Fart zauroczył swoich nowych właścicieli :)
Pojechał do nowego, dłuuugo wyczekiwanego domu :)
Z pierwszych wieści wiem, że trasę zniósł rewelacyjnie !!! - na postojach rozglądał się za ludźmi, szczególnie za rodzinami z małymi dziećmi :( (chlip chlip); po dotarciu na miejsce spokojnie przywitał swoje mieszkanko, obwąchał każdy zakamarek i obszczekał nowego kolegę :) - swoje odbicie w lustrze :D ; czekamy na kolejne równie pozytywne wieści :)