Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Podobnie jak nam i tak już będzie zawsze. 
Mnie też jest bardzo smutno z powodu odejścia Gajuni i nie jedna, nie dwie łzy spłynęły mi po policzkach. Dobrze wiesz, że była mi bliska. Zawsze ją miałam z tyłu głowy. Za kogo teraz będę trzymać kciuki? 
Ale wiesz co? Dziś nie wiem czy górę we mnie bierze smutek, czy wściekłość na te wszystkie schorzenia, które bezobjawowo drzemią w naszych psiakach, a potem bez litości wyrywają je z naszych objęć, nie dając im żadnych szans. 
To jest niesprawiedliwe. 

 

  • Like 1
Posted

Wiem, że kibicowałaś małej mordce i to dla mnie ważne. Bardzo to wszystko niesprawiedliwe, Gajulka była cały czas pod kontrolą, a my też bacznie ją obserwowaliśmy. Żadnych niepokojących objawów. I nagle coś takiego. 

Posted

Radku znam to. 
Nie wiem czy sobie przypominasz co napisałam tu kiedyś, że ja przestalam wierzyć w jakiekolwiek badania profilaktyczne. Nasze dziewczyny też były obserwowane przez nas i to dokładnie, były pod dobrą opieka weterynaryjną, też miały robione badania, człowiek tego pilnował, żeby nic go nie zaskoczyło, a zaskoczyło za każdym razem.
Co miało nadejść nadeszło i to zawsze z tej niespodziewanej strony.
No może Zuzia.......... w jej przypadku byliśmy przez wetów przygotowywani na moment jej odejścia ze względu na wiek. Ale wyniki były bardzo dobre, to jaka tam starość. Wypieraliśmy to do końca. 

109.jpg

  • Like 1
Posted

A ja dzisiaj mam dzień mokrych oczu. Pierwszy wyjazd na działkę bez Gajulki. Musiałem uprzątnąć posłanko małej mordki, przejrzeć przysmaki małej mordki, bo miała osobne ze względu na stan zdrowia. Dodatkowo zawsze w niedzielę szykowałem dla Gajki leki na kolejny tydzień. To też boli. Nasz Iguś, który wychował się z Gajulką też nieswój. Smutny dzień. 

Posted

Ja także rozkładałam w każdą niedzielę nam leki na cały tydzień. Robię to do dziś ze łzami w oczach, bo brakuje jednego, tygodniowego dozownika dla Zuzi. Tak oto beczę urzędowo w każdą niedzielę o 21:30.
Radku bardzo Wam współczuję, bo to jest tak potworny ból, którego w żaden sposób nie da się opisać. 

1a.jpg

Posted

Wczoraj miałem ciężki wieczór. Bardzo brakowało łażenia małych łapek po domu. Mała mordka zawsze przychodziła na działce pod moją połowę łóżka, kładła się bliziutko łóżka, a ja opuszczałem rękę i głaskałem Gajulkę przed snem. Kiepsko mi się zasypiało. 

Posted

U nas za 20 dni minie 11 miesięcy, a do dziś wysłuchujemy stukania pazurków po podłodze.
Nasze dziewczyny pomimo, że miały bardzo wygodne legowiska spały w łóżku. Kiedy żyła Psonia spała na dużej poduszce nad moją głową. Potem dawała nura pod kołdrę i właziła pomiędzy mnie i Janusza. Rozpychała się tak, że nie raz , nie dwa lądowałam na podłodze. Ku naszemu zdziwieniu miejsce nam moją głowa wybrała sobie także Balbisia, no ale ta się   rozpychała na dużej poduszce, więc ja się zsuwałam niżej, nogi mi wystawały na podstawioną do łóżka pufę. Zuzka z kolei żeby nie wiem ile było stopni wtulała się z mój brzuch, czasami właziła pomiędzy mnie i Janusza i tak spaliśmy.  Po odejściu Balbisi Zuzia obrała sobie jej miejsce na dużej poduszce nad moją głową. Moja ręka zawsze lądowała do góry, łapała za łapinkę najpierw Psoni , potem Balbisi  i Zuzi, trzymała ją kiedy zapadałam w sen. Do dziś ta ręką ląduje instynktownie w górę i jest....PUSTKA, która dzień w dzień wywołuje łzy. Dzień w dzień, a właściwie noc w noc. Kiedy trafiłam na Dogo i zakładałam wątek Psoni nie miałam pojęcia jak trafny będzie jego tytuł PUSTKA, KTORA BOLI. Boli jak diabli i wiem, że nie przestanie boleć - nigdy.  Już nie mam złudzeń. 

 

  • Like 1
Posted

Gajulka, jak była młodsza, wskakiwała na łóżko. Później kładła się obok. Tak było na noc, a w ciągu dnia często ją wstawialiśmy jak chciała. 

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...