Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DORA1020 napisał(a):
znowu zagladam do Pupilka,a tu tak pusto:shake: i domku ani widu,ani slychu....


ala123 napisał(a):
już chyba z tysiąc lat nie byłam u Pupila,co u chłopaka słychać? mam nadzieję,że wszystko w porządku? nie można tego wszystkiego ogarnąc,wszędzie pełno psich nieszczęść, na każdym kroku czlowiek się na nie natyka...


Kochane :loveu:
wszystko u Pupila dobrze:):)

Jestem cały czas w kontakcie z Panią Moniką;)
2 tyg. temu byliśmy wszyscy, tj. Pupil, p.Monika, jej kuzyn i ja u behawiorysty
i trenera Pani Joli, za Krakowem.

Pani Monika dzwoniła i prosiła o popatrzenie na Pupila okiem fachowca;)
"Na spacerach ciągnie, szczeka na jadące auta, nieraz na ludzi i inne Psiaki",

Sam Kochani byłem zaskoczony tą wizytą, bo Pupil spuszczony ze smyczy w ogrodzie, chciał się bawić, i trzymał się nas .... ludzi, nie odchodził, mimo że za płotem ujadały Psiaki hotelikowane przez p. Jolę, nie był nimi zainteresowany.

Normalny, kochany, szczęśliwy Psiak - idealny w domu -
a inny na spacerach.

A bierze się to stąd, że wyczuwa niepokój u p.Moniki lub kuzyna jak są z nim na spacerze (bo uważają na wszystko żeby nie szczekał) a Pupil ..... dlatego szczeka na wszystko... bo chce ich bronić,

Bardzo go kochają.... a szczególnie kuzyn,

Pani Jola zaproponowała jeszcze jedną wizytę, pójdzie z nami na spacer po mieście, aby dać wskazówki jak prowadzić Pupila.

I najważniejsze nie powinien chodzić w szelkach, tylko w normalnej obroży.
Szelki stymulują dodatkowo Pupila ....że należy ciągnąć.

Dałem im teraz oddech, ale zadzwonię jak sobie radzą ze spacerami i czy spróbowali prowadzić Pupila bez szelek;)

Kuzyn kocha Psiaka bardzo, p.Monika też jest za Psiakiem - nie sądzę by oddali komuś Pupila,
przestali już wspominać o innym dla niego domku.

Kochani zobaczymy... podsumowując.... kochają go ...ale aż za bardzo,
i niepotrzebnie są spięci na spacerach.

Co wynikło dalej - będę opowiadał,

Mam jeszcze pomysł, by zabrać Pupila na łąki i go spuścić ze smyczy, musi się swobodnie wygonić - myślę że daleko nie będzie odchodził -
jest już przywiązany bardzo do ludzi.

Spuszczony w ogrodzie, wgramolił się na ławkę do mnie i chciał mizianek, nieustannie rozdaje buziaki.

Państwo dbają o Pupila, wg oceny Pani Joli powinien nawet teraz schudnąć.
Oglądając sierść p.Jola powiedziała, że jest mixem Astka i Wyżełka:):)

Pięknie pozdrawiam;);)

  • Replies 237
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no trzeba powiedzieć, że tfu tfu Pupil jednak trafił na sensowną i odpowiedzialną osobę. Cieszy to bardzo, że są tacy ludzie! Widać, że wkładają dużo serca, aż za dużo może stąd ten ciężki wybór kliniki do kastracji, może i niechęć do bycia DS, no ale psiak podbijał podbijał serca i trzymam mocno kciuki aby już na dobre podbił. To piękny pokazowy pies :)

Posted

wojtuś napisał(a):
Kochane :loveu:
wszystko u Pupila dobrze:):)

Jestem cały czas w kontakcie z Panią Moniką;)
2 tyg. temu byliśmy wszyscy, tj. Pupil, p.Monika, jej kuzyn i ja u behawiorysty
i trenera Pani Joli, za Krakowem.

Pani Monika dzwoniła i prosiła o popatrzenie na Pupila okiem fachowca;)
"Na spacerach ciągnie, szczeka na jadące auta, nieraz na ludzi i inne Psiaki",

Sam Kochani byłem zaskoczony tą wizytą, bo Pupil spuszczony ze smyczy w ogrodzie, chciał się bawić, i trzymał się nas .... ludzi, nie odchodził, mimo że za płotem ujadały Psiaki hotelikowane przez p. Jolę, nie był nimi zainteresowany.

Normalny, kochany, szczęśliwy Psiak - idealny w domu -
a inny na spacerach.

A bierze się to stąd, że wyczuwa niepokój u p.Moniki lub kuzyna jak są z nim na spacerze (bo uważają na wszystko żeby nie szczekał) a Pupil ..... dlatego szczeka na wszystko... bo chce ich bronić,

Bardzo go kochają.... a szczególnie kuzyn,

Pani Jola zaproponowała jeszcze jedną wizytę, pójdzie z nami na spacer po mieście, aby dać wskazówki jak prowadzić Pupila.

I najważniejsze nie powinien chodzić w szelkach, tylko w normalnej obroży.
Szelki stymulują dodatkowo Pupila ....że należy ciągnąć.

Dałem im teraz oddech, ale zadzwonię jak sobie radzą ze spacerami i czy spróbowali prowadzić Pupila bez szelek;)

Kuzyn kocha Psiaka bardzo, p.Monika też jest za Psiakiem - nie sądzę by oddali komuś Pupila,
przestali już wspominać o innym dla niego domku.

Kochani zobaczymy... podsumowując.... kochają go ...ale aż za bardzo,
i niepotrzebnie są spięci na spacerach.

Co wynikło dalej - będę opowiadał,

Mam jeszcze pomysł, by zabrać Pupila na łąki i go spuścić ze smyczy, musi się swobodnie wygonić - myślę że daleko nie będzie odchodził -
jest już przywiązany bardzo do ludzi.

Spuszczony w ogrodzie, wgramolił się na ławkę do mnie i chciał mizianek, nieustannie rozdaje buziaki.

Państwo dbają o Pupila, wg oceny Pani Joli powinien nawet teraz schudnąć.
Oglądając sierść p.Jola powiedziała, że jest mixem Astka i Wyżełka:):)

Pięknie pozdrawiam;);)

dzięki Wojtuś za relację:lol:; milo czytać takie rzeczy, bo jednym słowem- nie jest źle:lol:; trzymam kciuki za całą Pupilową Rodzinkę:lol::lol::lol: a Tobie dzięki za "opiekę" nad nimi:lol:

Posted

wojtuś napisał(a):

"Na spacerach ciągnie, szczeka na jadące auta, nieraz na ludzi i inne Psiaki",

Sam Kochani byłem zaskoczony tą wizytą, bo Pupil spuszczony ze smyczy w ogrodzie, chciał się bawić, i trzymał się nas .... ludzi, nie odchodził, mimo że za płotem ujadały Psiaki hotelikowane przez p. Jolę, nie był nimi zainteresowany.

Normalny, kochany, szczęśliwy Psiak - idealny w domu -
a inny na spacerach.


Behawiorysta to przerost formy nad treścią.
Młody, energiczny i zdrowy pies, trzymany tyle miesięcy na smyczy bez możliwości wybiegania się :crazyeye: ?
Też bym ciągnęła i szczekała.

Posted

Topi napisał(a):
Behawiorysta to przerost formy nad treścią.
Młody, energiczny i zdrowy pies, trzymany tyle miesięcy na smyczy bez możliwości wybiegania się :crazyeye: ?
Też bym ciągnęła i szczekała.


No tak,psina musi sie wybiegac.

Posted

Topi, jeśli chcą i mają pieniądze to niechże je wydają na co chcą :) Chcą na behawiorystę, to wolna wola :)
A nie wierzę, że psa nie wybiegują. Wiem, że macie jakieś uprzedzenia wobec siebie, ale widać ta kobieta nie jest taka zła, bo mogła już dawno Puppę wyrzucić i co kto by jej zrobił. Także nie czepiajmy się byle czego..

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
Topi, jeśli chcą i mają pieniądze to niechże je wydają na co chcą :) Chcą na behawiorystę, to wolna wola :)
A nie wierzę, że psa nie wybiegują. Wiem, że macie jakieś uprzedzenia wobec siebie, ale widać ta kobieta nie jest taka zła, bo mogła już dawno Puppę wyrzucić i co kto by jej zrobił. Także nie czepiajmy się byle czego..

Przepraszam :oops:
Poniosło mnie.
Ale sama przyznaj, że ludzie czasem nadmiarem opieki robią sobie z psa zabawkę.
Znam dwie kobiety, które codziennie swoje dwie suczki myły i perfumowały :angryy:
a o spuszczeniu ze smyczy mowy nie było "żeby się nie pobrudziły i nie zginęły".
Wątpliwe szczęście dla psa. Szczególnie to perfumowanie.

  • 1 month later...
  • 2 months later...
Posted

[quote name='ala123']co u Pupila słychać? Mam nadzieję,że wszystko dobrze?[/QUOTE]
Wszystko, wszystko dobrze:)
Jesteśmy z Pupilem, Panią Moniką, jej kuzynem- chyba na siebie skazani :D
Dzisiaj byliśmy u Weta na szczepieniu p.wściekliźnie, za dwa dni odrobaczanie i za miesiąc jedziemy
na kolejne szczepienie p.wirusom.

Pupil wygląda okazale, jest już trochę spokojniejszy - nie taki szalony jak na początku, choć dalej radosny,
stale sie mu buzia śmieje, z kotkiem już zgoda - nawet do niego skuczy ale kotek to staruszek 17 letni i tylko popatruje na Pupila grzecznie leżąc na fotelu:)

Jak wychodzimy z klatki Pupil od razu szuka mojego autka, bo wie że będzie ...wycieczka, pamięta.. od naszej pierwszej jazdy:)

Obiecuję, że następnym razem porobię zdjęcia i pokażę Pupila, troszkę przytył i o 1/4 powinien sie odchudzić - powiedział Pan Dr Bakowski:), ale wg mnie tak troszkę ...to wystarczy:D

Kochani pozdrawiam:)

Posted

[quote name='wojtuś']Wszystko, wszystko dobrze:)
Jesteśmy z Pupilem, Panią Moniką, jej kuzynem- chyba na siebie skazani :D
Dzisiaj byliśmy u Weta na szczepieniu p.wściekliźnie, za dwa dni odrobaczanie i za miesiąc jedziemy
na kolejne szczepienie p.wirusom.

Pupil wygląda okazale, jest już trochę spokojniejszy - nie taki szalony jak na początku, choć dalej radosny,
stale sie mu buzia śmieje, z kotkiem już zgoda - nawet do niego skuczy ale kotek to staruszek 17 letni i tylko popatruje na Pupila grzecznie leżąc na fotelu:)

Jak wychodzimy z klatki Pupil od razu szuka mojego autka, bo wie że będzie ...wycieczka, pamięta.. od naszej pierwszej jazdy:)

Obiecuję, że następnym razem porobię zdjęcia i pokażę Pupila, troszkę przytył i o 1/4 powinien sie odchudzić - powiedział Pan Dr Bakowski:), ale wg mnie tak troszkę ...to wystarczy:D

Kochani pozdrawiam:)[/QUOTE]

Ja również pozdrawiam:lol:
Dobre wieści z Krakowa,tylko widzę,że pani Monika Ciebie nadal angażuje we wszystko ,co związane z Pupilem.
Wiedziałam,że Pupil z kotem dogadają się:lol::lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...