agaga21 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 a co z trzymaniem moczu u farta? unormowało się? siusia samodzielnie? Quote
KaRa_ Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Niestety w jednym miejscu kojce się stykają na ok 1,5metra. Ja nie mam czym tego zasłonić bo plandekę psy mogą przegryźć, chyba,że jakąś płytę pleśniową załatwić... ale to tak na dwa czy trzy dni bo nie stać mnie na karmienie kolejnego psiego brzucha... Quote
GoniaP Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 KaRa_ napisał(a):Niestety w jednym miejscu kojce się stykają na ok 1,5metra. Ja nie mam czym tego zasłonić bo plandekę psy mogą przegryźć, chyba,że jakąś płytę pleśniową załatwić... ale to tak na dwa czy trzy dni bo nie stać mnie na karmienie kolejnego psiego brzucha... Kara, a czy możesz mi przesłać zdjęcie tych kojców? Zawsze można te 1,5 m zasłonić i będzie awaryjny kojec. Przecież taki kojec jest na wagę złota, a karmę mam z wiadomego źródła, więc nie zostaniesz niczym obarczona. Quote
GoniaP Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 No to żaden problem, żeby to zasłonić ;) Kiedy się możemy umówić na pomiary? Quote
KaRa_ Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 GoniaP napisał(a):No to żaden problem, żeby to zasłonić ;) Kiedy się możemy umówić na pomiary? trudno mi na dzien dzisiejszy powiedziec bo to zalezy kiedy mam caly dzien wolny. Quote
KaRa_ Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 a kojec tak wyglada - teraz ma jeszcze zadaszenie Quote
GoniaP Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 KaRa_ napisał(a):trudno mi na dzien dzisiejszy powiedziec bo to zalezy kiedy mam caly dzien wolny. Spójrz w grafik ;) Quote
Hala Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Kojec cacuszko.... szkoda żeby pusty stał. Quote
KaRa_ Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Pusty nie stoi , od czasu do czasu jakiś pies ma karnego jeżyka w tym kojcu ;) Gonia jesli ten pies ma być tam np. 2-3dni to nie trzeba jakoś odgradzać bo po prostu psy będą w domu podczas moich nieobecności, szczególnie chłopak. Quote
GoniaP Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Agaga 21 bardzo dziękujemy za wpłatę 30zł dla Farcika :-) Quote
KaRa_ Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Gonia czekam na odzew czy potrzebny ten kojec czy też nie. Quote
conceited Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Boks na ten moment chyba nie potrzebny bo Fart pojechal do platnego DT. Dzieki Karola. Poki co, Fart zgadza sie z tamtejszymi psiakami, wiec chyba tam zostanie. Jest ponoc baaaaaardzo chudy i bardzo chce jesc, ale nie moze za bardzo, musi miec wydzielana dietetyczna karme. Tak sie ciesze, ze udalo nam sie na czas. Jeszcze raz wszystkim dziekuje. Quote
GoniaP Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 [quote name='KaRa_']Gonia czekam na odzew czy potrzebny ten kojec czy też nie. Kara, przepraszam, że nie zadzwoniłam, ale dziś znowu się działo. (Byłam na chwilę w KC ale Ciebie nie było). Tak jak napisała Conceited, zdecydowaliśmy umieścić Farta w domowym hoteliku na czas rekonwalescencji. Na pierwsze 2 tygodnie znalazł się sponsor (20zł za dobę). Na resztę musimy uzbierać. Dziękuję Agacie za poranny transport, Agnieszce za siłę i profesjonalizm. Fart miał dziś ważny dzień. Przyjechał do domowego hoteliku, i musiał na wstępie zaakceptować sunie niufa i psa labka. Wszystko poszło gładko. Później poznał się z 3letnim dzieckiem i Panem domu. Zdał tę lekcję śpiewająco. Zachowuje czystość w domu, jest miły, łatwy w obsłudze, potrafi zająć się sobą, umie znaleźć sobie miejsce by odpocząć, nie jest napastliwy ani wobec psów, ani ludzi, na dziecko zareagował pozytywnie, na mężczyznę w domu też. Na razie jest ideałem. Agnieszka opisuje go w samych superlatywach. Oby tak dalej piesku.... Jest mega chudy, dzienną rację karmy dzielimy na 3 karmienia, wg. zaleceń wet. Żadne smaczki, żadne inne jedzenie nie wchodzi w grę, choć Fart nie ustaje w staraniach. Dziś ściągnął garnek z mlekiem z kuchenki, ale nie zlizał zbyt wiele dzięki natychmiastowej reakcji Pana domu. Jutro cd relacji.... Skóra i kości, czyli nasz Fart: Quote
conceited Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 ło boziuniu jaki on chudy !? zupelnie jak w dniu, w ktorym go zabieralam ze schronu. biedaczek. Ale to fajnie, ze zgodzil sie z psami, to zwieksza jego szanse na adopcje :) Quote
GoniaP Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Najnowsze wieści z hoteliku: Noc niestety nie była juž taka nudna ;) Fart chodził po całym domu i szukał jedzenia - próbował dostać się do śmietnika, do półek z półproduktami, a nawet próbował dostać się do zalewu gdzie leżało kilka talerzy po kolacji :( Pozastawialiśmy wszystkie możliwe półki i szafki krzesłami- minus kuchni otwartej Próbował je jeszcze sforsować ale w końcu odpuścił i spał pod naszą sypialnią do rana Było mi go żal bo szkieletorek z niego niesamowity Rano dostał upragnione jedzonko :) potem spacerowaliśmy po pobliskich lasach a teraz słodko śpi Na spacerze nie groźnie obszczekał leśniczych :o Poza tym wszystko Ok. Kupa też :) Pozdrawiam Agnieszka Quote
conceited Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 No jak kupa dobra, to najwazniejsze hihihi Biedulek, glodny taki. Quote
beataczl Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 chudzinka...:-( ale najwazniejsze ,ze zyje i jest zdrowy a masy nabierze szybko :):) tylko na te garnki, kuchenki trzeba uwazac,oj trzeba... Quote
GoniaP Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Właśnie dostałam fakturę z kliniki :nerwy: Życie Farta kosztowało ZUK 500zł a naszą fundację 838 zł czyli razem: 1338zł Na Farta do tej pory wpłynęło 230zł, więc jesteśmy 608 zł na minusie :placz: a licznik nadal nieubłaganie bije. Błagam, pomóżcie, bo nie damy rady :-( Conceited, zrób proszę zestawienie wpływów i wydatków na 1 stronie... Quote
conceited Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Goniu, przeznaczmy czesc z niedzielnej zbiorki na Farciocha. Zaraz pojade do Piotra i Pawla... i kolejne fotki http://picasaweb.google.com/Bolutojo/Fart?feat=directlink# Quote
GoniaP Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Jego życie to koszt około 1400 zł. (500 zapłaci ZUK) Dużo i mało, ale było warto! Fart żyje, jest piękny i ma dobry charakter. Niestety jesteśmy na początku naszej drogi i fundacja ma poważne braki finansowe :( Będzie ciężko zapłacić ten rachunek i utrzymać Farta w hotelu. Mam nadzieję, że wszystkim nam starczy determinacji by zajadle walczyć. Quote
conceited Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Goniu, z moich obliczen wynika, ze wplaaty na Farta ksztaltuja sie tak: agaga21 - 30zl Anna N - 50zl BoguslawaG - 150zl PaulinaK - 30zl razem: 260 zl :) BeataCz napisala na poprzedniej stronie, ze tez cos wplacila, tylko, ze poczta i powinno niedlugo dojsc. A jak z karma? w cenie? czy osobno? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.