Jump to content
Dogomania

"doping" na zawodach


sic!

Recommended Posts

:) dobła!

[B]dorotak[/B]
jestem w połowie czytania projektu i może na bieżąco:
[FONT=Arial][I]Przewodnik podczas próby nic nie może trzymać w rękach. Przewodnikowi nie wolno również wnosić na ring zadawek, ani pożywienia dla psów.[/I][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Czyli , że znowu nie będzie nic o kieszeniach??[/FONT]
[FONT=Arial]i smarowaniu spodni tłuszczem??[/FONT]

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='dorotak']Albo jeśli to robi, to nie dlatego, że pies inaczej nie pobiegnie, tylko dlatego, żeby go szybciej nagrodzić [B]po[/B] biegu. I nie ma w tym (najczęściej) żadnego wyrachowania....[/QUOTE]

Nie twierdzę, że jest wyrachowany. Powiedziałabym, że raczej robi sobie trening przed ważniejszymi zawodami. A skoro tak ...

Skąd takie przypuszczenie, właśnie z obserwacji czeskich zawodników. Przyjeżdżają na zawody o mniejszej randze aby z psem potrenować w atmosferze zawodów i biegają z piłką aby w odpowiednim momencie ją wyciągnąć ale nie są klasyfikowani. Coś za coś

Link to comment
Share on other sites

[FONT=Arial][I]Odstęp pomiędzy między kolejnymi zawodami PPA nie może być mniejszy, niż 26 dni.[/I][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]czyli co??zawody wiosną, albo jesienią??[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial][I]Zawody w ramach PPA powinno się powierzać organizatorowi, który już wcześniej wykazał się sprawnym zorganizowaniem zawodów agility[/I][/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]nie jestem przekonana (bo niby kto miałby decydowac o tym "sprawym"?? GKSP??zawodnicy???[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial][I]W poszczególnych zawodach PPA sędziowie nie powinni się powtarzać[/I][/FONT]
[FONT=Arial]:)) no tak bo tyle ich mamy , że jest z czego wybierać :evil_lol: [/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Może to trochę nie na temat, ale tak mi się rzuciło "po oczach"[/FONT]

Link to comment
Share on other sites

[B]Sic![/B]
myślę, że "wnoszenie" odnosi się do rąk i kieszeni a co do smarowania... nie ma możliwości zastrzec takich przypadków - sędzia nie będzie obwąchiwał przewodników:evil_lol:

niestety, w każdym regulaminie można zawrzeć tylko takie regulacje, które można zweryfikować, ale zawsze pozostaje czynnik ludzki...i jego pomysłowość w obchodzeniu regulaminu

Link to comment
Share on other sites

[quote name='OlaAB'][B]Sic![/B]
myślę, że "wnoszenie" odnosi się do rąk i kieszeni a co do smarowania... nie ma możliwości zastrzec takich przypadków - sędzia nie będzie obwąchiwał przewodników:evil_lol:
[/quote]

OlaAB
Ty tak myślisz ja też , ale co z tego?? skoro to jest dopiero projekt to może warto byłoby dopisać te dwa słowa (w kieszeni).
Oczywiście, że pomysłowość ludzka nie zna granic, ale zawsze można jej trochę ramy ograniczyć :lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='sic!'][FONT=Arial][I]Odstęp pomiędzy między kolejnymi zawodami PPA nie może być mniejszy, niż 26 dni.[/I][/FONT]

[FONT=Arial]czyli co??zawody wiosną, albo jesienią??[/FONT][/quote]

[FONT=Arial]nie przesadzasz? 26dni to niecały miesiąc więc na dobrą sprawę dopuszalne są zawody w jednym miesiącu (np 1 i 31)[/FONT]

[FONT=Arial][quote name='sic!'][I]W poszczególnych zawodach PPA sędziowie nie powinni się powtarzać[/I][/FONT][FONT=Arial] no tak bo tyle ich mamy , że jest z czego wybierać :evil_lol: [/FONT][/quote]

tu też nie rozumiem Cię? mieliśmy w tym roku już 5 edycji PPA (Płock, Wrocław, Warszawa, Płock, Legnica) i za każdym razem innego sędziego, każdy sędzia inaczej pracuje, ma inne preferencje co do ustawianych torów i sędziowania więc chyba dobrze, że są różni - sorry ja do tego samego non-stop chyba bym nie jeździła, a poza tym są egzaminy gdzie przewodnicy MUSZĄ mieć oceny od różnych sędziów

Link to comment
Share on other sites

Nie przesadzam, po prostu ciekawi mnie skad pomysł takiego zapisu..a nie np: 21 albo jakaś inna cyfra.

A tymi sędziami to też się czepiam na wyrost,ale chodzi mi o to, że skoro było 5 PPA i było 5-ciu róznych sędziów to po co o tym pisac w regulaminie (mając na uwadze również oceny na egz) a nie pisać nic o kieszeniach-skoro temat co jakiś czas wypływa??

Link to comment
Share on other sites

[quote name='sic!']Nie przesadzam, po prostu ciekawi mnie skad pomysł takiego zapisu..a nie np: 21 albo jakaś inna cyfra.[/quote]

[B]Sic![/B], tym razem chyba się czepiasz...:mad: A w czym liczba 21 jest lepsza od 26?

[quote name='sic!']A tymi sędziami to też się czepiam na wyrost,ale chodzi mi o to, że skoro było 5 PPA i było 5-ciu róznych sędziów to po co o tym pisac w regulaminie[/quote]

Bo regulaminu nie pisze się na jeden rok? PPA to nie są zwykłe zawody - wydaje mi się, że rozsądna jest sugestia, aby akurat w tych zawodach sędziowe się nie powtarzali.

[quote name='sic!']a nie pisać nic o kieszeniach-skoro temat co jakiś czas wypływa??[/quote]

Ależ "wnoszenie" jest dużo lepsze. Bo obejmuje nie tylko kieszenie, ale i kilogram boczku pod bluzką, naszyjnik z kości :evil_lol: albo parówkę w ustach. Moim zdaniem właśnie to rozstrzyga jednoznacznie takie sytuacje.

Co do wysmarowanych spodni, to cóż. Nie przesadzajmy w drugą stronę. Tak naprawdę każdy, kto trochę poćwiczy z psem przed startem będzie miał ręce i kieszenie (jeśli w nich trzyma smakołyki) pachnące smakołykami. Żeby tego uniknąć to każdy przed startem musiałby być komisyjnie kąpany i dostawać od organizatora "bezpieczny" kostium :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Aha - ja nie mam nic wspólnego z tym projektem regulaminu. Też mam do niego trochę uwag. Ale nawet nie wiem, czy komuś na nich zależy a jeżeli tak, to komu :niewiem:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dorotakŻeby tego uniknąć to każdy przed startem musiałby być komisyjnie kąpany i dostawać od organizatora "bezpieczny" kostium :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/QUOTE']

:megagrin: :megagrin: :megagrin:
z długimi zawiązywanymi z tyłu rękawami:evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='dorotak']Który? :diabloti: I nie jest to - wbrew pozorom - pytanie pozbawione sensu. :evil_lol: Bo widzisz, sprawa piłki w kieszeni to moim zdaniem pikuś. Bardziej mi się nie podoba, że sędzia z Litwy dawał dyskwalifikacje za skoczenie skoku w dal w poprzek "bo u nich w regulaminie tak jest". Gdybyśmy mieli własny regulamin, to moglibyśmy wymagać od sędziego przestrzegania [B]naszego[/B] regulaminu, a nie takiego, o którym nic nie wiemy i może nas zaskoczyć czymś innym niż tylką karą za parówkę... :evil_lol: [/QUOTE]

Wydaje mi się że do momentu kiedy nie mamy naszego regulaminu obowiązuje nas regulamin FCI a nie regulamin kraju z którego pochodzi sędzia:crazyeye: (chciaż może ma to swój plus: będziemy obtrzaskani z regulaminów jak nikt).
I moim zdaniem organizatorzy zapraszając sędziego powinni mu to uświadomić. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie aby wymagać od sędziego jego przestrzegania na naszych zawodach:razz:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='OlaAB']ty się [B]IraKa[/B] nie śmiej, bo jakby się tak czepiać to skoro pies nie może mieć żadnej obroży itp.... to jak liczyć papiloty i gumeczki? :evil_lol:[/QUOTE]

Cichooooo, bo się wyda:oops:
Do papilotów wkładam ołów żeby psu było łatwiej huśtawkę pokonać. Poza tym ułatwia to zaliczanie stref: pies ryje nosem w podłoże:eviltong:
A gumeczki ściągają włoski nad oczkami, które robią się wyłupiaste i mamy lepszy kąt widzenia:evilbat:
Chyba rzeczywiście trzeba regulamin poprawić:evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='IraKa']Temat wywołałam to napiszę co o tym myslę. Mocno się zdziwiłam :crazyeye: gdy na zawodach w Legnicy zobaczyłam jak osoba (bynajmniej nie początkująca :shake: w tej dyscyplinie) wyciąga piłkę i wyrzuca psu zaraz po przekroczeniu przez niego mety. Para została sklasyfikowana:crazyeye:
[/quote]

A dlaczego nie miała zostać sklasyfikowana?

Link to comment
Share on other sites

Po ostatniej awanturze na ten temat (muszę odszukać ten topik) wydawało mi się że za posługiwanie się piłką na torze , lub za posiadanie piłki w czasie biegu (a żeby ją wyrzucić na mecie to trzeba ją posiadać) należy sie detka.
Czyżby nagle, zależnie od własnych potrzeb, co niektórzy zmienili zdanie na ten temat?
A jeżeli to sędzia ustala zasady (za co są detki a za co nie) to szkoda, że zawodnicy nie są informowani przed rozpoczęciem zawodów co im wolno a co nie. Myślę, że wtedy nie było by wątpliwości i dyskusji na powyższy temat.

Rauni a jakie jest Twoje zdanie na ten temat:
można biegać z pomocami w kieszeniach na zawodach PPA, które mają stanowić (podobno) eliminacje do MS?

Link to comment
Share on other sites

Nie kojarzę awantury, ani nie przypominam sobie, abym w niej uczestniczyła, zatem poproszę o linka - i nie bardzo rozumiem fragment:

[QUOTE] Czyżby nagle, zależnie od własnych potrzeb, co niektórzy zmienili zdanie na ten temat? [/QUOTE]

Nie wyrażałam dotychczas publicznie zdania na ten temat, trudno więc, żebym je zmieniała. Nota bene, jeśli chodzi Ci konkretnie o mnie to możesz to chyba napisać?

Odnośnie sytuacji w Legnicy - o piłka nie była widoczna dla psa, a przewodnik nie używał jej w trakcie przebiegu, aby zachęcić psa do wyboru określonej trasy czy pokonania jakiejś przeszkody, a jedynie nagrodził nią psa po przebiegu, to nie widzę w tym żadnego naruszenia zasad - ani z litery prawa (regulamin FCI, a na razie jest jedynym, na jakim możemy się opierać, mówi tylko, że nie wolno niczego trzymać w ręku podczas przebiegu), ani też fair play.

Myślę, że w tej chwili do sprawy należy podejść zdroworozsądkowo tj. sędzia powinien dać dyskwalifikację w przypadku podejrzenia, że zawodnik wpływa na psa w sposób wykraczający poza kierowanie psa ruchem ciała i głosem (tj. na przykład fizycznie zmusza psa do pokonania przeszkody, albo wykorzystuje smakołyk lub zabawkę podczas przebiegu).

Jeśli przewodnik ma w kieszeni piłkę, a pies nawet o tym nie wie - to jak można mówić o dopingu?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rauni']Nie wyrażałam dotychczas publicznie zdania na ten temat, trudno więc, żebym je zmieniała. Nota bene, jeśli chodzi Ci konkretnie o mnie to możesz to chyba napisać?[/QUOTE]
Nie Rauni, nie chodzi mi o Ciebie (w żadnym napisanym przeze mnie poście), bo nie widziałam Twoich przebiegów. Celowo nie pisałam kogo widziałam; nie chciałam brać konkretnej osoby "pod pręgierz" ;) a jedynie fakt : posiadania dopingu (jakiegokolwiek przez kogokolwiek, w tym wypadku piłki) i posługiwania się nim zaraz po przeroczeniu przez [B]psa[/B] linii mety
[quote name='Rauni']Jeśli przewodnik ma w kieszeni piłkę, a pies nawet o tym nie wie - to jak można mówić o dopingu?[/QUOTE]

A jak można stwierdzić czy pies wie, że przewodnik ma doping czy nie:crazyeye: ?

[quote name='Rauni']Odnośnie sytuacji w Legnicy - o piłka nie była widoczna dla psa, a przewodnik nie używał jej w trakcie przebiegu, aby zachęcić psa do wyboru określonej trasy czy pokonania jakiejś przeszkody, a jedynie nagrodził nią psa po przebiegu, to nie widzę w tym żadnego naruszenia zasad - ani z litery prawa (regulamin FCI, a na razie jest jedynym, na jakim możemy się opierać, mówi tylko, że nie wolno niczego trzymać w ręku podczas przebiegu), ani też fair play[/QUOTE]

OK. Jak powinien zachować się organizator zawodów jeżeli sędzia w tym momencie zdyskwalifikuje zawodnika za posiadanie dopingu?

Link to comment
Share on other sites

No my jesteśmy poza podejrzeniami, bo ze względu na rozmiar gryzaka Bombowca, to bym chyba w oddzielnej torbie musiała go wnosić:evil_lol:

Ale generlanie, w PPA nie jestem za żadną formą dopingu, więc w sytuacji idealnej myslę, że i posmarowanie spodni powinno dyskawlifikować, tylko jak sędzia ma stwierdzić wymazania parówami- organoleptycznie?:evil_lol: a co do zabawek, najłatwiej byłoby poza obrębem ringu, przy zejściu ustawić wiaderko (na niektórych zawodach tak bywało), i wiaderko to pierwszy punkt w którym pies może dostać zabawkę.

A jak juz do regulaminu zeszło, ja bym chciała, żeby psy debiutujące w PPA były przy okazji debiutu wymierzane, taki pomiar oficjalnie wpisywany do karty/ książki pracy. Mamy trochę psów 'na granicy' i zawsze przy nich są wątplpiwości. No i niektórzy lubili sobie życie utrudniać bieganiem w wyższych klasach na ten przykład;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='IraKa']A jak można stwierdzić czy pies wie, że przewodnik ma doping czy nie:crazyeye: ?[/QUOTE]

Na przykład:
1. Piłka widoczna poprzez kieszeń
2. Pies wyraźnie reagujący na tenże widok, skaczący na przewodnika, usiłujący się do owej piłki dobrać.

[QUOTE]OK. Jak powinien zachować się organizator zawodów jeżeli sędzia w tym momencie zdyskwalifikuje zawodnika za posiadanie dopingu?[/quote]


Decyzja sędziego jest ostateczna i niepodważalna - gdyby sędzia podyktowała dyskwalifikację, to zawodnik byłby zdyskwalifikowany i nic organizatorowi do tego.

Z regulaminu FCI:
[QUOTE][FONT=Arial]No competitor shall impugn the decision of the judge whose decisions are final.[/FONT][/QUOTE]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Sajko']A jak juz do regulaminu zeszło, ja bym chciała, żeby psy debiutujące w PPA były przy okazji debiutu wymierzane, taki pomiar oficjalnie wpisywany do karty/ książki pracy. Mamy trochę psów 'na granicy' i zawsze przy nich są wątplpiwości. No i niektórzy lubili sobie życie utrudniać bieganiem w wyższych klasach na ten przykład;)[/quote]

Oj tak.
I mam nadzieję, że taki zapis będzie w nowym regulaminie.

[QUOTE][FONT=Arial][/FONT][FONT=Arial]W zawodach mogą brać udział wszystkie psy, które ukończyły 18 miesięcy, z rodowodem lub bez. Zawodnicy muszą przekazać organizatorowi książeczkę pracy albo licencję wydaną przez ich krajową organizację kynologiczną, w których zapisane są wyniki zawodów.[/FONT]
[FONT=Arial]Zawodnicy polscy muszą być członkami ZKwP i mogą startować wyłącznie na podstawie krajowych Książeczek Pracy. Książeczkę pracy należy zakupić w oddziale ZKwP lub w biurze Zarządu Głównego, poświadczyć w niej opłatę składki za rok bieżący[B] i uzyskać wpis dotyczący wzrostu psa od sędziego agility lub eksterieru.[/B][/FONT][/QUOTE]

W Czechach tak robią, nawet się zetknęłam na zawodach w Brnie z czymś takim, że przed rozpoczęciem zawodów przez megafon ogłoszono, że psy startujące po raz pierwszy mają się stawić do mierzenia, sędzia pomierzyła, wpisała, gdzie trzeba i zawody się rozpoczęły.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rauni']Na przykład:
1. Piłka widoczna poprzez kieszeń
2. Pies wyraźnie reagujący na tenże widok, skaczący na przewodnika, usiłujący się do owej piłki dobrać.[/QUOTE]
A jak piłaka jest widoczna a pies na nią nie reaguje jak w pkt. 2 - to wie czy nie wie?

A jak przewodnik nie ma piłki a mimo to pies reaguje jak w pkt.2 próbując dostać się do kieszeni bo został jeszcze jakiś zapaszek - to co detka czy nie?

[quote name='Rauni']Decyzja sędziego jest ostateczna i niepodważalna - gdyby sędzia podyktowała dyskwalifikację, to zawodnik byłby zdyskwalifikowany i nic organizatorowi do tego. [/QUOTE]
To co zawody powinniśmy się domyślać co nam wolno a co nie, bo sędzia ma "kaprys"?

[quote name='Sajko']a co do zabawek, najłatwiej byłoby poza obrębem ringu, przy zejściu ustawić wiaderko (na niektórych zawodach tak bywało), i wiaderko to pierwszy punkt w którym pies może dostać zabawkę[/QUOTE]
To, moim zdaniem, jedno z lepszych rozwiązań

[quote name='Sajko']ja bym chciała, żeby psy debiutujące w PPA były przy okazji debiutu wymierzane[/QUOTE]
[quote name='Rauni']W Czechach tak robią, nawet się zetknęłam na zawodach w Brnie z czymś takim, że przed rozpoczęciem zawodów przez megafon ogłoszono, że psy startujące po raz pierwszy mają się stawić do mierzenia, sędzia pomierzyła, wpisała, gdzie trzeba i zawody się rozpoczęły[/QUOTE]
I też jestem za, nawet jeżeli komuś może wydawać się inaczej :razz: ;)
Sama mam psa na granicy. I wolałabym żeby ktoś za mnie podjął decyzję w której klasie mam biegać (miałabym na kogo zwalić;) )
Ponieważ klasę S i M dzieli zaledwie jeden [B]milimetr[/B] a zamierzyć psa nie jest łatwo (każdy kto próbował to wie) to wolałabym pozbyć się tej odpowiedzialności i mieć święty spokój zwłaszcza po zawodach w Łącku:evil_lol:
Zawsze możemy wprowadzić nowe, dobre zasady i już od następnych zawodów: wszystkie niezmierzone eSki i Mediumy pod miarkę:evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

A propos - zetknęłam się na jednych zawodach z przewodnikiem, który na koniec nagradzał psa w ten sposób, że pozwalał mu szarpać się za przedramię (coś a la rękaw w obronie, ino bez rękawa). W taki sposób podobno nagradza Myrę Sylvain (dwa razy na drugim miejscu w MŚ). No i jak taki zawodnik ma zostawić doping poza ringiem? :lol:

IRaKa - sęk w tym, że ostateczna decyzja, niezależnie od zapisów w regulaminach, zawsze będzie należała do sędziego. Regulamin powinien być jak najbardziej jednoznaczny - to jedno, ale wszystkiego nie da się przewidzieć i ująć w paragrafy. Odnośnie domyślania się i widzimisia sędziego - stykając się z różnymi sędziami na zawodach na pewno zauważyłaś, jak różny jest ich styl sędziowania - na przykład sytuacje, w jakich dyktują odmowę. Ponadto sędzia też człowiek, ma na decyzję bardzo mało czasu i czasem jest to po prostu błędna decyzja. Z takich bardziej spektakularnych pomyłek swego czasu (bodajże w Levin w 2003r.) na podium MŚ był przewodnik, który podczas swojego przebiegu przewrócił odkos od przeszkody, którą pies dopiero miał skoczyć, a sędzia nie policzył im żadnego błędu.
Z pomyłek na niekorzyść psa i przewodnika - Cir na zawodach w Wa-wie w zeszłym roku dostał 5 pkt karnych za strefę na kładce, którą zaliczył, tyle że zrobił to tak szybko, że sędzia tego nie zauważył. Pokazaliśmy to sędziemu na kasecie, coby się dokształcił

Odnośnie mierzenia - w regulaminie FCI jest zapis, że pomiaru może dokonać również sędzia eksterieru. Jeśli sama masz wątpliwości, możesz poprosić jakiegokolwiek sędziego w rodzimym oddziale o zmierzenie psa i wpisanie tego w książeczkę pracy (czy chociażby paszport - ja tak mam, bo wtedy nie miałam dla Sunday ani karty ani książeczki pracy, bo te z M-ki straciły aktualność).

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rauni']...nagradzał psa w ten sposób, że pozwalał mu szarpać się za przedramię ...No i jak taki zawodnik ma zostawić doping poza ringiem?[/QUOTE]
Wolałabym nie podawać drastycznych przykładów:diabloti:

Widzisz, generalnie przyzwyczaiłam się, że decyzja sędziego rzecz święta:roll: ;)
Chodzi mi po prostu o to aby sędziowie nie interpretowali dowolnie regulaminu.
Skoro jest napisane, że nie można mieć nic w ręku to jeżeli masz w kieszeni piłkę i ją widać albo pies na nią reaguje to nie powinno według regulaminu detki - takie jest moje zdanie. A bywa z tym różnie.

Niestety nie mogę znaleźć poprzedniej dyskusji na ten temat. Było to już jakiś czas temu. Sama byłam wtedy mocno początkująca i czepiłam się tej ręki i kieszeni. Generalnie efekt wymiany poglądów był taki że każdy kto na zawodach spróbowałby mieć coś w kieszeni to:mad: :snipersm: :grab:
Tak jak pisała wcześniej Mokka:
[QUOTE]Od początku, od pierwszych niezerówkowych zawodów, w jakich brałam udział, wkładano mi do łepetyny, że nie wolno mieć przy sobie żadnych przyspieszaczy. I wydawało mi się, że to jest norma[/QUOTE]
To tak jak mi:roll:
Może takie podejście wynikało z bardzo napiętej atmosfery panującej w agilitowym światku;) ?
Każdy strzegł zawzięcie tajemnic szkolenia poszczególnych elementów i każdy każdego podejrzewał o niedozwolony doping:evil_lol:
Teraz mam wrażenie jakby trochę wszyscy wyluzowali:loveu:

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE] Chodzi mi po prostu o to aby sędziowie nie interpretowali dowolnie regulaminu.
Skoro jest napisane, że nie można mieć nic w ręku to jeżeli masz w kieszeni piłkę i ją widać albo pies na nią reaguje to nie powinno według regulaminu detki - takie jest moje zdanie. A bywa z tym różnie.[/QUOTE]

A z tego Twojego pierwszego postu:

[QUOTE]Mocno się zdziwiłam :crazyeye: gdy na zawodach w Legnicy zobaczyłam jak osoba (bynajmniej nie początkująca :shake: w tej dyscyplinie) wyciąga piłkę i wyrzuca psu zaraz po przekroczeniu przez niego mety. Para została sklasyfikowana:crazyeye: [/QUOTE]

... zrozumiałam, że uważasz, że ta para powinna zostać zdyskwalifikowana. Więc w sumie nie wiem, jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Ja w zależności od okoliczności albo zostawiam piłkę w ringu przygotowawczym, albo jeśli mam gdzie schować, tak żeby pies nie widział i na pewno nie wypadło, to chowam i chyba dużo zawodników tak robi (zimą w Svetlej Horze jak wszyscy ganiali w kurtkach to gros zawodników miało nagrody w kieszeni z tego co widziałam) i bynajmniej nie w jakimś przewrotnym celu, bo moim psom to bez różnicy, ile odruchowo i dla własnej wygody - szybciej mogę psa nagrodzić.
W Legnicy miałam puchową kamizelkę z kieszenią na zamek i tam miałam piłkę, w Warszawie i Płocku biegałam w krótkich spodenkach i T-shircie, więc piłkę zostawiałam i tyle.
Jeżdząc na różne zawody tylko jeden jedyny raz spotkałam się z wyraźnym ogłoszeniem, że nie wolno w ogóle wnosić smakołyków ani zabawek na ring - na MŚ w Montichiari. Rozumiem, że przy zawodach tej rangi chcieli wykluczyć wszelkie wątpliwości - natomiast jak dla mnie przy zwykłych zawodach zapis, że przewodnik nie może mieć niczego w ręku - czyli de facto nie może użyć "dopingu" jest w zupełności wystarczający.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='IraKa']Skąd takie przypuszczenie, właśnie z obserwacji czeskich zawodników. Przyjeżdżają na zawody o mniejszej randze aby z psem potrenować w atmosferze zawodów i biegają z piłką aby w odpowiednim momencie ją wyciągnąć ale nie są klasyfikowani. Coś za coś[/quote]
Z tym też róznie bywa, a może są równi i równiejsi. Podczas zawodów w Opavie, gdy Patiszonowa Kenia zaczęła się snuć, Pati wyjęła z kieszeni piłkę, aby kosztem detki przyspieszyć psa. Wtedy sędzia Grygar powiedział, że zawody to nie trening i kazał jej zejść z toru. Po raz pierwszy i - jak na razie - jedyny spotkałam się z taką sytuacją.

Sajko napisała juz o wiaderku. W czasach, gdy jeszcze nie startowałam, a jedynie kibicowałam zawodom agility, widywałam kubełek dość często. I też wydawało mi się, że to norma. Był nawet czas, że gdy przygotowywaliśmy się do naszych debiutanckich oficjalnych zawodów, na treningach zostawialiśmy obroże i zabawki w kubełku, aby siebie i psy przyzwyczaić do takiej sytuacji. Szkoda, że ten zwyczaj już zanikł.

Czy pies wie, czy nie wie, co przewodnik ma w kieszeniach - sprawa dyskusyjna. Każdy chce jak najszybciej nagrodzić psa po biegu - z tym się zgadzam. Nie raz pędzę na złamanie karku (szybciej niz na torze :evil_lol: ), aby wyjąć z torby smakołyk dla sucza, bo w kieszeniach staram się ich nie przemycać (choć w przypadku mojej suki, to akurat nie ma wpływu na jej bieg). Ale... mój Leon zawsze wie, kiedy mam piłkę przy sobie. Noszę ją w różnych miejscach - w kieszeni, za pazuchą, w saszetce, zatknietą za pasek spodni, ale gdzie by nie była, on wie, że ją mam. Gdy idziemy na spacer, a piłka jest gdzieś schowana, Leon zawsze patrzy mi w oczy z niemym pytaniem "bawimy się?". Gdy każę mu biegać, daje mi spokój i leci przed siebie. Ale on zawsze wie, widać to po nim.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...