Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Postaram się może raczej na pw kilka zdan napisać ,ale nie mam aż takiej wiedzy i informacji oraz doswiadczenia w tym problemie.A może uzyskasz więcej pomocy w formie porad prawnych,rodzinnych itp. -gdybyś zalożyla osobny wątek w dziale :Pomoc ludziom poświęcony waszym ,osobistym i rodzinnym problemom -jako matka samotnie wychowująca dziecko z autyzmem ? Albo na jakimś fachowym forum rodzinnym także ? Na innym portalu ,poświeconym wychowaniu i leczeniu dzieci z autyzmem ? Nieraz wiele osób zorientowanych w takich sprawach i problemach prawnych pomaga i doradza w różnych problemowych sprawach. Np. na Onecie -w dziale Rodzina/Dziecko itp.
może np.http://www.google.pl/search?q=porady%20prawne%20dla%20rodzin%20dzieci%20z%20autyzmem&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&source=hp&channel=np

Posted

Moskitiery w drodze, te na połówki okien. Jeszcze muszę uzbierać na balkon lamelową. Dzisiaj jest zimno,a były w mieszkaniu już dwie.
Merlin przyszedł o 7 się poprzytulać. Dostałam dla niego zestaw zabawek,zobaczę jak zareaguje.


Nie w tym kraju olga7, ja nawet dofinansowania do czynszu nie mam, bo mieszkam a zbyt dużym mieszkaniu i jest nadmetraż. Jak nie będę płacić wywalą mnie z mieszkania.
Byłam dwa razy po bezpłatne porady prawne i zwątpiłam,bo jak można oszukiwać ludzi, nie mówić im jakie mają prawa.
Wszystkie sprawy o alimenty,rozwód, inne prowadzę sobie sama. Przesiedziałam setki godzin nad kodeksami i komentarzami.

Fundacje to porażka. Schody,własne wizje. W tym kraju, żeby wyprowadzić chociaż trochę dziecko musisz mieć pieniądze na terapię, specjalistów,wizyty lekarskie, leki, sprzęt, materiały pomocnicze, książki specjalistyczne. Uwierz mi, że matka samotnie wychowująca niepełnosprawne dziecko- ma pecha.

Wiesz jak wyglądała komisja o stopniu niepełnosprawności ? Trwała 3 minuty. Lekarka zapytała czy to my i podała jakieś nazwisko na Z, podałam jej właściwe i wygrzebała teczkę. Spytała o wzrost-wpisałą,wagę- wpisała. Zapytała czy są problemy z ciśnieniem, usłyszała NIE WIEM i co wpisała 120/80. Która klasa- usłyszała,wpisałą. Opukałamłotkiem,po czym wpisała w papiery stopień lekki, nic się nie nalezy,albo nie dotyczy,a praca lekka na otwartym rynku pracy. Nie przeczytała tego co wypisała lekarka syna, pomimo że nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia. A w kolejnym pomieszczeniu pracownice socjalny pytały dlaczego ma nauczanie indywidualne, a nie jeździ do ośrodka. Taki mamy bajzel, orzecznicy robią co chcą w d.... mają ustawę i żadnych konsekwencji. A jak ci się nie podoba odwołaj się.
Wcześniej przy orzekaniu o niepełnosprawności dziecka trzeba było czekać na nowe orzeczenie, czyli przez miesiąc było się bez dochodu, potem nadpłacali za miesiąc wstecz,ale nikogo nie interesowało jak przeżyjesz.

Posted

Bylam pewna ,że to wszystko już przerabialaś i znasz od podstaw,to szukanie pomocy i wsparcia oraz uzyskania należytej pomocy finans. i organizacyjnej -w wielu trudnych sprawach ,choćby tego wyższego dodatku na syna ,czy alimentów i w wielu innych sprawach....Dobrze,że potrafisz w duzej mierze sama walczyć o swoje prawa i sprawy o ktorych wspominasz.Może jednak te Fundacje choć w niedużym stopniu mogly Ci jakos zcasem pomóc? Pewnie też to sprawdzalaś...

Posted

Merlin bardzo zabawkami zainteresowany,psy też. Muszę go zamykać,żeby się pobawił.

Sprawdzałam. Najbardziej śmieszą mnie reklamy fundacji Polsat, TVN -panele na podłodze powyżej 32 cali telewizor, konsola PS3, nowe meble.... widziałaś, gdzieś biedę ? Nie, zamożne rodziny proszą o wpłaty i..... komunikat, że np.z fundacji Polsat "Informujemy również, iż od dnia 13 czerwca o dofinansowanie rehabilitacji dzieci starać się mogą wyłącznie rodzice, których dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 500 złotych." W każdej wymagają
zaświadczenia z opieki społecznej potwierdzające sytuacje rodzinną.

Myślę,że gdyby nie moje wykształcenie,moje dziecko nie miałoby szans. Nawet sprzęt do terapii integracji sensorycznej musiałam kupić. Wielu rodziców płaci za terapię.
Jak się nie załapię na wizytę z funduszu,muszę iść prywatnie. Dentysta prywatnie,dermatolog dla młodego 20 zł wizyta, bo nie ma kontraktu itp.

Posted

Dorobella jesteś wspaniałą matką , żal tylko ,że w zasadzie o to co należy się Twojemu synowi musisz walczyć i kwoty powalają . Trzymam kciuki za Ciebie i syna.A rad przez osoby postronne jest łatwo udzielać!Tyle ,że to w konfrontacji z życiową prawdą nie ma nic wspólnego.

Posted

Ja nie jestem jeszcze w złej sytuacji, bo skończyłam pedagogike,dokształcałam się. Zamiast czekać,aż mi zaproponują jakąś terapię pracowałam z dzieckiem czasem po 16-20 godzin dziennie.
Pisałam sobie sam pisma itp. Zal mi tych rodziców,którzy czekali na cud pomocy specjalistów, a czas uciekał, często bezpowrotnie.
Żal mi bezsilnych rodziców, którzy nie mają środków na terapię dziecka i ono nie ma szans. Rząd produkuje różne ustawy, rozporządzenia, niektóre takie buble, że powinni się wstydzić pobierając wynagrodzenia. Niestety każden sobie rzpkę skrobie...

Posted

Założyłam moskitiery,udało mi się uzbierać na nie z bazarku roślinnego. Jeszcze muszę kupić na balkon moskitierę. Zabiłam dzisiaj 10 os (!), a ze 20 widziałam na balkonie.
Na razi kuruję się z przeziębienia, ale wystawię potem bazarek.

Posted

Osy pojawiały się z dwóch stron bloku,od strony balkonu i od strony kuchni. Ja założyłam dwie, na małe połówki okien.Na balkon z przesyłką to 56 zł.
Osy raczej nie atakują, chyba że się je złapie- tak robi Merlinek. Potem wystarczy jedno użądlenie i koniec. Pół biedy jak jestem w domu i zauważę,gorzej jak sie jakaś ukryje i uaktywni, gdy mnie nie będzie.

Od poniedziałku łapię mocz, żeby sobie życia nie utrudniać bardziej, dwa razy. Merlin antybiotyk skończył, moja suka za niedługo skończy, bo ma stan zapalny dziąseł. Mocz muszę złapać Merlina i Bazyla, coś się dzieje z Bazylem, a on biedny ma 11 lat, był bardzo ciężko chory, był kotem wychodzącym- to i tak cud, że tyle dożył.

Posted

Samo już pisanie tu na tym wątku też ma swoj sens,choćby by po to by podzielić się swoim żalem,rozgoryczeniem a zawsze ktoś doda otuchy i podtrzyma na duchu. A to jest b.potrzebne i ważne.Tym wiecej mam uznania dla Doroty,iż potrafi podołać jakoś jednak wielu trudnym swoim osobistym sprawom i znależć jeszcze sily ,czas i zdrowie ,by zajmowac się intensywnie także chorym ,bezbronnym kotem Merlinem ,wymagajacym aż tylu starań i umiejetnego podejscia ,jak to bywa w przypadku kotow a szczegolnie ,gdy chodzi o ich leczenie ,co nie jest w praktyce takie proste i latwe.Psy jednak trochę latwiej jest leczyć /zabiegi,zastrzyki itd./ ,niz koty.

Posted

Wiesz olga7 ja wiem jakie są realia w tym kraju, kiedyś miałam mniej więcej tyle optymizmu co to, bo sobie myślałam,ze przecież musi być jakaś pomoc, ze to nie może być tak,ze człowiek zostaje pozostawiony sam sobie. Wierz mi,ze państwo ma w d... rodziców dzieci niepełnosprawnych i te dzieci też. Spotkałam kiedyś prosta kobietę, z piątką dzieci. Jej dochód przekroczył 20 zł i nie dostałą dofinansowania do węgla. Co jej zieci zrobiły- miały pecha. Więzień,który zamorduje ma pełną michę i ciepoło, jej dzieci niekoniecznie. Widzisz różnicę.

Poszukaj sobie forum autyzmu, poczytaj posty. Ludzie sobie flaki wypruwają, żeby opłacić rehabilitację.W większości rezygnują z terapii,po której widać poprawę - bo ich nie stać na leczenie i rehabilitację. Nikogo to nie obchodzi. Tak było,jest i będzie. Ludzie biorą kredyty na operację swoich dzieci, bo NFZ nie chce refundować. 12 latka ze stwardnieniem rozsianym nie ma refundacji leku,którego miesięczny koszt to zawrotne sumy,bo NFZ refunduje leczenie od 16 roku życia. Może chce zmniejszyć pogłowie chorych dzieci.

Wiesz jakie jest kryterium dochodowe w MOPS ? 477 zł dla osoby samotnie gospodarującej, a 351 zł przy prowadzeniu wspólnego gospodarstwa. W d..... mają czy się opłacisz, za co kupisz np. węgiel. Mamy więcej takich perełek bubli w rządzie. Ciekawe czy np.Tusk by za to wyżył. Rząd to taki Robin Hood w krzywym zwierciadle zabiera biednym,żeby dać bogatym np.podwyżki posłom.

Nie ma dobrej woli, są przepisy.

Każdy kto mijał Merlina myślała sobie nie będę sobie robić kłopotu. Jak Merlin zachorował mogłam zapytać o koszt leczenia i koszt uśpienia. Mogłam go uśpić, powiedzieć, że mnie nie stać na leczenie i nie będę go leczyć. Był w takim stanie, że niewiele do TM mu brakowało. Byłam jedyną osobą, która chciała dać mu szansę. Bezinteresownie.

Posted

Malo ,że duże problemy życiowe oraz te wychowacze z chorym synem ,ciężka sytuacja finansowa -nieduże środki na utrzymanie was dwojga ,to jeszcze obarczyłaś się dobrowolonie utrzymaniem a co gorsza leczeniem przewlekle chorego kota Merlina,ktory być może zostanie u was jeszcze na dlugo.
Tak to juz jest ,że każdy wrązliwy czlowiek nie potrafi przejśc obojetnie kolo innego czlowieka albo zwierzęcia potrzebujacego pomocy i wsparcia i potem wiąże sie to z dalszą konsekwentną pomocą ,czesto już stałą.

Posted

Tak można powiedzieć. Wzięłam Merlina z ulicy, dobrowolnie. Nikt mnie nie zmuszał. Był jeden telefon z ogłoszenia.Młoda ok. 20 letnia osoba dzwoniła, ze mieszka na 4 piętrze, balkon i okna nieosiatkowana, ale przecież miała tyle kotów i nic się nie stało. Nie po to go brałam z ulicy.

Za każdym razem, gdy dzieje się coś złego, gdy jest bliski TM słyszę w głowie fragment zespołu Kult "Do Ani" -
Czy wiesz, że gdy odjeżdżam, umieram dziewięć razy

Posted

Po co kotu żwirek w kuwecie ;) Mówię do Merlina, wkładając go do kuwety, "Nowy żwireczek, kuweta czyściutka, wypróbuj żwirek :) "





Położył się i tarzał,jak się wytarzał cały, na grzbiecie z łapami w górze, wyszedł zadowolony. Zawsze tak robi ;)

Posted

3 sierpnia minie rok jak mam Merlina na DT,już za parę dni.





i dla porównania sunia wyciągnięta z pseudo, dopuszczona jako ok. 10 miesięczne szczenię, płód martwy, cesarka boczna, antybiotyku nie dostała, dobrze ,że moja lecznica jest normalna i sucz wyleczona, wysterylizowana



Taki byłem mały



i urosłem



Lubię się kłaść w różnych miejscach

Posted

I trafiam na biedy, które są prawie w agonalnym stanie, niewiele im brakuje, ledwo żywe i wymagające pomocy.
Zawsze tak było.

Kupiłam spray na osy, bo Raid na osy wypsikałam w czwartek na roje wielkich,czarnych much - mówią na nie ?"masary" Plujka pospolita, zabiłam ich chyba 200. Załatwiłyśmy z koleżanką ok. 40 kg mięsa. Ale w czwartek część tego mięsa była 24 godziny na powietrzu i zleciały się razem z osami.
Spray muszę mieć na osy.

Posted

Podnoszę Merlinka i BAzyla na początek..Niestety tylko tyle mogę..11 lat to nie tak wiele jak na kota, ja mam kocura po przejściach w takim wieku i wcale po nim tego nie widać..Mówię, że ma u mnie sanatorium, a jak się przytula i przybiega na wołanie..Nie mam pojęcia gdzie on się tak w schronie przytulał..Ale on jest twardy, z niejednego pieca chleb jadł i dlatego teraz jest taki chojrak..niestety nie bardzo mogę już Cię wspomóc finansowo..Może jeszce to się zmieni..Jesteś Dorotko bardzo dzielna, szkoda że Ci co są powołani do pomocy zachowują się w taki sposób..W każdym razie ja o Was zawsze będę pamiętać..I będę trzymać kciuki za Twoją zwierzynę i nietylko..Trzymaj się...

Posted

Dziękuję kochana Basiu ja o Tobie i twoich futerkach myślę ciepło. Nie przejmuj się :) Dużo zdrowia kochana.

Bazyluś u mnie zostanie do końca swoich dni. Ciężko chorował,był otem wychodzącym, może mu się uda jeszcze rok być z nami. Widać po nim,że się starzeje.
Merlin jeżeli nie będzie dla niego odpowiedniego domu - zostanie u mnie tak długo jak los pozwoli.

Nie uwierzylibyście. Wchodzę do kuchni, okno na uchył, a pomiędzy oknem a moskitierą widzę - osę. Spray do ręki, drzwi za sobą, popsikałam i padła. U nas pada. Balkon był otwarty, bo zdejmowałam rano pranie,musiała wlecieć.
Kiedyś nie było os jak było zimno.

Chucham i dmucham, bo poważnie mam pietra. Co użądlenie przechodzi je gorzej.

No i łapanie moczu od poniedziałku.

Posted

BO wiesz chyba koty ak mają..Nie widać po nich wieku, a potem nagle po kocie..Ja tak miałam z Sońką..Ale ona byłą chora od dzieciaka i przeżyła u mnie 9 myślę, że szczęśliwych lat..Twoje futrzki pięknie wyglądają..I nie wiem, czy kto inny umiałby o nie zadbać tak jak TY..Dlatego żaden domek nie wydaje mi się dla nich równie dobry..I dlatego uważam, że nalezy Ci się pomoc.. szczegónie w Twojej sytuacji..I od funadacji proludzkich i organizacji państwowoych też.. Tobie naprawdę jest bardzo trudno i powinnaś mieć jakieś wsparcie zarówno dla syna jak i dla zwierzaków, które są pod Twoją opieką..Podnoszę...

Posted

Wiesz Basiu w jakim kraju żyjemy, takim,a nie innym.

Spotykałam rodziców dzieci niepełnosprawnych w różnych miejscach, najczęściej przychodniach. Dużo jest matek samotnie wychowujących, rodziców w depresji, nie radzących sobie z sytuacją.

Mnie najbardziej rozwalają pytania,które słyszę dosyć często To z czego żyjesz ?,pierwsza mysl- tzn. że już żyć nie powinnam.

Stare powiedzenie mówi syty głodnego nie zrozumie i jest to głęboka prawda moralna. Ciężko postawić się w czyjejś sytuacji, trzeba dużo empatii.

Po ostatnim wstrząsie, gdzie kolejny raz ważyły się losy Merlina powiedziałam sobie,że jeżeli będę miała cień wątpliwości co do przyszłego domu- nie oddam go tam.

A to,ze często jestem w lecznicy. Zwierzęta chorują. Bazyl od czasu jak jest u mnie miewa ataki duszności,mam nadzieję, że tylko wtedy, gdy jesteśmy w domu.

Ja na razie czekam na zawiadomienie o komisji,podobno mają 30 dni lub 60 jeśli sprawa jest trudna.

Posted

Naszła mnie dzisiaj refleksja,wcale niemiła.... Jak dostawałam świadczenie pielęgnacyjne mieliśmy ja i syn ubezpieczenie zdrowotne. Teraz moje niepełnosprawne dziecko nie ma nawet ubezpieczenia.... czyli mowy nie ma, żeby mu się coś stało, bo kto zapłaci 100%. Czyli żadne szpitale i inne nagłe przypadki nie wchodzą w grę. To jest paranoja.

W razie czego zawsze mogę pojechać do lecznicy ;)

Zapomniałam dodać wcześniej







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...