Mysia_ Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 wspaniałe wieści :multi::multi::multi::multi::loveu: Quote
Edi100 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Ale się cieszę, hurra!!!! Tym razem się poszczęści ślicznotce!:) Quote
malawaszka Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Luna miała szczęście, ale mój świetny humor poszedł w niepamięć... :( on nie miał szczęścia: http://www.dogomania.pl/threads/195863-Sznaucer-albo-pudlo-sznaucer-NIE-MA-DOMU!!!!-CHORY-w-schronisku!!!!!!/page2 Quote
malawaszka Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Luna zadowolona z nowego domku :loveu: Państwo tez zadowoleni :loveu: dziś byli na dłuuugim spacerze z lecie, Luna biegała z patykami cała w skowronkach, dalej nie może się nacieszyć i ciągle wszystkich obcałowuje :lol: tylko sznupek Kuki ma focha :lol: ale mu przejdzie :lol: Quote
snuszak Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 to pomyślcie teraz o Puszczyku http://www.dogomania.pl/threads/190748-Czy-to-zaro%C5%9Bni%C4%99ty-sznup-Nowy-nabytek-schroniskowy-( Lunie gratuluję nowego domku! Quote
malawaszka Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 ja o Puszczyku cały czas myślę Quote
Edi100 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 malawaszka napisał(a):Luna zadowolona z nowego domku :loveu: Państwo tez zadowoleni :loveu: dziś byli na dłuuugim spacerze z lecie, Luna biegała z patykami cała w skowronkach, dalej nie może się nacieszyć i ciągle wszystkich obcałowuje :lol: tylko sznupek Kuki ma focha :lol: ale mu przejdzie :lol: Niech korzysta ile wlezie z radochy:):) Quote
minia7 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Ale czad!!!!! Boskości!!!!!!!! Radości!!!!!!!!!!!! :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi: Quote
malawaszka Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 nooo ona to jest szczęśliwa jak dostaje papu ile wlezie :lol: Quote
sybil Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Luna chyba za bardzo sobie dogadza, bo kluseczka z Niej jak się patrzy! :evil_lol: Quote
jambi Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 faktycznie kluseczka ... ale jakby co możemy przyjąć wersje, że to futerko ;) Quote
malawaszka Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 no :lol: bo jeszcze przed obcinaniem :lol: Quote
sybil Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Albo, jak niektórzy twierdzą, że nigdy za dużo kochanego ciałka! ;):lol: Quote
zerduszko Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Same grubasy te średniaki, oj Waszka - liche te domy :shake: Quote
malawaszka Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 noo :lol: moze teraz schudnie bo całymi dniami na działce siedzą, ale mam nadzieję, że nie siedzą i jedzą tylko biegają :D Quote
zerduszko Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 malawaszka napisał(a):noo :lol: moze teraz schudnie bo całymi dniami na działce siedzą, ale mam nadzieję, że nie siedzą i jedzą tylko biegają :D Jak będzie chudła jak moja Kluska na działce, to przybędzie jej jeszcze z kilo czy dwa :lol: Quote
malawaszka Posted May 7, 2012 Author Posted May 7, 2012 z Luną jest straszny problem i nie wiem czy nie wróci :( Ona musiała przejść duzo za dużo jak na takiego pieska - ma fobie, schizy, nie daje przy sobie nic zrobić - nawet wyciągnięcie kleszcza jest problemem ogromnym :( o strzyżeniu nie ma mowy, boi się burzy i wtedy potrafi wracając do domu ze spaceru położyć się na klatce schodowej i nie da się jej ruszyć - przywiera do ziemi i nie można jej podnieść, ani nic - warczy i szczerzy zęby :( byli z nią w Oświęcimiu u zoopsychologa, ale niewiele pomogła - powiedziała, że Luna ma za sobą wiele złych przeżyć i nie wiadomo czy coś się da z niej wyciągnąć jeszcze, trzeba by dużo pracy w nią włożyć, uczyć życia od nowa - ona sobie utrwaliła złe nawyki - odstraszała warczeniem, Państwo to respektowali, co jakiś czas jest problem jak przy pupie zarastają włosy i one się brudzą kupą, po pewnym czasie się zaklejają, a Ona nie daje sobie umyć - wtedy muszą jechać do weterynarza, dać głupiego jasia i zrobić porządek przy pupie - na 2 miesiące jest spokój, aż do następnego razu :( U weterynarza jest też ogromny problem - wet, do którego chodzą jest szokowany jakie nadmoce w nią wstępują ze strachu, we trzech nie mogli sobie z nią poradzić, żeby podać zastrzyk. Już jakiś czas temu rozmawiałam z nimi, polecałam hydroxyzynę na czas burzy czy sylwestra, ale Luna po tym jeszcze gorzej reagowała - nie wiedziała co się z nią dzieje i bała się, warczała. Kagańca nie da sobie założyć. Teraz mają kupić Kalm-aid ale to nie jest przecież silne więc nie wiem czy coś pomoże. Dla Luny chyba trzeba ludzi z większym doświadczeniem z trudnym psem - tam ma ogrom miłości, ale nie dają rady z takimi problemami, z jej lękami. Wczoraj jej pani przepłakała dzień z bezsilności, kochają Lunę bardzo i wiem, ze to nie jest tak, ze chcą się jej pozbyć, ale oni po prostu nie potrafią sobie poradzić - nie wiem, może są zbyt miękcy, ostrożni, nie wiem, jestem załamana i bardzo mi żal Luny, ale może powinna zamieszkać w domu z ogrodem, gdzie będzie miała więcej miejsca, ludzi z większym doświadczeniem. Quote
ULKA12 Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Z tego co pamiętam, to tylko raz na mnie warknęła jak ją chciałam podnieść na rękach. Quote
malawaszka Posted May 7, 2012 Author Posted May 7, 2012 ona była stosunkowo krótko u Uli - 20 dni, więc nie poznałyśmy wszystkich zachowań, chociaż ja myślę, że ona by aż tak nie cudowała jakby nie byli dla niej tacy dobrzy :( a teraz problemy Quote
sybil Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Moniko, pamiętasz Maję z Koszalina? Pisano, że z przerażenia potrafi gryźc' i rzeczywiście gryzła. Do tej pory przy myciu i wycieraniu łap i pupy wali zębami na prawo i lewo, ale już nie gryzie. Może z Luną też trzeba trochę bardziej stanowczo. Maja na szczęście zrozumiała kto w domu rządzi i wprawdzie wciąż ma "wyskoki", ale prędko odpuszcza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.