Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od 2 tyg błąka się po mieście śliczny wielki briard - SM nie może go odłowić, ale jak to zrobią to psiak trafi do schronu. Jest dla niego DT, ale NIE MA JAK GO ZŁAPAĆ!! Pies ucieka, biegnie przed siebie, choć nie jest agresywny nie ma na niego sposobu.

Błagam, podrzućcie jakieś pomysły jak go capnąć?? Nie mamy klatki, nie mamy łapaka, nikogo do pomocy, tylko 3 dogomaniaków. Nie ma TOZU, nie ma hycla, nic. Pies jest kopany i bity jak go dopadną, szok :(

Wczoraj była próba z Sedalinem - 4 tabletki zaleciła wetka, ale na psiaka nie wpłynęły w ogóle. Ruszał się tak samo rączo jak wcześniej.

ILE tabletek mu podać? A może jest coś skuteczniejszego? Ile po podaniu powinna być reakcja? Proszę o odp. doświadczone dogomanki, bo ważą się losy psa :placz:

Posted

pamiętam jak podawałam małej suce waga ok 6-7 kg 2 tabletki,reakcja nastąpiła po ok 40min do godziny ale to zależy czasem może to trwac dłużej.Popytam dziś co podac najlepiej i napiszę

Posted

Podpowiadam więcej niż ostrożność z sedalinem. Z racji stresu psa jego reakcja może być odroczona w czasie, przyjść z opóźnieniem, nie wtedy, gdy się jej spodziewacie. Kiedy poczuje się bezpieczny w jego mniemaniu, gdzieś zaszyje może zasnąć na b.długo, a jest zimno, dodatkowo może go wtedy dopaść niekoniecznie życzliwy mu człowiek, a wtedy ten pies się nie obroni. Nie znacie jego stanu zdrowia, przedawkowaniem możecie mu się źle przysłużyć.

Posted

Nie chodzi o zapłatę ale o brak sprzętu:( Na ile on da do siebie podejść?
Schronisko w Lublinie ma strzelbę ale nie wiem czy ktoś ma takie znajomości aby pożyczyli....
Klatki łapki mamy tylko na koty.

Posted

da podejsc dosc blisko. Na metr bym powiedziala. Ale oczywiscie tylko pod warunkiem ze sié udaje ze nie interesuje sié nim kompletnie i sié nie patrzy na niego.
Przez kudly chyba slabo widzi, bo jak w polmroku siadlam kucki (bylam w króliczej czapie i korzuszku z wstawká futrzaná) to mnie nie poznal, myslal, ze to pies i podszedl BARDZO blisko, gdy tylko sié ruszylam i skumal, ze to czlowiek od razu zwrot w tyl i hulaj :(

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
da podejsc dosc blisko. Na metr bym powiedziala. Ale oczywiscie tylko pod warunkiem ze sié udaje ze nie interesuje sié nim kompletnie i sié nie patrzy na niego.
Przez kudly chyba slabo widzi, bo jak w polmroku siadlam kucki (bylam w króliczej czapie i korzuszku z wstawká futrzaná) to mnie nie poznal, myslal, ze to pies i podszedl BARDZO blisko, gdy tylko sié ruszylam i skumal, ze to czlowiek od razu zwrot w tyl i hulaj :(

Trzeba więc przynajmniej dwóch osób jedna go bajeruje druga zarzuca na szyję pętle. Trzeba uważać bo może pokazać zęby ale powinno się udać.

Posted

zebysmy jeszcze mieli doswiadczenie - a wiadomo, kazdy sié boi - to spory psiak, prawie jak wilczur, nie wiadomo czy nie chory, nie wiadomo jak zareaguje, nikt sié nie podejmie rzucenia na niego ze smyczá.. Trzebaby miec cos dlugiego, takie lasso jakie maja hycle, szukalismy z mézem na allegro, ale nie ma.

Kolo meza byl wtedy tak blisko, ze maz bohatersko usilowal go na smycz zlapac - no way :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...