wojtuś Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 DORA1020 napisał(a):znowu zagladam do Pupilka,a tu tak pusto:shake: i domku ani widu,ani slychu.... ala123 napisał(a):już chyba z tysiąc lat nie byłam u Pupila,co u chłopaka słychać? mam nadzieję,że wszystko w porządku? nie można tego wszystkiego ogarnąc,wszędzie pełno psich nieszczęść, na każdym kroku czlowiek się na nie natyka... Kochane :loveu: wszystko u Pupila dobrze:):) Jestem cały czas w kontakcie z Panią Moniką;) 2 tyg. temu byliśmy wszyscy, tj. Pupil, p.Monika, jej kuzyn i ja u behawiorysty i trenera Pani Joli, za Krakowem. Pani Monika dzwoniła i prosiła o popatrzenie na Pupila okiem fachowca;) "Na spacerach ciągnie, szczeka na jadące auta, nieraz na ludzi i inne Psiaki", Sam Kochani byłem zaskoczony tą wizytą, bo Pupil spuszczony ze smyczy w ogrodzie, chciał się bawić, i trzymał się nas .... ludzi, nie odchodził, mimo że za płotem ujadały Psiaki hotelikowane przez p. Jolę, nie był nimi zainteresowany. Normalny, kochany, szczęśliwy Psiak - idealny w domu - a inny na spacerach. A bierze się to stąd, że wyczuwa niepokój u p.Moniki lub kuzyna jak są z nim na spacerze (bo uważają na wszystko żeby nie szczekał) a Pupil ..... dlatego szczeka na wszystko... bo chce ich bronić, Bardzo go kochają.... a szczególnie kuzyn, Pani Jola zaproponowała jeszcze jedną wizytę, pójdzie z nami na spacer po mieście, aby dać wskazówki jak prowadzić Pupila. I najważniejsze nie powinien chodzić w szelkach, tylko w normalnej obroży. Szelki stymulują dodatkowo Pupila ....że należy ciągnąć. Dałem im teraz oddech, ale zadzwonię jak sobie radzą ze spacerami i czy spróbowali prowadzić Pupila bez szelek;) Kuzyn kocha Psiaka bardzo, p.Monika też jest za Psiakiem - nie sądzę by oddali komuś Pupila, przestali już wspominać o innym dla niego domku. Kochani zobaczymy... podsumowując.... kochają go ...ale aż za bardzo, i niepotrzebnie są spięci na spacerach. Co wynikło dalej - będę opowiadał, Mam jeszcze pomysł, by zabrać Pupila na łąki i go spuścić ze smyczy, musi się swobodnie wygonić - myślę że daleko nie będzie odchodził - jest już przywiązany bardzo do ludzi. Spuszczony w ogrodzie, wgramolił się na ławkę do mnie i chciał mizianek, nieustannie rozdaje buziaki. Państwo dbają o Pupila, wg oceny Pani Joli powinien nawet teraz schudnąć. Oglądając sierść p.Jola powiedziała, że jest mixem Astka i Wyżełka:):) Pięknie pozdrawiam;);) Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 no trzeba powiedzieć, że tfu tfu Pupil jednak trafił na sensowną i odpowiedzialną osobę. Cieszy to bardzo, że są tacy ludzie! Widać, że wkładają dużo serca, aż za dużo może stąd ten ciężki wybór kliniki do kastracji, może i niechęć do bycia DS, no ale psiak podbijał podbijał serca i trzymam mocno kciuki aby już na dobre podbił. To piękny pokazowy pies :) Quote
ala123 Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 wojtuś napisał(a):Kochane :loveu: wszystko u Pupila dobrze:):) Jestem cały czas w kontakcie z Panią Moniką;) 2 tyg. temu byliśmy wszyscy, tj. Pupil, p.Monika, jej kuzyn i ja u behawiorysty i trenera Pani Joli, za Krakowem. Pani Monika dzwoniła i prosiła o popatrzenie na Pupila okiem fachowca;) "Na spacerach ciągnie, szczeka na jadące auta, nieraz na ludzi i inne Psiaki", Sam Kochani byłem zaskoczony tą wizytą, bo Pupil spuszczony ze smyczy w ogrodzie, chciał się bawić, i trzymał się nas .... ludzi, nie odchodził, mimo że za płotem ujadały Psiaki hotelikowane przez p. Jolę, nie był nimi zainteresowany. Normalny, kochany, szczęśliwy Psiak - idealny w domu - a inny na spacerach. A bierze się to stąd, że wyczuwa niepokój u p.Moniki lub kuzyna jak są z nim na spacerze (bo uważają na wszystko żeby nie szczekał) a Pupil ..... dlatego szczeka na wszystko... bo chce ich bronić, Bardzo go kochają.... a szczególnie kuzyn, Pani Jola zaproponowała jeszcze jedną wizytę, pójdzie z nami na spacer po mieście, aby dać wskazówki jak prowadzić Pupila. I najważniejsze nie powinien chodzić w szelkach, tylko w normalnej obroży. Szelki stymulują dodatkowo Pupila ....że należy ciągnąć. Dałem im teraz oddech, ale zadzwonię jak sobie radzą ze spacerami i czy spróbowali prowadzić Pupila bez szelek;) Kuzyn kocha Psiaka bardzo, p.Monika też jest za Psiakiem - nie sądzę by oddali komuś Pupila, przestali już wspominać o innym dla niego domku. Kochani zobaczymy... podsumowując.... kochają go ...ale aż za bardzo, i niepotrzebnie są spięci na spacerach. Co wynikło dalej - będę opowiadał, Mam jeszcze pomysł, by zabrać Pupila na łąki i go spuścić ze smyczy, musi się swobodnie wygonić - myślę że daleko nie będzie odchodził - jest już przywiązany bardzo do ludzi. Spuszczony w ogrodzie, wgramolił się na ławkę do mnie i chciał mizianek, nieustannie rozdaje buziaki. Państwo dbają o Pupila, wg oceny Pani Joli powinien nawet teraz schudnąć. Oglądając sierść p.Jola powiedziała, że jest mixem Astka i Wyżełka:):) Pięknie pozdrawiam;);) dzięki Wojtuś za relację:lol:; milo czytać takie rzeczy, bo jednym słowem- nie jest źle:lol:; trzymam kciuki za całą Pupilową Rodzinkę:lol::lol::lol: a Tobie dzięki za "opiekę" nad nimi:lol: Quote
DORA1020 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Az polubilam tego kuzyna p.Moniki,pewnie,ze pokochal Pupila,bo jego imie jest bardzo trafione do jego zachowania. Wojtus,dzieki,ze nad wszystkim czuwasz:loveu: Quote
Topi Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 wojtuś napisał(a): "Na spacerach ciągnie, szczeka na jadące auta, nieraz na ludzi i inne Psiaki", Sam Kochani byłem zaskoczony tą wizytą, bo Pupil spuszczony ze smyczy w ogrodzie, chciał się bawić, i trzymał się nas .... ludzi, nie odchodził, mimo że za płotem ujadały Psiaki hotelikowane przez p. Jolę, nie był nimi zainteresowany. Normalny, kochany, szczęśliwy Psiak - idealny w domu - a inny na spacerach. Behawiorysta to przerost formy nad treścią. Młody, energiczny i zdrowy pies, trzymany tyle miesięcy na smyczy bez możliwości wybiegania się :crazyeye: ? Też bym ciągnęła i szczekała. Quote
DORA1020 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Topi napisał(a):Behawiorysta to przerost formy nad treścią. Młody, energiczny i zdrowy pies, trzymany tyle miesięcy na smyczy bez możliwości wybiegania się :crazyeye: ? Też bym ciągnęła i szczekała. No tak,psina musi sie wybiegac. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Topi, jeśli chcą i mają pieniądze to niechże je wydają na co chcą :) Chcą na behawiorystę, to wolna wola :) A nie wierzę, że psa nie wybiegują. Wiem, że macie jakieś uprzedzenia wobec siebie, ale widać ta kobieta nie jest taka zła, bo mogła już dawno Puppę wyrzucić i co kto by jej zrobił. Także nie czepiajmy się byle czego.. Quote
Topi Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Rodzice Maciusia :) napisał(a):Topi, jeśli chcą i mają pieniądze to niechże je wydają na co chcą :) Chcą na behawiorystę, to wolna wola :) A nie wierzę, że psa nie wybiegują. Wiem, że macie jakieś uprzedzenia wobec siebie, ale widać ta kobieta nie jest taka zła, bo mogła już dawno Puppę wyrzucić i co kto by jej zrobił. Także nie czepiajmy się byle czego.. Przepraszam :oops: Poniosło mnie. Ale sama przyznaj, że ludzie czasem nadmiarem opieki robią sobie z psa zabawkę. Znam dwie kobiety, które codziennie swoje dwie suczki myły i perfumowały :angryy: a o spuszczeniu ze smyczy mowy nie było "żeby się nie pobrudziły i nie zginęły". Wątpliwe szczęście dla psa. Szczególnie to perfumowanie. Quote
Rodzice Maciusia :) Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 wiem wiem, ludzie przesadzają w obie strony! Ze skrajności w skrajność. A za Pupucha trzymam kciuki, oby już było mu tylko dobrze i najlepiej :) Quote
ala123 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 co u Pupila słychać? Mam nadzieję,że wszystko dobrze? Quote
wojtuś Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='ala123']co u Pupila słychać? Mam nadzieję,że wszystko dobrze?[/QUOTE] Wszystko, wszystko dobrze:) Jesteśmy z Pupilem, Panią Moniką, jej kuzynem- chyba na siebie skazani :D Dzisiaj byliśmy u Weta na szczepieniu p.wściekliźnie, za dwa dni odrobaczanie i za miesiąc jedziemy na kolejne szczepienie p.wirusom. Pupil wygląda okazale, jest już trochę spokojniejszy - nie taki szalony jak na początku, choć dalej radosny, stale sie mu buzia śmieje, z kotkiem już zgoda - nawet do niego skuczy ale kotek to staruszek 17 letni i tylko popatruje na Pupila grzecznie leżąc na fotelu:) Jak wychodzimy z klatki Pupil od razu szuka mojego autka, bo wie że będzie ...wycieczka, pamięta.. od naszej pierwszej jazdy:) Obiecuję, że następnym razem porobię zdjęcia i pokażę Pupila, troszkę przytył i o 1/4 powinien sie odchudzić - powiedział Pan Dr Bakowski:), ale wg mnie tak troszkę ...to wystarczy:D Kochani pozdrawiam:) Quote
ala123 Posted December 9, 2011 Posted December 9, 2011 [quote name='wojtuś']Wszystko, wszystko dobrze:) Jesteśmy z Pupilem, Panią Moniką, jej kuzynem- chyba na siebie skazani :D Dzisiaj byliśmy u Weta na szczepieniu p.wściekliźnie, za dwa dni odrobaczanie i za miesiąc jedziemy na kolejne szczepienie p.wirusom. Pupil wygląda okazale, jest już trochę spokojniejszy - nie taki szalony jak na początku, choć dalej radosny, stale sie mu buzia śmieje, z kotkiem już zgoda - nawet do niego skuczy ale kotek to staruszek 17 letni i tylko popatruje na Pupila grzecznie leżąc na fotelu:) Jak wychodzimy z klatki Pupil od razu szuka mojego autka, bo wie że będzie ...wycieczka, pamięta.. od naszej pierwszej jazdy:) Obiecuję, że następnym razem porobię zdjęcia i pokażę Pupila, troszkę przytył i o 1/4 powinien sie odchudzić - powiedział Pan Dr Bakowski:), ale wg mnie tak troszkę ...to wystarczy:D Kochani pozdrawiam:)[/QUOTE] Ja również pozdrawiam:lol: Dobre wieści z Krakowa,tylko widzę,że pani Monika Ciebie nadal angażuje we wszystko ,co związane z Pupilem. Wiedziałam,że Pupil z kotem dogadają się:lol::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.