[quote name='Ginn']Była u mnie Zojka, a teraz jest Wika.
Borysowi trafił się "ponoć wypasiony" dom, który "poliże" sobie z zewnątrz.
Pod koniec tygodnia jadą z Nadią do Krakowa chyba 2 kociaki - zobaczymy.
Co do Boryska - to cisza.[/QUOTE]
Pani Stello bardzo prosze o pozostawienie swoich komentarzy dla siebie bo to nie o to chodzi w tym wszystkim?! Nie wydaję mi się że Brunonowi dzieję się krzywda na hektarowym ogrodzonym podwórku z ocieploną budą wycielaną specjalnym materacem! Biorąc pod uwagę że trafił do nas z śmierdzącego małego kojca z popuchniętymi w otwarte rany łapy i łojotokowym zapaleniem skóry. Naszym zadaniem jest znalezienie jak najlepiej dopasowanego do daje rasy i charakteru domu, a wielki bernardyn nie jest dla mnie psem do salonu, może się myle ale moje psy żyją na podwórku mają do dysapozycji ciepłe budy, stodołe pełną siana i ocieplony ganek wyścielony kocami i kołdrami i nie widze po nich jakieś niezadowolenie. Z resztą doszłyśmy wczoraj do wniosku że zawsze będziemy mieć rózne zdania na ten temat, co nie oznacza że na wątku trzeba dodać swoje docinki. Wązne jest że Bruno ma pełną miche, ciepłą bude i właścieli które o niego dbają i wrazie potrzeby lek wet dojeżdża do domu żeby pies się dowozem nie stresował;)
Pozdrawiam