaufać? Może to nie jest taka makabryczna historia? Może wszystko sie da wyjaśnić?
Tak po ludzku...

Zaznaczam od razu, że nie śledzę losów tych zwierząt i nie wiem gdzie są - ufam jednak, że trafiły dobrze.

Posted

A to dla tych, którzy - byc może - uważaja, że wykazujemy nadmierną ciekawość interesujac sie losami odebranych zwierząt:

Art.38 uoz:
1. Sąd przekazuje zawiadomienie o wydanym prawomocnym orzeczeniu o przepadku
zwierzęcia organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest
ochrona zwierząt, biorącej udział w postępowaniu lub innej organizacji o takim
samym statutowym celu działania.
2. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 1, po otrzymaniu zawiadomienia
jest obowiązana powiadomić niezwłocznie powiatowego lekarza weterynarii o
wejściu w posiadanie zwierzęcia.
3. Po otrzymaniu powiadomienia, o którym mowa w ust. 2, powiatowy lekarz weterynarii
niezwłocznie przeprowadza badanie zwierzęcia.
4. Organizacja społeczna, o której mowa w ust. 2, przekazuje zwierzę nieodpłatnie:
1) schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub
2) gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta
miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub
3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę
wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych,
sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych.
5. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 4, następuje za zgodą podmiotu,
któremu zwierzę ma być przekazane.
6. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 5, lub wystąpienia innych okoliczności
uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom, o których
mowa w ust. 4, zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej
lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie
fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę.
7. Z przekazania zwierzęcia sporządza się protokół, który zawiera:
1) datę przekazania zwierzęcia;
2) nazwę, siedzibę i adres organizacji społecznej przekazującej zwierzę;
3) nazwę i siedzibę osoby prawnej lub innej jednostki organizacyjnej albo imię,
nazwisko, miejsce zamieszkania i adres osoby fizycznej, której zwierzę jest
przekazywane;
4) określenie gatunku, wieku i płci zwierzęcia;
5) informację o stanie zdrowia zwierzęcia.
©Kancelaria Sejmu s. 25/25
2012-01-19
8. Koszty wykonania orzeczenia o przepadku zwierzęcia ponosi skazany.

Posted

gagata Ty zostaw to Towarzystwo i stosuj zasadę "psy szczekają karawana jedzie dalej".
Czas pokaże kto ma rację. Szkoda tylko, że naiwni a niewtajemniczeni znowu "zostaną z reką w nocniku" tak jak to jest w przypadku innej słynnej Fundacji o nazwie wypowiadanej przez rozleniwione koty.

Posted

no dobrze tylko co to ma wszystko do rzeczy? Pogotowie dla Zwierząt nie zajmuje się Korabiewicami, więc nie wchodząc w szczegóły kto ma racje bo to nie wątek PdZ (chociaż dziwi mnie że ktos chce odebrać psy z nowych domów- rozumiem że tego moskiewskiego też i zwrócić Magdzie) mam pytanie co to ma do zwierząt które w tej chwili przebywają w Korabiewicach?

Poco ta walka o przwrócenie Magdzie ziemi i zwierząt? Czy jest ktoś kto uważa że dobrze się nimi opiekowała? Czy lepiej im będzie z Magdą niż z Vivą? Naprawdę tego nie rozumiem, ja wiem jak Magda opiekowała się zwierzętami, również przed zamknięciem schroniska kiedy miała pieniądze i uważam że lepiej uśpić wszystkie jeśli miałyby do niej wrócić, przynajmniej nie będą cierpiały.

Posted

Astaroth napisał(a):
no dobrze tylko co to ma wszystko do rzeczy? Pogotowie dla Zwierząt nie zajmuje się Korabiewicami, więc nie wchodząc w szczegóły kto ma racje bo to nie wątek PdZ (chociaż dziwi mnie że ktos chce odebrać psy z nowych domów- rozumiem że tego moskiewskiego też i zwrócić Magdzie) mam pytanie co to ma do zwierząt które w tej chwili przebywają w Korabiewicach?

Poco ta walka o przwrócenie Magdzie ziemi i zwierząt? Czy jest ktoś kto uważa że dobrze się nimi opiekowała? Czy lepiej im będzie z Magdą niż z Vivą? Naprawdę tego nie rozumiem, ja wiem jak Magda opiekowała się zwierzętami, również przed zamknięciem schroniska kiedy miała pieniądze i uważam że lepiej uśpić wszystkie jeśli miałyby do niej wrócić, przynajmniej nie będą cierpiały.


Podpisuję się w całej rozciągłości - odważnie napisane, ale konkretnie i na temat - proszę sobie założyć wątek pogotowia i tam jątrzyć, co to ma wspólnego z Korabiewicami???

Posted

Nie no ten "reportaż" jest żenujący. I apel na końcu, że trzeba zrobić wszystko aby "zwrócić zwierzęta pani Magdzie"... Pomijając już aspekt jej kondycji psychicznej (której mimo wielkich starań autora reportażu) nie udało się ukryć, jak niby 73-letnia kobieta ma dać radę zając się taką ilością zwierząt na tak rozległym terenie? Tyle odnośnie reportażu.

Kurde zobaczyłam tytuł wątku i się ucieszyłam a tu widzę nadal przegadywanie trwa i nie wiadomo komu wierzyć ;/

Posted

Pani Magda nie ma już na tyle siły, a jej poglądy na sterylizację też nie pomagają, żeby móc dalej samemu prowadzić to przytulisko.
Zwierzętami zajmuje się teraz Viva, napewno popełniają błędy, napewno nie jest łatwo i różowo ale trudno żeby bylo po tylu latach zaniedbań. Jeśli ktoś chce żeby zwrócono Magdzie zwierzęta to napewno nie chodzi mu o ich dobro, a jeśli ktoś uważa że Viva źle się opiekuje to zawsze może zgłosić swoje uwagi i zaproponować rozwiazania. Jeśli zależy wam na zwierzętach to zamiast się awanturować pomożecie. Ja też mam uwagi co do działań Vivy, na przykład uważam że za słabo promują te adopcyjne psy, ale nie biegnę z tego powodu do telewizji tylko zaczynam robić ogłaszenia dla psów, w ciągu kilku dni będą też miały strone na fb i licze na to że szybko znajdą domy.

Posted

O ile dobrze zrozumiałam puentę reportazu, to M.Sz. pragnie tylko przywrócenia jej dobrego imienia. Dyskusja, jaka miała miejsce powyżej, dotyczyła treści tego reportazu i była reakcją na posty Kahoony. Zreszta jedyny udział Emira w powstawaniu programu był żaden, bo ograniczył sie do komentarza na temat sposobu, w jaki PdZ przeprowadził w swoim czasie interwencję u M.Sz. Pan Grzegorz tez miał szansę zabrania w nim głosu.
Nie odmawiaj nam , Astaroth, prawa do obrony, nie ja zaczęłam tą radosną wymiane ciosów...

Posted

No nie do końca Gagato: minuta 12:47 pytanie redaktorki do autorki: "czy jest jakaś szansa na odciążenie Pani Magdy?" (- w czym? ja się pytam?) Odpowiedź autorki: "Magda Sz. chce walczyć, chce przede wszystkim odzyskać ziemię i swoje zwierzęta" (i przepraszam co będzie z nimi robić? nadal siedzieć w baraku przy jednej świeczce?) Minuta 13.40 słowa autorki reportażu: "Najważniejszą rzeczą dla Magdy Sz. jest odzyskanie dobrego imienia iiiiiiiiiiii (to o czym wspomniałaś) możliwości opieki nad zwierzętami"... No i chyba nikt przy zdrowych zmysłach po obejrzeniu tego reportażu nei uwierzy, że ten cały Pan Marek byłby w stanie się nad kimkolwiek znęcać, w szczególności nad Panią Magdą...

Posted

nicolaczek napisał(a):
No nie do końca Gagato: minuta 12:47 pytanie redaktorki do autorki: "czy jest jakaś szansa na odciążenie Pani Magdy?" (- w czym? ja się pytam?) Odpowiedź autorki: "Magda Sz. chce walczyć, chce przede wszystkim odzyskać ziemię i swoje zwierzęta" (i przepraszam co będzie z nimi robić? nadal siedzieć w baraku przy jednej świeczce?) Minuta 13.40 słowa autorki reportażu: "Najważniejszą rzeczą dla Magdy Sz. jest odzyskanie dobrego imienia iiiiiiiiiiii (to o czym wspomniałaś) możliwości opieki nad zwierzętami"... No i chyba nikt przy zdrowych zmysłach po obejrzeniu tego reportażu nei uwierzy, że ten cały Pan Marek byłby w stanie się nad kimkolwiek znęcać, w szczególności nad Panią Magdą...


Nie doceniasz pana Marka.... Co do reszty.... Reportaz ukazał korabiewicki problem z punktu widzenia pani Magdy - chora czy nie,ma prawo do swojego zdania i do swoich marzeń. Czy je zrealizuje? Nie wiem.

Posted

Dzieki nicolaczek, oszczedzilas mi ogladania raz jeszcze, aby znalezc te fragmenty. Problem polega na tym, ze autorki reportazu sugeruja, ze nalezaloby oddac pani Szwarc zwierzeta - majac na uwadze w jakim stanie wyszly ostatnio ulubione psy z domu oraz ogromna niechec w poprzednich latach do wydawania zwierzat do adopcji - mocno mi sie ten pomysl nie podoba, jest chory. /Agnieszka ps. nie wiem czy pan Marek sie znecal czy nie, natomiast agresja slowna z jaka pani Szwarc napadla 2 tygodnie temu na osoby zabierajace zwierzeta pokazala, ze ma w sobie mnostwo energii i sily .

Posted

Gagata: no ma prawo do własnego zdania, przecież nikt jej nie broni się wypowiadać (inna sprawa, że naprawdę chyba lepiej dla niej samej by było, gdyby tego nie robiła...). Problem w tym, żeby to manifestowanie swojej opinii nie odbywało się kosztem żywych istot zżeranych na żywca przez pchły (nawet ten jeden jedyny pies pokazany w jej domu, którego brała na kolana mi na szczęśliwego nie wyglądał...). No i zgadzam się z przedmówczynią: widać, że autorka reportażu w ogóle nie zadała sobie trudu, żeby zrozumieć o co cho w Korabiewicach, poszła po najmniejszej linii oporu pokazując historię "skrzywdzonej przez życie, starszej pani, która kiedyś dostała krzyż kawalerski za pomoc zwierzętom" - żenada ;/

Posted

nicolaczek napisał(a):
Gagata: no ma prawo do własnego zdania, przecież nikt jej nie broni się wypowiadać (inna sprawa, że naprawdę chyba lepiej dla niej samej by było, gdyby tego nie robiła...). Problem w tym, żeby to manifestowanie swojej opinii nie odbywało się kosztem żywych istot zżeranych na żywca przez pchły (nawet ten jeden jedyny pies pokazany w jej domu, którego brała na kolana mi na szczęśliwego nie wyglądał...). No i zgadzam się z przedmówczynią: widać, że autorka reportażu w ogóle nie zadała sobie trudu, żeby zrozumieć o co cho w Korabiewicach, poszła po najmniejszej linii oporu pokazując historię "skrzywdzonej przez życie, starszej pani, która kiedyś dostała krzyż kawalerski za pomoc zwierzętom" - żenada ;/
Wiesz, nie mnie decydować, który program dowolnej telewizji puszcza taki czy inny reportaż. Kobieta nakręciła to tak, jak uważała, bo dała do niego swoje nazwisko. Zapominamy, że ludzi czynnie zajmujacych sie pomocą zwierzętom w Polsce wcale nie jest tak duzo. Ona widac popatrzyła na to z innej strony. Zreszta jakos na początku tego roku widziałam utrzymany w podobnym stylu reportaż z Boguszyc z Bożeną W. w roli głównej - niestety nie cały. Widać taka moda.

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Cale szczescie, ze nie trzeba isc za moda, tudziez zgadzac sie z najnowszymi trendami .... /Agnieszka


I właśnie ja się nie zgadzam ta ten trend robienia mamony na zwierzętach.

A tego o co chodzi w Korabiewicach - dowiemy się za kilka miesięcy.
Poczekamy i zobaczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...