Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lucky widac że jest very Lucky w swym nowym domku:) Jakoś zawsze nam się udaje znaleść naszym podopiecznym wspaniałe domy u wspaniałych ludzi:) Oby tak dalej!!

Posted

Zuzka2 napisał(a):
No Aga,nareszcie wróciłaś!:-)W złym momencie wyjechałaś;-)
Laki bardzo się zmienił-piękny psiak:-)

Musiałam kogos ożenić:) Troszkę się natyrałam aż w Wierzbicy:)

Posted

Moja Tilcia kochana!:) Aż mi się łezka z radości zakręciła:)
A i widzę że ciągle ma tego różowego słonika którego ode mnie dostała:)

Posted

Wczoraj byliśmy u Kowu i Pedra. Pedro wylądował w kojcu pod gołębnikiem ,ale może to lepsze bo chociaz może pobiegać luzem. Z łańcucha został też puszczony na naszą prośbę i Kowu. Nie biegał od bardzo dawna,widać było że jest szczęśliwy. Oba psiaki sa bardzo przyjazne,jednak wiem że ze względu na wiek ciężko będzie znaleźć dom dla pięknego i zaniedbanego Kowu,aż żal pomysleć że taki śliczny i radosny pies resztę swoich lat życia spedzi na łańcuchu:( Pedro to jeszcze radosny młodzieniaszek ale też bardzo brak mu kontaktu z człowiekiem. Jedyna dobra stamtąd wiadomość jest taka że po długich namowach dziś astka pojechała na sterylkę.
Podjechaliśmy tez zobaczyć kątem oka naszego szkodnika Psotkę:) Chyba nie jest źle.Psotka jak na szkodnika przystało obrabiała duża plastikową butelkę,leżała sobie zadowolona na trawce więc miejmy nadzieję że będzie dobrze z naszym dzikim szkodnikiem:)

Posted

A może założyć osobny wątek Kowu, może by się znalazła jakaś pomoc dla niego. A tak to nikt o nim nie wie oprócz kilku osób z tego wątku,l no i może na kudłaczach kto wypatrzy.
A czy on jest taki kudłaty, ma miękkie włosy w dotyku czy raczej terierowaty, szorściak ?
I jakiej jest wielkości ? Coś jak spanielek ?

Posted

Dogo07 napisał(a):
A może założyć osobny wątek Kowu, może by się znalazła jakaś pomoc dla niego. A tak to nikt o nim nie wie oprócz kilku osób z tego wątku,l no i może na kudłaczach kto wypatrzy.
A czy on jest taki kudłaty, ma miękkie włosy w dotyku czy raczej terierowaty, szorściak ?
I jakiej jest wielkości ? Coś jak spanielek ?

On jest raczej jak spanielek:) Co do futra to ciężko orzec bo to jeden wielki kołtun jest,ale futerko ma w miarę miękkie mimo brudu. Niestety zęby w fatalnym stanie:( Same słupki wystają. On wygląda jak przerośnięty york. Postaram się o jego nowe foty ale ciężko będzie bo facet i tak się krzywi że tam zaglądamy,a chciałabym pomóc i Pedro ten wesołek wygląda jak corgi:) Tam wszystko trzeba robić małymi kroczkami. Niestety Dogo07 ja nie dam raczej rady ogarnąc dwóch wątków:(

Posted

Aga co do Kowu. Może daloby sie jakimś cudem namówić tego chlopa,żeby, go zabrać na jeden dzień ,ostrzyc i wykąpać.Kurcze oby znalazł domek.Jak on się cieszył,gdy zostal spuszczony na chwilkę z tego łańcucha. Zuzka wczoraj wysłałam pieniązki,zrób mu bardzo Cię proszę wyróżnione.(mimo że staruszek może chwyci kogoś za serce) I z góry bardzo Ci dziękuję. Kizi już nie ogłaszaj. Jeśli nie znajdę jej dobrego domku gdzieś w Starachowicach ,lub u kogoś znajomego to zostanie u mnie.(nawet przestała uciekać:) )

Posted

Strasznie żal mi tego Kowu, bo wygląda że biedak potrzebuje i wolności i zaopiekowania się nim, skoro ma takie skołtunione futerko to pewnie go to boli, zwłaszcza jak takie upały są, może nawet jakieś rany odparzenia ma na skórze, patrzyłyście może, jeśli w ogóle się da coś zobaczyć przez te kołtuny.
No i te zęby starte, też mogą go boleć, co on tam jada, i od czego te zęby, może kamienie z głodu lub z nudów gryzł.
Biedak :(.
Raczej wątpię żeby ten facet go kąpał i strzygł :/.
Tak by mu się jakiś dt przydał, żeby go doprowadzić do porządku.
Jak on taki mały, to 8 lat to jeszcze nie tak dużo.
Chyba że jednak ma więcej.

A jeśli chodzi o Pedro, to ten jasny, to on taki długi jest jak corgi i taki duży ? Bo ja myślałam że on może jak jamnik.
Obydwa są ładne i fajne i zasługują na dobre domy żeby jeszcze mogły poczuć się kochane i szczęśliwe.

A czy one są tam bezpieczne, co będzie jak nie znajdą domów ?

Jeśli chodzi o wątek, to gdybym miała pomoc Aga38 w postaci bieżących informacji i zdjęć i jakieś osoby z tego wątku byłyby zainteresowane wspieraniem to mogłabym założyć wątek Kowu, chociaż obiecałam sobie że narazie musze odpocząć od spraw dogomanii na chwilę chociaż.
Te psie smutki i historie przygniatają czasami człowieka ...

Sama nie wiem, jak pomóc Kowu, jak myślicie ?

Posted

No cóz pogadam z facetem na temat kąpieli Kowu ale optymizmu we mnie nie ma:( On najchętniej to pozbyłby się go od razu a nie wiem czy zgodzi sie żeby go zabrac i potem odwieźć. Gdybym nie pracowała już dawno byłby u mnie ale ja mam na głowie 16 psów i 6 kotów,niektóre na dożywotce a do tego praca więc nie dam rady:(Pedro jest raczej wielkości pekińczyka,ma małe śmieszne krótkie łapki,bardzo cieszy się do ludzi. Te psiaki to kolejne kaprysy rozpieszczonej córeczki tego faceta,wiele psiaków było już tam a nikt nie wie gdzie są i co się z nimi stało. Jesli nie znajdą domów to w najlepszym razie czeka je łańcuch do końca życia albo kojec pod gołębnikiem:( Psy jedzą resztki z obiadu,jedynie o astke tam dba sie trochę lepiej. Choć ona nie jest do adopcji(jak na razie chyba że sie znudzi) to pokażę ją Wam. Tam jest cięzki orzech do zgryzienia z gościem wszystko trzeba małymi krokami. Laki np. był bity,pojechał do nowego domu kulawy z obolała łapą bał się tak że kiedy wzięłam go na ręce zeby go wsadzić do samochodu obsikał nas wszystkich,sunia też była bardzo wystraszona. Ja naprawde nie wiem jak pomóc psiakom,czasem sytuacja mnie przerasta:(

Posted

Dogo07 jasne, że Ci pomożemy jeśli byłabyś chetna poprowadzić wątek Kowu. W tych naszych stronach nie jest łatwo. Ja niestety działam wybiórczo bo wiem, że nie ogarnę wielu rzeczy.Każdemu psu bezdomnemu lub krzywdzonemu nie da rady choćby czasowo pomóc.
Nigdy Kowu nie widziałam na żywo ale wiem, że bardzo zauroczył agę. Jak wygladają jego szansę? nie mam pojecia...W sumie jakieś są. Pusia jaki super domek znalazła a dużo młodsza od niego nie była.
Aga jeśli ten gościu zgodzi sie na sesję to może los się uśmiechnie tak jak do Luckiego- a to był cud moim zdaniem, bo znikały zdjęcia z Twojego wątku i równoczesnie z allegro, a on go wypatrzył.

Są do adopcji 2 szczyle bez dachu nad głową. Ich mama jest dokarmiana przez lokatorów bloku na jednej z podstarachowickich wsi. Bieda panuje tam straszna. Pojechałyśmy z aagatą zobaczyć(założymy im wątek).
Dziś zadzwonił pewnien chłopiec z informacją, że jest porzucony ON-ek. Dzwoniła też Pani,że sfora psiaków biega visa vi UM i że prawdopodobnie gdzieś są szczęnięta...próbowałyśmy to sprawdzić ale niestety niektóre ogrodzenia są dla mnie nie do przeskoczenia.
Ogólnie pełno tych psich nieszczęść i czasami można tylko zapłakać...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...