Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Faktury są na 488,28 plus bilety 104= 592,28 minus 260, które dałaś na początku daje te 332 złote. Tak się wydaje ale tu wizyta, tu leki, znowu badania...I tak się pieniądze rozchodzą niestety. Trzeba zbierać dalej i prosić Ciotki o wsparcie;)
Pieniądze już wysłałam ze swojego konta, jak dostanę ostatnią fakturę, to zwrócę z wpłat z fundacyjnego, zgodnie z otrzymanymi fakturami

Idek, zaktualizuj wpłaty i wydatki, żeby było przejrzyście. Lecznica- 252 ale faktura jeździ z moją szefową:) kiedyś ją dostanę:)

  • Replies 676
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bardzo dziękuję za przelew, już doszedł
Jacek zrobił dziś zastrzyk Gufiemu-bardzo dobrze mu poszło, psiak był bardzo spokojny, Gufi ma apetyt i oprócz krótkich wyjść z Psotą chodzimy 3 razy dziennie na dłuższe, półgodzinne spacerki (jest bardzo radosny, po każdym chce się jeszcze bawić piłeczką), ogólnie jest bardzo grzeczny i ułożony (istny aniołek przy mojej rozwydrzonej Psocie), z przyjmowaniem leków też nie ma żadnego problemu, Gufi przepada za wołowiną i słoniną, jabłek i warzyw nie chce jeść;)))

Posted

Psotę specjalnie rozpieszczaliśmy bo też trafiła do nas jako 2-letnia kobieta po przejściach i jako że jest taka malutka to jej rozwydrzenie zawsze nas bawiło i nie chcieliśmy jej jakoś specjalnie doprowadzać do porządku bo nie było nigdy takiej potrzeby;)) a teraz jest już wiekowym pieskiem (16-letnim) i chcemy żeby sobie jeszcze wygodnie pożyła więc np. pozwalamy jej spać na łóżkach i kanapach itd.
Wczoraj za to byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni zachowaniem Psoty, jak przytrzymywaliśmy Gufiego żeby spróbować go trochę popryskać po uszkach (później jednak przymoczki okazały się lepszym rozwiązaniem bo w ogóle dla niego nie stresującym), Psota zauważyła, że coś się dzieje i podeszła do nas wszystkich obwąchiwała go (i preparat) i merdała ogonkiem (zero zazdrości i agresji), tak jakby przyszła go bronić (tak na zasadzie - co się dzieje i co wy robicie mojemu koledze...heheeh)- zażyła nas kompletnie:))) i doszliśmy do wniosku, że w jej zachowaniu nastąpił ogromny postęp (przeważnie denerwuje się jak Gufik szaleje i hałąsuje z nami po domu z zabawkami, ale tak jak już wcześniej pisałam -Psota reagowała nerwowo nawet gdy chłopcy grali na podwórku w piłkę, chyba bała się, że w nią trafią, już nie wspomnę o tym jak kilka lat temu mój mały brat cioteczny próbował w nią rzucać swoimi zabawkami :(, za co oczywiście został ukarany - może po prostu ma złe skojarzenia)

Posted

no, w sumie tak, hehehe, właśnie doszła do nas wielka paczka od Ciebie, dzięęęękuuujeeemyyy baaaardzo! teraz Gufik po takiej ilości rybki i tranu na pewno będzie zdrów jak ryba;) :***

Posted

Oby tylko dalej szczekał a nie tylko ustami ruszał;) No i żeby Wam powodzi nie robił, zeby sobie popływać;) Tym tranem można trochę suchą karmę polać:)

Posted

[quote name='mysza 1']Może allegro cegiełkowe? Ale roboty z tym od cholery niesety.

Tylko na allegro to on mało chwytliwy....

Ludwa, masz piękny awatar :loveu::loveu::loveu:



Prawda? Niby kundlica a jakie szlachetne pynio i uszy;) Tylko psychika zdziczała;) Ale nie można mieć wszystkiego;). No i wysterylizowana niestety;)

Posted

Niezrównoważona owczarzyca;)

Piszesz, żeby próbować? Tam tyle faktycznych bied, że aż głupio, bo Gufiak przy nich, to szczęściarz;)
Czyli trzeba by było jakiś dyplomik albo cosik zmajstrować? Ja zupełnie nie graficzna jestem, musiałąbym kogoś poprosić

Posted

idusiek napisał(a):
koncze jutro o 16:) gdzie mam byc ?:D


Na Ochocie ;) Nie dam rady nigdzie podjechać bo robię Sylwka... ;)
Zadzwoń do mnie jutro to się dokładnie umówimy ;) Chyba, że wolisz w sobotę (ale po południu...:cool3:) albo w niedziele ;)

Posted

idusiek napisał(a):
to moze niedziela co ?:) robisz Sylwka i nas nie zaprosiłaś?!


hehehe ;) robie to w sumie za dużo powiedziane ;) zapsieni znajomi odmówili wyjścia na sylwka ze wględu na psy (przecież nie zostawimy ich samych;) ) więc razem z psami przyjeżdzają do mnie (podkreślam - NIE mieszkam w domku...;) )
Mój psychopatyczny tymczasowicz nie za bardzo przepada za towarzystwem obcych (psów i ludzi) więc zapowiada się wesoło. Fajerwerki będą naszym najmniejszym problemem ;)

Posted

Ciotki. A wiecie, ze jeszcze kastracja nas czeka? I karma też nie jest wieczna, bo Gufi pewnie nie tylko na nią patrzy;)? No i pewnie jeszcze leczenie potrwa... Oj, zaczynam się martwić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...