Rodzice Maciusia :) Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Od 2 tyg błąka się po mieście śliczny wielki briard - SM nie może go odłowić, ale jak to zrobią to psiak trafi do schronu. Jest dla niego DT, ale NIE MA JAK GO ZŁAPAĆ!! Pies ucieka, biegnie przed siebie, choć nie jest agresywny nie ma na niego sposobu. Błagam, podrzućcie jakieś pomysły jak go capnąć?? Nie mamy klatki, nie mamy łapaka, nikogo do pomocy, tylko 3 dogomaniaków. Nie ma TOZU, nie ma hycla, nic. Pies jest kopany i bity jak go dopadną, szok :( Wczoraj była próba z Sedalinem - 4 tabletki zaleciła wetka, ale na psiaka nie wpłynęły w ogóle. Ruszał się tak samo rączo jak wcześniej. ILE tabletek mu podać? A może jest coś skuteczniejszego? Ile po podaniu powinna być reakcja? Proszę o odp. doświadczone dogomanki, bo ważą się losy psa :placz: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 czy ktoś się orientuje..? Quote
monikab Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 pamiętam jak podawałam małej suce waga ok 6-7 kg 2 tabletki,reakcja nastąpiła po ok 40min do godziny ale to zależy czasem może to trwac dłużej.Popytam dziś co podac najlepiej i napiszę Quote
majqa Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Podpowiadam więcej niż ostrożność z sedalinem. Z racji stresu psa jego reakcja może być odroczona w czasie, przyjść z opóźnieniem, nie wtedy, gdy się jej spodziewacie. Kiedy poczuje się bezpieczny w jego mniemaniu, gdzieś zaszyje może zasnąć na b.długo, a jest zimno, dodatkowo może go wtedy dopaść niekoniecznie życzliwy mu człowiek, a wtedy ten pies się nie obroni. Nie znacie jego stanu zdrowia, przedawkowaniem możecie mu się źle przysłużyć. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 rozumiem Majqa, JEDNAK jest to jego jedyna szansa. On juz jest bity/kapoany, SM umywa réce. Ten pies i tak i tak zginie. Quote
malagos Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Na psa tej wielkosci dałabym 2-3 tabletki. Quote
monikab Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 należałoby mu podać 3-4 tabletek o ile 1 tabletka to 35mg,przyjmując wagę psa ok 40 kg.(dawkowanie:1,5-3mg na kilogram masy ciała). Quote
MaDi Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 W jakiej jest miejscowości? Dawki trzeba skonsultować z kompetentnym lekarzem, pies może być chory itp. więc reakcje mogą być bardzo różne. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 Krasnystaw. MaDi - a macie moze Wy jakás inná mozliwosc gdyby Wam zaplacic? Bron, klatka lapka, nie wiem... Quote
MaDi Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Nie chodzi o zapłatę ale o brak sprzętu:( Na ile on da do siebie podejść? Schronisko w Lublinie ma strzelbę ale nie wiem czy ktoś ma takie znajomości aby pożyczyli.... Klatki łapki mamy tylko na koty. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 da podejsc dosc blisko. Na metr bym powiedziala. Ale oczywiscie tylko pod warunkiem ze sié udaje ze nie interesuje sié nim kompletnie i sié nie patrzy na niego. Przez kudly chyba slabo widzi, bo jak w polmroku siadlam kucki (bylam w króliczej czapie i korzuszku z wstawká futrzaná) to mnie nie poznal, myslal, ze to pies i podszedl BARDZO blisko, gdy tylko sié ruszylam i skumal, ze to czlowiek od razu zwrot w tyl i hulaj :( Quote
Rodzice Maciusia :) Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 ale nas bylo 3!!! I nie dalismy rady :( co z tego ze nas bedzie duzo jak nie mamy PETLI ani zadnego sprzetu! do tego sié sprowadza... gdybysmy wtedy mieli petle to psiak juz dawno bylby bezpieczny. NIestety, mielismy tylko smycz :( Quote
MaDi Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Rodzice Maciusia :) napisał(a):da podejsc dosc blisko. Na metr bym powiedziala. Ale oczywiscie tylko pod warunkiem ze sié udaje ze nie interesuje sié nim kompletnie i sié nie patrzy na niego. Przez kudly chyba slabo widzi, bo jak w polmroku siadlam kucki (bylam w króliczej czapie i korzuszku z wstawká futrzaná) to mnie nie poznal, myslal, ze to pies i podszedl BARDZO blisko, gdy tylko sié ruszylam i skumal, ze to czlowiek od razu zwrot w tyl i hulaj :( Trzeba więc przynajmniej dwóch osób jedna go bajeruje druga zarzuca na szyję pętle. Trzeba uważać bo może pokazać zęby ale powinno się udać. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 zebysmy jeszcze mieli doswiadczenie - a wiadomo, kazdy sié boi - to spory psiak, prawie jak wilczur, nie wiadomo czy nie chory, nie wiadomo jak zareaguje, nikt sié nie podejmie rzucenia na niego ze smyczá.. Trzebaby miec cos dlugiego, takie lasso jakie maja hycle, szukalismy z mézem na allegro, ale nie ma. Kolo meza byl wtedy tak blisko, ze maz bohatersko usilowal go na smycz zlapac - no way :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.