jusstyna85 Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Jaaga napisał(a):Ja również podniosę Cedrę. Może ktoś ja jeszcze wypatrzy? Jest jakies zainteresowanie nia na FB? Nie jestem tam biegła, ostatnio pokrochmaliłam cos z hasłem, dostałam różne wiadomosci i nie potrafię tam teraz wcale wejść. Chyba nie,ale ja tak samo jestem ciemna z tego,jak Ty Quote
jusstyna85 Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Inny psiak,który był 4 lata w schronisku odszedł...:( Robi za TM (*) Czy Cedra podzieli jego los?:( Quote
UBOCZE Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Bardzo to smutne...:-( Na razie zaznaczę psinkę... Quote
Jasza Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Jestem. Na razie zapiszę. Będę w poniedziałek i poczytam. Quote
jusstyna85 Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 [quote name='CatAngel']Justyna proszę http://www.facebook.com/event.php?eid=126600560737663&num_event_invites=0 jak będziesz mieć jeszcze jakieś nowe info o niej pisz do mnie na pw na miau (na dogo mało bywam) Przypominam o udostępnianiu.. Quote
BasiaD Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 CEDRA wracaj na 1 stronkę prosić cioteczki o pomoc! Quote
BasiaD Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 CEDRA wskakuj na początek prosić cioteczki o domek! Quote
jusstyna85 Posted December 18, 2010 Author Posted December 18, 2010 Może ktoś mógłby banerek zrobić? Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Mam pytania co do Cedry: 1. Czy macie możliwość sprawdzenie jaki ma stosunek do kotów? 2. Czy ma wystarczająco gęsty podszerstek by być częściowo na dworze? 3. Jaki ma stosunek do mniejszych od siebie suczek? Quote
jusstyna85 Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Kroook napisał(a):Mam pytania co do Cedry: 1. Czy macie możliwość sprawdzenie jaki ma stosunek do kotów? 2. Czy ma wystarczająco gęsty podszerstek by być częściowo na dworze? 3. Jaki ma stosunek do mniejszych od siebie suczek? Ad.1. Można wziąć Cedra na kociarnie i zobaczyć jak zareaguje na koty.Jednak raz sie zdarzyło,że sunia benka na kcoiarni tolerowała koty,a jak poszła do domu z kotami,to goniła.Nie wiem,czy to jest miarodajne. Ad.2. Ona teraz jest cały czas na dworze,ma tylko bude...:( Tak juz jest od 5 lat :( Ad.3. Akceptuje wszystkie psy,nie ma z nimi żadnych zatargów,to ugodowy i sympatyczny pies. Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 A możecie ją wziąć do kociarni? Wiem, że to trochę mało miarodajne, ale chyba lepszej opcji się nie wymyśli. Chyba, że macie jeszcze możliwość zobaczenia jak reaguje na biegnącego kota - to już coś niecoś sugeruje. Pytam się, bo myślę o adopcji dla siebie - odszedł mój dobek Maksio po 13 latach bycia z nami i obiecałam sobie, że następna sunia, którą adoptuję nie będzie ganiać mi kotów sąsiadów po mojej działce, bo domowe koty zarówno moje dobki jaki i kundelka akceptowały bez problemów. Teraz została mi jeszcze w domu mała kundelka z Mielca, którą braliśmy w schronisku do kociarni (gdzie była zbyt przerażona, żeby się ruszyć) i dogaduje się z moim kotem perfekcyjnie, ale na działce dzielnie dotrzymywała kroku mojemu Maksiowi w pogoniach za wszystkim co się ruszało. I tak to ostatnio zaczęłam szukać dużej, czarnej suni, najlepiej wychowanej z kotami, którą ktoś chce oddać ze jakichś tam względów, może być w pakiecie z czarną kotką, którą też mam zamiar doadoptować mojemu kotu do towarzystwa, a zobaczywszy Waszą Cedrę i te jej smutne oczy postanowiłam się zapytać o te koty. Quote
jusstyna85 Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Kroook napisał(a):A możecie ją wziąć do kociarni? Wiem, że to trochę mało miarodajne, ale chyba lepszej opcji się nie wymyśli. Chyba, że macie jeszcze możliwość zobaczenia jak reaguje na biegnącego kota - to już coś niecoś sugeruje. Pytam się, bo myślę o adopcji dla siebie - odszedł mój dobek Maksio po 13 latach bycia z nami i obiecałam sobie, że następna sunia, którą adoptuję nie będzie ganiać mi kotów sąsiadów po mojej działce, bo domowe koty zarówno moje dobki jaki i kundelka akceptowały bez problemów. Teraz została mi jeszcze w domu mała kundelka z Mielca, którą braliśmy w schronisku do kociarni (gdzie była zbyt przerażona, żeby się ruszyć) i dogaduje się z moim kotem perfekcyjnie, ale na działce dzielnie dotrzymywała kroku mojemu Maksiowi w pogoniach za wszystkim co się ruszało. I tak to ostatnio zaczęłam szukać dużej, czarnej suni, najlepiej wychowanej z kotami, którą ktoś chce oddać ze jakichś tam względów, może być w pakiecie z czarną kotką, którą też mam zamiar doadoptować mojemu kotu do towarzystwa, a zobaczywszy Waszą Cedrę i te jej smutne oczy postanowiłam się zapytać o te koty. Aż podskoczyłam z radości,że ktoś chciałby jej dac szanse :) :) :) Przykro mi z powodu Twojego psiaka :( Reakcja zostanie sprawdzona,już napisałam Justynie ze Schroniska :) Tak przy okazji u mojej sąsiadki jest 5 mies. czarna kotka,która trafiła do nas po wstrząśnieniu mózgu, już jest wszystko ok :) Quote
UBOCZE Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Jej, żeby wszystko się dobrze ułożyło... Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 jusstyna85 napisał(a): Przykro mi z powodu Twojego psiaka :( Dzięki, ciężko było się rozstawać, kawal życia spędził z nami. Chociaż ja dużo bardziej opłakałam 3 lata temu moją sunię dobkę - Maksio to był ulubieniec mojego TZ - chował się za niego, jak coś przeskrobał, a na niego krzyczałam. A sunia była moją ulubienicą. Kotkę też mogę adoptować, chociaż też wolałabym już wysterylizowaną, no ale... Czekam więc na reakcję na koty - to dla mnie najważniejsze. Quote
jusstyna85 Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Kroook napisał(a):Dzięki, ciężko było się rozstawać, kawal życia spędził z nami. Chociaż ja dużo bardziej opłakałam 3 lata temu moją sunię dobkę - Maksio to był ulubieniec mojego TZ - chował się za niego, jak coś przeskrobał, a na niego krzyczałam. A sunia była moją ulubienicą. Kotkę też mogę adoptować, chociaż też wolałabym już wysterylizowaną, no ale... Czekam więc na reakcję na koty - to dla mnie najważniejsze. mam nadzieje,że jutro będzie wiadomo już jak z reakcją na koty. Kotka będzie sterylizowana na dniach,tylko że my szukamy dla niej domu niewychodzącego. Quote
Jaaga Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Super, jakby Cedrze się udało pojechac do swojego domu. większość psów goni koty na zewnątrz, a w domu olewa. U mnie jest to samo. Raze spią, mieszkaja, ale na dworze wypada pogonić kota na drzewo. mysle, że przy swojej tuszy i wieku Cedra nie byłaby zbyt groźna dla kotów. Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 jusstyna85 napisał(a):mam nadzieje,że jutro będzie wiadomo już jak z reakcją na koty. Kotka będzie sterylizowana na dniach,tylko że my szukamy dla niej domu niewychodzącego. Mój kot jest niewychodzący - w ciągu 6 lat jak z nami jest 2 razy zwiał nam na sąsiednią działkę do firmy, w której stale mieszkają koty, stąd pomyślałam, że jak będzie miał kumpelę w domu, to może nie zechce więcej nawiewać. W domu są siatki w otwieranych oknach, pilnujemy drzwi, ale ostatnio nie widzieliśmy kiedy on nam zwiał. Quote
jusstyna85 Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 [quote name='Kroook']Mój kot jest niewychodzący - w ciągu 6 lat jak z nami jest 2 razy zwiał nam na sąsiednią dzałkę do firmy, w której stale mieszkają koty, stąd pomyślałam, że jak będzie miał kumpelę a domu, to może nie zechce więcej nawiewać. Jutro popołudniu zostanie sprawdzona reakcja na koty :) A to czarnuszka: Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Śliczności :). Mój kot też miał być czarny, ale nie zdążyłam się nawet dobrze rozejrzeć, po tym jak w pracy wspomniałam, że wezmę kota, jak natychmiast koleżanka przywiozła mi piwnicową, czarno białą bidę, który pierwszy miesiąc spędzał u mnie w domu w ukryciu - tylko po ubytkach jedzenia wiedzieliśmy, że kot gdzieś jest. Do tej pory nie daje się złapać, przychodzi się czasem przytulić jak ma ochotę, ale trzeba go też "zaprosić" do przytulenia, bo inaczej zaraz sobie pójdzie. Quote
jusstyna85 Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 Kroook napisał(a):Śliczności :). Mój kot też miał być czarny, ale nie zdążyłam się nawet dobrze rozejrzeć, po tym jak w pracy wspomniałam, że wezmę kota, jak natychmiast koleżanka przywiozła mi piwnicową, czarno białą bidę, który pierwszy miesiąc spędzał u mnie w domu w ukryciu - tylko po ubytkach jedzenia wiedzieliśmy, że kot gdzieś jest. Do tej pory nie daje się złapać, przychodzi się czasem przytulić jak ma ochotę, ale trzeba go też "zaprosić" do przytulenia, bo inaczej zaraz sobie pójdzie. Niestety kotka też nie jest mocno wylewna,potrzebuje czasu,by zaufać.Jest bardzo łagodna,pozwala sie nosić,tarmosić,uwielbia jedzenie.Jest u starszej os.,które nie poświęca jej dużo czasu Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 jusstyna85 napisał(a):Niestety kotka też nie jest mocno wylewna,potrzebuje czasu,by zaufać.Jest bardzo łagodna,pozwala sie nosić,tarmosić,uwielbia jedzenie.Jest u starszej os.,które nie poświęca jej dużo czasu Ja też nie mam wiele czasu, dużo pracuję - dlatego cały czas mieliśmy 2 psy, żeby im razem było weselej. Tylko kot jest jedynakiem, bawi się czasem z moją sunią Tolą, ale może też mu będzie weselej, jak mu coś doadoptuję. Quote
Jaaga Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Na pewno bedzie mu weselej. U mnie został czarny kocurek Merlin i to, co wyprawia z moimi brytyjczykami, to obłęd. nie miałam w końcu sumienia go dać nikomu, bo co robiłby sam w nowym domu, no i został. Kazdemu polecam dokocenie się. Kot to doceni. Quote
Kroook Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Jaaga napisał(a):Na pewno bedzie mu weselej. U mnie został czarny kocurek Merlin i to, co wyprawia z moimi brytyjczykami, to obłęd. nie miałam w końcu sumienia go dać nikomu, bo co robiłby sam w nowym domu, no i został. Kazdemu polecam dokocenie się. Kot to doceni. No mam nadzieję, zresztą zapytam się go po jakimś czasie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.