Olena84 Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Pimpali uroczy, caly czas mysle, jak on mogl sterroryzowac wtedy cala rodzine... Quote
dangos19 Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 Fajnie znów pooglądać Pimpusia i nie tylko jego, taka ilość psiaczków........na pewno jest co przy nich robić...nie zazdroszczę, choć z drugiej strony tyle radości wokół. Co do pazurów, przypominam sobie odgłos mojego Nera, jego pazury i panele....i wieczny problem z obcięciem. U weta trzymały go zawsze dwie osoby i tak ktoś był podrapany, histeria...No cóż niektóre psiaki bardzo tego nie lubią. Quote
olalolaa Posted August 2, 2012 Posted August 2, 2012 Zapłaciłam za hotelik Pimpka i leki na odrobaczenie - łącznie 427zł. Obecnie na oko licząc Pimpek ma 70-80zł. Nie wiem jak rozwiązać problem prowadzenia wątku, ktoś musi odpowiadać za psa finansowo, zajmować się szukaniem domu, organizować bazarki itd, bo inaczej Pimpkowi kasy nie starczy. Czy nikt z obecnych na wątku nie jest w stanie się podjąć jego prowadzenia, wszystkich tych rzeczy oprócz odpowiedzialności finansowej ? Quote
olalolaa Posted August 2, 2012 Posted August 2, 2012 Mysia_ napisał(a): Skarbnikiem jest olalolaa i rozumiem, że tak może zostać? A jakby olalolaa od razu wpisywała na pierwszej wpłaty? Czy to raczej będzie problem? :roll: No właśnie jestem ale co z tego, wpisywac będę jak dostane post w drugim, ale nie mam czasu na zajmowanie się ogólnie Pimpkiem, kto jest za niego odpowiedzialny prawnie? Pies został tak jakby sam sobie i współłczuje w tym momencie Dif która też pewnie nie wie do kogo sie zwrócić w nagłych wypadkach itd, nie ma tu osoby decydującej, a taka musi być bo inaczej będzie chaos.. Quote
Ingrid44 Posted August 2, 2012 Posted August 2, 2012 olalolaa napisał(a):No właśnie jestem ale co z tego, wpisywac będę jak dostane post w drugim, ale nie mam czasu na zajmowanie się ogólnie Pimpkiem, kto jest za niego odpowiedzialny prawnie? Pies został tak jakby sam sobie i współłczuje w tym momencie Dif która też pewnie nie wie do kogo sie zwrócić w nagłych wypadkach itd, nie ma tu osoby decydującej, a taka musi być bo inaczej będzie chaos.. Podpisuje sie pod tym wszystkimi lapkami. Trzeba to koniecznie jakos naprawic. Quote
Olena84 Posted August 3, 2012 Posted August 3, 2012 Jest jakas decyzja?, jesli chodzi o bycie kontem dla Pimpka, moge sie zglosic... Quote
dangos19 Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 Decyzji wciąż nie ma, Mysia na urlopie. Pisałam na wątku zabrzańskim. Myzianko dla Pimpusia Quote
Mysia_ Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Olena84 napisał(a):Jest jakas decyzja?, jesli chodzi o bycie kontem dla Pimpka, moge sie zglosic... z tego co rozumiem to jest konto i chyba Olalolaa ma też mieć post do wpisywania finansów? Potrzebny jest ktoś kto będzie ogólnie trzymał wątek przy życiu, będzie dbał o ogłoszenie, itp.? Pimpuś jest w domu tymczasowym, ale prawnie jest wciąż na "stanie" schroniska. Z tego co pamiętam to umowę w sprawie Pimpusia podpisywałam ja jako przedstawiciel schroniska i oczywiście tak jak było w tej umowie w razie jakichkolwiek problemów DIF może zwrócić się do mnie, chyba był tam też numer telefonu, ale kompletnie nie pamiętam, gdzieś tą umowę powinnam mieć... Ja po prostu nie jestem w stanie tu być ze względu na bardzo mało czasu, właściwie jego brak.. Dzisiaj swój dzień urlopu poświęcam na zajrzenie na wszystkie watki, żeby mniej-więcej wiedzieć co się dzieje. Zazwyczaj jest tak, że wolontariusze zakładają wątki psiakom na swoją odpowiedzialność, ja już dawno nie założyłam żadnego wątku, bo po prostu nie daję rady potem ich pilnować :-( Quote
olalolaa Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Ja piszę jasno że kontem jestem dalej i mogę być, ale niczym więcej. Ta sytuacja już się trochę ciągnie i nikt na wątku nie wyraża chęci go prowadzić, Mysiu czy nie macie z wolontariuszami ustalone co sie w takich przypadkach powinno dalej dziać? Wg mnie albo Beata powinna znaleźć kogos do prowadzenia wątku, albo Ty ponieważ jesteś drugą osobą odpowiedzialna za tego psa. Jeśli ta sytuacja dalej tak się będzie ciągła to ja marnie widze jego losy, na utrzymanie na pewno nie starczy bo kupujemy mu dodatkowo karme i arthroflex poza utrzymaniem w samym hoteliku. Trzeba mu też intensywnie domu szukać, inaczej takie hotelowanie dla mnie nie ma najmniejszego sensu. Quote
Mysia_ Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 olalolaa napisał(a):Ja piszę jasno że kontem jestem dalej i mogę być, ale niczym więcej. Ta sytuacja już się trochę ciągnie i nikt na wątku nie wyraża chęci go prowadzić, Mysiu czy nie macie z wolontariuszami ustalone co sie w takich przypadkach powinno dalej dziać? Wg mnie albo Beata powinna znaleźć kogos do prowadzenia wątku, albo Ty ponieważ jesteś drugą osobą odpowiedzialna za tego psa. Jeśli ta sytuacja dalej tak się będzie ciągła to ja marnie widze jego losy, na utrzymanie na pewno nie starczy bo kupujemy mu dodatkowo karme i arthroflex poza utrzymaniem w samym hoteliku. Trzeba mu też intensywnie domu szukać, inaczej takie hotelowanie dla mnie nie ma najmniejszego sensu. chyba niestety wszyscy mają sporo psiaków na swoich głowy :-( Prawdę mówiąc raczej nie było takich sytuacji, żeby wolontariusz zrezygnował z wątku, więc nie umówiliśmy się na taką ewentualnością :-( Jeśli chodzi np. o karmę to spokojnie możemy ją zamawiać z schroniskowego (TOZ o/Zabrze) konta, bo Pimpuś ma jakiś wirtualnych opiekunów to z tego można by było chociaż w ten sposób pomóc, chociaż nie ukrywam, że i u nas cienko z kasą :-( Quote
olalolaa Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 Mysia_ napisał(a):chyba niestety wszyscy mają sporo psiaków na swoich głowy :-( Prawdę mówiąc raczej nie było takich sytuacji, żeby wolontariusz zrezygnował z wątku, więc nie umówiliśmy się na taką ewentualnością :-( Jeśli chodzi np. o karmę to spokojnie możemy ją zamawiać z schroniskowego (TOZ o/Zabrze) konta, bo Pimpuś ma jakiś wirtualnych opiekunów to z tego można by było chociaż w ten sposób pomóc, chociaż nie ukrywam, że i u nas cienko z kasą :-( Dobrze, rozumiem że takiej sytuacji nie było, ale teraz jest. Pies jest Wasz - schroniskowy więc proszę podejmijcie jakieś kroki i znajdźcie osobę która będzie się tym wszystkim zajmowała. Czy karme możecie zamawiać jakąs lepszą? Pimpek do tej pory jadł Brita i podobnej jakości karmy, jeśli będzie trzeba oszczędzać to trudno będzie jadł gorszą. Niestety ale moim zdaniem to i tak nie rozwiązuje problemu jego zabezpieczenia finansowego, do tej pory cały czas miał jakieś bazarki, teraz gdy nikt nie weźmie sprawy w swoje ręce Pimpek zostanie bez niczego. Osobiście jest mi bardzo szkoda tego psa, wzięłabym go pod swoje skrzydła, ale nie mogę, czasami zapominam o 'głupim' przelewie dla niego, nie dałabym rady się wszystkim zajmować. Quote
Bonsai Posted August 6, 2012 Posted August 6, 2012 ??? Co to za wolontariusz, który bierze psa pod swoje skrzydła, wyciąga do hoteliku, a potem porzuca? Ja rozumiem, że czasem adopcja się przedłuża, jest to trudne zajęcie, ale Beata powinna mieć w sobie choć krztę odpowiedzialności i albo poprowadzić adopcję do końca albo znaleźć kogoś na swoje miejsce. A tymczasem ogranicza się do napisania notki na wątku, że już Pimpkiem się nie zajmuje... Może o czymś nie wiem, co się dzieje poza dogo, no ale... z takim podejściem lepiej to lepiej trzymać się z dala od psów i schroniska... Quote
Mysia_ Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Olalolaa w razie swoich możliwości porobię jakieś bazarki i jakąś ogarnę Pimpusia. Mam sporo fantów na bazarek, ale potrzebuję trochę czasu :-( bo póki co jest z nim cholernie ciężko :-( Quote
dangos19 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Biedny Pimpuś, też mi się nie podoba ta sytuacja, myślę że nie wolno się obrażać na psa, co by to nie było poza dogo! Quote
Ingrid44 Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 dangos19 napisał(a):Biedny Pimpuś, też mi się nie podoba ta sytuacja, myślę że nie wolno się obrażać na psa, co by to nie było poza dogo! Nic dodac nic ujac ! Quote
Mysia_ Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 Olalolaa czy pisałaś już do jakiegoś moda w sprawie drugiego posta? Chciałabym wiedzieć na czym mniej-więcej Pimpuś stoi z finansami... Quote
Ingrid44 Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 gusia0106 napisala na innym watku : Wiem, że nie na temat ale....roześlijcie gdzie się da, dobra? Jest sprawa. WAŻNA. Mąż mojej koleżanki z pracy jest bardzo, naprawdę bardzo ciężko chory. Konieczny jest przeszczep wątroby. Przeszedł już większość badań, czeka na dawcę - wiem, brzmi okropnie ale taka jest prawda... Drugim warunkiem jest duża ilość krwi. Banki świecą pustkami. I tu moja prośba - jeśli możecie, oddajcie proszę krew. Udostępnijcie tą wiadomość gdzie się da. Po oddaniu krwi w Centrum Krwiodawstwa KONIECZNIE trzeba wziąć zaświadczenie, że krew oddana na rzecz: JANUSZ SKALSKI KLINIKA PRZECZEPU ul. LINDLEYA, WARSZAWA Jeżeli będziecie mieli zaświadczenia dajcie znać - podjadę gdzie trzeba będzie i odbiorę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.