Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ŚWIAT napisał(a):
Mam wieści od Budryska, jest pilna sytuacja : 4-miesięczny szczeniak pilnie potrzebuje domu tymczasowego! Czy ktoś mógłby pomóc?


Jak Wroclaw to moze Demi? Cos mi sie obilo ze szczeniorka moze przetrzymac hmmm

Posted

wiesz co ja mam taka klinike malenka i jest w sumei jeden pan i bierze malo i sie przyklada, a jak sa wielkie kliniki to biora 2 razy tyle i na dodatek sa niestety tacy sobie - przyklad moja sunia miala 2 guzy wielkie, 2 tyg wczesniej robila jej usg jedna klinika - nic nie widzieli, 2 miesiace wczesniej nerwowy lekarz z innej - tez nic - dali jej leki ktore ja wykonczyly i niestety tak jest:(

Posted

moje nowe bidy :(

Daszenka ma 4 tyg


Uploaded with ImageShack.us

Maciek poza kocim katarem ma też świeżbowca. Jest pięknym buro-białym kocurkiem, garnie się do ludzi, jest bardzo przyjacielski.


Uploaded with ImageShack.us

Lola jest jak narazie bardzo zaniedbana. Ma koci katar i jest straszliwie chuda. Jest biało ruda (na zdjęciach ciężko zobaczyć), przyjażnie nastawiona do człowieka.


Uploaded with ImageShack.us

Misia (Michalina),ma uszkodzony splot barkowy. Jak narazie chodzi na 3 łapkach i dopiero za 3 tygodnie będzie wiadomo, czy udało się przywrócić jej czucie w łapce. Jeśli chodzi o jej charakter, to jest poprostu niesamowita. Z jednej strony uwielbia pieszczoty, mruczy głośno i ociera się o wszystko co stanie na jej drodze, a z drugiej strony, nie narzuca się, śpi w pobliżu i czeka aż się ją zawoła. Zdarzają jej się wypadki, kiedy próbuje skoczyć z kanapy na 3 łapki, ale zęby jak narazie ma jeszcze wszystkie. Michasia jest typowym buraskiem. Misia jest wysterylizowana.


Uploaded with ImageShack.us

Rodzynka mega pieszczoch, ma ok 1 roku


Uploaded with ImageShack.us

Posted

w ciagu ostatniego tygodnia mialam akcje wylapywania kotow z domu przeznaczonego do rozbiorki
chociaz od zawsze byly dokarmiane to niestety sa dzikuskami :(
zalezalo mi najbardziej na jednym, ktory byl pogryziony prawdopodobnie przez kune :(
udalo sie go zalpac dopiero dzisiaj choc juz zwatpilam...prace wyburzenia juz trwaly i gosciu z budowy dostawal zawalu jak mnie widzial bo latalam tam bez kasku :)
ale udalo sie wylapac wszystkie 4 koty :)
niestety wszystkie sa w koszmarnym stanie :(
ryczec sie chce na ich widok!
pogryziony jest w najgorszym stanie...zalatwia sie pod siebie, jest bardzo slaby, nosek zaklejony, smierdzi strasznie, mozna policzyc mu wszystkie kosteczki...
jest w takim stanie ze pozwala juz ze soba zrobic wszystko...dopiero jutro rano jedziemy do lecznicy, dzisiaj juz zapozno, mam nadzieje, ze przezyje :(

Posted

Oj Budrysku ładnie to tak bez kasku, wiesz że dużo ryzykowałaś ?
Wiem, wiem co powiesz przecież nie mogłaś ich tam zostawić. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...