Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jaki śmieszny goowniarz :) A powiedz mi Domi, jak on piszczał kiedy Ciebie nie widział to co robiłaś, te moje trzy głupki tak wyją jak im znikam z oczu że nie wiem co robić, to tak naprawdę moje pierwsze szczyle od 14 lat i od razu trzy i psychiczne.

Posted

[quote name='Ajula']o rany jaki piękny! :-o :loveu:
ale charakter to ma jak jakieś książątko :diabloti:

I mysle, ze z tego powodu znalazl sie w schronie.

NIe mozna go zostawiac samego, trzeba sie nim zajmowac, przytulac, ale tylko Pancia moze dotykac... masakra :)

A co do jego piszczenia i wycia - Domi organizuje system zmian, zeby maly sie nie darl bo sasiedzi ja wyeksmituja. U mnie tak bylo pierwszego dnia, wycie i piski, a sasiedzi otwierali drzwi od mieszkan na klatke, zeby sprawdzic co sie dzieje.

Posted

Śpieszę donieść, że właśnie wróciłam do domu po godzinnej nieobecności i...BYŁA CISZA! W domu porządek, nie nabrudził, nic! Mamy kolejny kroczek do przodu:)

Aniu, a gdy wyją, próbowałaś krzyknąć? Ja po prostu przez większość czasu małego ignoruję, jak np. wchodził za mną do kuchni kazałam mu wyjść(komendę wyjdź też opanował), i tak do upadłęgo, aż zrozumiał, że za mną chodzić nie będzie. Oczywiscie, jest czas na mizianie, ale ja go wtedy wołam i się tulimy,. nie ma tak, że jak on czegoś chce to to dostaje. Wiecie co jeszcze robił? Jak nie zwracałam na niego uwagi to zaczynał szczekać na mnie... Wariat :P Już mu to wybiłam z główki. Dzisiaj będziemy piłować jego różki dalej, a w weekend zostaje tylko ze mną, więc będzie mi o wiele łatwiej z nim pracować, bo nikt go nie będzie rozpieszczać. Jeśli teraz się nie uda, to wyrośnie na mega łobuza, a na to nie mogę przecież pozwolić;)

A i jeszcze jedno, on ma pchły, Vika już pewnie też, a ona nie może dostać żadnego preparatu przeciw pchłom... :(

Posted

O nie ! Wetka Asia (od Dabrowskiego) ogladala go dokladnie i mowila, ze ma sliczna, czysta skorke !
Jak Ci pomoc? Kupic cos na pchly? przywiezc? aha, maly nie byl odrobaczony.
Czekam na instrukcje.

Posted

Nie był odrobaczany? O matko! Jutro z nim pójdę wobec tego do weta. Założyć mu książeczkę?
Dzieciak przed chwilą się wykąpał. On czasami ma tak, że przy zapinaniu smyczy popuszcza. Śmierdział moczem i był brudny. Teraz wariuje... zakopał się pod kocem i szaleje! cudny widok, żałujcie, że tego nie widzicie :D
W kwestii adopcji się dzieje, niestety póki co nic konkretnego:(

Posted

Domi, ja Ci zwroce kase, nie chcialam Cie obarczac wydatkami. Napisz mi ile zaplacilas i wyslij numer konta. Sorry za klopot :(

Tak myslalam, ze domki beda dzwonic bo maly jest piekny. Glupek maly ;)

Posted

Helga&Ares napisał(a):
A i jeszcze jedno, on ma pchły, Vika już pewnie też, a ona nie może dostać żadnego preparatu przeciw pchłom... :(

Czytałam kiedyś w necie o naturalnych srodkach na pchły, one podobno nie znoszą zapachu mięty i dziewczyna wcierała w swoją sunię rozdrobnione, suche liście mięty, po paru dniach trzeba było wyczesać, pies cudnie nie wyglądał podobno przez te pare dni, ale działało.

Posted

Dzięki Aniu, musiałabym chyba spróbować z jakimiś ziółkami, bo Vika prędzej czy później zlapie pchły czy kleszcze i będę musiała jej jakoś 'naturalnie' pomóc.

Dzisiaj złe wieści - dzieciak wymiotuje od rana. Aga, szczepiony też nie był? Zaczęłam się martwić, bo jeśli on nie był szczepiony, a ja z nim na spacery chodzę, to w każdej chwili może coś złapać.. W schronisku siedział kilka dni, a wiadomo, że to siedlisko wszelkich bakterii i wirusów, a np. czas inkubacji parwo to nawet do 14 dni...

Posted

Właśnie wróciłam z małym z kliniki, poprosiłam tylko o zrobienie testu na parwo, niestety wyszedł dodatni:(
Jest to bardzo wczesne stadium choroby, nie ma jeszcze krwi i dopiero zaczyna się biegunka.
SZUKAMY TRANSPORTU DLA VIKO Z POZNANIA DO ŚREMU dziś w godzinach wieczornych(19-20), musimy zabrać go do szpitala na leczenie i chyba nie muszę mówić, że nie mamy na to kasy:placz::placz:

W klinice za test zapłaciłam 50zł, mam rachunek

POMOCY!! TEN MALUCH WALCZY O ŻYCIE!!!:placz::placz::placz:

Posted

Bardzo Ci dziękuję wujek&ciocia za cheć pomocy:Rose: ale transport jest już na szczęście załatwiony. Jadę z TZ-em GoniP. Doktor będzie na nas czekać. Za moment wyjeżdżamy.
Aniu, Vika jest szczepiona, teorytycznie powinno być ok... Będę ją obserwować..
Chita trzy dyszki to dużo, bo w tej chwili nie mamy ani grosza na leczenie Vikusia, także bardzo Ci dziękuję:Rose:

Trzymajcie proszę kciuki za małego, żeby mu się udało...:-(
Jak wrócimy zdam relacje, ale może być już bardzo późno... Oby mu się tylko udało!:placz:

Posted

matko kochana... biedny malec, mam nadzieję, że z tego wyjdzie...
My jakiś czas temu też przechodziliśmy parwo, ale niestety nasze dobermanki były za słabe żeby pokonać to dziadostwo...
trzymaj się mały... nowotomyślanki są z tobą myślami...

Posted

To bardzo wczesne stadium choroby, więc malec ma szansę. Helga wychwyciła pierwsze objawy! Mam nadzieję, że doktor ma surowicę i Viko wróci do życia. Na razie jest bardzo biedny :(

Posted

Dzieciaczek odstawiony do kliniki, został biedaczek w klatce i płakał, bo chciał iść ze mną.. Byłam przy podawaniu leków, założyliśmy mu wenfoln(duże ciśnienie krwi i jej wysoka płynność świadczy o bardzo wczesnym stadium choroby, nie był jeszcze silnie odwodniony). Dostał 250 ml dożylnie płynu Ringera, cerenię przeciwwymiotnie, finadynę i surowicę. Lekarz prowadzący dał nam instrukcję przez telefon i razem z Jolą o Niego walczyłyśmy, sam dojedzie do lecznicy później, bo był daleko stąd. Vikuś jest na prawdę w dobrych rękach i wierzę, że z tego wyjdzie. Zmierzyliśmy mu temperaturę, miał 39,8 stopni. Zaraz napiszę do Joli smsa i spytam jak się czuje...

I jeszcze raz proszę o wsparcie finansowe, bo nie damy rady... :(:(:( A ten maluch musi żyć, dzisiaj jeszcze zadzwoniła do mnie bardzo sensowna Pani, która na niego poczeka, powiedziałam że zachorował na parwowirozę. Pani pożegnała wczoraj swojego 16 letniego psiaka i powiedziała, ze w domu jest taka rozpacz, że oni muszą wziąć innego biedaczka. Ten ich był z ulicy. Pani też spytała mnie czy to rasowy pies, a ja mówię, że nie, to mieszaniec, a ona wtedy uśmiechnęła się i mówi: to bardzo dobrze, bo oni chcą zwykłego kundelka, bo pieska chcą po to, by go kochać, nie musi być piękny, ale będzie pełnoprawnym członkiem ich rodziny. Mieszkają w Buku. Jak będzie jasna sytuacja Vikusia, zadzwonię do Pani zobaczymy co z tego wyjdzie...

Tymczasem proszę Was, trzymajcie mocno kciuki za dzieciaczka, niech mu się powiedzie!!

Posted

Skoro ma takiego diabełka w sobie, zważywszy, że wyłapałaś symptomy parwo na starcie, oraz ponieważ od razu otrzymał pomoc, wierzę, że wyzdrowieje. Ale charakterek, nawet w chorobie, to on ma ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...